Smartphone Honey Stick: co zrobi Amerykanin gdy znajdzie smartfona?

Zawsze zabezpieczaj smartfona gdyż okazja czyni złodzieja

Karol Żebruń

Odpowiedź na bezpośrednio zadane pytanie „Co zrobiłbyś gdybyś znalazł smartfona?” niekoniecznie musi być jednoznaczna. Z tego powodu Symantec postanowił znaleźć na nie odpowiedź, obserwując zachowanie przypadkowych znalazców smartfonów, nieświadomych udziału w badaniu.News specjalnie został tak zatytułowany, gdyż badania Symanteca pod nazwą „Smartphone Honey Stick” zostały przeprowadzone w różnych miejscowościach w Stanach Zjednoczonych. Dyskusję nad tym, czy u nas ludzie zachowywaliby się podobnie, pozostawiamy Wam.Najlepszy uczestnik badania rynku to taki, który nie wie, że bierze udział w badaniu. Możliwe jest to dzięki rozwiniętym technikom śledzenia urządzeń mobilnych i monitorowania aktywności urządzenia i uruchamianych na nim aplikacji.Symantec zagrał w tym badaniu wyjątkowo nieroztropnego użytkownika smartfona. Nie tylko "zgubił" 50 urządzeń, ale na dodatek w żaden sposób ich nie zabezpieczył, a w pamięci umieścił aplikacje i pliki o kuszących nazwach - Business Data, Saved Passwords, HR Salaries, Private Pix itd. Typów danych było kilkanaście, tak, aby mieć jak najszerszy obraz aktywności znalazców.„Zgubione” smartfony leżały w różnych miejscach w dużych miastach - Nowym Jorku, Los Angeles, San Francisco, Waszyngtonie i Ottawie. Miały w pełni naładowany akumulator, brak ekranu blokady i bardzo łatwo dostępne informacje o właścicielu.Wystarczyło tylko czekać, aż zgubiony smartfon zostanie podniesiony przez przypadkowego znalazcę i czekać na to co zrobi. Okazuje się, że przed pokusą zajrzenia do poufnych informacji w smartfonie udało się obronić tylko niewielkiej liczbie znalazców. Nawet tych, którzy potem zdecydowali się na zwrot smartfona właścicielowi.Z badania płynie jeszcze jedna nauka. Nawet jeśli smartfon zostanie nam zwrócony, to musimy się liczyć z tym, że „uczciwy” znalazca szperał nie tylko w tych danych, które pomogły nawiązać kontakt (np. liście połączeń), ale również w poufnych informacjach, do których z zasady nie powinno być dostępu.Historia jednej ze zgubUzyskane statystyki można uznać za dolny próg. Część znalezionych urządzeń mogła być poza zasięgiem Internetu w trakcie uzyskiwania dostępu do prywatnych danych.Poniżej kilka liczb, które obrazują nieciekawą rzeczywistość: 96% zgubionych smartfonów zostało uruchomionych przez znalazców w 89% urządzeń przeglądano dane i aplikacje personalne w 83% urządzeń zaglądano do danych o charakterze biznesowym w 70% przypadków znalazca zainteresował się wszelkimi treściami zgromadzonymi w pamięci 66% znalazców postanowiło spróbować zresetować dane logowania do urządzenia. tylko 50% znalazców nawiązało kontakt z właścicielem smartfona

Największe zainteresowanie wzbudzały znajdujące się w pamięci zdjęcia (72% urządzeń) oraz lista kontaktów (76%). Dostęp do listy kontaktów można usprawiedliwić próbą nawiązania kontaktu, ale liczba zwrotów każe nam sądzić, że nie zawsze takimi motywami kierują się znalazcy.Wniosek z badań jest w zasadzie oczywisty, ale właśnie takie rzeczy trzeba sobie do bólu powtarzać. Starajmy się nie zgubić smartfona, zabezpieczajmy poufne dane, a jeśli już stanie się najgorsze, a nawet prawie najgorsze, bo smartfon jakimś cudem do nas wróci, nie liczmy na to, że znalazca był w 100% uczciwy. Oczywiście takie stwierdzenie może urazić osoby, które nigdy by nie posunęły się do wykorzystania poufnych danych, ale któż z nas nie jest ciekaw...Pamiętajcie, jeśli na waszej drodze pojawi się samotny smartfon, być może to Symantec sprawdza waszą uczciwość.Więcej o smartfonach i związanych z nimi badaniami: Badania: na co nabieramy się w sieci? Pisanie SMS-ów groźniejsze niż jazda po alkoholu Najlepsze smartfony marzec/kwiecień Smartfony TOP10 - luty/marzec 2012 Na luzie: jak nie przemycać iPhone'ów

Źródło: Symantec

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY