Aparat cyfrowy Sony bez ekranu podglądu - zastąpi go wyświetlacz smartfona?

Jak poprawić jakość mobilnej fotografii cyfrowej zachowując jednocześnie mobilność. Sony ma ciekawy pomysł. Oddzielne moduły aparatów cyfrowych.

Karol Żebruń
Sony moduł cyfrowego aparatu smartfon

Plotka nawet nieprawdopodobna może mieć w sobie ziarno prawdy. A wokół plotek o wrześniowej premierze obiektywów z wbudowaną matrycą Sony, które można bezprzewodowo podłączyć do smartfona nie sposób przejść obojętnie. Zapewne już o tym słyszeliście i nie besztajcie nas za przypominanie, gdyż to już prawie fakty, a nie jedynie plotki. Wyciekły bowiem zdjęcia pokazujące produkt.

O pomyśle Sony dyskutuje się już od pewnego czasu. Niektórzy powątpiewają w sens i prawdziwość takiego rozwiązania inni zapewniają, że doniesienia o bliskiej premierze są pewne. O co chodzi?

O konstrukcję, która wygląda jak zwykły wymienny obiektyw do aparatu systemowego, ale zamiast bagnetu za tylną soczewką umieszczony jest jak najprawdziwszy sensor CMOS. W module mamy również procesor obrazu BIONZ i slot kart pamięci. Tym samym taki moduł jest prawie pełnoprawnym aparatem cyfrowym. Brakuje przede wszystkim ekranu podglądu. Jego rolę ma pełnić ekran smartfona. Komunikacja pomiędzy obiektywem z matrycą a smartfonem będzie odbywała się bezprzewodowo (Wi-Fi i NFC). Dzięki temu taki „obiektyw” można odłączyć od smartfona w dowolnej chwili bez zbytnich ceregieli.

Obiektywy dla smartfonów DSC-QX10 i DSC-QX100. Będą mocowane przy pomocy magnetycznego zatrzasku.

Pomysł może wydać się śmieszny, ale ma wiele zalet. Po pierwsze smartfon może pozostać tym, czym w naszych oczach stał się w ciągu ostatnich lat. Smukłą konstrukcją o niewielkiej wadze, ze sporym ekranem. Może być nawet wyposażony we własny aparat cyfrowy, który będziemy mogli wykorzystać w mniej wymagających sytuacjach. A gdy pojawi się konieczność zastosowania bardziej wyrafinowanej optyki i elektroniki, sięgniemy do kieszeni po dodatkowy obiektyw.

Na zdjęciu widać również smartfon. Czy to przypadkiem nie Sony Honami i1?

Zobaczymy prawdopodobnie dwie takie konstrukcje. Pierwsza z nich (DSC-QX10) miałaby bazować na sensorze z aparatu Sony Cyber-shot RX100 II i obiektywie Zeiss. Mowiąc inaczej byłby to sensor klasy 1", która stosowana jest również w systemie Nikon 1.

Drugi moduł cyfrówki (DSC-QX100) to bardziej kompaktowa konstrukcja z 10x zoomem, sensorem klasy 1/2,3” o rozdzielczości 18 Mpix zapożyczonym z rodziny aparatów Cyber-shot WX. Takie moduły mogą być kompatybilne nie tylko ze smartfonami Sony.

Dotykowy przycisk w Apple iPhone 5S ma wykorzystywać technologię AuthenTec, która posiłkuje się warstwą dotykową i falami radiowymi. Dzięki temu zabrudzenia gromadzące się na przycisku nie wpłyną negatywnie na czułość sensora.

I na koniec newsa jeszcze jeden argument na potwierdzenie innej plotki dotyczącej iPhone 5S. Powyższy schemat technologii, która zostanie zastosowana w iPhone 5S. Jej źródłem jest analityk KGI Securities, Ming-Chi Kuo, który ma nosa do takich spraw.

Źródło: sonyalpharumors, macrumors

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE