Śmierć w The Old Republic

Producent Star Wars: The Old Republic wypowiada się na temat "kary za śmierć" w nadchodzącym MMO BioWare.

W dzisiejszych, trudnych dla gier MMORPG czasach, tylko największe marki i najwięksi producenci mogą liczyć na uznanie graczy i comiesięczne opłacanie abonamentu. Nic dziwnego, że coraz mniej wydawców decyduje się wykładać pieniądze na stworzenie własnego wirtualnego świata. Jednak jeśli do niesamowitej fabuły Wojen Gwiezdnych dodamy specjalistów z BioWare, szybko okaże się, że na Star Wars: The Old Republic naprawdę warto czekać.

Co ważne, producenci gry niemal każdy aspekt rozgrywki konsultują z fanami gier MMO, dokładnie wysłuchują ich uwag i dyskutują z nimi w najważniejszych kwestiach. Najnowszym przykładem tego podejścia jest wątek na forum Old Republic, w którym Damion Schubert z BioWare rozmawia z Internautami o... śmierci. Śmierci w Starej Republice rzecz jasna oraz karami z tym związanymi.

Image

Choć większość graczy domaga się w SWTOR większych niż w innych grach kar za śmierć z ręki wrogiego Sitha, Schubert stawia kilka ważnych argumentów przeciwko "dręczeniu" gracza. Wspomina między innymi, że srogie kary zmniejszają przyjemność z gry, hamują postępy, a nawet powodują, że projektanci świadomie upraszczają rozgrywkę, aby gracz tak często nie ginął i nie frustrował się zanadto. Cała dyskusja jest niezwykle interesująca i na pewno warto do niej zerknąć.

Profesjonalne podejście do fanów jeszcze przed wydaniem gry robi wrażenie. Trzymamy kciuki za BioWare i Old Republic, które wydane zostanie tylko i wyłącznie na PC. Kiedy? Tego jeszcze nie wiadomo.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY