Wygląd, specyfikacja i wrażenia z użytkowania
Lenovo IdeaPad S10-3t to niewielki, acz praktyczny netbook wyposażony w procesor Intel Atom. To także netbook z ekranem dotykowym, który dodatkowo wyposażony jest w funkcję tabletu. Czy ta uniwersalna elektroniczna zabawka może stać się obiektem westchnień tych, którzy często zabierają komputer przenośny ze sobą?
Netbooki Lenovo IdeaPad z serii S to przede wszystkim miniaturowe komputerki wyposażone w wiele funkcji, które nie pozwolą się nudzić ich właścicielom gdziekolwiek ich nie zabiorą. Cyfra 3 po myślniku w nazwie urządzenia oznacza trzecią generację tych urządzeń, więc firma Lenovo nie jest w tej dziedzinie nowicjuszem.
Już na poczatku Lenovo IdePad S10-3t sprawia sympatyczne wrażenie. Jest niewielki, jego pokrywa pokryta jest miłym dla oka wzorem, biała klawiatura kontrastuje z czarną ramką wokół ekranu, a w mgnieniu oka może się zamienić w poręczny tablet. Ta konstrukcja i jej stylistyka po prostu nie może budzić negatywnych odczuć.
Powierzchnia dookoła touchpada pokryta jest delikatną fakturą, przypominającą oczywiście tą z pokrywy. Pomimo że klawiatura jest biała, a powierzchnia dookoła niej o odcień ciemniejsza, wcale nie wygląda na specjalnie łatwą do ubrudzenia.
Istnieją modele Lenovo IdeaPad S10-3t wyposażone w większą ilość pamięci, mocniejszy procesor (Intel Atom N475 1,83 GHz), dyski o większej pojemności (zarówno klasyczne dyski talerzowe, jak i SSD), WiMAX, a nawet tuner TV i antenę w zestawie. Komputer, który otrzymaliśmy do testów, niestety go nie miał, a szkoda, bo tuner telewizyjny byłby naprawdę niezłym uzupełnieniem tego urządzenia.
| Procesor | Intel Atom N450 (Pineview-N) 1,66 GHz |
| Układt graficzne | Układ graficzny zintegrowany z procesorem: Intel GMA 3150 (Pineview) |
| Ekrany | ekran dotykowy 10,1” SD LED, błyszczący (glare), 1024 x 600 + funkcja tabletu |
| dysk twardy napęd optyczny | 160 GB, 5400 obr./min, brak napędu optycznego |
| Złącza wideo | D-Sub |
| Złącza USB | 2 x USB 2.0 |
| Głośniki | Stereo + system Dolby Headphone TM Stereo |
| Wymiary (szer. głeb. wys.) | 281 x 174 x 27,6 mm |
| Waga | 1,2 kg (4-komorowa bateria) |
| Wyposażenie dodatkowe | czytnik kart flash, kamera internetowa, blokada Kensington, WiFi, Bluetooth, WiFi (BCM 4313 BGN), w wybranych modelach także tuner TV |
Wykorzystany w netbooku niskonapięciowy (ULV - Ultra Low Voltage) procesor Intel Atom N450 ma tylko jeden fizyczny rdzeń, ale dzięki technologii HT potrafi obsługiwać naraz dwa wątki. Jest on taktowany zegarem 1,66 GHz.
Możliwości zintegrowanego z procesorem układu graficznego Intel GMA 3150 są bardzo skromne. Aby się o tym przekonać wystarczy jeden rzut oka na obrazek z GPU-Z. Testowy komputer wyposażony został w 1 GB pamięci DDR 2 (667 MHz). Netbook pracował pod kontrolą systemu Windows 7 Starter.
Wrażenia z użytkowania
Netbook jest malutki, a klawisze są duże i wygodne. Niestety nie wszystkie - klawisze kursora, PgUp (Home) i PgDn (End) są zdecydowanie mniejsze. Nie używa się ich jednak zbyt często i można na to przymknąć oko. Klawisze funkcyjne F połączone są także dodatkowymi funkcjami, jak wyłączanie kamery czy Wi-Fi. Dodatkowo po prawej stronie netbooka znajduje się przełącznik mechaniczny urządzeń sieciowych. Po lewej stronie nad klawiaturą znajduje się też przycisk OneKey Rescue - za jego pomocą przy pomocy jednego wciśnięcia możemy przywrócić system.
Touchpad jest po prostu miniaturowy. Przy pierwszym podejściu wydaje się, że jego obsługa jest bardzo utrudniona i denerwująca. Ale już po krótkiej chwili, o dziwo, udaje się za jego sprawą całkiem poprawnie pracować. Na klawisze zastępujące przyciski myszki zabrakło miejsca - zamiast tego wciskamy lewy dolny, lub prawy dolny róg gładzika. Jeśli touchpad nie przypadnie ci do gustu, polecamy zewnętrzną mysz.
Z przodu netbooka znajdziemy otwór mikrofonu (dość dziwne umiejscowienie) oraz czytnik kart flash zaopatrzony w specjalną, niemożliwą do zgubienia osłonę (jest na stałe przymocowana do obudowy), a nie w zwykłą zaślepkę bądź kawałek plastiku udający prawdziwą kartę flash. Rozwiązanie to jest dość dobre, ale są dwa "ale”. Momentami osłonę dość trudno wyciągnąć nie tracąc przy tym paznokci, a poza tym nie zamyka się ona po włożeniu do środka karty flash. Patent ten jednak należy zapisać na plus, bo powszechnie spotykane otwarte czytniki kart flash często narażone są na różnorakie zanieczyszczenia
Pod ekranem (jego lewej części) znajdziemy 6 wskaźników sygnalizujących pracę. Obok znajdują się trzy przyciski - jeden włączający aplikację Lenovo NaturalTouch (program do wygodnej obsługi netbooka przy użyciu ekranu dotykowego), przycisk obracający obraz (działa jedynie w trybie tabletu) oraz przycisk wyłączający dźwięk.
Po lewej stronie komputerka jest gniazdo mikrofonu oraz słuchawkowe, port LAN, gniazdo zasilania i Kenington Lock. Po prawej stronie znajdziemy wspomniany mechaniczny wyłącznik sieci bezprzewodowych, wyjścia gniazda telewizyjnego (w wybranych modelach), dwa porty USB oraz wyjście wideo D-Sub.
Wielokrotnie wspominałem o tym, że producenci notebooków umieszczają obok siebie zbyt blisko porty USB, uniemożliwiając tym samym wykorzystanie naraz dwóch urządzeń o nieco większych gabarytach. Wiadomo, że netbook Lenovo to sprzęt miniaturowy, ale nic nie tłumaczy tego, że porty USB znajdują się tak blisko siebie, że w niektórych przypadkach podłączenie naraz myszki i przenośnej pamięci flash będzie utrudnione.
Na deser otrzymujemy funkcję APS - wykrywającą wstrząsy i zabiegającą zniszczeniu twardego dysku. Rzecz nie do pogardzeniu w przypadku komputera, którego możemy zabrać praktycznie wszędzie.
Obraz i dźwięk, bateria i temperatury
10,1-calowy ekran noteboka jest podświetlany diodami LED. Pracuje w rozdzielczości 1024 x 600 i trzeba powiedzieć, że dobrano ją znakomicie do tak małego ekranu. Dzięki temu podczas pracy z IdeaPad S10-3t wzrok się nie męczy i można spokojnie spędzać z nim czas. Obraz jest dobrej jakości i nie można mieć większych zastrzeżeń co do jasności (często nawet trzeba ją zmniejszać), ani do odwzorowania barw. Ekran jest błyszczący (glare), co może zniechęcić niektóre osoby do zakupu. Zapewne jednak większości nie będzie to przeszkadzać. Oczywiście możemy też skorzystać z ekranu zewnętrznego. Niestety, tylko przez analogowe wyjście D-Sub.
Kamera umieszczona jest dość niestandardowo, po prawej stronie ekranu. Sprawia to nieco problemów przy logowaniu do systemu za pomocą programu VeriFace (program do rozpoznawania twarzy) - użytkownik odruchowo ustawia się wprost ekranu. Takie umiejscowienie kamery jest oczywiście podytkowane tym, że netbook może pracować w trybie tabletu i być trzymany pionowo. Jest jednak jedna wpadka. Pracując w trybie tabletu przy ekranie trzymanym pionowo, ekran oczywiście automatycznie się przekręca. Niestety, zapomniano zrobić tego samego z obrazem kamery internetowej. Ten nadal jest ustawiony tak, jakbyśmy klasycznie pracowali w trybie netbooka. Na szczęście nie jest to wielki problem, całe mnóstwo oprogramowania umożliwia obracanie obrazu z kamery o 90 stopni.
Dźwięk... Nie ma się co oszukiwać, głośniki wbudowane w netbooka grają po prostu fatalnie. Sytuację ratuje nieco system Dolby dla słuchawek – po ich podłączeniu faktycznie jest dużo lepiej.
Oprogramowanie
Oprogramowanie tego netbooka to całkiem oddzielna kwestia. Wielu producentów komputerów przenośnych traktuje kwestię oprogramowania po macoszemu. Ot, dorzuci darmową wersję antywirusa, albo 60-dniową wersję Microsoft Office i to by było na tyle. Często też wręcz zaśmiecają system dziesiątkami "niezbędnych" programików, których to zwykle jak najszybciej należy się pozbyć, bo znacząco spowalniają system. Zupełnie inaczej wygląda to u Lenovo - bez odpowiedniego oprogramowania ten IdeaPad S10-3t nie byłby tym samym komputerem.
Najważniejszym elementem oprogramowania jest Lenovo NaturalTouch (zrzut ekranowy po lewej). To właśnie dzięki niemu możemy z łatwością zarządzać zasobami multimedialnymi na komputerze za pomocą ekranu dotykowego. Interfejs programu jest bardzo przejrzysty i łatwy w obsłudze. Dodatkowo do dolnych ikonek możemy przypisać w zasadzie dowolny skrót - od aplikacji, po otwarcie katalogów czy narzędzi systemowych. Całość obsługuje się całkiem przyjemnie za pomocą palca.
Innym programem, o którym warto powiedzieć, jest Lenovo DirectShare który umożliwia synchronizację wszystkim plików na komputerach i pamięciach przenośnych w sieci lokalnej. Ochroną systemu przed niepożądanymi gośćmi zajmuje się McAffe. Wspomniany już wcześniej system Lenovo VeriFace służący do rozpoznawania twarzy pozwala na logowanie się do komputera bez konieczności każdorazowego wpisywania hasła. Rozpoznawanie twarzy działało bardzo dobrze, ale istotne jest odpowiednie oświetlenie.
Temperatura
System chłodzenia jest słyszalny - przynajmniej w te upalne dni, kiedy to właśnie mieliśmy przyjemność go testować. Czy ma to znaczenie w terenie? Raczej nie, ale używając tego komputerka w domowym zaciszu wolelibyśmy, aby zachowywał się nieco ciszej.
Jak widać przy takim upakowaniu komponentów we wnętrzu miniaturowej obudowy nawet niskonapięciowy Atom nie gwarantuje niskich temperatur. Przy intensywnej pracy robi się ciepły na dole, po lewej stronie (przy wylocie powietrza).
Bateria i pobór prądu
Właściwie w każdym komputerze przenośnym o niewielkiej wydajności nie ma wielkich różnic pomiędzy działaniem w trybie oszczędnym, a wysokiej wydajności. Wystarczy spojrzeć na MSI Wind U135, aby zauważyć, że sytuacja jest podobna. Test przeprowadzaliśmy za pomocą programu Battery Eater Pro. Wszystkim, którzy są zawiedzeni wynikiem Lenovo IdeaPad S10-3t przypominamy, że komputer testowy wyposażony był baterię czterokomorową.
| Pobór prądu | IdeaPad S10-3t |
| Podłączony zasilacz i laptop wyłączony | 4 W |
| Laptop pracuje w sytemie Windows 7 plan Oszczędzanie energii jasność ekranu 70% | 14 W |
| Laptop pracuje w systemie Windows 7 plan Wysoka wydajność jasność ekranu 100% | 16 W |
| Gry 3D plan Wysoka wydajność jasność ekranu 100% | 23 W |
Pomiary dokonywaliśmy tak, jak zwykle, przy wyjętej baterii. Takie maleństwo wyposażone w procesor ULV i niewielki ekranik nie pobiera wiele energii. Ostatni test, czyli Gry 3D, jest oczywiście umowny - pomiaru dokonaliśmy podczas trwania testu 3DMark06. Dlaczego? O tym za chwilę.
Testy procesora i zintegrowanego z nim układu graficznego
Ogólna wydajność Lenovo IdeaPad S10-3t jest o około 30-40% niższa niż komputerów przenośnych wyposażonych w procesory Core 2 Solo. Oczywiście na takim komputerku nikt nie będzie renderował filmów, ani zajmował się innymi poważnymi zastosowaniami. Wykres ten jednak dobrze obrazuje różnice w mocy obliczeniowej pomiędzy różnymi generacjami procesorów.
Jak widać możliwości układu GMA 3150 zintegrowanego z procesorem Atom w zakresie przetwarzania grafiki 3D są praktycznie żadne. Na kiepski wynik dodatkowo wpływa to, że układ nie obsługuje technologii Shader Model w wersji 3.0, dlatego też 3DMark nie mógł przeprowadzić części testów. Układ może jednak wspomóc procesor w odtwarzaniu filmów MPEG2. Dodatkowo należy się też wyjaśnienie, że test przeprowadziliśmy w rozdzielczości 1024 x 600, czyli maksymalnej rozdzielczości wyświetlacza netbooka.
Testy gier. Podsumowanie
Aby nie było nieporozumień, należy z miejsca i stanowczo stwierdzić: ten netbook absolutnie nie nadaje się do gier – przynajmniej w 3D. Oszczędny, jednordzeniowy (z HT) procesor i zintegrowany z nim układ graficzny dostarczają absolutnie minimum mocy. Zapomnijmy o w miarę komfortowym działaniu nawet takich przygodówek jak Sam & Max (oczywiście mówimy o najnowszej edycji). Nie ma tu miejsca na testy wydajnościowe gier, ale na pytanie w jakie tytuły w ogóle uda się zagrać. Pod uwagę możemy więc brać jedynie gry 2D - zarówno nowsze, ale raczej starsze produkcje. Sprawdziliśmy więc w działaniu produkt absolutnie świeży (Puzzle Agent), oraz dwa starsze tytuły (Abe's Oddysee i Arcanum).
Puzzle Agent
Najnowsza gra firmy TellTale games, twórców szalenie popularnego odcinkowego Sam & Max, Tales of Monkey Island, czy Wallace & Gromit's. Gra ma prostą (co nie znaczy, że prostacką) komiksową grafikę, jest dowcipna i szalenie sympatyczna. Można w nią grać w rozdzielczości 1024 x 600 bez większych problemów. Puzzle Agent zdążyła już otrzymać nagrodę IGN Best of E3 2010.
Abe’s Oddysee
Swego czasu absolutny platformówkowy klasyk zarówno na konsolach, jak i komputerach PC. Przygody Abe'a - zielonego stworka z dalekiej planety - urzekły wielu graczy. Jeśli używasz sprzętu podobnej klasy (oczywiście mówimy tu o mocy obliczeniowej) jak Lenovo IdeaPad S10-3t, to masz znakomitą okazję by jeszcze raz przeżyć z Abe'em wielką ucieczkę bądź też w ogóle poznać tą niezwykle sympatyczną postać. Druga część gry, czyli Abe's Exxodus, również działa na netbooku Lenovo bez najmniejszych problemów.
Arcanum: Przypowieść o Maszynach i Magyi
Arcanum to z kolei absolutny, niepowtarzalny klasyk RPG. Przenosi nas do krainy gdzie magia i technologia współistnieją obok siebie. Niesamowita fabuła, setki questów, olbrzymi świat do poznania - czegóż więcej trzeba? Dla każdego miłośnika cRPG, Arcanum: Przypowieść o Maszynach i Magyi to bezdyskusyjnie pozycja obowiązkowa.
Oczywiście używanie maleńkiego touchpada czy ekranu dotykowego do grania jest raczej niemożliwe, tu przyda się zwykła, poczciwa myszka. Na pewno na netbooku Lenovo bezproblemowa zadziała też cała masa niewymagających gier casualowych.
Podsumowanie
Lenovo IdeaPad S10-3t to naprawdę fajny sprzęt. Oczywiście nie jest on pozbawiony wad. Z jednej strony to świetny, niewielki komputerek wyposażony w dotykowy ekran i funkcję tabletu. Z drugiej - niedostatki mocy obliczeniowe rzucają się wyraźnie w oczy. Jest jednak na to prosta rada: wystarczy wykorzystać port kart flash na urządzenie ReadyBoost, powiększyć pamięć RAM o jeden GB więcej, i S10-3t na pewno zacznie działać szybciej. Z niedostatkiem mocy procesora/układu graficznego wiele zrobić nie można - chyba, że wybierzemy model z mocniejszym procesorem (1,83 GHz w porównaniu do 1,66 GHz w testowym modelu).
Na ten sprzęt nie można jednak patrzeć przez pryzmat wydajności - komputer ten powstał by pracować z nim w terenie, a takich atrakcji jak dotykowy ekran i funkcja tabletu przegapić nie można. Jego rozmiary, niewielki ale czytelny ekran także stanowią jego niezaprzeczalne zalety.
Lenovo IdeaPad S10-3t to miniaturowy komputer, który na pierwszy rzut oka wygląda jak zabawka, ale jeśli tylko przyjrzymy się jego możliwościom, to z miejsca zmienimy zdanie. Mała moc obliczeniowa? Kto by się tym przejmował, skoro użytkowanie tego komputerka w dowolnie wybranym przez nas miejscu przynosi tyle radości.
| Podsumowanie | |||
| plusy: • dotykowy ekran i funkcja tabletu • niewielkie rozmiary • wygodna klawiatura • funkcja APS | |||
| minusy: • niska wydajność | |||
| Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: ok. 2000 zł | |||