Sony Xperia X Compact - test
Podczas mojej wizyty na tegorocznych targach IFA w Berlinie miałem styczność z wieloma ciekawymi smartfonami. Niektóre z nich wywarły na mnie bardzo dobre wrażenie, między innymi Lenovo Moto Z, Moto Z Play oraz Huawei Nova. Spotkałem jednak też takie urządzenia, które nie spełniły moich oczekiwań. Największy zawód sprawił mi jeden z najnowszych smartfonów od Sony – Xperia X Compact.
Ten niewielki, zaledwie 4,6 calowy smartfon wcale nie jest złą konstrukcją zarówno na papierze jak też w praktyce. Podczas pierwszego kontaktu z nim niemal wszystko wskazywało, że jest on niezłym wyborem dla osoby szukającej poręcznego smartfona działającego pod kontrolą Androida. Wszystko jednak zmieniło się po tym jak dowiedziałem się o cenie jaką jest dane za niego zapłacić. Sony wyceniło Xperie X Compact na 2199 zł.
Jest to naprawdę dużo jak na smartfona cechującego się specyfikacją bardzo mocnego „średniaka”. W tej cenie można ze spokojem kupić o wiele lepiej wykonane urządzenia, wyposażone w komponenty z górnej półki m.in. OnePlus 3, Xiaomi Mi 5, iPhone SE, Huawei P9, Alcatela Idol 4S z goglami VR, LG G5, Honor 8 a po chwili poszukiwań nawet Samsunga Galaxy S7. Jak widać na liście tej znajdują się flagowce z prawdziwego zdarzenia, których specyfikacje budzą respekt.
Xperii X Compact o wiele bliżej jest do średniej półki niż do topowych modeli. Co prawda większość urządzeń z tego przedziału cenowego m.in. Lenovo Moto G4 Plus ustępuje X Compact pod względem specyfikacji, co szczególnie widać w zastosowanym SOC. W praktyce realne różnice są marginalne o ile nie gramy w gry lub pracujemy na skomplikowanych aplikacjach.
Przykładowo Moto G4 Plus kosztuje o ponad 1000 zł mniej od X Compact. W niektórych elektromarketach nową „Motkę” można kupić już za 1150 zł, co jest naprawdę dobrą ceną w stosunku do tego co za nią otrzymujemy.
Problemem tego smartfona nie tylko jest bardziej opłacalna konkurencja, lecz także udani poprzednicy. Przykładowo Xperia Z5 Compact, która premierę miała rok temu cechowała się lepszą jakością wykonania oraz certyfikatem IP68 (wodoszczelność do 1.5 metra na 30 minut).
Czy Sony Xperia X Compact odniesie sukces? Już po tym krótkim wstępie także i wy z pewnością dostrzegacie, że szanse na to są praktycznie nikłe. Nie skreśla to jednak szansy na to by smartfon ten krył w sobie pewne niszowe cechy, które skłonią do kupienia go pomimo nieadekwatnej ceny. Czy tak rzeczywiście jest? Przekonajmy się.
Poręczna, minimalistyczna obudowa
Sony Xperia X Comapct jak sama nazwa na to wskazuje, jest poręcznym smartfonem, którego wymiary to zaledwie 129 x 65 x 9.5 mm (wys./szer./gr.). Pomimo małego jak na dzisiejsze standardy rozmiaru, wciąż daleko mu do wygody korzystania jedną ręką, jaką oferuje 4 calowy iPhone SE. Ostatecznie jednak Xperia X Compact bezsprzecznie znajduje się w czołówce najwygodniejszych smartfonów znajdujących się obecnie na rynku.
Wiele osób uważa, że grubość wynosząca 9.5 mm wydaje się nieco za duża jak na tak małego smartfona, lecz ja osobiście nie czuje przez nią dyskomfortu. Co więcej twierdzę, że w tym przypadku dodatkowe milimetry dodają pewności chwytu, choć to oczywiście moje subiektywne odczucie.
Plastikowa obudowa - magnes na rysy i odciski palców
Smartfon swoim designem przypomina większą (i mocniejszą) Xperie XZ, która także została zaprezentowana na tegorocznych targach IFA. Mamy tutaj do czynienia z prostym, minimalistycznym wzornictwem, które może się spodobać.
Obudowa w przeciwieństwie do XZ została niemal w całości wykonana z błyszczącego tworzywa. Wyjątkiem są jedynie wstawki z matowego plastiku u góry oraz dołu urządzenia, odporne na przypadkowe zarysowanie przez wtyki kabli. Takie połączenie wygląda w każdej wersji kolorystycznej elegancko, jednak ma też swoje minusy.
Po pierwsze błyszcząca powierzchnia strasznie szybko łapie odciski palców, co jest szczególnie widoczne w czarnym modelu. Niekorzystnie wpływa to na atrakcyjność urządzenia. Na szczęście zabrudzenia można prosto usunąć poprzez przetarcie obudowy szmatką lub koszulką.
Lśniący plastik niestety nie jest odporny na zarysowanie. W trakcie mojego tygodniowego testu już po kilkudziesięciu minutach zauważyłem pojawiające się na tyle mikrorysy. Powstawały one nawet poprzez kontakt z nową, świeżo wyjętą z opakowania ściereczką z mikrofibry.
Pomimo tego, że obchodziłem się ze smartfonem jak z jajkiem, po 3 dniach na tylnym panelu można było dostrzec niezliczone ilości mikrorysek oraz kilka głębszych rys. Zastosowane tworzywo jest zdecydowanie bardziej podatne na uszkodzenie niż tył ze stopu aluminium w zwykłej wersji Xperia X.
Na szczęście spasowanie poszczególnych paneli obudowy stoi na bardzo dobrym poziomie. Nic nie trzeszczy, a wszystkie części wydają się być trwale umieszczone na swoich miejscach.
Brak wodoszczelności – zdecydowany krok w tył
Elementem, którego mi najbardziej brakuje jest certyfikat IP68. Jest to według mnie krok w tył dla Sony, gdyż cechowały się nim Xperie Z3 Compact oraz Z5 Compact. Oznacza to, że nasz smartfon nie jest odporny na wodę oraz pył.
Pomimo tego, że obudowa z tworzywa jest naprawdę dobrej jakości, bardziej kojarzy się ze smartfonami za 1200 zł niż 2200 zł. Wszystkie telefony konkurencji, które można kupić w podobnej kwocie posiadają obudowy wykonane ze stopów aluminium lub szkła, co jest bardziej eleganckie i daje uczucie posiadania urządzenia z wyższej półki. Xperia X Compact wypada na ich tle po prostu tanio.
Ekran – niska rozdzielczość, ale bardzo dobre kolory
Wyświetlacz IPS LCD o przekątnej 4,6” i rozdzielczości 1280x720 pikseli jest niemalże identyczny do tego zastosowanego w Xperiach Z3 Compact i Z5 Compact. Cechy te przekładają się na zadowalającą gęstość pikseli wynoszącą 319 ppi, choć w tej cenie mogłaby być wyższa. Panel zajmuje około 70% powierzchni smartfona, co jest bardzo dobrym wynikiem.
Udało się go uzyskać dzięki wąskim ramkom wzdłuż dłuższych krawędzi ekranu. Stosunek ten byłby jeszcze lepszy gdyby postanowiono nieco uciąć górę oraz dół smartfona. Tyle miejsca pod i nad ekranem w praktyce nie jest potrzebne, gdyż Xperia nie posiada fizycznych przycisków do nawigacji. Rozumiem jednak, że w praktyce pewnie nie było to możliwe, gdyż trzeba gdzieś upchnąć wszystkie komponenty smartfona.
Dzięki technologii Triluminos oraz X-Reality Engine wyświetlacz ten charakteryzuje się o wiele żywszymi barwami w porównaniu do klasycznych ekranów IPS. Te same materiały wyświetlane na smartfonach z ekranami IPS wykonanymi w mniej zaawansowanych technologiach prezentują się po prostu o wiele mniej atrakcyjnie.
Kolory wyświetlane w trybie najbardziej nasyconych barw porównałbym poniekąd do tych z ekranów Super AMOLED. Osobiście preferuję mocno nasycone kolory i nie czułem dużego dyskomfortu po przesiadce z Samsunga Galaxy Note 4 na X Compact.
Czernie także wypadają więcej niż zadowalająco jak na ekran IPS. Przy jasności 100% i „wyświetlaniu” wyłącznie czarnego koloru ekran cechował się jasnością na poziomie 0,41 cd/m2. Maksymalna jasność jaką udało mi się uzyskać to 542 cd/m2, co oznacza, że ekran ten jest wystarczająco dobrze widoczny nawet w pełnym słońcu. Kąty widzenia są niemalże nieograniczone.
Wyświetlacz został pokryty odpornym na zarysowanie szkłem 2.5D Gorilla Glass 4, które sprawdziło się już w wielu innych smartfonach. Jest ono wystarczająco odporne na typowe drobne zarysowania. MImo wszytsko warto uważać by smartfon nie był w tej samej kieszeni co klucze.
Głośniki stereo
Pod i nad ekranem znajdują się głośniki grające w systemie stereo. Nie są szczególnie głośne, a ich jakość nie wyróżnia się na tle innych rozwiązań tego typu. Wystarczą one do oglądania filmów oraz grania w gry na smartfonie.
Czytnik linii papilarnych – wygodny, wystarczająco precyzyjny
Jest umieszczony w przycisku zasilania , znajdującym się wzdłuż prawej krawędzi urządzenia. Jego pozycja jest bardzo wygodna i naturalna – znajduje się on dokładnie tam gdzie kładziemy palec wskazujący gdy trzymamy smartfona lewą ręką lub pod kciukiem gdy mamy go w prawej dłoni. Jego dokładność oceniłbym na poziomie 80%.
Raz na każdych 5 prób odblokowania zdarza się, że czytnik nie wykryje za pierwszym razem palca i trzeba go przyłożyć drugi raz. Jest to bardzo dobry wynik, choć gorszy w porównaniu do iPhone SE, OnePlus 3 lub smartfonów od Huawei.
Przyciski oraz porty
Pod czytnikiem linii papilarnych znajdziemy krótki przycisk (+/-) do regulacji głośności oraz znajdujący się przy dolnej krawędzi klawisz wykonania zdjęcia, który pełni rolę także przycisku szybkiego uruchamiania aparatu.
Lewa krawędź X Compact kryje w sobie jedynie tackę, do której wkłada się karty nano SIM oraz karty micro SD (max 256 GB). Aby ją wysunąć nie potrzeba żadnych narzędzi, szpilek itd. Wystarczą jedynie nieco dłuższe paznokcie ;)
W górnej krawędzi urządzenia zostało zintegrowane gniazdo słuchawkowe oraz dodatkowy mikrofon do redukcji szumów podczas rozmów / nagrywania wideo.
Dół urządzenia zawiera jedynie port USB-C, który powoli staje się standardem w urządzeniach z Androidem.
Pamięć wbudowana oraz slot na karty microSD
Sony Xperia X posiada 32 GB pamięci wbudowanej, jednak realnie na pliki użytkownika zostaje jedynie około 23 GB. Dodatkowe miejsce można uzyskać poprzez włożenie karty microSD.
Bateria 2700 mAh
Bateria o pojemności 2700 mAh niestety została wbudowana i nie można jej łatwo wymienić. Jej pojemność w stosunku do rozmiaru wyświetlacza powinna jednak zagwarantować stosunkowo dobre wyniki. O tym jednak przekonamy się w dalszej części recenzji.
Aparat
Zastosowana kamera główna jest identyczna jak między innymi w Xperii XZ, X, X Performance, Z5, Z5 Compact. Mamy tutaj do czynienia z sensorem Sony Exmor IMX300 o rozmiarze 1/2.3” oraz optyką f/2.0, 24mm . Wymiary pojedynczego piksela to 1.1 x 1.1 μm. Wykonuje on zdjęcia o maksymalnej rozdzielczości 23 Mpx.
Aparat doposażono w zaawansowany autofokus z detekcją kontrastu i fazy wspomagany dalmierzem na podczerwień (tzw. laserowy autofokus). Smartfon powinien więc nie tylko szybko i precyzyjnie łapać ostrość, lecz także śledzić wybrane przez nas obiekty.
W przeciwieństwie do droższej Xperii XZ zabrakło niestety możliwości nagrywania w 4K. Do dyspozycji mamy jedynie możliwość wykonania filmów w Full HD (60 kl/s).
Co poza tym?
Sercem urządzenia jest sześciordzeniowy procesor Snapodragon 650 współpracujący z 3GB pamięci RAM. Składa się on z z 4 rdzeni Cortex-A53 taktowanych zegarem 1.4 GHz oraz z 2 rdzeni Cortex-A72 o taktowaniu 1.8 GHz. Zastosowana grafika to Adreno 510. Smartfon działa pod kontrolą systemu Android 6.0.1 wzbogaconego o nakładkę producenta. Więcej o systemie, wydajności oraz optymalizacji znajdziesz na kolejnej stronie recenzji.
| Model | Sony Xperia X Compact | iPhone SE | OnePlus 3 |
| Cena | 2199 zł | od 1999 zł | 1799 zl |
| Wymiary (wy/sz/gł) | 129 x 65 x 9.5 mm | 123.8 x 58.6 x 7.6 mm | 152.7 x 74.7 x 7.35 mm |
| Waga | 135 g | 113 g | 158 g |
| System operacyjny | Android 6.0 | iOS 10 | OxygenOS (Android 6.0) |
| Ekran | 4.6" 720 x 1280 px IPS | 4" 640 x 1136 px IPS | 5,5" 1920 x 1080 px AMOLED |
| Procesor | CPU: 4x1.4 Ghz, 2x1.8 GHz 6 rdzeni Qualcomm Snapdragon 650 Adreno 510 | CPU: 2x1.84 GHz 2 rdzenie Apple A9 PowerVR GT7600 | CPU: 2x2.2 GHz, 2x 1.6 GHz 4 rdzenie Qualcomm Snapdragon 820 Adreno 530 |
| Pamięć | RAM: 3 GB Wbudowana: 32 GB Slot kart microSD | RAM: 2 GB Wbudowana: 16/64 GB | RAM: 6 GB Wbudowana: 64 GB |
| Bateria | 2700 mAh | 1624 mAh | 3000 mAh |
| Aparat / kamera | 23 Mpx (tył) 5 Mpx (przód) lampa LED alaserowy autofokus geotagging nagrywanie 1080p | 12 Mpx (tył) 1.2 Mpx (przód) lampa LED autofokus geotagging nagrywanie 4K UHD | 16 Mpx (tył) 8 Mpx (przód) lampa LED autofokus geotagging OIS nagrywanie 4K UHD |
| Internet | 4G LTE 3G Wi-Fi 802.11 b/g/n/ac | 4G LTE 3G Wi-Fi 802.11 b/g/n/ac | 4G LTE 3G Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac Dual Sim |
| Komunikacja i złącza | GPS Bluetooth 4.2 USB typu C słuchawkowe | GPS Bluetooth 4.2 Lightning słuchawkowe | GPS Bluetooth 4.2 NFC USB typu C słuchawkowe |
| Dodatkowe funkcje | akcelerometr czujnik oświetlenia czujnik zbliżeniowy żyroskop kompas cyfrowy czytnik linii papilarnych | akcelerometr czujnik oświetlenia czujnik zbliżeniowy żyroskop kompas cyfrowy czytnik linii papilarnych | akcelerometr czujnik oświetlenia czujnik zbliżeniowy kompas cyfrowy żyroskop czujnik Halla skaner linii papilarnych |
Porównaj smartfony w naszym rankingu smartfonów.
Wydajność
Szczegółowe wyniki testów oraz pomiary czasu pracy na baterii smartfona Sony Xperia X Compact znajdziecie w rankingu smartfonów.
[kontrolka produkt=sony-xperia-x-compact typ=benchmark smartfony-all]
Pojedynek: iPhone SE vs Sony Xperia X Compact
Pojedynek: OnePlus 3 vs Sony Xperia X Compact
Pojedynek: LG Nexus 5X vs Sony Xperia X Compact
W kilku słowach
Pod względem wydajności Sony Xperia X Compact zdecydowanie odbiega od flagowych smartfonów konkurencji. O wiele bliżej jej zeszłorocznym flagowcom opartym na Snapdragonach 808, 810 lub Exynosie 7420, choć i tutaj widać różnice na niekorzyść X Compact.
W praktyce system Android 6.0 oraz wszystkie nieskomplikowane aplikacje oraz gry działają bardzo płynnie. Mała Xperia może z pełnym powodzeniem konkurować swoją szybkością z najnowszymi smartfonami Moto, a poniekąd nawet Nexusami. Jest to nie tylko zasługa bardzo dobrej optymalizacji, lecz również relatywnie niskiej rozdzielczości ekranu.
Bateria, Czas pracy
Średni czas włączonego wyświetlacza czyli tak zwany Screen-On Time (SOT) w smartfonie Sony Xperia X Compact:
- SOT (sieć 4G LTE): typowo 4 godziny, maks. 5 godzin
Typowy czas Screen On Time w X Compact wynosi około 4 godzin przy typowym, codziennym używaniu. Jeśli jednak zmniejszy się jasność ekranu poniżej połowy oraz ograniczy się korzystanie z kamery, czas ten potrafi wydłużyć się o około godzinę.
Jak na baterię o pojemności 2700 mAh wynik ten jest więcej niż zadowalający. W praktyce trudno jest rozładować tego smartfona od rana do wieczora. Mi osobiście bateria starczała średnio na 1,5 dnia normalnego korzystania.
Xperia X Compact wspiera technologię ładowania Qualcomm Quick Charge 3.0, jednak w zestawie wraz z testowanym egzemplarzem znalazłem jedynie zwykłą ładowarkę 1,5 A. Szkoda. Według mnie szybka ładowarka nieco osłodziłaby tak wysoką cenę za tego smartfona.
System i programy
Sony Xperia X Compact cechuje się systemem zbliżonym do pozostałych modeli z rodziny X. Mamy tutaj do czynienia z Androidem 6.0.1, który na pierwszy rzut oka został jedynie wzbogacony o minimalistyczną, sprawnie działającą nakładkę producenta. Jej wygląd jest rozwinięciem czystego Androida Marshmallow z subtelnymi, lecz widocznymi zmianami, które mi osobiście przypadły do gustu.
W stosunku do smartfonów Samsunga lub LG na całe szczęście zabrakło dużej ilości zaśmiecających gier lub innych preinstalowanych programów, których nie każdy potrzebuje jak na przykład Skype, Excel itp.
Poza standardowym pakietem aplikacji od Google oraz podmianie niektórych aplikacji systemowych na własne (np. telefon, SMS itp), Sony zdecydowało się także na dodatnie kilku programów:
- klawiatura SwiftKey
- Radio FM
- Lifelog
- Album
- Pogoda
- Wiadomości
- Muzyka
- Spotify
- Xperia Lounge
- Playstation
Najciekawszymi możliwościami odznaczają się aplikacje Album oraz PlayStation. Pierwsza z nich oprócz wygodnego przeglądania wykonanych fotografii udostępnia szeroki zakres narzędzi pozwalających na modyfikację ich. PlayStation zaś jest pewnego rodzaju pilotem, który pozwala na zdalną kontrolę nad PS4.
Funkcjonalność
O wiele ciekawiej prezentują się zaimplementowane w system drobne funkcje. Nie są one co prawda niczym wyjątkowym na tle innych smartfonów, lecz ich obecność zdecydowanie podnosi komfort korzystania z urządzenia.
Pierwszą z nich, a zarazem według mnie najwygodniejszą jest możliwość wybudzenia ekranu dwukrotnym tapnięciem, znana m.in. ze smartfonów LG. Smartfon potrafi także rozpoznać gdy na niego nie patrzymy i automatycznie wygasza ekran aby zaoszczędzić energię.
Rozszerzone tryby zarządzania energią: Stamina oraz Ultra Stamina pomagają w wydłużeniu pracy urządzenia na pojedynczym ładowaniu poprzez ograniczenie działania funkcji w tle, obniżenie taktowania procesora itd. Na uwagę zasługuje także tryb Ochrony baterii, który wydłuża jej żywotność poprzez inteligentne zarządzanie ładowaniem.
Do dyspozycji użytkownika zostały oddane trzy różne tryby obrazu: zwykły, X-Reality oraz tryb superżywych kolorów. Dwa ostatnie znacząco poprawiają paletę barw i ostrość oglądanych zdjęć oraz filmów.
Bogaty wachlarz ustawień dźwięku udostępnia m.in. funkcję DSEE HX, która poprawia jakość skompresowanych plików niemal do poziomu dźwięku o wyższej rozdzielczości, między innymi przywracając im tony wysokie.
Wygląd interfejsu systemu można łatwo dostosować w zakładce „Motywy”. Domyślnie na urządzeniu znajduje się jedynie kilka kompozycji. Kolejne można łatwo pobrać z internetu.
Klawiatura SwiftKey spisuje się bardzo dobrze. Jest przede wszystkim wygodna, ma spore możliwości konfiguracji, a także posiada sprawnie działającą autokorektę. Xperia X Compact posiada niewielki ekran, więc w praktyce można pisać na niej nawet jedną ręką.
Funkcje aparatu, interfejs
Interfejs aparatu pomimo tego, że jest prosty i minimalistyczny nie należy do najłatwiejszych w obsłudze. Powodem tego jest głównie niska responsywność przełącznika wybierającego pożądany przez nas tryb. Czasem trzeba kilkukrotnie przeciągnąć palec aby zmiana została dokonana.
Do wyboru użytkownik ma tryby: manualny, automatyczny (samodzielnie dobiera scenerie oraz inne ustawienia), nagrywania wideo, panoramy, rzeczywistości rozszerzonej, stylowego portretu oraz kreatywnego efektu. Bibliotekę tę można rozszerzyć o kolejne pozycje pobrane z internetu.
Ogólna jakość zdjęć
Sony Xperia X Compact używa sensora światłoczułego, który został wyprodukowany także przez Sony. Fakt ten nie powinien nikogo zaskoczyć, gdyż matryce te można znaleźć w większości współczesnych smartfonów i nie tylko.
W tym konkretnym przypadku producent zdecydował się na zastosowanie matrycy Exmor IMX300 o diagonalnej1/2.3”. Jej poszczególne piksele światłoczułe mają rozmiar 1,1 x 1,1 μm. Maksymalna rozdzielczość zdjęć wykonywanych przez ten aparat to 5520x4140 px (około 22,8 Mpx). Identyczny sensor oraz optyka znalazły wcześniej zastosowanie m.in. w Xperii Z5, Z5 Compact, X, X Performance, XZ.
Kamerka główna nie zaskoczyła mnie niczym szczególnym. Gdy warunki fotograficzne są wystarczająco dobre, jakość zdjęć jest zadowalająca. Ich szczegółowość jest wysoka, co potwierdza dobrą jakość sensora. Często jednak po ich powiększeniu można dostrzec zbędną pracę algorytmów kompresujących obraz. Odszumianie oraz kompresja skutkują licznymi artefaktami oraz zbyt wyostrzonymi krawędziami obiektów. Nasycenie barw, a także ich kontrast niemalże pokrywają się ze stanem faktycznym.
Autofokus z detekcją kontrastu i fazy wspomagany dalmierzem na podczerwień (tzw. laserowy autofokus) działa znakomicie w dobrych warunkach oświetleniowych. Jego praca jest szybka oraz precyzyjna. Śledzenie poruszających się obiektów jest płynne i w praktyce spisuje się więcej niż zadowalająco. Praca AF w gorszych warunkach oświetleniowych nie jest już aż tak sprawna, jednak wciąż radzi sobie relatywnie dobrze na tle innych smartfonów.
Największym mankamentem są według mnie problemy ze złapaniem ostrości w trakcie wykonywania zdjęć makro. W praktyce uniemożliwia to wykonanie dobrych zdjęć z małych odległości. Autofokus zaczyna dopiero poprawnie działać w odległości około 7 – 9 centymetrów od fotografowanego obiektu. OnePlus 3 lub Samsung Galaxy S7 „łapią” ostrość z mniejszej odległości nawet o połowę.
Przy bliższych oględzinach zdjęć można także dostrzec na większości fotografii rozmazane obiekty wokół brzegów kadru, czego nie widać na ekranie smartfona. Jest to jednak łatwo dostrzegalne przy powiększeniu 1:1 na większym ekranie.
Zdjęcia przednie
Fotografie wykonane przednią kamerką mają rozdzielczość 2592x1944 pikseli (trochę ponad 5 Mpx). Gdy wykonamy je w dobrych warunkach oświetleniowych, cechują się zadowalającą szczegółowością. Ich ogólna jakość jak na tak niewielki obiektyw i matrycę jest naprawdę niezła, choć zdecydowanie odbiega od zdjęć wykonanych Samsungiem Galaxy S7 lub OnePlus 3. Prezentują się one natomiast o wiele lepiej niż fotografie wykonane 1,2 Mpx kamerką iPhone SE.
Nagrania
Xperia X Compact w odróżnieniu od innych smartfonów Sony z tą samą optyką oraz sensorem (np. Xperii XZ) nie umożliwia nagrywania filmów w rozdzielczości 4K. Do wyboru mamy jedynie tryby: Full HD (30 lub 60 klatek na sekundę), 720p oraz VGA. W trakcie mojego testu korzystałem głównie z nagrywania Full HD 60 kl/s.
Wykonane filmy prezentują się o wiele lepiej w porównaniu do fotografii. Są one pomimo rozdzielczości 1080p bardzo szczegółowe i cechują się stałą płynnością bez żadnych spowolnień. To właśnie w filmach można głównie zauważyć świetną pracę zaawansowanego autofokusa. Ostrość oraz inne parametry nagrywania są bardzo szybko dobierane pod aktualny kadr. Jedynym mankamentem jest brak optycznej stabilizacji obrazu.
Podsumowanie
Sony Xperia X Compact patrząc obiektywnie nie jest złym smartfonem. Pracuje długo na pojedynczym ładowaniu, jest bardzo dobrze zoptymalizowany oraz dzięki kompaktowym wymiarom jest wygodny w obsłudze. Daleko mu jednak do ideału, a jego sukces na rynku jest wysoce wątpliwy.
Jest to wina nie tylko słabej jakości wykonania i dużej podatności na zarysowanie lecz przede wszystkim nieadekwatnie wysokiej ceny. Za 2300 zł można kupić co najmniej kilka ciekawych smartfonów, które przewyższają X Compact pod niemal każdym względem.
Sony Xperia X Compact polecam jedynie osobom szukającym urządzenia, które koniecznie będzie miało małe wymiary i pracowało na systemie Android. W każdym innym przypadku kupno tego smartfona jest nieopłacalne i warto rozejrzeć się za znacznie lepszą konkurencją.
Ocena końcowa:
- Bardzo płynna praca systemu Android 6.0
- Wygodna obsługa jedną ręką
- Dobry aparat z zaawansowanym autofokusem
- Długi czas pracy na baterii
- Ekran o żywych barwach i dobrym kontraście
- Port USB typu C
- Wygórowana cena
- Obudowa niezwykle łatwo ulega zarysowaniu
- Brak wodoszczelności oraz odporności na pył
- Niska rozdzielczość ekranu nawet jak na wyświetlacz 4,6"