Świetnie wyposażone smartfony, sprzęt smart home czy telewizory z funkcjami smart nikogo dziś nie dziwią. Inteligentna lodówka dotąd wzbudzała jednak u mnie mieszane uczucia. Gdy poznałem możliwości najnowszych lodówek Samsung Bespoke, zmieniłem zdanie. Chcę to mieć - smart lodówka ma więcej sensu, niż myślałem.
Po co w lodówce kamera i sztuczna inteligencja?
Nowe lodówki Samsung Bespoke dostaną ciekawe funkcje. Bazują na wykorzystaniu kamery i technologii rozpoznawania jedzenia (AI Vision Inside). Lodówka sama będzie w stanie zidentyfikować, co znajduje się w jej wnętrzu.
System ma rozpoznawać 37 produktów, przede wszystkim różne rodzaje owoców i warzyw. Każdorazowe wyciąganie lub wkładanie czegoś do lodówki sprawia, że kamera umieszczona nad drzwiami zapisuje daną czynność.
WIDEO
Smart lodówki Samsunga będą więc stale monitorować poziom zapasów żywności. Następnie możemy podglądać (np. z poziomu smartfona lub na panelu lodówki), jakie produkty powinniśmy kupić. W USA możliwe jest też zamawianie zakupów przy użyciu aplikacji Instacart, która wykorzystuje dane z lodówki. Możemy też ręcznie uzupełnić listę zakupów, korzystając z aplikacji Samsung Food.
Nowe lodówki Samsung Bespoke już w drodze
Pierwsze modele z funkcją AI Vision Inside trafią na rynek jeszcze w 2025 roku. Mowa m.in. o lodówce z 9-calowym ekranem dotykowym, a także o urządzeniu Samsung AI Family Hub+ z 32-calowym wyświetlaczem.
Musimy poczekać jednak na pierwsze testy smart lodówek. Dopiero wtedy dowiemy się, czy w praktyce opcja rozpoznawania produktów działa tak, jak zapowiada Samsung. Być może w późniejszych wersjach pojawią się kolejne ulepszenia, np. rozpoznawanie, czy produkt jest świeży lub czy nie kończy się data ważności jedzenia.