Wstęp, dane techniczne
Razer to firma, którą zna prawdopodobnie każdy gracz na świecie. Utożsamiana dotąd z bardzo dobrej jakości myszkami komputerowymi i podkładkami powoli wkracza również na mniej znane sobie tereny chcąc mocniej zaakcentować obecność swojej marki na rynku akcesoriów dla graczy. Na łamach serwisu opisywałem już pierwsze klawiatury dla graczy Razer’a i choć ich testy wykazały, że brakuje im sporo do doskonałości, to jednak mogą one zwiastować rychłe pojawienie się naprawdę dobrych produktów z tej kategorii.
Oprócz klawiatur Razer zainteresował się również segmentem słuchawek dla graczy. Jak na razie na polskim rynku dostępne są jedynie cztery modele – Barracuda HP-1, ProTone m100, ProTone m250 oraz Piranha, lecz już za chwile (do końca tego roku) pojawią się również przenośne Moray i arcyciekawie zapowiadające się Razer Megalodon. To chyba wystarczający powód, aby przyjrzeć się bliżej tej całkiem prężnie rozwijającej się nowej „gałęzi” urządzeń Razer’a.
Na pierwszy ogień postanowiliśmy wystawić może nie najnowsze, ale zbierające niesamowicie pochlebne recenzje słuchawki Razer Piranha. Czy faktycznie są tak dobre? Czy i jak sprawdzają się w grach? O tym wszystkim przeczytacie poniżej.
Wygląd
Razer przyzwyczaił już nas do dość nietypowej stylistyki swoich produktów, dziwnych nazw powiązanych z różnymi gatunkami zwierząt i co najważniejsze - bardzo dobrej jakości swoich wyrobów. Piranha nie odbiega od tego wzorca zachowując wszystkie cechy typowego przedstawiciela rodziny Razer’a. Nowe słuchawki otrzymały więc „drapieżny” wygląd i nazwę ryby będącej postrachem Amazonki - Piranii.
Dane techniczne
| Pasmo przenoszenia | 18 – 22kHz |
| Impedancja głośników | 32 Ohm |
| Dynamika głośników | 114 dB |
| Średnica słuchawek | 6 cm |
| Wysokość pałąka | 15,5 cm 18 cm - po wysunięciu boków |
| Długość kabla | 310 cm |
| Mikrofon wielokierunkowy | |
| Pasmo przenoszenia | 80 – 15kHz |
| Czułość mikrofonu | 38 dB |
| Impedancja | 2 kOhms |
| Długość pałąka mikrofonu | 13 cm |
Konstrukcja słuchawek
Razer Piranha to słuchawki o konstrukcji półotwartej, a więc takiej w której ucho jest tylko częściowo zasłonięte. Mimo to, dzięki całkiem niezłej budowie, zapewniają skuteczną izolacje od dźwięków otoczenia.
Miękkie, gąbkowate poduszki wykończone zostały cienką powłoką skaju i osadzone w plastikowych obudowach, w których symetrycznie umieszczono po 12 otworów. Całość wygląda bardzo porządnie i zapewnia wystarczający komfort podczas eksploatacji Piranii (w każdym razie w początkowym okresie).
Słuchawki przymocowano do masywnie wyglądającego, regulowanego pałąka, którego szczyt od wewnątrz wysadzony został ok. 4mm warstwą gąbki. Ma ona, w zamierzeniach twórców gwarantować wygodę podczas długich sesji w ulubione gry.
Nie całkiem jednak to rozwiązanie sprawdza się „w praniu”. Okazuje się, że pałąk zbyt mocno naciska na uszy co powoduje z kolei takie jego wygięcie, że po pewnym czasie zaczynamy odczuwać lekkie, ale dość uciążliwe wciskanie się w głowę. W każdym razie takie są moje wrażenia. Być może ktoś o bujniejszej fryzurze zupełnie nie zwróci na to uwagi.
Problem zbyt mocnego nacisku na uszy dotyczyć może już wszystkich i bardzo obniża komfort użytkowania Piranii. Co prawda w sieci można znaleźć sposoby jak poradzić sobie z tą niedogodnością (np. rozgięcie pałąka poprzez pozostawienie słuchawek na noc na obudowie komputera), to jednak nie zmienia to faktu, że konstruktorzy nie pomyśleli o tak zasadniczej kwestii jaką jest wygoda tak wymagającego użytkownika, jakim bez wątpienia jest zapalony gracz.
Pilot i mikrofon
Na zewnętrznej części pałąka, w miejscach przytwierdzenia słuchawek, znalazły się podświetlone niebieskim światłem logotypy firmy Razer - trzy splecione węże. Lewa, większa wypustka zapewnia oparcie dla wielokierunkowego mikrofonu, który można opuszczać i podnosić wedle potrzeby. Co ciekawe, większa część ramienia mikrofonu wykonana została z gumy, co pozwala na dowolne jego kształtowanie.
Ostatnią rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę jest kabel. Wychodzi on z lewej, dolnej części pałąka i otulony jest plecionką, która mimo swojej gęstej struktury zachowuje dużą elastyczność. Na kablu, w odległości 75 centymetrów od jego wyjścia ze słuchawek umieszczono pilota, na którym również znalazło się podświetlone na niebiesko logo Razer’a.
Pilot wyposażony jest z klips umożliwiający przypięcie do paska lub koszuli. Pokrętło głośności i wyłącznik mikrofonu zlokalizowane są na bokach pilota, dając do nich swobodny dostęp. Niestety, nie zostały one w żaden sposób opisane, więc sprawdzenie ich funkcji (np. uruchomienia bądź wyłączenia mikrofonu) odbywa się metodą prób i błędów.
Długość kabla wynosi 310 cm, przy czym 85 cm przed jego końcem traci on materiałową osłonę i rozwidla się na trzy osobne, cienkie kabelki. Dwa zakończone mini-jack’ami - jeden do obsługi mikrofonu, drugi do dźwięku – oba odpowiednio oznakowane kolorystycznie i właściwymi symbolami, oraz jeden wtykiem USB. Zadaniem tego ostatniego jest dostarczanie zasilania niezbędnego do podświetlania.
Choć samo rozwidlenie kabli nie wydaje się być całkowicie chybionym pomysłem, to jednak jakość jego wykonania pozostawia wiele do życzenia - nie dość, że owe trzy kabelki osłonięte są jedynie gumą to jeszcze zakończone zostały malutkimi wtyczkami, których łączenie jest raczej mizerne. Nie radzę więc testować ich wytrzymałości.
Wrażenia odsłuchowe. Podsumowanie
Słuchawki testowane były przy wykorzystaniu karty dźwiękowej Creative Sound Blaster X–Fi Xtreme Music
Razer Piranha to produkt przeznaczony przede wszystkim dla graczy i jako taki winien odznaczać się większą dynamiką i energią przekazu dźwięku niż standardowe słuchawki. Chodzi o to, aby potęgować wrażenia płynące z gry. Testując słuchawki nie sposób nie zauważyć bardzo mocno zaakcentowanych basów, które ożywiają scenę dźwiękową. O ile jednak takie cechy słuchawek sprawdzają się podczas rozgrywek, o tyle nie zawsze idą w parze z prawidłowym odzwierciedlaniem dźwięku w trakcie słuchania muzyki czy oglądania filmu na DVD.
O dziwo Pirania radzi sobie nadspodziewanie dobrze we wszystkich zastosowaniach multimedialnych. Dzieje się tak dlatego, iż mocne basy nie zakrywają całkowicie średnich i wysokich tonów dzięki czemu paleta słyszanych dźwięków jest bogatsza i żywsza. Pirania w tych kategoriach spisuje się wyjątkowo dobrze, choć można mieć pewne zastrzeżenia do lekkiego trzeszczenia niskich tonów przy najwyższej ustawionej głośności dźwięku.
Przejdźmy jednak do gier. Za środowisko testowe posłużyły nam dwie gry: Call of Duty 4 (PC) oraz Mass Effect (PC). Pierwsza z nich należąca do gatunku gier akcji odznacza się dużą dynamiką dźwięków. Atakują nas z każdej strony eksplozje, strzały z różnych rodzajów broni, komunikaty głosowe współtowarzyszy. Muszą być dobrze słyszalne dla możliwości właściwego określenia pozycji zajmowanej przez przeciwnika. Przy takim nagromadzeniu dźwięków każdy wręcz mocniejszy akcent może zagłuszyć pozostałe elementy psując tym samym zabawę. Słuchawki Pirania radzą sobie z tym zadaniem wyjątkowo dobrze, oddając nam do dyspozycji duże spektrum dźwiękowe.
Przy okazji testów CoD4 sprawdziłem również jakość mikrofonu zamontowanego w Piranii. Okazuje się, że zbiera dźwięk wyjątkowo dobrze. Niestety, czasami wręcz za dobrze wyłapując również dźwięki otoczenia co skutkuje tym, że podczas gwałtowniejszych rozgrywek do moich kolegów z drużyny dochodził nie tylko mój głos, ale także klik myszy czy gwałtowniejsza akcja palców na klawiaturze.
Dodatkowo przetestowałem mikrofon również w komunikatorze Skype, gdzie efekt był niemalże identyczny.
W grze Mass Efekt, scena dźwiękowa nie jest aż tak bogata choć zdarzają się momenty, w których pojawiają się bardziej złożone brzmienia. W takich przypadkach Razer Piranha również nie zawodzi nie tłumiąc tonów średnich czy wysokich.
Podsumowanie
Razer Piranha to produkt łączący świetne wykonanie z niezłymi możliwościami. Pomimo specyficznego przeznaczenia i bardziej basowej charakterystyki brzmienia, słuchawki zachowują wszechstronność zastosowania.
Niestety nie jest to urządzenie doskonałe, a główną jego wadą jest niewygodny, mocno uciskający na uszy pałąk. Przy gąbkowej wyściółce elementów leżących na uszach, niedociągnięcie konstrukcyjne powodowało narastający dyskomfort.
Razer Piranha to bardzo dobry wybór w swojej klasie cenowej. Gracze, którzy cenią sobie taki sposób odbioru dźwięku i zdecydują się na zakup tych słuchawek, nie będą zawiedzeni, o ile są świadomi ograniczeń tego produktu i nie mają zbyt wygórowanych wymagań w kwestii komfortu.
- orientacyjna cena słuchawek w chwili publikacji testu: do 180 zł