philips (strona 11 z 13)

Philips 236V3LAB i 236V3LSB: monitory 23” z W-LED

Philips wprowadził na rynek dwa nowe, wchodzące w skład linii V, 23-calowe monitory LCD z podświetleniem W-LED, przeznaczone dla użytkowników poszukujących balansu pomiędzy wydajnością, wyglądem a ceną.Monitory Philips 236V3LAB i 236V3LSB wyposażone zostały w 23-calowe ekrany, wyświetlające obraz w rozdzielczości Full HD 1920×1080 punktów, z podświetleniem w technologii W-LED. Ich maksymalna jasność wynosi 250 cd/m2, kontrast 10 000 000:1 (dynamiczny) / 1000:1 (statyczny), a kąty widzenia to 170º (w poziomie) oraz 160º (w pionie). Czas reakcji natomiast jest dość standardowy i wynosi 5 ms.Nowe urządzenia Philipsa cechować mają się dużą energooszczędnością. Pobór energii jest natomiast na poziomie 18,5 W w przypadku modelu 236V3LSB oraz 24,75 W (236V3LAB) w trybie standardowej pracy. Obydwa monitory wyposażone zostały w gniazda VGA i DVI-D, a model 236V3LAB dodatkowo w wejście PC Audio oraz wbudowane głośniki 2x 1,5 W z przyciskiem regulacji głośności. Uśrednione wymiary to 566 x 426 x 219 mm, a waga to zaledwie 3,19 kg.Monitory 236V3LSB i 236V3LAB są już dostępne w wybranych sklepach na ternie Polski, a ich cena wynosi odpowiednio 599 zł oraz 619 zł. Obydwa modele objęte są także dwuletnia gwarancją w systemie door to door. Więcej o monitorach: iiyama: monitory z matryc¹ IPS wkrótce w Polsce - model X2377HDS i XB2374HDS ViewSonic V3D231: szybki 23" monitor LED 3D Full HD Asus VG278H monitor 3D obs³uguje Nvidia 3D Vision 2 i ma 27” ekran Philips 248C3: monitor 24” z podœwietleniem W-LED Asus ML239H: elegancki monitor 23” z matryc¹ IPS

Philips 248C3: monitor 24” z podświetleniem W-LED

Holenderska firma Philips wprowadziła na polski rynek pierwszy monitor z serii Moda, w której główny nacisk stawia się na stylowy wygląd i ekologię.Monitor Philips 248C3 wyposażony został w 24-calowy ekran panoramiczny z podświetleniem W-LED, wyświetlający obraz w rozdzielczości Full HD (1920 × 1080). Jego kontrast statyczny wynosi 1000:1, a dynamiczny 20 000 000:1, czas reakcji zaledwie 2 ms, a maksymalna jasność to 300 cd/m2.Monitor ma też stosunkowo szerokie kąty widzenia: 170 stopni w poziomie i 160 stopni w pionie. Warto też dodać, że 248C3 jest również urządzeniem ekologicznym, a jego pobór energii w trybie standardowej pracy wynosi zaledwie 16,6 W.Całość zamknięta jest ultracienkiej, dwukolorowej (czarny i biały) obudowie osadzonej na stabilnej, aluminiowej podstawce. Z przodu znajdziemy też dotykowe przyciski SmartTouch, z poziomu których mamy dostęp do najważniejszych opcji ustawień monitora. Dodatkowym atutem tego urządzenia jest też jego stosunkowo niewielka waga – wraz podstawka wynosi ona 4,5 kg.Monitor Philips 248C3 wyposażony został w jedno gniazdo VGA oraz dwa HDMI – przewody znajdują się w zestawie. W modelu tym znajdziemy także kilka przydatnych funkcji: SmartImage (pozwala na wybranie jednego z domyślnych ustawień nasycenia, kontrastu i ostrości), SmartKolor (wzmacnia sygnał RGB, poprawiając tym samym saturację kolorów) oraz SmartTxt (zwiększa kontrast i ostrość krawędzi czcionek).Premiera monitora już za nami, a więc można nabyć go już w wybranych sklepach na terenie całej Polski. Cena detaliczna wynosi 949 złotych.Więcej o monitorach: Asus ML239H: elegancki monitor 23” z matrycą IPS Asus VS209H, VS229H i VS239H: monitory IPS dostępne iiyama X2775HDS: 27-calowy monitor VA dla grafika Asus PA238Q: monitor z matrycą IPS i kolorem 10-bit

Philips wyznacza koniec ery żarówek

Standardowe lampy, w których żarzy się wolframowy drucik mają na rynku sporą konkurencję. Możliwe, że wkrótce zostaną zastąpione przez żarówki diodowe. Wraz z rozwojem technologii staramy się zwiększyć komfort i obniżyć wydatki. Jeżeli chodzi o kwestię oświetlenia, to mimo wynalezienia świetlówek, wciąż najpopularniejszym rozwiązaniem są zwykłe żarówki. Dlaczego ludzie tak bardzo nie chcą odejść do tego, do czego są przyzwyczajeni? Może trzeba prawdziwej rewolucji, żeby pokazać, że "nowe" często znaczy "lepsze"?Philips planuje wprowadzenie żarówki wykorzystującej diody LED. To rozwiązanie sprawi, że urządzenie nie będzie się grzało tak, jak to tradycyjne. Choć wielu z nas akurat tę cechę traktuje jako dobroczynne działanie tradycyjnego oświetlenia, zyski są nieproporcjonalnie większe. Bezpośredni skutek zmiany materiału i sposobu uzyskiwania światła to spadek poboru mocy o 80 proc. Porównując testowany przez firmę Philips 17-to watowy model EnduraLED A21 z żarówką 75-cio watową, wyliczono że w samych Stanach Zjednoczonych można by zaoszczędzić 5220 megawatów. To natomiast oznacza koszty niższe o 630 milionów dolarów rocznie. Poza tym, znacznie zmniejszyłaby sięemisja dwutlenku węgla do środowiska - w równym stopniu co za sprawą usunięcia blisko miliona samochodów z dróg. Jedyne co może odrzucić nas od zmiany sposobu oświetlnia to cena. EnduraLED A21 ma kosztować nieco ponad 100 zł (40-45$). Na dłuższa metę jednak taki wydatek może się opłacić. Według producenta, czas ciągłego świecenia to 25 000 godzin. Daje to wynik niecałych trzech lat działania. Zakładając, że zapalamy lampę średnio o 17tej i gasimy o północy, pierwsza wymiana urządzenia nastąpiłaby po ponad dziewięciu latach. I to pod warunkiem, że codziennie bylibyśmy w domu. Ekologia, oszczędność i innowacja są wyraźnie widoczne. Nowa technologia nie ustępuje tradycyjnej (na co wskazuje chociażby temperatura barwowa 2700k), jednak czy ludzie są gotowi na całkowitą zmianę dotychczasowych przyzwyczajeń? Czas pokaże.Więcej o wynalazkach ułatwiających codzienne życie: Google dzięki Android steruje twoim domem Pivot Power - "giętki" przedłużacz Wirtualne przymierzalnie z Kinect w Topshop Telefon ładowany głosem