Pokrowiec ma jednak pewną poważną wadę - choć umożliwia swobodne dzwonienie bez ryzyka utraty zasięgu, specyfika jego konstrukcji polega na tym, że nie przylega zbyt mocno do urządzenia. W efekcie pomiędzy telefon a pokrowiec dostaje się kurz, piasek i inne drobiny.
O ile ekran iPhone'a jest bardzo wytrzymały na wszelkie uderzenia i zarysowania, nie można powiedzieć tego o całej reszcie urządzenia. Efekt jest taki, że osoby używające pokrowca od dłuższego czasu zaczynają dostrzegać, iż ich telefon staje się coraz bardziej zniszczony.
W chwili obecnej problem jest znany Apple. Firma zaczęła wycofywać feralne osłaniacze z oferty swoich sklepów. Pomimo wszystkich problemów związanych z niedoskonałością nowej wersji iPhone, koroporacja Steve'a Jobsa w minionym kwartale uzyskała rekordowy wynik na rynku mobilności, sprzedając ponad 14 milionów egzemplarzy urządzenia. Nie przeszkodziła w tym nawet rewolucyjna passa bardzo konkurencyjnego na rynku USA BlackBerry.
Źródło: Ars Technica