Stało się. Zaprezentowano pierwszą konsolę nowej generacji – Sony PlayStation 4.
To jakże ważne wydarzenie miało miejsce na konferencji w Nowym Jorku, o której wiedzieliśmy już od jakiegoś czasu. Co prawda niemal wszyscy przypuszczali, że zobaczymy następcę PlayStation 3, ale jednak podświadomie pojawiały się obawy, że Sony może zaprezentować coś zdecydowanie mniej oczekiwanego. Na szczęście tak się nie stało.
Ceremoni przewodniczył oczywiście Andrew House. Po kilku słowach wstępu bardzo szybko przeszedł on do konkretów w tym oczywiście do nowej konsoli. Na scenę zaproszony został główny jej projektant - Mark Cerny, który z nieukrywaną radością przedstawił to, nad czym pracował przez ostatnie lata.
Na pierwszy ogień poszła specyfikacja. Jak powiedziano, konsola wzorowana jest na architekturze PC. Zgodnie z wieloma przeciekami znalazł się w niej 8-rdzeniowy procesor X86 od AMD, wzmocniony, ale komputerowy układ graficzny, 8 GB pamięci RAM oraz oczywiście dysk twardy.
Potwierdziły się również liczne spekulacje na temat nowego kontrolera. DualShock 4 wyposażony został w m.in. touchpad, gniazdo słuchawkowe oraz czujnik, dzięki któremu konsola będzie mogła wiedzieć, jak daleko od niej znajduje się kontroler.
PlayStation 4 ma oferować również bogate funkcje społecznościowych. Celem producenta było to, aby bardzo łatwo można było dzielić się ze znajomym wszystkim, nawet rozgrywką. Po naciśnięciu jednego tylko przycisku („Share") inny gracz będzie mógł przejąć od nas aktualny stan gry i pomóc w przejściu danego etapu. Możliwe ma być również oglądanie rozgrywki znajomych.
Konsola będzie mogła pochwalić się również integracją ze smartfonami, tabletami i PS Vita. Przy pomocy tych właśnie urządzeń wykonywać będzie można pewne działania na konsoli.
Oczywiście nie zabrakło krótkiej prezentacji kilku gier powstających z myślą o PlayStation 4. Więcej na ich temat przedstawimy zapewne w osobnym newsie, ale warto odnotować, że zapowiedziano m.in. nową część serii Killzone.
Źródło: examiner, thenextweb