Zasłona milczenia pozostaje jednak spuszczona na temat sprawcy uczynku. Dodatkowe informacje dotyczące ataku nazwać można co najwyżej skąpymi.
Hirai potwierdza, że przedsiębiorstwo zostało zaalarmowane o włamaniu 20 kwietnia i natychmiast zablokowało dostęp do serwisów. Zaatakowana baza danych w San Diego została przeniesiona w nowe miejsce i zabezpieczona nowymi systemami, takimi jak dodatkowe firewalle i systemy wykrywania nieautoryzowanego dostępu do sieci wewnętrznej.
Wciąż nie wyjaśniła się kwestia kradzieży numerów kart kredytowych, jednak Hirai zaznacza, że jak dotąd nie było żadnych doniesień o oszustwach związanych z wyciekiem tych danych.
Pierwsze usługi, które powrócą, to możliwość gry przez sieć (wliczając w to działającą listę znajomych i czat) oraz zarządzanie kontem, w tym resetowanie haseł.
Wielu graczy straciło możliwość zagrania w Portal 2 w dniu premiery. W ramach rekompensaty Sony proponuje 30 dni darmowego korzystania z pakietu PlayStation Plus. Dodatkowo część wybranych pakietów będzie dostępna do bezpłatnego ściągnięcia. Udogodnienia te powinny zostać udostępnione w ciągu najbliższych tygodni.
Nie ulega wątpliwości, że celem ataku nie była kradzież dla korzyści materialnych, a zaprezentowanie ogromu możliwości hakerów i udowodnienie firmie Sony, jak bezsilną może być wobec akcji grupy ludzi.
Ofiarami złamania zabezpieczeń PSN padło ponad 77 milionów użytkowników z całego świata. Pomimo nacisków rządu na odnalezienie sprawcy, hakerzy pozostają anonimowi. Sony winą za włamanie obarcza grupę Anonymous, nie jest jednak w stanie wskazać konkretnych nazwisk. Czy w związku z tym rozpocznie się oficjalna nagonka na anonimowych? Czas pokaże.
Źródło: ThisIsMyNext