SpaceX i Tesla poza Facebookiem - Musk dołączył do akcji #deletefacebook
Użytkownicy Twittera wezwali Elona Muska do usunięcia facebookowego fanpage’a SpaceX. Jeśli myśleli, że nie zdecyduje się on na taki krok, to mocno się pomylili. Przy okazji z Facebooka zniknął profil Tesli.
Choć mijają dni i pojawiają się kolejne wypowiedzi (czyt. próby wyjaśnienia, co się stało i jak do tego doszło), afera z udziałem Facebooka wciąż jest jednym z najgorętszych tematów, a akcja #deletefacebook trwa w najlepsze. Ostatnio dołączył do niej Elon Musk.
Pamiętacie wpis Briana Actona z WhatsAppa, że to już czas, by usunąć konto na portalu Marka Zuckerberga? Korzystający głównie z Twittera Musk odniósł się do niego, pytając: „co to jest Facebook?”. Zabrzmiało żartobliwie, ale nie brakowało osób, które komentowały, że to nie czas na żarty, lecz na podjęcie męskiej decyzji.
Musk został skrytykowany za ignorancję, objawiającą się tym, że SpaceX wciąż ma działający fanpage na Facebooku. Ten stwierdził jednak, że nawet o tym nie wiedział i zapowiedział, że go usunie…
Najlepsze, że wcale nie był to żart – chwilę później z portalu zniknęły dwa fanapage’e śledzone przez wielu użytkowników: nie tylko SpaceX, ale też Tesli.
„Komentatorzy” poszli za ciosem i spytali, co z Instagramem (który przecież należy teraz do Facebooka). Elon Musk stwierdził jednak, że dopóki platforma ma pewną niezależność, jest „prawdopodobnie OK”.
Warto w tym miejscu zaznaczyć, że Elon Musk i Mark Zuckerberg już w przeszłości mieli pewne „konflikty”. Przede wszystkich chodziło o sztuczną inteligencję, którą obaj panowie rozumieją nieco inaczej.
Wracając jednak do tematu, nawet jeżeli fanpage’e SpaceX i Tesli na Facebooku nie były oczkiem w głowie Elona Muska, gdy swoje profile usuwa osoba ciesząca się tak dużą popularnością, stanowi to poważny cios dla (już i tak borykającego się z ogromnymi problemami) portalu Marka Zuckerberga.
Źródło: The Next Web, Quartz