System Google Chrome OS 

Z jednej strony rewolucyjny system operacyjny, z drugiej - okrojone z funkcji bezpłatne oprogramowanie. Sprawdź, komu Chrome OS.

System jak przeglądarka

Image

Z jednej strony Chrome OS budzi podziw, z drugiej jednak rozczarowuje. W niniejszym artykule wyjaśnimy czym jest ten system, jakie są jego zalety i wady, oraz czy może konkurować z Windows.

Google Chrome OS korzysta z kodu Linuksa, Webkit, Ubuntu i Moblina. Na razie nie można pobrać wersji beta i to się raczej nie zmieni - Chrome OS ma działać na specjalnie skonfigurowanych komputerach. Jedynie fascynaci oprogramowania i developerzy mogą ściągnąć kod Chrome OS i sprawdzić jak funkcjonuje, a także przesyłać swoje uwagi do producenta. 

Czym jest Google Chrome OS?

Czym różni się Chrome OS od Windows? Różnic jest wiele, a ta najważniejsza brzmi: Chrome OS skupia się wyłącznie na internecie. Oznacza to, że nie będziesz mógł przechowywać danych na twardym dysku komputera. Wszystkie pliki i dokumenty będą składowane w Sieci. Chrome OS to również system przeznaczony do netbooków, czyli komputerów określanych mianem „ten drugi”. Już teraz można więc stwierdzić, że system Google’a nie stanie się wielkim zagrożeniem dla Microsoftu.

Image

Redakcyjna sonda: głosowało 383 czytelników

Chrome OS w dużej mierze przypomina przeglądarkę Chrome. Jest, można by rzec, całkowicie internetowy. To z kolei sprawia, że można liczyć na wysoki poziom bezpieczeństwa. Jako że nie będziesz przechowywał danych lokalnie, nie są one narażone na wszelkiego rodszaju wirusy i inne zagrożenia.

Google informuje, że bezpieczeństwo odgrywa w Chrome OS kluczową rolę. Jakakolwiek aplikacja nie będzie mogła wprowadzać zmian w systemie, a sam system będzie też automatycznie pobierał uaktulanienia i samodzielnie naprawiał ewentualne luki w zabezpieczeniach. Elementy systemu oznaczone jako „krytyczne” będą też przechowywane w pamięci tylko do odczytu, co również zwiększy bezpieczeństwo. Ciekawsze jednak jest to, czy Chrome OS pozwala na pracę offline.

Twoje pliki i praca w trybie offline

Skoro system ma przechowywać wszystkie dane online, to co w wypadku, gdy komputer nie będzie miał akurat połączenia z internetem? Będziesz mógł wykonywać kilka czynności, ale nie ma co liczyć na wysoką funkcjonalność. Idea Google sprowadza się do tego, by mieć dostęp do swojego systemu i plików w każdym miejscu i na każdym komputerze. Jeżeli zgubisz swojego netbooka z Chrome OS, to możesz zalagować się na innym netbooku do swojego konta i w okamgnieniu uzyskasz dostęp do wszelkich plików.

Loginem do Chrome OS może być dowolne login i hasło z usług Google, np. z GMaila

Image

Takie rozwiązanie ma swoje zalety, ale i wady. Kiedy nie masz dostępu do internetu lub masz bardzo słabe połączenie, jesteś zdany na łaskę developerów. Jeśli twórcy danego programu przygotują kilka funkcji, z których będzie można korzystać offline, to będziesz mógł z nich korzystać. Najczęściej jednak aplikacje dostosowane do Chrome OS mają pracować wyłącznie w środowisku online. Pewne jest za to, że narzędzia obsługujące HTML5 będą działać w trybie offline. To już coś.

W sieci pojawia się wiele informacji o tym, z czego będzie można korzystać offline. Wiemy, że zdjęcia, filmy czy niektóre dokumenty będą dostępne, ale głównie w wersji do odczytu, jak i z poziomu przeglądarki. Dla przykładu: będziesz mógł przeglądać fotografie, ale gdy uznasz, że na jednej z nich chcesz usunąć efekt czerwonych oczu czy zmniejszyć rozdzielczość, wówczas przyda się do tego odpowiednia aplikacja, a ta – jeśli nie będzie obsługiwać HTML5 – będzie działać tylko wtedy, gdy uzyskasz dostęp do internetu. Tak więc praca offline jest przewidziana, ale ma być bardzo ograniczona. Jak bardzo? O tym przekonamy się dopiero wtedy, gdy na rynku pojawią się pierwsze komputery z Chrome OS.

W systemie Google możesz przypinać wybrane aplikacje  (lewy górny róg) - to odpowiednik paska zadań z Windows

Image

Kolejna bardzo istotna sprawa: główną aplikacją systemu Google, która pełni też rolę interfejsu użytkownika, jest przeglądarka internetowa. System nie zaoferuje klienta poczty e-mail, Panelu sterowania, czy jakichkolwiek aplikacji uruchamianych poza przeglądarką. System jest przeglądarką i wszystkim, co uda ci się w niej uruchomić, a – jak wiemy – jest tego naprawdę sporo. Google zademonstrowało np. działające aplikacje z Microsoft Office’a. Koncern z Redmond udostępnił już niektóre narzędzia Office’a w wersji online i te działają w Chrome OS, choć trzeba zauważyć, że ich funkcjonalność jest ograniczona. W internecie jest teraz tak dużo programów i usług, że większość użytkowników Chrome OS nie będzie raczej narzekać na brak aplikacji.

Choć system Google’a będzie mógł otwierać i oferować dostęp do internetowego pakietu biurowego Microsoftu, jak i wielu innych programów, jest pewien problem, którego raczej nie da się przeskoczyć. Co z instalacją innej przeglądarki internetowej, np. Firefoksa? Można się domyślić, że standardową przeglądarką Chrome OS jest… Chrome. A przecież nie da się zainstalować i używać przeglądarki w przeglądarce. Jedyny sposób to taki, aby developerzy – przykładowo Mozilla – wzięli open-source’owy kod Google’a, stworzyli własną, zmodyfikowaną wersję systemu, a następnie sprzedawali swoje urządzenia z Chrome OS, które mają wbudowaną przeglądarkę Firefox.

Bezpieczeństwo i uaktualnienia

Wszelkie pliki systemowe będą znajdować się na jednej partycji, a pliki i dokumenty użytkownika – na drugiej.  Również Microsoft podjął kilka kroków w tym kierunku, takich jak powstrzymywanie programów z dala od folderu Windows i plików konfiguracyjnych, jednak nigdy nie wprowadził całkowitego rozdzielenia - tutaj dochodzimy do kolejnej różnicy w systemach Windows i Chrome OS. Google nie dopuści do tego, aby jakiekolwiek pliki mogły „namieszać” w systemie operacyjnym.

W Chrome OS automatyczne uaktualnienia nie są opcjonalne, ale konieczne i użytkownik nie będzie miał nic do powiedzenia. Można napisać, że takie jest po prostu prawo systemu Google’a, a my możemy je tylko zaakceptować. Kiedy pojawią się aktualizacje dla Chrome OS, system zainstaluje je automatycznie w trosce o bezpieczeństwo.

Po kliknięciu na logo Chrome pojawia się lista najczęściej używanych aplikacji

Image

Co istotne, kiedy aktualizacje zostaną pobrane, będą instalowane na oddzielnej partycji. Tam system sprawdzi, czy wszystko jest w porządku i dopiero wtedy wprowadzi zmiany w odpowiednim miejscu – takie rozwiązanie ma zapobiec sytuacji, kiedy nie pobierzesz aktualizacji do końca (np. stracisz połączenie z internetem) i wówczas mógłbyś zostać z systemem zaktualizowanym do połowy. Google wie, że nie można dopuścić do czegoś takiego.

Następna funkcja związana z bezpieczeństwem: po każdym uruchomieniu komputera Chrome OS sprawdza cyfrowy podpis dla poszczególnych elementów systemu. Jeśli wykryje jakieś nieprawidłowości, natychmiast "odświeża się" poprzez proces aktualizacji, zapewniając tym samym stabilną pracę. Teoretycznie można więc przyjąć, że jeśli pojawi się jakiś błąd w systemie, to po zrestartowaniu komputera zostanie on naprawiony.

Chrome OS to system dla urządzeń mobilnych, o czym świadczy m.in. informacja o stanie naładowania baterii

Image

Może się jednak okazać, że powstanie złośliwe oprogramowanie, którego system nie wykryje po ponownym uruchomieniu i restarty komputera w niczym nie pomogą. Eksperci z Google'a zdają sobie z tego sprawę, niemniej zapewniają, że podczas weryfikacji Chrome OS przeprowadza kilka zaawansowanych czynności i trudno będzie go oszukać.

Koncepcja Google, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, jest zatem taka, aby pliki systemowe były na stałe oddzielone od pozostałych, a dodatkowo system wracał do optymalnych ustawień po każdym ponownym uruchomieniu komputera. Dzięki temu mamy liczyć na wysoki poziom bezpieczeństwa i stabilną pracę.

Tyle o bezpieczeństwie systemu, ale co z bezpieczeństwem danych użytkownika? Jak już informowaliśmy, nie można przechowywać żadnych plików lokalnie – wszystkie dokumenty będą znajdować się w internecie. Jeśli ktoś ukradnie ci komputer, ukradnie sam sprzęt, a ty nie stracisz plików, czyli długie godziny pracy nie pójdą na marne. A kiedy ktoś zechce się do nich dobrać, będzie musiał sobie poradzić z algorytmami szyfrującymi. Krótko mówiąc: one również są bezpieczne, choć oczywiście wcześniej będziesz musiał zaufać Google. Z tym może być różnie, bo wiele osób czuje się o wiele pewniej, gdy własne pliki trzyma na twardym dysku, a nie w chmurze.

Komputery z Chrome OS i wymagania sprzętowe

Chrome OS będzie miał dość nietypowe wymagania sprzętowe. Ma być przeznaczony tylko do komputerów z dyskiem SSD, nie zaś z poczciwym „twardzielem” (ze względu na wydajność). Również tylko niektóre moduły Wi-Fi będą obsługiwane. System będzie miał też wymagania związane z wielkością ekranu, a sam komputer ma oferować pełnowymiarową klawiaturę i przyzwoitej wielkości touchpada. Jak dotąd nie wyjawiono bardziej szczegółowych wymagań sprzętowych. Wiemy jeszcze, że Chrome OS będzie obsługiwał procesory ARM i x86.

Google zapewnia też nieco rozrywki - w menu "Plik" znajduje się gra flash - szachy. System bez trudu radzi sobie także z innymi grami flash

Image

Czy Chrome OS zadziała na twoim netbooku? Prawdpodobnie nie. System ma być dostępny dla zwykłych użytkowników tylko na specjalnie przygotowanych maszynach, które będą sprzedawane wraz z nim. Jako klient nie będziesz mógł pobrać systemu – jeśli będziesz chciał go używać, będziesz musiał kupić sprzęt weń wyposażony. Samego sprzętu z Chrome OS ma być sporo – w tym roku pojawi się co najmniej kilkanaście różnych netbooków pracujących pod jego kontrolą.

No dobrze, a co z peryferiami? Czy będziemy musieli kupować akcesoria z logo Chrome OS, aby mieć pewność, że będą działać poprawnie w nietypowym, internetowym środowisku? Jak dotąd nie ma jasnych informacji o tym, jak maszyny z Chrome OS będą współpracować z zewnętrznymi twardymi dyskami, drukarkami, iPodami, aparatami fotograficznymi i innymi urządzeniami.

Image

Chrome OS to system przeznaczony przde wszystkim dla netbooków

W tym miejscu wypada jednak wspomnieć o dostępie do przeróżnych plików i programów za pośrednictwem urządzeń peryferyjnych. Będziesz mógł słuchać muzyki, oglądać filmy czy czytać dokumenty offline, jeśli tylko będą na przenośnym dysku USB.

Image

Zespół odpowiedzialny za Chrome OS współpracuje już z producentami sprzętu, aby wspólnie zaoferować klientom urządzenia zapewniające świetne doświadczenia, łatwą obsługę i bezawaryjne działanie. Firm, które podjęły się współpracy z wyszukiwarkowym gigantem jest sporo - Asus, Acer, Adobe, HP, Lenovo, Toshiba, Qualcomm i Texas Instruments, by wymienić tylko kilka z nich.

Kolejną wartą uwagi informacją jest ewentualna możliwość posiadania dwóch systemów na jednym komputerze. Google nie przewiduje takiego rozwiązania, więc np. netbooki z Windows XP i Chrome OS nie wchodzą w rachubę. Przynajmniej oficjalnie.

Podsumowanie

Czy Chrome OS zastąpi twój dotychczasowy system? Raczej nie. Choć komputery z systemem Google'a mogą mieć wiele zalet, to niektóre aplikacje nie są dostosowane do pracy w trybie online – mamy na myśli bardzo złożone, skomplikowane programy. Ponadto użytkownicy nie będą mogli używać zaawansowanych urządzeń peryferyjnych. Można więc uznać, że Chrome OS to pod jednym względem bardzo innowacyjny system operacyjny, pod drugim zaś – wyraźnie ograniczony.

Google informuje, że obecnie z przeglądarki Chrome regularnie korzysta ponad 30 mln ludzi na całym świecie. Chrome została stworzona dla osób „żyjących w internecie” – szukających informacji, używających poczty e-mail, czytających newsy, robiących zakupy czy utrzymujących znajomości na serwisach społecznościowych. Takich ludzi jest mnóstwo, dlatego Google pracuje nad systemem Chrome OS, który ma być naturalnym rozszerzeniem przeglądarki Chrome i sprawić, że system operacyjny będzie odtąd bardzo powiązany z internetem.

Image

Czary mary i Chrome OS gotowy ;-) (Fot. Mashable.com)

Google zapewnia też szybkość, prostotę obsługi i wysokie bezpieczeństwo, twierdząc że to główne założenia projektu „Chrome OS”. Lekki system, który po kilku sekundach od uruchomienia komputera zapewni dostęp do ulubionych stron? To brzmi zachęcająco. W dodatku sam system będzie darmowy, choć aby z niego korzystać trzeba będzie zakupić odpowiedni komputer. Te mają być jednak tanie, więc nadal można zachować dużo optymizmu.

Image

Po drugie zaś, Chrome OS to również spore ograniczenia, o których zdążyliśmy już wspomnieć: nie nadaje się dla osób używających bardzo zaawansowanych aplikacji, jak również nie będzie obsługiwał wielu skomplikowanych sprzętów zewnętrznych

Google prezentuje Chrome OS

Jeśli interesują cię netbooki i chciałbyś, aby komputery tego rodzaju zapewniały szybki dostęp do internetu i innych treści online, a przy tym niespecjalnie zależy ci na wysokiej wydajności i dużym ekranie – możesz poczekać na Chrome OS, bo ten system i urządzenia weń wyposażone powinny przypaść ci do gustu. Jeśli jednak od komputera oczekujesz szerszej funkcjonalności, dobrej wydajności, dużego ekranu i – nie oszukujmy się – po prostu komfortu pracy, netbooki, niezależnie od tego czy z Chrome OS, czy nie, nie są dla ciebie.

Chrome OS i odpowiednie komputery mają trafić na rynek pod koniec roku. Google nie wyjawiło jak dotąd żadnych informacji o cenach netbooków wyposażonych w ten system, nie wiadomo też czy firma będzie chciała sprzedawać komputery samodzielnie, jak robi to z telefonem Nexus One. Można się jednak domyślić, że netbooki z Chrome OS nie powinny być drogie.

A więc: czy Microsoft ma powody do zmartwienia? Zdecydowanie nie. Chrome OS, do czego zresztą przyznaje się Google, to system dla tzw. urządzeń uzupełniających, czyli na pewno nie dla głównych komputerów.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE