Zdaniem Intela przedstawiona w kwietniu bieżącego roku architektura Single-Chip Cloud Computer (SCC), która na początku miała umożliwić zbudowanie procesora złożonego z 48 rdzeni, jest w pełni skalowalna. "Mogę po prostu dokładać coraz więcej i więcej kolejnych rdzeni" - stwierdził jeden z twórców tego rozwiązania, Timothy Mattson. Jednocześnie dodaje, że przy liczbie rdzeni większej niż około tysiąc wydajność układu zacznie spadać z powodów problemów z komunikacją. Zbyt duże "zamieszanie" spowodowałoby straty w szybkości działania.
Architektura Intela zapewnia wszystkim rdzeniom procesora taki sam dostęp do pamięci podręcznej. Jest to technika znana pod nazwą spójności cache. Niestety, kiedy chcemy, aby na procesor składały się setki rdzeni, pojawia się pewien problem - tak zwana ściana spójności. Gdy dokładamy kolejne rdzenie, połączenia stają się coraz bardziej skomplikowane, aż dochodzimy do miejsca, w którym dołożenie następnej jednostki wykonawczej przyniesie więcej szkód niż korzyści. Intel pokazał, że zawsze jest jednak jakieś rozwiązanie.
Postanowiono zrezygnować ze spójności na rzecz wbudowania w każdą parę rdzeni dodatkowego miejsca na przesył danych oraz zintegrowanego routera. Dzięki temu mogłoby ze sobą współpracować nawet wspomniane 1000 rdzeni. Prototypowe CPU są tworzone już od przeszło roku. Jednak na razie są to tylko testy samej techniki połączeń. Nie jest istotna wydajność układu, dlatego dla uproszczenia naukowcy wykorzystują na razie rdzenie Pentium zaprojektowane jeszcze w 1994 roku.
48-rdzeniowy procesor SCC
Badania mają cele czysto naukowe. Mattson zastrzegł, że ta technologia nie znajduje się żadnych, nawet najdalszych planach produkcyjnych Intel. Zapewne nigdy nie wyjdzie ona z pracowni, jednak - jak każdy nowy pomysł - będzie ona mogła mieć wpływ na sposób projektowania przyszłych jednostek CPU.
Źródło: PCWorld, Intel (pdf)