Seria Splinter Cell nieco zbłądziła, a teraz prawdopodobnie będzie się starała powrócić do korzeni. Przypadki takich produkcji jak Prince of Persia czy Tomb Raider pokazują, że jak najbardziej warto dać jej szansę.Pierwsze trzy gry z serii opowiadającej o przygodach Sama Fishera były prawdziwymi hitami. Po Chaos Theory pojawił się nieco zbyt odważny Double Agent, a narobionego przez niego bałaganu nie udało się do końca posprzątać Conviction. Ubisoft wytoczył najcięższe działa, by ratować jedną ze swoich koronnych serii. Produkcją kolejnej gry z serii zajmuje się sama Jade Raymond, matka marki Assassin's Creed.W rozmowie z CVG przyznaje, że nowa część gry (nieoficjalnie nazywana Splinter Cell: Retribution) nie będzie cofać się w rozwoju - nadal zostanie zachowana kinowa koncepcja rozgrywki niczym z filmów akcji, ale i tym razem twórcy chcą szczególną uwagę poświęcić korzeniom serii.Mimo, że Raymond nie precyzuje na czym dokładnie miałoby to polegać, prawdopodobnie chodzi o przywrócenie taktycznego aspektu skradankowego, za którym tak bardzo tęsknili ostatnio gracze. Być może twórcy zdecydują się na rozwiązanie z najnowszego Hitmana, w którym elementy skradanki możliwie płynnie z wartką grą akcji na miarę oczekiwań graczy casualowych stara się połączyć Eidos.Sam Fisher Jade Raymond oczywiścieNowy Splinter Cell znalazł się na liście wydawniczej Ubisoftu w 2012 roku, choć nie jest to oficjalnie opublikowana lista. Jade Raymond w wywiadzie podkreśla, że jej oddział - Ubisoft Toronto - obecnie w pełni koncetruje się na kolejnych przygodach Sama Fishera, ale zaraz po premierze zabiera się za tworzenie zupełnie nowej marki w katalogu francuskiego giganta elektronicznej rozrywki. Więcej o nowych grach Ubisoftu: Assassin's Creed 3: tak wygląda Ameryka w grze Far Cry 3: gameplay trailer i informacje o edycji przedpremierowej Tom Clancy's Ghost Recon 2: Future Soldier - nowy, ognisty trailer Rayman 3 HD: Data premiery i trailer gry
Źródło: eurogamer, cvg