WAŻNE
TERAZ

Wójt, działki i zmiana planów. Kto o nich wiedział, ten nieźle zarobi

google + (strona 81 z 100)

Kod QR rozprzestrzenia trojany

Kod QR został wynaleziony 17 lat temu w Japonii. Od tamtej pory stopniowo zdobywał popularność. Dziś niewielki biało-czarny kwadrat, będący zakodowanym systemem znaków dostrzec można niemal wszędzie - w transporcie, reklamach, magazynach, także przy dziełach sztuki. Kodu QR nie zabrakło nawet w trwającej kampanii wyborczej.Jednakże jak w przypadku większości wynalazków - mogą zostać wykorzystane do dobrych lub złych celów. Mimo licznych konstruktywnych zastosowań, tym razem dwuwymiarowego kodu użyto przeciwko użytkownikom smartfonów z systemem Android.Posiadacze urządzeń poszukujący nowych aplikacji oraz oprogramowania byli przekierowywani ze strony o właściwym adresie na tę zawierającą szkodliwe pliki. Po zeskanowaniu wadliwego kodu na smartfony trafiały szkodliwe dane, zainfekowane Trojanem.W efekcie działania wirusa z urządzeń automatycznie wysyłane było kilka SMS-ów - po 6 dolarów każdy. Informacja o złośliwej wersji kodu pojawiła się na blogu firmy Kaspersky.Niewątpliwie dla cyberprzestępców kody QR ze złośliwym oprogramowaniem to wyjątkowo wygodna metoda kradzieży. Z kolei dla użytkowników - duże zagrożenie. Ostatecznie nie są w stanie przewidzieć, co kryje w sobie kod, dopóki go nie zeskanują.Więcej o Androidzie: Jeden Android, by wszystkie złączyć - jesienią Google: darmowa nawigacja GPS dla Androida - relacja Oracle żąda 2,6 mld od Google za złamane patenty Apple, Microsoft i inni kupili od Nortel patenty za 4,5 mld Android Market goni App Store - 4,5 miliarda pobrań

Microsoft już nie widzi Google Chrome jako trojana

Pod koniec września użytkowników pakietu zabezpieczającego Microsoft Security Essentials spotkała niemiła niespodzianka. Popularna przeglądarka Google Chrome została zakwalifikowana jako zagrożenie ze względu na infekcję trojanem PWS: Win32/Zbot, z grupy szkodników wykradających dane logowania. Na szczęście zarówno Microsoft jak i Google szybko wyeliminowały ten problem.Pomimo licznych zarzutów pod adresem Google o naruszanie prywatności, ostatni alert Microsoftu był po prostu pomyłką programu antywirusowego. Niestety bolesną w skutkach - aplikacja była usuwana z komputera, a reinstalacja niemożliwa. Takie wpadki niestety zdarzają się dość często, ale zazwyczaj dotyczą mniej znanych aplikacji. Microsoft już w piątek zaktualizował swoją bazę wirusów tak, aby Google Chrome nie było uznawane jako zagrożenie. Fałszywy alarm Niezależnie od Microsoftu, Google opublikował nowe wersje przeglądarki Chrome - stabilną 14.0.835.187 oraz rozwojową 15.0.874.58, które nie są już uznawane za zainfekowane.Google Chrome może pochwalić się bardzo dobrymi notowaniami popularności. Według niektórych analiz już na początku przyszłego roku prześcignie pod względem popularności Firefoksa. Programiści Chrome stawiają sobie za cel na 2013 rok dogonienie ciągle przewodzącego w skali globalnej Internet Explorera.Więcej o przeglądarkach internetowych: Przeglądarki internetowe Firefox, Opera, Chrome, IE9, Safari - porównanie Pliki: Mozilla Firefox 7 - popularna przeglądarka internetowa Gry na przeglądarkę - darmowe, najlepsze, a nawet dla dziewczyn Google Chrome Web Store w Polsce: motywy, dodatki i aplikacje do pobrania
Karol Żebruń Karol Żebruń

HTC Amaze 4G niedługo w sprzedaży i ofercie T-Mobile

Firma HTC po zapowiedzi wprowadzenia do sprzedaży swojego smartfonu Amaze 4G, poinformowała, iż jednym z pierwszy operatorów komórkowych który będzie miał w swojej ofercie tą konstrukcję będzie T-Mobile. Smartfon HTC Amaze 4G charakteryzuje się możliwością wykorzystywania połączeń HSPA+ o prędkości do 42 Mbit/s. Konstrukcja ma 4,3-calowy dotykowy ekran S-LCD wyświetlający obraz o rozdzielczości 960 x 540 pikseli. Serce smartfonu stanowi układ typu SoC (System on Chip) Qualcomm Snapdragon S3, którego dwa rdzenie ARM pracują z częstotliwością 1,5 GHz każdy.W urządzeniu zastosowano aparat cyfrowy z matrycą 8-megapiskeli, wraz z dwiema diodami LED, który umożliwia nagrywanie materiału wideo w standardzie 1080p. Z przodu obudowy znalazła się dwumegapikselowa kamera do prowadzenia wideo rozmów.Konstrukcja ponadto wykorzystuje moduł NFC, akcelerometr, WiFi 802.11 b/g/n oraz Bluetooth 3.0. Smartfon Amaze 4G będzie pracował pod kontrolą systemu Google Android w wersji 2.3.4, wraz z nakładą interfejsu HTC Sense 3.5.Urządzenie będzie dostępne w cenie 259.99 dolarów, a producent zapewni dwuletni okres gwarancyjny. Przedsprzedaż HTC Amaze 4G ruszy 10 października, natomiast 12 października ma odbyć się jego faktyczna premiera. Niestety nie wiadomo kiedy trafi do Polski. Więcej o firmie HTC i jej produktach: Windows 8 można zainstalować nawet na HTC Swift HTC Rhyme: smartfon dla kobiet i nie tylko Google nabywa kolejne patenty od IBM. Zbroi się i chroni partnerów S3 Graphic sprzedana przez VIA firmie HTC

System MeeGo przekształci się w platformę Tizen

O perypetiach związanych z mobilnym systemem MeeGo słyszał już pewnie każdy. Wiele osób, prognoz i przewidywań skazywało ten linuksowy system na upadek, nic jednak mylnego jak się okazuje, będzie on nadal rozwijany, a dokładniej wejdzie on do nowo powstałej platformy Tizen.Początki rozwoju systemu sięgają do czasów Ubuntu Mobile Internet Device (MID), na jego bazie powstał system Mobiln, za rozwój którego odpowiadał koncern Intel. W kolejnym etapie swojego rozwoju projekt połączył się z tworzonym przez fińską Nokię systemem Maemo. Z tego mariażu powstał właśnie system MeeGo, który był wówczas rozwijany przez potężnego Intela oraz Nokię - największego producenta telefonów i smartfonów na świecie.Dzięki takiemu zapleczu system zapowiadał się nad wyraz optymistycznie, gdyż niecodziennie się zdarza zaangażowanie liderów rynku w jednym projekcie. W międzyczasie systemem interesowali się również inni producenci, gdyż był on coraz głośniej nazywany tym, który poskromi Androida.Smartfony Samsung prawdopodobnie będą działały z systemem TizenTak się jednak nie stało, bowiem z rozwoju tej linuksowej dystrybucji nagle wycofała się Nokia, zawiązując tym samym umowę z Microsoftem, na mocy której w jej smartfonach będą instalowane systemy z Windows Phone. W tym momencie system znalazł się na tak zwanym "zakręcie", gdyż nie było wiadomo jaka przyszłość go spotka. System był rozwijany wyłącznie przez Intela, który nie doczekał się wsparcia innych producentów, prócz pewnych deklaracji o zainteresowaniu. Poza debiutem w kilku netbookach i smartfonach m.in. N9 - nie doczekał się szerszego użycia.MeeGo z popularnymi maskotkami, niestety będzie musiało zniknąć W ostatnich tygodniach pojawiły się również pewne plotki, iż Intel ma zamiar porzucić rozwój wspomnianego systemu. "Niebieski" gigant jednak szybko je zdementował twierdząc, iż MeeGo jest ciągle jednym z jego priorytetów. Teraz jak się okazuje, MeeGo znika z mapy systemów mobilnych, ale tylko po to aby przybrać inną nazwę i stać się częścią platformy Tizen. Będzie spełniał te same założenia co MeeGo, ale będzie obsługiwał nowe technologie i standardy takie jak HTML5. Co ciekawe docelowymi zastosowaniami systemu mają być netbooki, tablety, smartfony, telefony, samochodowe systemy multimedialne, jak też zaawansowane telewizory.Fundacja Linuxa będzie jednym z podmiotów odpowiedzialnych za rozwój Tizen'a System ma mieć dalej charakter otwarty (open source), a producenci, jak również użytkownicy, będą mogli go dowolnie modyfikować i dostosować do własnych potrzeb podobnie jak w jest to przypadku Androida. Sprawę w dodatku ułatwia fakt, iż Tizen/MeeGo jest dystrybucją systemu Linux, dopasowaną i zmodyfikowaną pod kontem mobilnych zastosowań, a nie jak w przypadku systemów Android czy też bada OS, jedynie systemem bazującym na jądrze Linuksa.Tizen na prezentacji firmy Intel Mimo wszystko nowo powstała platforma zapowiada się obiecująco, gdyż za jej rozwój od tej pory będą odpowiadali znani "gracze" jak: Linux Foundation, LiMo Foundation, Panasonic, NTT DoCoMo, SK Telecom, którzy będą pracowali pod przewodnictwem Intela oraz Samsunga.Firmy skupione w fundacji LiMo - będą brały udział w rozwoju systemu TizenCo ciekawe, system ma w dalszym ciągu być budowany w taki sposób, aby dział zarówno w architekturze x86 jak i ARM. Nieoficjalnie mówi się, iż Tizen'em jest zainteresowanych kilku innych producentów, jednak to wciąż spekulację i nie wiadomo, czy przerodzi się ono w faktyczny udział w rozwoju systemu.Pierwsze wydanie systemu wraz z kompleksowym pakietem SDK zostało wstępnie zaplanowane na pierwszy kwartał 2012 roku. Od tego momentu należy się również spodziewać pojawienia się pierwszych urządzeń z wbudowanym systemem i jak zapewniają twórcy, będzie ich sporo i nie zakończy się tak jak w przypadku MeeGo. Urządzenia wykorzystujące MeeGo otrzymają aktualizację do Tizen'a.Sam muszę przyznać, iż brzmi to obiecująco, lecz należy pamiętać, iż podobne deklaracje padały w przypadku systemu MeeGo, a skończyło się zupełnie inaczej. A Wy co sądzicie o systemie Tizen?Więcej o systemie MeeGo: Nokia N9 premiera: rozpoczęto dostawy smartfonów z MeeGo MeeGo 1.2 żyje - wiele zmian w systemie Nokia tłumaczy się z systemu MeeGo w N9 Intel prezentuje MeeGo i zapowiada dalszy rozwój Platforma MeeGo: Intel i Nokia łączą siły

Huawei Honor: smartfon o sporych możliwościach

Firma Huawei która znana w Polsce jest z głównie przebojowej oferty sieci komórkowej Play, w której można wypożyczyć na testy bądź co bądź słaby smartfon, teraz postanowiła nieco odmienić swój wizerunek i zaprezentowała urządzenie o dumnie brzmiącej nazwie "Honor". Ten Chiński producent potwierdził pojawiające się wcześniej w internecie spekulacje odnośnie nowej konstrukcji. Jak się okazuje smartfon Honor będzie wyposażony w 4-calowy dotykowy ekran typu FWVGA, wyświetlający obraz o natywnej rozdzielczości 854 x 480 pikseli. Konstrukcja będzie pracowała na jednordzeniowym procesorze ARM typu SoC, działającym z częstotliwością 1,4 GHz.Na wyposażeniu telefonu znalazło się 512 MB pamięci operacyjnej RAM, 4 GB pamięci ROM - która dzięki zewnętrznym kartom pamięci microSDHC może być rozszerzona do 32 GB. Co ciekawe urządzenie otrzymało dosyć solidy 8-megapikselowy aparat oraz umieszczoną z przodu 2-megapikselową kamerę przeznaczoną do prowadzenia wideo rozmów. Według producenta smartfon będzie obsługiwał technologię DLNA i został wyposażony w moduł GPS z technologią aGPS, G-sensor, WiFi 802.11b/g/n, Bluetooth 2.1 oraz radio FM.Ponadto producent wyposażył go w dwa mikrofony, port micro-USB 2.0, a także pozwalający na stosunkowo długą pracę akumulator o pojemności 1900 mAh. Jako pewnego rodzaju gratis, wszyscy nabywcy smartfonu Honor otrzymają 160 GB przestrzeni dyskowej w usłudze CloudDrive. Urządzenie będzie dostarczane wraz z fabrycznie zainstalowanym otwartym systemem Google Android w wersji 2.3.5, wzbogaconym o nakładę interfejsu przygotowaną przez firmę Huawei. Smartfon Honor trafi do sprzedaży pod koniec roku w kilku opcjach kolorystycznych. Więcej o firmie Huawei i jej produktach: Huawei U8500 - czy macie jakieś pytania? Huawei Ideos U8500 - test, cena i opinie Huawei MediaPad: pierwszy tablet z Androidem Huawei U8230 -elegancki telefon z Androidem

S3 pozywa Apple o łamanie patentów i chce zakazu sprzedaży

Firma S3 Graphics - będąca jeszcze przez pewien okres własnością VIA Technologies, skierowała dwa pozwy przeciwko Apple, w sprawie o złamanie patentów do amerykańskiego sądu federalnego w Delaware oraz amerykańskiej Międzynarodowej Komisji ds. Handlu. Jak się okazuje ten legendarny producent kart graficznych poszedł tą samą drogą co VIA i żąda zakazu sprzedaży urządzeń Apple. Chciało by się powiedzieć "nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka" - bowiem to przysłowie dobitnie obrazuje obecną sytuację Apple związaną z działaniami patentowymi oraz pozywaniem wielu firm do sądu. Jak zapewne już wiecie, niedługo S3 Graphics stanie się własnością firmy HTC, a ta tak samo jak VIA prowadzi obecnie spór patentowy z firmą z "nadgryzionym jabłuszkiem".Apple, po wytoczeniu firmie HTC kilku procesów, otrzymało od niej pozwy, w dodatku wzmocnione kilkoma patentami przekazanymi na obronę przez Google. Ostatnio firma HTC w walce przeciwko Apple, oprócz Google pozyskała również nowego sprzymierzeńca firmę VIA, a teraz do walki wkracza spółka która obecnie stanowi łącznik obydwu firm czyli S3 Graphics. Ta legendarna firma, zajmująca się produkcją kart graficznych, złożyła dwa pozwy dotyczące złamania patentów w kwestii renderowania grafiki 3D, a także budowy kontrolera VGA. Co ciekawe tak samo jak w przypadku firmy VIA, tak i również S3 Graphics domaga się zakazu sprzedaży urządzeń w których doszło do złamania opracowanych przez nią patentów. Firma informuje, iż jej roszczenia dotycząc technologii, jak również rozwiązań stosowanych w urządzeniach iPhone, iPad, iPod, oraz desktopowych i mobilnych komputerów Mac.Co ciekawe, S3 Graphics złożyła pozew do tego samego sądu co VIA Technologies, który będzie musiał wstrzymać się z wydaniem swojego werdyktu do czasu wydania postanowienia przez ITC - Amerykańską, Międzynarodową Komisję ds. Handlu. Jeżeli jej decyzja, lub decyzja sądu będzie pozytywna dla firmy S3 to wówczas Apple otrzyma zakaz sprzedaży swoich urządzeń w których dopuściła się złamania patentów na terenie Stanów Zjednoczonych. Dodatkowo nakazane zostanie uiszczenie ogromnych kar finansowych i opłacenie stosownych sublicencji za każdą sztukę sprzedanego urządzenia, w którym wykorzystano patenty S3.Trzeba przyznać, iż sytuacja firmy Apple - nazywanej coraz częściej "patentowym Trollem" robi się nie do pozazdroszczenia, tym bardziej, iż w ostatnim czasie zawiązał się wyraźny sojusz "antyapplowy", w którym zrzeszony został m.in. Samsung, Google, Motorola, HTC, VIA oraz S3. Jak dalej potoczy się sprawa? Przekonamy się niebawem. Więcej o sporach patentowych: VIA pozywa Apple o naruszenia patentów. Apple grozi zakaz sprzedaży Google nabywa kolejne patenty od IBM - zbroi się i chroni partnerów Niemiecki sąd zakazł sprzedaży Samsunga Galaxy Tab Samsung Tab: podtrzymano zakaz sprzedaży w Niemczech

MapaMap: pierwsza polska nawigacja dla Androida (download)

Polska firma Imagis poinformowała o przygotowaniu pierwszego polskiego systemu nawigacji GPS przeznaczonego dla urządzeń przenośnych z zainstalowanym systemem operacyjnym Google Android. MapaMap oferuje wszystkie niezbędne funkcje do prawidłowego i komfortowego korzystania z nawigacji. Dzięki niej bez problemów dojedziemy pod wskazany adres, a oprócz dokładnego odwzorowania i wytyczania trasy, aplikacja poinformuje nas również o czyhających przy dogach fotoradarach, a także powiadomi kiedy przekroczymy maksymalną dozwoloną prędkość. Dzięki obszernej bazie danych, aplikacja pozwoli również na wyszukanie niemalże dowolnego obiektu POI. MapaMap przyda się nie tylko podczas podróży samochodem, ale również podczas pieszych, a także rowerowych wycieczek. Twórcy zadbali aby w bazie danych map znalazły się aktualne ścieżki rowerowe, piesze szlaki turystyczne oraz dane o ukształtowaniu terenu w całej Polsce. Co ciekawe, w bazie obiektów POI, oprócz obiektów noclegowych i gastronomicznych znajdziemy również najistotniejsze, najciekawsze z punktu widzenia turysty miejsca, a będą to między innymi: punkty widokowe, zabytki, pomniki czy też muzea. Nawigację MapaMap można za darmo pobrać z Android Market. Została ona dostosowana zarówno do typowych smartfonów z niewielkim ekranem jak i coraz popularniejszych tabletów. Pobranie aplikacji jest bezpłatne, jednak aby móc cieszyć się wszystkimi funkcjonalnościami nawigacji należy dokonać jej aktywacji, która wiąże się z zakupem licencji w cenie 119 złotych. W odróżnieniu od wielu obecnych na rynku nawigacji, MapaMap wymaga tylko jednorazowego wykupienia licencji. Przyznawana jest na czas nieokreślony i w dowolnym momencie można w bezpłatny sposób dokonać aktualizacji map. Co ciekawe nawigacja nie wymaga połączenia z internetem, wszystkie mapy są zapisywane w pamięci telefonu bądź na karcie pamięci. Aplikację MapaMap można pobrać w Android Market, natomiast licencja do nabycia znajduje się na stronie mapamap.pl.Więcej o systemie Google Android: Stabilny Android CyanogenMod 7 dla HP TouchPad coraz bliżej Meizu MX: chiński smartfon z czterordzeniowym CPU Android sterowany głosem wkrótce dla Polaków - Voice Actions System Google Andorid zagrożony. Google przegrało proces z Oracle Google nabywa patenty od IBM - zbroi się i chroni partnerów

Stabilny Android CyanogenMod 7 dla HP TouchPad coraz bliżej

Jakiś czas temu informowaliśmy, iż ekipa tworząca modyfikację systemu Android nazwaną CyanogenMod, rozpoczęła pracę nad stworzeniem portu systemu Android CyanogenMod 7 dla tabletów HP TouchPad. Pierwsze zapowiedzi nie pokazały nic ciekawego. Teraz jednak zespół pracujący nad "portem" pokazuje w akcji działający system Android na wspomnianym już tablecie. Tablety HP TouchPad w ostatnich tygodniach zrobiły prawdziwą furorę, a to za sprawą zapowiedzi zaprzestania rozwijania mobilnego systemu WebOS, który stanowi podstawę dla większości przenośnych urządzeń spod znaku Hewlett-Packard. W konsekwencji tej decyzji, tablety TouchPad zostały wyprzedane w Stanach Zjednoczonych i Kandzie w cenie 99 dolarów. Jak się okazuje zainteresowanie tabletami w tej cenie przerosło oczekiwania nawet samego producenta, którego zamiarem było jedynie opróżnienie z magazynów zalegającego towaru. Jak się później okazało, firma HP z uwagi na ogromne zainteresowanie jej tabletami, postanowiła wyprodukować kolejną partię wspomnianych urządzeń i po raz kolejny sprzedać je w atrakcyjnej cenie. Niestety w dalszym ciągu nie wiadomo, kiedy będzie można się spodziewać kolejnej porcji tabletów na rynku. Według ekspertów ochocza sprzedaż tabletów HP, musi się po prostu w jakiś sposób firmie opłacać, skoro planuje kolejne tego typu akcje. Tablet HP TouchPad z systemem WebOSWracając jednak do tematu oprogramowania. Twórcom popularnej modyfikacji udało się przygotować działająca już w zadowalającym stopniu wersję systemu. W porównaniu do poprzednio prezentowanej wersji, twórcy pochwalili się działaniem ekranu dotykowego wraz z funkcją multitouch, działaniem akcelerometru, obsługą Wi-Fi, dźwiękiem, oraz gier, a także dostępem do aplikacji takich jak Android Market. Grupa pracująca nad rozwojem tej przeportowanej wersji systemu Android zapowiedziała, iż już niedługo udostępni specjalnie przygotowany ROM systemu, który będzie można bez problemów zainstalować w tablecie HP. Niestety kiedy to dokładnie ma nastąpić, nie ujawniono. Wiadomo jedynie, iż stabilna wersja modyfikacji CyanogenMod 7 będzie zawierała funkcję multiboot - czyli pozwoli zaraz po uruchomieniu urządzenia na wybór systemu operacyjnego który ma zostać uruchomiony. Więcej o firmie HP i jej produktach: Tablety HP TouchPad z systemem Android CyanogenMod Firma HP zwraca kasę za tablety TouchPad HP wyprzedaje tablety TouchPad i smartfony Pre3 Twórca CyanogenMod pracuje dla Samsunga Google Street View fotografuje Polskę - dalsze plany

Meizu MX: chiński smartfon z czterordzeniowym CPU

Mówi się że Chińczycy są w stanie podrobić wszystko. Nie ważne czy to Windows 7, czy buty Nike czy Steve Jobs. No może jeszcze nie sklonowali Steve'a Jobsa, ale jakiś czas temu głośno było o podrabianych sklepach Apple oraz prezenterze który zachowywał się jak Jobs właśnie.Tym razem jednak nasi chińscy przyjaciele wyszli niejako przed szereg prezentując telefon, którego próżno szukać u konkurencji, a przynajmniej u Apple. Meizu MX to smartfon, który zostanie wyposażony w czterordzeniowy procesor. Niestety nie wiadomo jeszcze czy Meizu postawi na jakaś mniej znaną konstrukcję, czy użyje znanego i wyczekiwanego Kal-El od Nvidii.Wiadomo że chiński smartfon działać ma pod kontrolą systemu Android, a wyposażony zostanie w 1 GB pamięci RAM, wyjście HDMI, 32 GB pamięci wewnętrznej oraz ekran o przekątnej 4,3 cala i rozdzielczością qHD czyli 960 x 540 pikseli. Meizu MX trafi na rynek w dwóch wersjach. Pierwsza wyposażona w czterordzeniowy procesor i 32 GB pamięci wewnętrznej kosztować będzie 4999 yuany czyli w przeliczeniu 2480 zł. Tańszy wariant, który oferuje procesor dwurdzeniowy i „tylko” 16 GB pamięci to koszt 3999 yuanów czyli 1980 zł. Pytanie czy Apple w swoim iPhone 5 postawi na dwa rdzenie czy cztery? Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? A może uważacie że powinno się popracować nad oprogramowaniem, a nie uciekać w potężniejsze procesory, jak to ma miejsce w przypadku smartfonów z Androidem?Więcej o smartfonach: Omega: pierwszy smartfon HTC z Windows Phone Mango Qualcomm Snapdragon: plany odnośnie procesorów ARM Najlepsze smartfony - marzec/kwiecień 2011 W Europie Zachodniej nabywcy wolą smartfony HTC Sensation XE: smartfon ze słuchawkami Dr. Dre i Beats Audio

System Android zagrożony: Google przegrało proces z Oracle

Kiedy w sierpniu zeszłego roku, firma Oracle skierowała do kalifornijskiego sądu pozew przeciwko Google, które rzekomo w swoim mobilnym systemie Android złamało patenty Javy. Mało kto przewidywał taki obrót sprawy, nawet samo Google niezmiennie twierdziło, iż sprawy nie może przegrać, gdyż patentów nie złamało. Teraz jak się okazało, Google sprawę przegrało. W zeszłym roku kiedy to Oracle składało wniosek przeciwko Google, argumentowało to głównie nieuprawnionym wykorzystaniem Javy i poparło to 132 roszczeniami dotyczącymi 7 patentów. A wszystko to za sprawą przejęcia twórcy wspomnianej już Javy, czyli firmy Sun Microsystems. Która przez okres swojej działalności nie blokowała wykorzystywania Javy, lecz po przejęciu wszystkie prawa do jej patentów przypadły właśnie Oracle - które nie jest orędownikiem dzielenia się Javą. Firma z Mountain View przygotowała własną maszynę wirtualną o nazwie Dalvik, która korzysta z plików Javy stworzonej jeszcze przez Sun.(obr. thetechjurnal)Jak się okazuje pliki z Javy, które wykorzystało Google, to głównie kod źródłowy interfejsów API. Dotychczas obrona Google polegała na twierdzeniu, iż wspomniane pliki znajdują się w implementacji Javy w Androidzie, jedynie do testów i aby określić czy zostały złamane patenty należy porównywać całe środowisko uruchomieniowe. W dodatku prawnicy Google zgodnie twierdzili, iż dawny właściciel Javy, Sun - od którego to właściwie pliki zostały zaczerpnięte, nie miał nic przeciwko wykorzystywaniu Javy w Androidzie.Jak się okazuje, sąd przyznał racje firmie Oracle, uznając, iż nie ma znaczenia czy plik został wdrożony do testów czy też nie. Fakt pozostaje faktem, iż znalazł się tam bezprawnie - a to oznacza złamanie własności intelektualnych firmy Oracle. Tym samym sędzia William Alsup odrzucił prawie wszystkie zgłoszone przez obrońców Google wnioski, przyjmując jedynie jeden, iż nazwy plików i klas używanych w programach nie mogą stanowić źródła dla praw autorskich. (obr. developer.anroid)Oznacza to, iż Google musi pójść na ugodę z firmą Oracle, bo w przeciwnym wypadku grożą jej dotkliwe kary finansowe a nawet możliwość zablokowania sprzedaży urządzeń z popularnym już robocikiem na terenie Stanów Zjednoczonych. Jak sprawa potoczy się dalej? Okaże się po 31 października kiedy to rusza kolejny proces, mający doprowadzić sprawę do końca i to właśnie na nim okaże się, czy Google zgodzi się na ugodę czy też postanowi walczyć dalej ryzykując blokadą Androida. Więcej o firmie Google i jej produktach: Google nabywa kolejne patenty od IBM - zbroi się i chroni partnerów Google inwestuje w odnawialne źródła energii Google zapłaci 500 milionów dolarów kary Google Street View fotografuje Polskę - dalsze plany Google kupi firmę Motorola za 12,5 mld dolarów

Google nabywa kolejne patenty od IBM - zbroi się i chroni partnerów

Ostatnie zawirowania wokół mobilnego, otwartego systemu operacyjnego Google Android, nie pozwalają wyszukiwarkowemu gigantowi na odpoczynek. Dlatego firma Google w obawie przed kolejnymi zakusami Apple i Microsoftu postanowiła dokonać zbrojeń, a tym samym zakupiła pokaźną liczbę patentów od firmy IBM. Wspomniana transakcja została zawarta w zeszłym miesiącu, lecz dopiero teraz amerykański urząd patentowy (U.S. Patent and Trademark Office) przekazał tą informację opinii publicznej. W dniu wczorajszym wspomniana informacja została również oficjalnie potwierdzona przez Google. Firma ogłosiła, iż nabyła 1023 patenty IBM'a. Niestety nie ujawniono kwoty za jaką gigant z Mountain View stał się posiadaczem kolejnej puli patentów. Tak, kolejnej, gdyż w lipcu firma Google kupiła 1030 patentów również od IBM'a. Natomiast w kolejce wciąż czeka aż 17 tysięcy patentów przejmowanej Motoroli. Co ciekawe z dotychczasowych informacji możemy sądzić, iż Google ma zamiar wykorzystać zgromadzone patenty do obrony przez zakusami Apple i Microsoftu którzy najchętniej pozbyli by się z rynku mobilnego Androida. Google zamierza również bronić swoich partnerów, którzy we własnych urządzeniach stosują systemy Android. Mowa tutaj o firmach Samsung oraz HTC które borykają się również z pozwami patentowymi firmy z "nadgryzionym jabłuszkiem". Niedawno firma z Mountain View przekazała HTC, dziewięć patentów, które prawnicy wykorzystali już w sądzie do obrony przed Apple.Niestety firma Apple z coraz bardziej jest postrzegana jako troll patentowy (obr. toddmoore) Działania Google zostały spowodowane roszczeniami Microsoftu dotyczącymi złamanych rzekomo patentów w Androidzie oraz wieloma pozwami Apple przeciw HTC oraz Samsungowi. Przypomnijmy, iż firma Samsung przegrała ostatnio proces w Niemczech, na skutek którego sprzedaż tabletu Galaxy Tab w tym kraju została wstrzymana. Ponadto kolejne procesy toczą się już Holandii i Australii, a także Francji, gdzie dla odmiany Samsung złożył pozew przeciwko Apple. W Wielkiej Brytanii zaś firma Apple zdecydowała się pozwać HTC.Mimo wszystko w ostatnim czasie działania Apple robią się nico irytujące, gdyż firma zdecydowała się nawet pozwać firmę Fangguo Food - produkującą żywność o wykorzystanie w swoim logo "listka" - rzekomo wzorowanego na tym od Apple.Logo Fangguo Food i Apple (obr. ubergizmo) Jak zakończą się wspomniane batalie patentowe? Tego z pewnością w najbliższym czasie się nie dowiemy. Wiadomo jednak, iż nie przynoszą one korzyści zarówno rynkowi jak i użytkownikom. Więcej o firmie Google i jej produktach: Google inwestuje w odnawialne źródła energii Google zapłaci 500 milionów dolarów kary Google Street View fotografuje Polskę - dalsze plany Google kupi firmę Motorola za 12,5 mld dolarów

Zmodyfikowany Android 2.3 dla procesorów Intel Atom

Giganci rynku komputerowego jak Intel, Microsoft czy Nokia nieco przespali smartfonową rewolucję wywołaną przez Apple, a następnie tabletowy boom również zapoczątkowany przez dzieło Steve'a Jobsa. Jednak korporacje te małymi krokami idą w stronę dostosowania się do panujących obecnie standardów. Microsoft ze swoim Windows Phone 7.5 dla smartfonów i Windows 8 dla tabletów wykonało swoje zadanie całkiem nieźle. Nokia zdecydowała się na system z Redmond zamiast wysłużonego Symbiana.Intel zapowiedział że wraz z Google przygotuje specjalną wersję systemu Android 2.3 do współpracy z procesorami Intel Atom z serii E6xx. System Google obsługujący architekturę x86 ma zostać zaprezentowany dopiero w styczniu 2012 roku. Szkoda że Intel nie zainteresował się chociażby wersją Honeycomb czy szumnie zapowiadanym Ice Cream Sandwich czyli wersją 2.4 OSu z Moutain View. Oficjalna notka prasowa Intela mówi jednak, że również przyszłe wersje systemu Android będą działać z układami Intela. Niestety daty wydania wersji 2.4 i 3.0 obsługujących architekturę Intela nie są jeszcze znane. Intel Atom E6xx stanowi część rodziny o kodowej nazwie Queens Bay, która została zaprezentowana po raz pierwszy podczas IDF w 2010 roku, kiedy była kreowana jako pierwsze układy SoC Intela. W tym roku Intel wydał platformę Oak Trail, która mimo hucznych zapowiedzi nie zawojowała rynku tabletów. Czy jednak Intel jest w stanie wygrać z układami ARM?Więcej o Intel Atom: Wydajność układów Intel Atom Cedar Trail zmierzona Laptopy procesor Intel Atom N450 Foxconn: dwie płyty główne z procesorami Intel Atom Intel Atom: Dwa rdzenie 1,6 GHz i tylko 3,5 W Intel Atom wydajny jak Phenom II X6 w 2015 roku

Google inwestuje w odnawialne źródła energii

Google przyznało się do ilości zużywanej energii przez swoje centra obliczeniowe. Okazało się, że do działania potrzebują one tyle energii, co spore miasto. Nie ma w tym nic dziwnego, w końcu są w nich trzymane miliardy maili, filmiki z Youtube'a oraz inne dane pochodzące z całego świata. Do tej pory Google nie było skore do dzielenia się takimi informacjami, gdyż bało się, że mogą one źle wpłynąć na wizerunek firmy. Jednak w tym tygodniu firma podzieliła się tymi informacjami. Okazało się, że zużywa 258 milionów watów mocy, co jest porównywalne z ilością zużywanej energii przez 188 tysięcy przeciętnych domów. Informacja o zużyciu energii zbiegła się z zakupem paneli solarnych oraz dwóch farm wiatrowych, które mają sprawić, że Google stanie się firmą bardziej ekologiczną. Zresztą Google twierdzi, że już od dawna jest ekologiczne i że głównym powodem ocieplania się klimatu są gazy cieplarniane, z czym firma chce walczyć oszczędzając energię. Do tej pory 25 procent energii wykorzystywanej przez Google pochodziło z odnawialnych źródeł. W tym roku ten odsetek ma wzrosnąć do 30 procent. Eksperci punktują Google za krok w kierunku czystszego świata. Według Sherifa Akousha, pracownika naukowego z Uniwersytetu w Cambridge, korzystanie z odnawialnych źródeł energii jest lepszym rozwiązaniem niż zanieczyszczanie świata i wydawanie wielkich sum na jego oczyszczanie. W końcu lepiej jest zapobiegać niż leczyć. Z kolei Bruce Nordman także mówi, że było to dobre posunięcie, lecz to nie korporacyjne molochy, a domowe urządzenie zużywają najwięcej prądu. Dlatego to my powinniśmy dbać o środowisko wyłączając komputery na noc, gasząc światło wychodząc z pokoju oraz rozważnie korzystając ze wszystkich urządzeń zużywających energię. Tylko praca u podstaw może sprawić, że nasz świat będzie czystszy i lepszy. Więcej o Google: Google kupi firmę Motorola za 12,5 mld dolarów Google Page Speed Service "da kopa" stronom WWW Zumi czy Google? Na Google+ również pojawią się gry Jeden Android, by wszystkie złączyć - jesienią Dzwonienie za pomocą Gmaila jest już możliwe

Tablety HP TouchPad z systemem Android CyanogenMod

Słaba sprzedaż urządzeń z systemem WebOS wymusiła na firmie HP radykalne zmiany, które wiązały się z zaprzestaniem rozwoju urządzeń z tym systemem. W ostatnim czasie firma zdecydowała się nawet na hurtową wyprzedaż TouchPad'a w cenie wynoszącej zaledwie 99 dolarów.Jak się okazuje firma HP nie zamierza kończyć wyprzedaży swoich tabletów TouchPad z systemem WebOS, a po ostatniej fali wyprzedaży ma zamiar przeprowadzić kolejną i to również w Europie. Na razie nie mamy pewności, czy akcja zostanie rozszerzona również na teren Polski, gdyż docierały do nas pogłoski, iż w naszym kraju zainteresowanie wspomnianym tabletem jest zbyt małe i prawdopodobnie HP nie zaoferuje nam "promocyjnej" ceny. Tablet HP TouchPad z systemem WebOS Dodatkowo ku uciesze wszystkich fanów "zielonego robocika" zespół programistów skupionych wokół projektu "CM" ma zamiar wciągnąć urządzenie na oficjalną listę deweloperską, a wiec przygotować port systemu Google Android. CyanogenMod to bardzo popularna modyfikacja systemu Android, tworzona przez niezależnych deweloperów dla różnego rodzaju smartfonów czy też tabletów. Urządzenia, które otrzymują wsparcie CM są często już pozbawione przez producenta dalszych aktualizacji oprogramowania, czy to ze względów organizacyjno-technicznych czy też zwyczajnej opłacalności. System CyanogenMod wprowadza wiele udogodnień nie dostępnych dla użytkowników w oprogramowaniu producenta. Wprowadza m.in. tak zwanego "roota" - czyli nadaje uprawnienia administratorskie wybranym aplikacjom oraz użytkownikowi, pozwalając tym samym na lepsza kontrolę nad całym urządzeniem. Ekran główny systemu CyanogenMod Wracając jednak do tematu "Cyjana" w tablecie HP. Jak przekazała ekipa twórców tej modyfikacji, rozpoczęli oni właśnie pracę przeportowania systemu Android na potrzeby tabletu TouchPad. Choć jak wiele osób zapewne się domyśla, taka operacja wymaga nieco czasu, to już twórcy systemu zaprezentowali pierwsze rezultaty, a właściwie proces bootowania systemu oraz główny ekran interfejsu systemu CM7. Jak przekonują twórcy tablet został uruchomiony na stworzonej na poczekaniu wersji "pre-release", która nie oferowała jeszcze zbyt wielu funkcji ani też nie została dostosowana do tabletu. Co ciekawe była to tzw. wersja smartfonowa systemu Android 2.3.5 Gingerbread. Natomiast finalna wersja ma być dedykowana tabletom czyli będzie pochodziła z gałęzi 3.X systemu Android. Tablety HP TouchPad z systemem WebOSDocelowo programiści chcą udostępnić oprogramowanie z funkcję multiboot - czyli umożliwiającą wybór przy starcie urządzenia jaki system operacyjny ma być załadowany. A więc jego użytkownicy otrzymają wybór pomiędzy standardowym WebOS a Androidem. Obecnie twórcy zmagają się z dostosowaniem systemu do potrzeb urządzenia a wiec z napisaniem odpowiedniego sterownika dla ekranu dotykowego czy też dodania sprzętowej akceleracji. Tablet za 99 dolarów z Androidem? Brzmi nieźle... Więcej o HP i CM7: Firma HP zwraca kasę za tablety TouchPad HP wyprzedaje tablety TouchPad i smartfony Pre3 Twórca CyanogenMod pracuje dla Samsunga Google Street View fotografuje Polskę - dalsze plany

Koniec zwykłych systemów operacyjnych wieszczy prezes Red Hat

Obecny prezes firmy Red Hat - Jim Whitehurst podczas jednej z prezentacji obywającej się na minionej już konferencji LinuxCon, która miała miejsce w Kanadyjskim Vancouver, wieszczył rychły schyłek a w konsekwencji upadek tradycyjnych systemów operacyjnych. Jim Whitehurst prezes (CEO) firmy Red Hat rozwijającej liczne Linuksowe systemy z rodziny Red Hat czy też Fedora, zapowiedział, iż w ciągu najbliższych pięciu lat upadną tradycyjne systemy operacyjne. Oczywiście pod tym słowem mamy na myśli schyłek ery systemów desktopowych. Zdaniem Whitehurst'a Linux nie ma przyszłości w desktopie, tak samo jak Windows czy Mac OS. Jego zdaniem przyszłość to nie tradycyjny "pulpit" lecz lekki klient połączony z potężną infrastrukturą znajdującą się w całości po stronie serwera. A więc popularna ostatnio "chmura".Whitehurst zarządza firmą która koncentruje się głównie na rynku biznesowym, choć nie pomija darmowych rozwiązań dla domowych użytkowników. Zapewne z tego powodu w swoim przemówieniu miał na myśli głównie firmy, które wydają ogromne pieniądze na utrzymywanie ociężałych "desktopów". Ale również i zwykłych użytkowników. A jego zdaniem firmy powinny zastąpić je "chmurą", nawet tą zarządzaną lokalnie, usytuowaną nie w odległych serwerach lecz znajdujących się w firmie.Oczywiście CEO ma na myśli swoje produkty "SPICE" które Red Hat ma zamiar wdrożyć w przyszłym roku. A mają one obejmować protokół wraz z serwerowym rozwiązaniem wirtualizacyjnym wykorzystującym KVM. Co ciekawe smaczku całej prezentacji nadaje stwierdzenie, iż system Google ChromeOS - wykorzystujący technologię "chmury" ma przed sobą przyszłość. A on sam ma zamiar w niedługim czasie odstawić komputer z systemem Fedora 15 (który tworzy jego firma) i spróbować korzystać z Chromebooka firmy Samsung. Jim Whitehurst CEO Red Hat - zapowiada upadek systemów typu "desktop" Oczywiście trudno się nie zgodzić z tą wizją, jednak ciągle pozostają nurtujące pytania i obawy odnośnie wspomnianej już "chmury". Czy to będzie bezpieczne i efektywne przy tak wielu użytkownikach? Czy zakłócenia w dostępie do sieci nie spowodują problemów? Więcej o firmie Red Hat i jej produktach: Red Hat pozywa Szwajcarię o faworyzowanie monopolisty Programiści Linuksa są opłacani Linux dla superkomputerów Microsoft pomaga przy tworzenie Linuksa 3.0 Red Hat Linux - system nowej generacji Pliki: Fedora 15 - darmowy system operacyjny

Twój świat w 3D - nowości w usłudze Google Maps

Tuż po wprowadzeniu modułu informującego nas o aktualnym stanie pogody na danym obszarze, programiści z Mountain View zdecydowali się na wprowadzenie kolejnych udogodnień do swojej aplikacji."Your World in 3D" to pierwsza z nowości - promująca, a zarazem umożliwiająca tworzenie modeli trójwymiarowych na potrzeby Google. Na stronie projektu możemy znaleźć kreator budynków, który ułatwi nam "budowę". Znajdziemy tam również wiele wskazówek, które wytłumaczą nam w jaki sposób tworzyć obiekty oraz firmy, które mogą wykonać modele za nas. Strona projektu "Twój świat w 3D" Kolejną nowinką jest wyszukiwanie głosowe. Modyfikacja ta umożliwia nam wyznaczenie trasy lub wyszukanie interesujących nas lokalizacji. Wszystko odbywa się za pomocą głosu - użytkownik po kliknięciu w ikonkę mikrofonu znajdującej się w wyszukiwarce musi wyraźnie wymówić nazwę wybranego przez siebie miejsca. Obecnie funkcja ta działa wyłącznie w przeglądarce Chrome i pozwala na wyszukiwanie w języku angielskim - z czasem Google chce wprowadzić większą liczbę obsługiwanych języków. Już wkrótce możemy się spodziewać kolejnej nowości - Street View dla najwięszych miast polskich.Więcej o Google: Google kupi firmę Motorola za 12,5 mld dolarów Google Page Speed Service "da kopa" stronom WWW Zumi czy Google? Na Google+ również pojawią się gry Jeden Android, by wszystkie złączyć - jesienią Dzwonienie za pomocą Gmaila jest już możliwe