Pełnoklatkowe bezlusterkowce to strzał w 10, który uratował dział foto Sony

Ostatni wzrost popularności bezlusterkowców to w sporej mierze zasługa pełnoklatkowych aparatów Sony A7

Karol Żebruń
Sony A7S II

Analiza ostatnich kilku lat w branży bezlusterkowców, a szczególnie przegląd postępów Sony w produkcji i sprzedaży tych aparatów, prowadzi do jednego wniosku. Wprowadzenie serii pełnoklatkowych bezlusterkowców Sony A7, które było poprzedzone kompaktem RX1, był strzałem w dziesiątkę. Nie tylko przyniosło, i przynosi coraz więcej zysków, ale prawdopodobnie pomogło uniknąć poważnych problemów sekcji foto.

Zapewne nie tylko same aparaty przyczyniły się do tego sukcesu, ale również fakt iż w chwili wprowadzania na rynek, w segmencie produktowym jaki okupuje seria Sony A7, nie było żadnej konkurencji. Wszyscy, nie wyłączając Sony, koncentrowali się na aparatach z matrycami co najwyżej APS-C. Jak wiemy Fujifilm deklaruje, że nie myśli o pełnoklatkowym rynku, ale być może się złamie.

Tak wyglądały udziały w rynku aparatów z wymienną optyką w 2014 roku

Z kolei Samsung wszedł na rynek bardzo zaawansowanych aparatów bezlusterkowych dopiero rok temu wraz z premierą modelu NX1. Po roku obecności na rynku i kilku aktualizacjach firmware, można powiedzieć z całą odpowiedzialnością, że jest to świetny aparat, ale z sensorem tylko APS-C.

A jednak, coś nie zadziałało dobrze w trybikach maszyny marketingowej i NX1 nie zdobył oczekiwanej popularności w Europie. Wyniki sprzedaży okazały się na tyle niezadowalające, że Samsung zdecydował wycofać się (przynajmniej tymczasowo) ze sprzedaży aparatów w wielu krajach naszego regionu. I to nie tylko modelu NX1 (w Polsce w ogóle nie pojawił się w oficjalnych kanałach sprzedażowych), ale wszystkich aparatów cyfrowych.

By może to tylko próba reorganizacji, bo nie wygląda na to by dział foto Samsunga miał przestać istnieć - w końcu na CES 2016 szykowana jest spora premiera.

Tymczasem Sony, w ciągu ostatnich dwóch lat zwiększyło udziały na rynku pełnoklatkowych aparatów systemowych o 400% w Niemczech i 600% w Stanach Zjednoczonych. Dla przypomnienia, Niemcy to jeden z rynków, z których Samsung właśnie się wycofał.

Rynek bezlusterkowców nadal rośnie. W porównaniu z 2012 rokiem, w Stanach Zjednoczonych jest on o 80% większy, a w Niemczech nawet o 150% (szacunki dotyczące 2015 roku). Prędzej czy później do wyścigu w segmencie pełnoklatkowych bezlusterkowców, dołączy Canon, Nikon, a być może Fujifilm i, w co nadal wierzę, Samsung.

Nie zaskakuje zatem to co powiedział Shigeki Ishizuka, który odpowiada za segment produktów do rejestrowania obrazu. Uważa on, że Sony musi stale usprawniać swoje produkty, by być konkurencyjnym i nie dać się wyrugować z branży. To właśnie te obawy zadecydowały o wprowadzeniu w 2013 roku modelu A7.

Źródło: sonyalpharumors, inf. własna

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY