Model MC820 Tuck to przykład składanych słuchawek z mikrofonem. Zaraz, zaraz? Składane i z mikrofonem? Dla kogo coś takiego? Przecież przy słuchaniu muzyki gdzieś na zewnątrz mikrofon musi wyglądać idiotycznie i do tego pewnie przeszkadza... Otóż nie! Pierwszą rzeczą jaka rzuciła mi się w oczy to coś co właśnie rzucać się w oczy nie powinno: schowany mikrofon. chowa się on w obudowie prawej słuchawki. Mała rzecz a cieszy (i nie przeszkadza gdy nie trzeba). Co do wykonania nie mogę się za bardzo czepić biorąc pod uwagę cenę słuchawek (około 60zł). Materiał nauszników skórę udaje równie nieudolnie co działacze PZPN uczciwych ludzi. Reszta już jest niezła. Pałąk wygląda średnio solidnie ale to składana konstrukcja. Nauszniki są duże i dosyć dobrze przylegają.
A jak to gra? No właśnie to jest przyczyna mojej recenzji. Wśród słuchawek w tak niskiej cenie (sam posiadam "nieco" droższy model z aktywną redukcją szumów) nie spotkałem się z lepszym headset'em. Prawda, mogłyby mieć milszy w dotyku materiał nauszników ale ich brzmienie nadrabia. Dźwięk nie jest zaszumiony, nic nie skrzypi, tony średnie i wysokie ładnie, a basy... (tak tak - basy w słuchawkach za 60zł!) nie są może mocne ale słychać je na tyle wyraźnie, że od razu widać, że producent nie oszczędzał na samych membranach. Spogladam na pudełko i co widzę? "Membrany neodymowe" - cóż - jeszcze nie tak dawno byłby to niemal high-class jak na typowy zestaw z mikrofonem.
Jak ocenić słuchawki Mode-com MC820 Tuck? Myślę, że biorąc pod uwagę ich cenę i funkcjonalność ocena powinna być wysoka. Z drugiej strony ich wykonanie (pałąk, materiał) ujawnia, że ich producent to co najwyżej średniak w branży. Ale co by nie mówić na polu słuchawek Mode-com to proatycznie debiutant. A ten debiut moim zdaniem jest na prawdę udany. Pewne solidne 4.
Reasumując: świetne słuchawki jak na swoją - niewielką przecież cenę.