SN 2024adtg należy do rzadkiej grupy tzw. superjasnych supernowych, czyli wybuchów zdecydowanie przewyższających blask "typowych" supernowych — nawet wielokrotnie, a bywa, że i ponad dziesięciokrotnie. Obiekt znajduje się miliardy lat świetlnych od Ziemi, a mimo tego jego sygnał był na tyle wyraźny, że naukowcy mogli śledzić zjawisko przez około 200 dni, zanim zaczęło stopniowo tracić jasność.
Badacze zwracają uwagę, że o niezwykłej mocy SN 2024adtg zadecydowało współdziałanie dwóch procesów. Uliana Pylypenko z Uniwersytetu w Turku wyjaśniała, że kluczowe okazały się jednocześnie: obecność centralnego mechanizmu napędzającego eksplozję (np. szybko wirującego magnetara) oraz silna interakcja wyrzuconej materii z gazem znajdującym się w otoczeniu gwiazdy. To połączenie miało wynieść jasność i energię wybuchu na poziom spotykany wyjątkowo rzadko.
Analizy widmowe światła z eksplozji pokazały wyraźne ślady kolizji między materiałem wyrzuconym w trakcie wybuchu a wcześniej istniejącą warstwą gazu otaczającą gwiazdę. Jak jednak podkreśla współautor badań Tuomas Kangas, sama taka interakcja nie tłumaczyła pełnej skali zjawiska. Zauważał, że w przypadku supernowych bogatych w wodór nierzadko wystarcza duża ilość materii wokół gwiazdy, ale tu to wyjaśnienie okazało się niewystarczające.
Najciekawsza planeta okrążająca Słońce. Inne gwiazdy też takie mają
Dlatego naukowcy wskazują, że do "zasilenia" SN 2024adtg musiał dołączyć także centralny silnik, którym mógł być magnetar. To szczególny typ gwiazdy neutronowej: bardzo zwarty obiekt o masie większej niż Słońce i rozmiarach mniejszych niż miasto, za to o ekstremalnie silnym polu magnetycznym. Według opisów badaczy, gdyby magnetar znalazł się między Ziemią a Księżycem, jego pole mogłoby usunąć całą zapisaną magnetycznie informację na naszej planecie.
Zdarzenia takie jak SN 2024adtg są dla astronomów szczególnie cenne, bo pomagają porządkować wiedzę o tym, jak powstają, żyją i umierają masywne gwiazdy. Pylypenko zwracała uwagę, że badania supernowych przekładają się na wiele działów astronomii, a rozpoznanie mechanizmów stojących za wyjątkowo jasnymi i rzadkimi eksplozjami może podsunąć nowe scenariusze dotyczące pochodzenia tych gwiazd i ich ewolucji.
Superjasne supernowe wiążą się zwykle z gwiazdami młodymi, bardzo masywnymi i chemicznie "prostszymi", czyli uboższymi w ciężkie pierwiastki. Z tego powodu takie wybuchy mogą przypominać eksplozje zachodzące na początku istnienia Wszechświata, gdy gwiazdy bywały większe, a ich skład chemiczny różnił się od dzisiejszego. Lepsze zrozumienie podobnych zjawisk może więc przybliżać naukowców do rekonstrukcji pierwszych etapów ewolucji galaktyk i całego kosmosu.