Można by podejrzewać, że z takim maleństwem trzeba się cackać jak z niemowlakiem. Nic bardziej mylnego. Kamerę zamknięto w tytanowej obudowie, która jest niezwykle wytrzymała i odporna na zarysowania, nie wspominając już o tym, że świetnie się prezentuje.
Wśród innych funkcji TG1 znajdziemy oprogramowanie służące do rozpoznawania twarzy, których ten skrzat jest w stanie zapamiętać aż 8, dziesięciokrotny zoom optyczny, 11 trybów scenerii, technologię stabilizacji obrazu Sony SteadyShot, możliwość wypalania dysków za jednym naciśnięciem palca i 2,7 calowy wyświetlacz. Sony podaje, że nowa kamera po jednorazowym naładowaniu baterii jest w stanie nagrywać obraz bez przerwy przez 95 minut. Nie pozostaje nic tylko kupić tani jak barszcz dolar i czekać na premierę tego cuda do maja.