canonical (strona 4 z 4)

UEFI i Windows 8 zablokują opcję instalacji Linuksa

Nieubłaganie zbliżająca się premiera systemu Microsoft Windows 8, wraz ze zdobywającym popularność następcą BIOS, a mianowicie UEFI, mogą dosyć poważnie namieszać. A to za sprawą utrudnienia, a nawet uniemożliwienia instalacji systemów Linux i jego pochodnych. Matthew Garrett z firmy Red Hat przyjrzał się dokładnie wymogom jakie przygotował Microsoft dla komputerów, które będą mogły pracować z systemem Windows 8. Jak się okazuje znalazł on szereg niepokojących rzeczy. Na samym początku Matthew wskazuje, iż niepokojem napawa go zapis, dotyczący porzucenia BIOS'u na rzecz jego bardzo krytykowanego następcy - UEFI. Oczywiście interfejs UEFI (Unified Extensible Firmware Interface) jest znany już od dawna i obecnie jest coraz częściej spotykany nawet już w płytach głównych z tzw. średniej półki cenowej. Lecz oczywiście nie o samo UEFI chodzi, a o narzucone wraz z nim wymogi.Za pomocą UEFI system operacyjny będzie mógł być uruchamiany z tak zwanego bezpiecznego trybu, który uruchomi jedynie systemy operacyjne z podpisanego cyfrowo obrazu. O ile w przypadku systemu Windows 8 - nie będzie to problemem, to już w przypadku systemów alternatywnych takich jak chociażby Linux, będzie to poważna bariera. Jak zapewne większość z Was wie, wspomnianego wymogu na dzień dzisiejszy nie spełnia żadna z dystrybucja Linuksa. Jak by tego było mało, Microsoft ponadto zablokował możliwość instalowania systemu, z niepodpisanego cyfrowo obrazu. Wiąże się to oczywiście nie tylko z brakiem możliwość uruchomienia wspomnianego już Linuksa ale również nawet z niemożliwość jego instalacji. Oczywiście nie tylko o Linuksa tutaj chodzi, lecz również o wszystkie inne systemy operacyjne nie mające cyfrowego klucza. Tym sposobem Microsoft zablokuje również możliwość korzystania z pirackiej wersji systemu Windows 8. Windows 8 będzie wykorzystywał jedynie cyfrowe klucze Microsoftu oraz partnerów, dostarczających ten system wraz ze sprzętem. Co w takim razie z przybierającymi na popularnościami dystrybucjami systemu Linux? Otóż będą musiały one zostać podpisane cyfrowo. Jednak na przeszkodzie ku temu stoi wymóg aby program rozruchowy nie był dostarczany na zasadach licencji GNU GPL - a wiec w postaci otwartego oprogramowania. Sprawę komplikuje również fakt, iż w niedalekiej przyszłość tzw. bootloader (program rozruchowy) ma zostać w części przeniesiony do jądra (kernel) systemu Linux, a to wiązało by się z koniecznością cyfrowego podpisywania również i kerneli Linuksa. Oczywiście samo UEFI nie jest w najmniejszy sposób problemem dla Linuksa, gdyż już od kilku lat, a dokładniej od kerneli z gałęzi 2.6, UEFI jest obsługiwane przez systemy Linux. Oczywiście UEFI niesie za sobą również i pozytywne aspekty takie jak: szybszy start komputera czy też obsługę dużych dysków startowych. Jednak jednym z największych mankamentów jest system DRM - który nie zyskał sobie przychylności użytkowników, którzy zgodnie twierdzą, iż stanowi on poważne zagrożenie. (obr. gadgetoz)Oczywiście częściowym rozwiązaniem problemu wydaje się umożliwienie wyłączenia opcji bezpiecznego ładowanie systemów operacyjnych, oraz dezaktywacja wymogu podpisu cyfrowego. Jednak jak zauważa pracownik Red Hat, zarówno Microsoft nie będzie się kwapił ku temu rozwiązaniu, bo w ten sposób wyeliminuje konkurencję, która w niezależnych badaniach zdobywa nawet 5,2% rynku, a także uniemożliwi korzystanie z pirackich kopii Windows. Również sami dostarczyciele sprzętu mogli by wspierać takie ograniczenia, chcąc ograniczyć użytkowaniom dostęp do dużej ilości zaawansowanych opcji. Mimo wszystko każdy producent, który będzie chciał sprzedawać swoje produkty wraz z systemem Windows 8, lub chociażby "pochwalić" się certyfikatem Microsoftu będzie musiał dostosować swój sprzęt do powyższych wymogów. UEFI firmy Asus (obr. technologynews)Jak dalej potoczy się ta sprawa? Na razie nie wiadomo, w kuluarach mówi się, iż m.in. firma Red Hat zamierza skierować powyższą sprawą do Komisji Europejskiej oraz innych organów, mających realny wpływ na działanie firmy Microsoft. Taka sytuacja mogła by ściągnąć "gromy" i poważne kary finansowe na Microsoft, gdyż jest on monopolistą, a wspomniane działanie wygląda na blokadę oprogramowanie open source. Co o tym sądzicie?Więcej o firmie Microsoft i jej produktach: Dzięki hakerom Linux powaraca na PS3 Linux otrzyma natywną implementację DirectX 11 Linux z obsługą KGPU - czyli CUDA w kernelu Windows 8: dodano obsługę ISO i hub społecznościowy Windows 8 - garść informacji o zmianach w systemie Windows 8: nowe podejście do operacji na plikach USB 3.0 w Windows 8 będzie działało w trybie Pn

Linus Torvalds krytykuje Gnome 3, wybiera Xfce

Od czasu gdy światło dzienne ujrzała nowa, trzecia odsłona jednego z najbardziej popularnych środowisk graficznych Gnome, nie cichną negatywne komentarze. Poprzednie odsłony były uważane za najbardziej stabilne, poukładane i funkcjonalne środowisko. Gnome 3 jednak zmieniło ten pogląd i spowodowało porzucenie tegoż środowiska przez wiele osób. Jedną z nich jest Linus Torvalds - twórca obecnie rozwijanego jądra systemu Linux. Na poprzedniej wersji środowiska Gnome wciąż pracuje wiele popularnych dystrybucji systemu Linux, niektóre nawet w najbliższej przyszłości nie zamierzają przechodzić na trzecie wydanie Gnome. Dzieje się tak za sprawą zmian w trzecim wydaniu, które powiedzmy oględnie nie wszystkim przypadły do gustu. Nowe środowisko co prawda wygląda ładnie - choć to oczywiście kwestia gustu, a jak wiadomo o nim się nie dyskutuje. Wygląd to jednak nie wszystko, całe rzesze użytkowników uskarżają się na nie odpowiadający im styl, niekiedy również na wspominany wygląd, inni z kolei na funkcjonalność oraz na błędy. Jak się jednak okazuje, po przeprowadzeniu badań, nowym użytkownikom Linuksa Gnome 3 przypadło go gustu. Jednakże nie przekonuje to doświadczonych użytkowników. Widać deweloperzy postawili bardziej na prostotę czy też intuicyjność aby zachęcić do środowiska nowych użytkowników. Jednak pójście śladem Unity, zastosowanego przez fundację Canonical w swoim Ubuntu, może nie być najlepszym pomysłem. Gnome 3 to również problemy ze sterownikami w kartach graficznych. O ile otwarte sterowniki NVIDIA i AMD działają bez problemu, to zamknięte drivery AMD sprawiają już ogromne problemy. Na ekranie zamiast paneli widać bowiem pasy i nie sposób się ich pozbyć. Deweloperzy Gnome zrzucają winę na AMD, a w zasadzie na brak współpracy z nimi, natomiast AMD na projektantów Gnome. Twórcy innych środowisk graficznych nie mieli problemów aby działały one poprawnie w konfiguracji z zamkniętymi sterownikami AMD Catalyst. Ostatnio do grona osób przeciwnych nowej odsłonie Gnome, dołączył twórca linuksowego kernela czyli Linus Torvalds. Zamieścił on w serwisie społecznościowym Google+ wpis w którym określił środowisko graficzne Gnome 3 mianem "bezbożnego bałaganu", twierdząc, że nie zna ani jednej osoby która by lubiła ten "bałagan" oraz uważa, że praca w tym środowisku jest nie do przyjęcia. Linus poinformował, iż zmienił swój pulpit na środowisko graficzne Xfce, dodając jednocześnie, iż jest to niewątpliwie krok wstecz w stosunku do Gnome 2, lecz krok w przód w porównaniu do Gnome 3. Linus Torvalds - twórca jądra Linux i człowiek który skrytykował Gnome 3Linus zaapelował do twórców takich dystrybucji jak Fedora i Red Hat o stworzenie forku Gnome, tak aby kontynuować rozwój wszystkiego co najlepsze z drugiej odsłony.Warto dodać, iż Linus niegdyś korzystał ze środowiska KDE, jednak po wydaniu wersji oznaczonej numerem 4, przeniósł się właśnie na Gnome. Może wiec czas na powrót do KDE? W końcu wersja 4.7, należy już do jednych z najstabilniejszych środowisk, a to przecież było powodem opuszczenia KDE przez Torvalds'a. A Wy podzielacie zdanie Linusa? Czy może uważacie, że Gnome 3 podobnie jak Unity wprowadzi powiew świeżego powietrza i nowych użytkowników do Linuksa? Czytaj więcej o Gnome: Canonical rozpoczyna promocję Ubuntu Premiera GNOME 3 przesunięta 20 lat z systemem Linux Linus zmienia numerację jądra Linuksa. Testowa wersja 3.0 dostępna Microsoft pomaga przy tworzeniu Linuksa 3.0

Ekoore: tablet z systemem Linux na pokładzie

Mało znana firma Ekoore wprowadziła do sprzedaży swój pierwszy tablet z systemem Linux a dokładniej z najnowszą wersją Ubuntu 11.04.Firma Ekoore dopiero stawia swoje pierwsze kroki na rynku tabletów, a debiut tabletem z Linuksem na pokładzie jest wręcz zaskakujący. Zaskakujący oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu, gdyż cieszy fakt, iż "młode" firmy jak Ekoore wciąż próbują wchodzić na nowe rynki i promować w nich otwarte oprogramowanie jakim w tym przypadku jest system Linux.Ekoore co prawda ma w swojej ofercie już kilka modeli notebooków dostarczanych wraz z fabrycznie pre-instalowanym systemem od Canonical, mimo wszystko trzeba przyznać, iż odwagi jej nie brakuje. Przechodząc jednak do sedna sprawy, wprowadzony na rynek tablet, jest 10,2'' -calowym urządzeniem, wyposażonym w dotykowy z funkcją multi-touch ekran, wyświetlający obraz o rozdzielczości 1024x600 pikseli. We wnętrzu urządzenia znalazł się m.in. procesor Intel Atom N445 pracujący z częstotliwością 1,66 GHz, 1 GB pamięci operacyjnej RAM typu DDR2, dyskSSD o pojemności 32 GB (opcjonalnie dysk HDD). Ponadto tablet posiada moduł WiFi, 3G oraz Bluetooth, cyfrowe złącze wyjścia obrazu HDMI, trzy porty USB 2.0 i wbudowaną kamerę. Tablet pracuje pod kontrolą systemu Ubuntu 11.04 wraz ze środowiskiem Unity. Co prawda sam w tym przypadku spodziewałem się raczej zastosowania "lżejszego" środowiska graficznego, mimo wszystko patrząc na prezentację producenta, środowisko sprawuje się powiedzmy... dobrze. Jak się również okazuje system Ubuntu nie został poddany żadnemu liftingowi, jak to można często zaobserwować w przypadku instalacji Linuksa na różnego rodzaju urządzeniach mobilnych. Sam muszę przyznać, iż zastosowanie Linuksa w tego typu urządzeniach ma sens, oczywiście o ile system będzie odpowiednio przystosowany do ekranów dotykowych. W tym przypadku już podczas prezentacji w oczy rzuca się pewien dyskomfort powstały przy dotykowym użytkowaniu Unity mimo wszystko i tak prezentuje się to zadowalająco. Czepiać można się jedynie ceny tabletu, która w przeliczeniu na polskie złotówki wynosi około 2 tys.Czy Waszym zdaniem systemy Linux w tabletach to dobry pomysł?Więcej o tabletach: Archos: tablet z dyskiem twardym o pojemności 250 GB Archos: solidny 7'' tablet za 99$ Acer: tablety na nowej platformie AMD Fusion

Canonical rozpoczyna promocję Ubuntu

O systemach Linux chyba każdy słyszał i zapewne wielu z was wie co jest przyczyną ich niszowej pozycji na rynku oraz wciąż niewielkiego zainteresowania. Otóż fundacja Canonical doskonale zdaje sobie z tego sprawę i stara się to zmienić... reklamami.Jakiś czas temu szef fundacji Canonical - miliarder Mark Shuttleworth zajmującej się rozwojem jednej z najpopularniejszej dystrybucji systemu Linux a mianowicie Ubuntu, zapowiedział, że Ubuntu do 2015 roku będzie posiadało 200 milionów użytkowników. Szef Canonical doskonale zdaje sobie sprawę co jest potrzebne Ubuntu jak i innym system Linux do nawiązania rywalizacji czy to z systemami Mac OS X czy nawet z Windowsami. Otóż według strategów Ubuntu, system musi być popularny. A jak najłatwiej osiągnąć popularność? Skoro nie można się przebić przez stalowe, wykreowane przez gigantów rynku sceptyczne i nieprawdziwe myślenie o Linuksach? Otóż wyłącznie marketingiem i udaną reklamą.Cóż z podobnego założenia wychodzi również zdecydowana większość użytkowników Linuksa którzy zdecydowanie twierdzą, że oprócz kompatybilności z grami Linuksowi potrzeba dobrej reklamy. Fundacja Canonical już podczas Ubuntu Developer Submit 2011 podkreślała, iż w niedalekiej przyszłości zacznie intensywne prace nad właśnie tym aspektem - w końcu jakoś trzeba spełnić obietnice tych dwustu milionów użytkowników do 2015 roku. Caninical obecnie jednak pragnie się skupić na poprawie funkcjonowania, wdrożonego do ostatniego wydania Ubuntu środowiska Unity - które nie zabrało pochwalnych recenzji. Mimo wszystko plany na następną wersją Ubuntu zapowiadające całkowite wyparcie Gnome, a zastąpienie je Unity 2D - muszą pociągnąć za sobą jeszcze wiele pracy deweloperów.Jednakże już teraz specjaliści od marketingu w Canonical pracując nad opracowaniem odpowiedniej strategii promocyjnej Ubuntu. Na sam początek w swoim kanale w serwisie YouTube udostępnili kilka nowych promocyjnych filmików, prezentujących zalety systemu Ubuntu. Należy jednak pamiętać, iż to dopiero zapowiedź medialnej ofensywy Canonical, bowiem już w niedalekiej przyszłości mogą ruszyć nawet telewizyjne spoty z Ubuntu w roli głównej. Czy waszym zdaniem planowana masowa akcja reklamowa Ubuntu odniesie zamierzony skutek? Wiecej o Ubuntu i Canonical: Ubuntu będzie preinstalowane na notebookach Asusa 200 milionów użytkowników Ubuntu do 2015 roku Przetestuj Ubuntu 11.04 w... przeglądarce Ubuntu otrzyma ujednoliconą nazwę