Sparaliżowany mężczyzna poczuł dotyk - chip w mózgu i robotyczna ręka
Technologia ma ogromny potencjał i w przyszłości paraliż może przestać być tak dramatycznym wyrokiem
Od ponad dziesięciu lat Nathan Copeland nie może poruszać rękami ani nogami. Do paraliżu doszło w wyniku wypadku samochodowego, podczas którego złamany został kręgosłup szyjny mężczyzny. Współczesna medycyna zdołała jednak to naprawić – Nathan znów ma czucie w rękach. Przynajmniej w pewnym sensie.
W mózgu Nathana osadzony został układ niewielkich elektrod, które działają na odpowiednie jego sektory w taki sposób, że – można tak powiedzieć – wydaje mu się, że czuje dotyk. Chip wie jak zadziałać, ponieważ otrzymuje informacje od robotycznej ręki. Co ciekawe, tą mężczyzna steruje za pomocą myśli.
Oczywiście na razie ta opracowana przez naukowców z Uniwersytetu w Pittsburgu technologia nie jest zbyt rozwinięta. Dość powiedzieć, że cała analiza myśli i zamiana ich na polecenia odbywa się w zewnętrznym komputerze. Niezwykle interesujące może być to, że sama robotyczna ręka jest urządzeniem niezintegrowanym z ciałem Nathana (przynajmniej na razie).
Jak udało się „oszukać” mózg Nathana? Projekt rozpoczął się tygodniami eksperymentów, polegających między innymi na wyświetlaniu mężczyźnie filmów, na których ktoś dotyka palców. On sam wyobrażał sobie wówczas, że to jego palce są dotykane, co wywoływało reakcje w mózgu. Dzięki temu naukowcy wiedzieli, gdzie powinni zamontować implanty.
Na razie nie zanosi się na to, by technologia miała stać się dostępna dla wszystkich albo chociaż części pacjentów. Bez wątpienia jednak ma ogromny potencjał i w przyszłości paraliż może przestać być tak dramatycznym wyrokiem. Nie pozostaje nic innego, jak trzymać kciuki za powodzenie w dalszych eksperymentach.
Źródło: The Verge, Business Insider. Foto: UPMC/Pitt Health Sciences