Przyszłość należy do tabletów?
Wyniki analiz przeprowadzonych przez Google mogą okazać się dla wielu osób nieco szokujące, ale przede wszystkim są bardzo interesujące.
Badania przeprowadzone były co prawda na grupie respondentów z USA, ale jak wiadomo trendy, które tam kiełkują w szybkim tempie trafiają na rynki europejskie, w tym do Polski. Tak było na przykład z iPadem, który z całą pewnością nie zapoczątkował tej branży elektroniki użytkowej, ale bardzo pomógł w jej popularyzacji i rozwoju.
Co zatem wynika z analiz Google'a? Aż 43% respondentów stwierdziło, że spędza więcej czasu z tabletem w rękach, niż siedząc przy pececie lub laptopie, a jedna trzecia osób częściej korzysta z tabletu niż ogląda telewizję.
Za pomocą tabletu można oglądać telewizję (przez internet), słuchać radia lub muzyki w najpopularniejszych formatach, przeglądać zdjęcia, czytać gazety, e-booki, grać w gry, które zaspokoją gusta większości użytkowników, a nawet wykonywać zdjęcia, nagrania wideo i połączenia telefoniczne. Również zwykłe przeglądanie zasobów internetu i wysyłanie poczty elektronicznej jest proste i przyjemne.
- Netbooki zagrożone
Nic więc dziwnego, że pozycja klasycznych netbooków wydaje się zagrożona. Według ankiet Google'a, 77% osób stwierdziło, że używanie tabletu spowodowało wyraźne skrócenie czasu spędzanego przy desktopie i laptopie, a 28% respondentów zadeklarowało, że tablet to ich główny komputer.
Według informacji opublikowanych przez Gartner, iPad (iOS) zdobył w 2010 roku aż 83,9% całego światowego rynku tabletów. Konkurencja jednak nie śpi. Opublikowane prognozy na najbliższe lata są bardziej optymistyczne dla kolejnego giganta w branży, czyli Androida.
W roku 2015 udział rynkowy iOS spaść ma drastycznie do poziomu 47,1%, natomiast popularność systemu firmy Google podskoczy z 14,2, aż do 38,6%. Różnice zaczną się wyrównywać, ale tak naprawdę nikt nie jest w stanie precyzyjnie przewidzieć rozwoju tak dynamicznego i w miarę nowego rynku. Spada z kolei sprzedaż netbooków.
- Apple na pierwszym miejscu
Firma Apple z całą pewnością nie odda prowadzenia bez walki, ale Samsung ze swoimi Galaxy Tabami, Motorola z Xoomem, RIM z PlayBookiem opartym na QNX-ie i HTC z Flyerem na pewno będą siłą, z którą trzeba się liczyć.
Za jakiś czas na zdjęciach tego typu będzie widoczny tablet, nie zaś laptop. Modelka się nie zmieni :-)
Android to otwarty system operacyjny. Korzystają z tego producenci tacy jak np. HTC i Samsung, którzy dostosowują interfejs i oprogramowanie do własnych potrzeb. Taka różnorodność podoba się użytkownikom. Z drugiej strony system operacyjny iOS znany z iPada jest zamknięty, a jego modyfikacje (choć możliwe) są w większości nielegalne.
W Polsce borykamy się z ograniczeniami w dostępie do usług typowych dla Apple. Producent zamieszcza na polskiej stronie krótką informację o treści „Zakupy w sklepie iTunes Store, iPod (PRODUCT) RED oraz sklep Apple Online Store nie są dostępne w Polsce”. Mamy nadzieję, że nasz kraj będzie w końcu brany na poważnie przez tą firmę.
Obecnie tablety to nadal drogie urządzenia. Na szczęście technologia postępuje w szybkim tempie i urządzenia takie jak iPad pierwszej generacji lub Galaxy Tab P1000 można już kupić w cenie poniżej 1500 zł.
Jeszcze dwa, trzy lata temu netbooki wydawały się stanowić całkiem udany kompromis między dużymi i często zbyt ciężkimi laptopami, a małymi i niezbyt ergonomicznymi smartfonami. Dziś dla wielu osób kupno netbooka wydaje się nieopłacalne. Naturalnie tablety nie mają tylu portów co netbooki i domyślnie nie oferują klawiatury sprzętowej, ale są bardziej poręczne i mobilne, a często wytrzymują też dłużej na baterii. Na wydajność również nie powinniśmy narzekać. Dwurdzeniowe procesory coraz częściej pojawiają się w nowoczesnych tabletach, a płynnie działające gry 3D to norma.
- Różnice
Modele netbooków i tabletów przedstawione powyżej są wyłącznie przykładowe, ale kilka różnic od razu rzuca się w oczy – np. taktowanie procesora, pojemność dysku, ilość pamięci RAM, czas pracy na baterii, rodzaje złączy.
Pojawia się pytanie, czy wyższa częstotliwość procesora i większa ilość pamięci operacyjnej w netbooku z Windows na pokładzie (np. Asus Lamborghini) pozwoli na bardziej komfortową pracę niż na teoretyczne słabszym iPadzie 2? Odpowiedź brzmi: nie.
Windows jest systemem uniwersalnym, zaprojektowanym tak, aby działał na orgomnej ilości konfiguracji sprzetowych. Jest to przy okazji system bardzo rozbudowany i oferujący szereg opcji, których większość użytkowników netbooka nigdy nie wykorzysta, ale tak naprawdę nie ma możliwości usunięcia ich z systemu.
W takim porównaniu iOS z iPada wypada o wiele korzystniej. Jest to system dedykowany, czyli taki, który będzie działał świetnie na konkretnej platformie sprzętowej i jest zoptymalizowany tylko pod nią. Co to oznacza w praktyce? Apple iOS będzie przez cały okres użytkowania tabletu działał dokładnie tak, jak sobie tego życzy producent (czyli płynnie i komfortowo dla użytkownika).
Niestety nie da się tego samego napisać o Windows. Oferuje on co prawda szersze możliwości w zakresie instalacji specjalistycznego oprogramowania, ale przecież netbook to nie platforma do takich aplikacji jak edytory filmów, zdjęć i muzyki lub gry 3D – wydajność takiego komputera zazwyczaj nie wystarcza do ich komfortowej obsługi.
Na tablecie takim jak iPad 2 takich problemów nie mamy. Aplikacje jak Garage Band, iMovie, czy nowe, wymagające gry 3D działają bez najmniejszych przycięć i ładują się błyskawicznie, a przyjemności obsługi dotykowej nie da się porównać do ruszania kursorem za pomocą myszki.
System operacyjny Motoroli Xoom (Android 3.0) spisze się również bardzo dobrze, choć jest on dużo bardziej uniwersalny od iOS-a, a co za tym idzie - nie jest aż tak dobrze zoptymalizowany. Android 2.2 z Galaxy Taba stoi o kolejną półkę niżej, gdyż jest to system smartfonowy, częściowo tylko zmodyfikowany na potrzeby większych tabletów.
Siła netbooków
Oczywiście siłą netbooków jest zintegrowana klawiatura sprzętowa, która w dalszym ciągu góruje nad rozwiązaniami ekranowymi. Jeśli więc mamy do napisania dłuższy tekst, lepiej jest skorzystać właśnie z nich. Naturalnie jeszcze wyższy poziom komfortu oferują laptopy, których klawiatury są zdecydowanie szersze, a ekrany większe.
Kolejnym plusem komputerków z klapą jest większa pojemność dysku twardego, ale wynika to głównie ze specyfiki pracy z Windows. Użytkownicy zazwyczaj zapisują wiele danych w pamięci lokalnej, a i sam system zajmuje pokaźną ilość miejsca. W tabletach 32 czy 64 GB pamięci masowej w zupełności wystarczy wielu osobom. Bez problemu przechowamy tam sporą kolekcję muzyki i zdjęć oraz kilka filmów, a jeśli zechcemy wrzucić nowe – skorzystamy z dużego, stacjonarnego peceta.
Również rozdzielczości wyraźnie różnią się w powyższych urządzeniach. Toshiba NB550D na 10 calach zmieściła 1024 x 600 pikseli – to mało, ale wystarczy do przeglądania internetu i innych podstawowych czynności. Sony Vaio serii P z kolei na 8 calach upchało 1600x768 pikseli, co jest już wartością przesadzoną do granic. Czcionki są co prawda ostre, ale interfejs Windows będzie po prostu zbyt mały i trudny w użytkowaniu.
Wśród tabletów dobrze prezentuje się Motorola Xoom, która zastosowała matrycę 1280x800 px przy 10 calach. Z kolei jakości obrazu iPada nie przebije żadne z tych urządzeń, gdyż tylko w nim zastosowano panel IPS.
A jak wy uważacie, czy tablet jest lepszy od netbooka? Czy chcąc kupić niewielki komputerek do podstawowych zadań, zdecydowalibyście się już na tablet, czy jednak na netbooka?