Nowe PSP nadchodzi
27 stycznia na specjalnej konferencji prasowej Kaz Hirai, dyrektor generalny Sony Computer Entrtainment, oficjalnie zaprezentował nową przenośną konsolę. Mowa o NGP, czyli Next Generation Portable. Wszystkich zaskoczonych dziwną nazwą następcy PSP uspokajamy - według informacji prasowych to tylko oznaczenie kodowe.
Stary, dobry wygląd
Na pierwszy rzut oka nowa konsola Sony niewiele różni się od swojej poprzedniczki. Konstrukcja NGP przypomina jednak bardziej klasyczny model Plastation Portable (choćby PSP-3000) niż ostatnie jej wcielenie. Jak widać koncepcja designu PSP Go zupełnie się nie sprawdziła.
Wśród ujawnionych informacji dotyczących konsoli znalazły się prawdopodobne jej wymiary. To 182 x 18,6 x 83,5 mm (szerokość x wysokość x głębokość). Dla porównania wymiary PSP-3000 wynosiły odpowiednio 169,4 x 18,6 x 71,4 mm. Wagi NGP jeszcze nie znamy.
Ukryta moc
Wykonany w technologii 45 nm czterordzeniowy procesor ARM Cortex-A9 (układ System-on-Chip) jest pierwszym zwiastunem wielkich zmian w konstrukcji nowej konsolki. Sony niestety nie zdradza szczegółowych informacji technicznych na wykorzystanych podzespołów. Wiemy jednak, że procesor NGP korzysta z 32-bitowej architektury, a każdy z jego rdzeni taktowany jest zegarem o częstotliwości około 1,5 GHz (wg specyfikacji maksimum to 2 GHz). Taka wydajność ma wystarczyć do płynnego generowanie obrazu wideo w rozdzielczości 1080p przy zachowaniu 30 klatek na sekundę.
NGP może pochwalić się również układem graficznym PowerVR SGX543MP4+. Ten ma 4 rdzenie graficzne, a każdy z nich to 4 jednostki USSE2 (Universal Scalable Shader Engine, czyli skalowalny silnik jednostek cieniujących). W sumie daje to 16 jednostek USSE2. Jeśli Sony zdecyduje się na taktowanie 200 MHz, to prawdopodobne wydaje się osiągniecie przez ten układ graficzny 133 milionów polygonów na sekundę. To daje 4-krotny skok w porównaniu do poprzedniego PSP.
Zobaczysz więcej i lepiej
Sporą ciekawostką jest 5-calowy dotykowy ekran OLED. Zapewni nie tylko świetną paletę barw (16 milionów kolorów), ale również wyjątkową, jak na konsole przenośne, rozdzielczość 960 x 544 pikseli. To 4-krotnie więcej niż poprzednie PSP.
Choć technologia OLED oznacza super żywe kolory i mniejsze zużycie prądu, to dla zwykłego gracza może być także źródłem problemów. NGP to konsola przenośna, z założenia więc powinna działać wszędzie gdzie ją zabierzemy. Pytanie jak OLED-owy ekran będzie zachowywać się w pogodny dzień, przy mocniejszym świetle i co z rzekomo niską odpornością na promieniowanie UV? Mamy nadzieję, że Sony wie co robi i poradzi sobie z takimi problemami.
Wreszcie dwa manipulatory
Jedną z największych nowości NGP jest dodanie drugiej gałki analogowej. Choć może wydawać się to kosmetyczną zmianą, warto wiedzieć, że o to rozwiązanie od paru dobrych lat modliło się wielu miłośników przenośnej rozrywki. Wreszcie możliwa stała się bezproblemowa zabawa we wszelkiej maści strzelaniny FPS.
Oczywiście jak przystało na nowy przenośny sprzęt do gry, w NGP znalazło się miejsce na dwie kamerki: jedną umieszczoną z przodu, a drugą z tyłu konsoli. Oprócz tego mamy wbudowany mikrofon i głośniczki stereo znajdujące się po obu stronach ekranu, tuż obok analogowych manipulatorów.
Nowa konsola obsługuje Wi-Fi (802.11b/g/n) czy też Bluetooth 2.1+EDR (A2DP/AVRCP/HSP). O dziwo, w specyfikacji sprzętowej Next Generation Portable znalazł się również modem 3G. Nie będzie on jednak dostępny we wszystkich modelach. Oznaczać to może, że trafi tylko do tych krajów, w których Sony wynegocjuje odpowiednie warunki z operatorami komórkowymi. Rozmowy są już ponoć w toku. Co istotne Sony cały czas utrzymuje, że NGP nie ma zastąpić telefonu.
Niczym Playstation Move
Moda na sterowanie grami przy pomocy ruchu zatacza coraz szersze kręgi. Trudno się więc dziwić, że NGP wyposażone zostało w czujniki ruchu. Zgodnie ze specyfikacją techniczną Sony wyposażyło konsolę w trzyosiowy żyroskop, trzyosiowy akcelerometr i trzyosiowy elektroniczny kompas. Nie mogło też zabraknąć wbudowanego GPS-a. Wiadomo już, że tym razem Sony mocno stawia na geolokacje i rozszerzoną rzeczywistość, która nie tylko połączy posiadaczy NGP w jedną społeczność, ale również pozwoli na całkowicie nowy wymiar zabawy. Dla przykładu w grze Hot Shots Golf do sterowania kamerą możemy wykorzystać żyroskopy konsoli.
Podotykaj swoją konsolę
Od jakiegoś czasu w sieci krążyły pogłoski o wyposażeniu PSP2 w dwa touchpady. Informacja ta okazała się prawdziwa, bo oprócz dotykowego ekranu OLED konsolka ma multi-dotykowy panel umieszczony na tylnej części obudowy. Dzięki niemu możliwe stanie się wprowadzenie zupełnie nowego rodzaju sterowania na konsolach przenośnych, a przynajmniej tak przekonuje Sony.
Wspinanie się po linie czy przesuwanie przedmiotów smyrając palcami tył konsoli wygląda może intrygująco, ale i mało komfortowo. W momencie użycia palców z obu dłoni konsola spoczywa jedynie w uścisku naszych dłoni, a to wydaje się mało poręczne.
Czas na zmiany
Nowe PSP wprowadzi całkowicie nowy interfejs użytkownika nazwany LiveArea. Odejście od standardowego Cross Media Bar (XMB) wymuszone zostało najprawdopodobniej zmianą sposobu sterowania funkcjami konsoli. W LiveArea na dotykowym ekranie zobaczymy kolorowe ikonki, które będziemy mgli dowolnie przemieszczać, przeciągać czy łapać.
Poruszanie się po menu do złudzenia przypomina to, co oferują nowoczesne smartfony i tablety. W nowym interfejsie znajdzie się również miejsce na rankingi graczy, Playstation Store, komunikator i przeglądarkę internetową.
Zobacz w co grają inni
Wraz z nowym interfejsem w NGP pojawi się całkowicie nowa funkcjonalność. Dzięki aplikacji „Near” będziemy mogli w każdej chwili sprawdzić w co grają znajdujący się w naszym pobliżu inni użytkownicy nowego PSP. Co więcej, „Near” cały czas śledzi pozycje naszej konsoli i na tej podstawie tworzy mapę miejsc, które odwiedziliśmy. Te informacje pozwalają później wygenerować odpowiedni ranking najpopularniejszych gier w danej lokacji. Brzmi ciekawie, prawda?
UMD umarło, czas na New Game Media
Sony zrezygnowało z napędu UMD, któremu nie udało się zdobyć popularności. Mimo tej porażki firma nadal pragnie eksperymentować z nowymi nośnikami danych. Dlatego też na potrzeby NGP stworzono „nowe medium gier” (New Game Media). Pod tą enigmatycznie brzmiącą nazwą kryją się specjalne karty flash, których maksymalna pojemność wynosić ma 16 GB. Pozwolą one nie tylko przenosić dane gry i dodatkowe treści, ale również zachowywać stany naszych gier. Nietypowy format kart ma ograniczyć piractwo, przynajmniej na starcie konsoli.
Jakby tego było mało już spekuluje się, że oprócz New Game Media następca PSP wykorzystywać będzie dodatkowe karty pamięci. Czy one też będą niestandardowe? Dowiemy się wkrótce.
Wsteczna kompatybilność
Konsola będzie kompatybilna wstecz z PSP - takie przynajmniej zapewnienia padły z ust dyrektora SCE, Kaza Hiraia. Jak na razie niewiadomo jednak w jaki sposób będzie można korzystać ze starszych gier na NGP. Prawdopodobnie zastosowany tu zostanie model znany z PlayStation 3.
Sony przebąkuje coś o wydaniu najlepszych tytułów PSP na nowych kartach pamięci. Możliwe również, że produkcje te dostępne będą w cyfrowej dystrybucji. Oznacza to jednak, że aby zagrać w posiadane przez nas gry ze starej konsoli ponownie będziemy musieli sięgnąć do portfeli.
Graj i ładuj, ładuj i graj
Sporą niewiadomą NGP jest bateria i jej żywotność. Zastosowana technologia i wszystkie dodatkowe wodotryski choćby w postaci czujników ruchowych, touchpada czy kilku standardów komunikacji bezprzewodowej rodzą pytania o długość mobilnej zabawy. Sony najwyraźniej zdaje sobie sprawę z wątpliwości graczy obawiających się zbyt częstej potrzeby ładowania konsoli.
Szef Sony Worldwide Studios, Shuhei Yoshida, w wywiadach udzielonych zagranicznym mediom zapewnił, że pomimo dobrego wyposażenia i ogromu możliwości żywotność akumulatora zastosowanego w NGP będzie porównywalna z pierwszym PSP. Może to więc oznaczać, że jednokrotne naładowanie baterii wystarczy na 4-5 godzin nieustannej zabawy. Oczywiście wszystko zależy od sposobu korzystania z konsoli.
Gry nowe i stare
Podczas konferencji prasowej Sony zaprezentowało pierwsze gry jakie trafią na półki sklepowe w momencie premiery NGP. Wśród przygotowywanych tytułów królują znane i lubiane marki z PlayStation 3. Są to Killzone, WipeOut, LittleBigPlanet, Resistance, Yakuza i Uncharted. Pokaz tego ostatniego wzbudził szczególny zachwyt zgromadzonych dzięki rewelacyjnej oprawie graficznej i niecodziennemu sterowaniu.
O dziwo na całkiem pokaźnej liście firm, które potwierdziły swoje wsparcie dla nowej konsoli Sony, nie ma Electronic Arts. Co więcej, jej przedstawiciele nie chcą w żaden sposób komentować tej kwestii. Czyżby gigant branży gier tak nisko oceniał możliwość sukcesu nowego PSP?
Bez trofeów ani rusz
Wzorem swojego największego konkurenta na rynku konsol Sony zapragnęło zaadoptować wymyślony dla PlayStation 3 system trofeów na potrzeby nowego wymiaru przenośnej rozrywki. W grach przeznaczonych na NGP znajdzie się więc także coś dla miłośników dodatkowych wyzwań. Ciekawe jednak czy trofea zdobyte podczas zabawy na następcy PSP będą mogły „zasilać” nasze główne konto na Playstation Network. Co jak co, ale Microsoft wprowadził taką funkcjonalność w telefonach z systemem Windows 7 Phone. Miejmy więc nadzieje, że i Sony pójdzie tą drogą.
Pobaw się grą na telefonie i NGP
Przy okazji oficjalnej prezentacji następcy PSP Sony zapowiedziało program Playstation Suite pozwalający na przeniesienie gier znanych z PlayStation na urządzania mobilne wyposażone w system Android (wersja 2.3 lub wyższa). Początkowo będą to najlepsze gry z klasycznego PS One. Ich jakość gwarantować ma specjalny program - Playstation Certified, który dodatkowo ma zapewnić graczom i producentom odpowiednie wsparcie. Dzięki temu możliwe stanie się tworzenie nowych, ciekawych projektów przeznaczonych na smartfony i tablety z Androidem.
Co to ma wspólnego z NGP? Otóż Sony oficjalnie zapowiedziało, że wszystkie nowe produkcje stworzone i wydane z myślą o urządzeniach mobilnych opartych na systemie Android będą współpracowały także z ich nową przenośną konsolą.
Cena pozostaje tajemnicą
NGP to kawał potężnego sprzętu. Nowoczesne technologie upchane w niewielkiej obudowie z OLED-owym ekranem oznaczają jednak wysoki koszt produkcji. Czy zostanie on w całości przerzucony na graczy?
Choć następca PSP prawdopodobnie zadebiutuje na światowych rynkach dopiero w okolicach grudnia, w sieci już trwa zażarta dyskusja jak głęboko będziemy musieli sięgnąć do portfeli, aby móc cieszyć się możliwościami NGP. Kaz Hirai ograniczył ostatnio ewentualne spekulacje stwierdzając, że z pewnością nie będzie to 599 dolarów. Ciekawe jednak czy cena nie będzie zbliżona do konsol stacjonarnych. A jak wy myślicie?