Laboratorium Sophos opublikowało nowy raport zawierający zestawienie najbardziej spamujących państw na świecie (w drugim kwartale bieżącego roku). I choć lider od wielu miesięcy pozostaje ten sam, dalej układ sił zmienił się zdecydowanie. Czy my, Polacy, mamy powody do wstydu?
Na pierwszym miejscu, dystrybuując niemal 1/4 całego światowego spamu, znalazły się niezmiennie Stany Zjednoczone. Później długo, długo nic. Już drugie miejsce przynosi jednak zaskoczenie – srebro przypadło bowiem Francji, która dopiero na początku tego roku „wskoczyła” do rankingu. Na najniższym stopniu podium stanęły natomiast – co jest już znacznie mniejszą niespodzianką – Chiny.
W „parszywej dwunastce”, jak ranking zwykło nazywać laboratorium Sophos, znajdziemy ogólnie rzecz biorąc głównie kraje europejskie i Azjatyckie Tygrysy. Pełen ranking najbardziej spamujących państw możecie zobaczyć poniżej:
Drugi sporządzony ranking pokazuje ilość spamu przypadającego na jednego mieszkańca danego kraju. Tutaj niespodziewanym „liderem” okazała się Bułgaria. Po raz pierwszy od ponad 18 miesięcy wyższość kogo innego uznać musiała Białoruś, która teraz zajęła drugą pozycję. Zaskoczeniem może być też trzecie miejsce Szwajcarii, która do tej pory w zestawieniach nie figurowała.
Ciekawostką może być też fakt, że choć Stany Zjednoczone najwięcej spamują, to do tej pory Amerykanie otrzymywali go tak mało, że kraj nie pojawiał się w rankingach. Tym razem – po raz pierwszy od roku – choć zamyka stawkę, to jednak trafił na listę. Największą niespodzianką jest natomiast po raz kolejny Francja – z 27. miejsca (w pierwszym kwartale 2014 roku) „awansowała” na 5.
Jak pewnie zauważyliście – w żadnym zestawieniu nie pojawiła się Polska. Fakt ten zdecydowanie może cieszyć. Tym bardziej, że jeszcze w 2013 roku zajmowaliśmy miejsce w pierwszej dziesiątce. Tym razem znaleźliśmy się na 18. miejscu w rankingu generacji światowego spamu, a uwzględniając liczbę ludności – na miejscu 38.
Źródło: Sophos, ITP