sony (strona 97 z 115)

Cyfrowa lornetka Sony nagra to co podejrzysz w 3D

Sony zaprezentowało pierwsze na świecie lornetki cyfrowe z funkcją zapisu filmu HD w formacie AVCHD, z automatyką ostrości i stabilizatorem obrazu SteadyShot. Oczywiście Sony nie było by sobą, gdyby nie umożliwiło nagrywania filmów 3D. Jakby nie patrzeć, podwójny obiektyw lornetki to idealna podstawa do tworzenia nagrań 3D. Sony postanowiło więc stworzyć lornetko-kamerę, czyli urządzenie, którym nie tylko wygodne podejrzymy dziką przyrodę, albo sąsiadkę z bloku naprzeciwko, ale również udokumentujemy nasze obserwacje. A wszystko to w nie byle jakiej jakości, lecz w rozdzielczości Full HD (1920 x 1080/50p) z dźwiękiem stereo, przy czym do zapisu wykorzystywany jest wydajny format AVCHD 2.0. Filmy 3D zapisywane są w standardzie 1920x1080/50i. Lornetkami Sony zrobimy również 7,1-megapikselowe zdjęcia.Na razie do dyspozycji będą dwa modele DEV-3 i DEV-5. Obydwa urządzenia Sony wyposażyło w dwa obiektywy Sony G współpracujące z malutkimi przetwornikami (typu 1/4 cala) CMOS Exmor R i procesorami BIONZ, a także dwoma wizjerami elektronicznymi. Obiektywy oferują regulowane powiększenie od 0,9x do 10x, przy czym model DEV-5 umożliwia także powiększenie cyfrowe (wówczas mamy do dyspozycji odpowiednik 20-krotnego zoomu). Maksymalne powiększenie w trybie 3D wynosi 0,5-5,4x.W urządzeniach zastosowano znany z kamer i aparatów cyfrowych Sony stabilizator optyczny obrazu SteadyShot (z „aktywnym” trybem), a także mechanizm AF (dodatkowo, poza możliwością manualnego ostrzenia). Jak twierdzi producent, elektroniczna automatyka utrzymuje ostrość nawet na poruszających się obiektach, a w trybie 2D możemy robić zdjęcia nawet z 1-centymetrowej odległości. Wyposażony w moduł GPS model DEV-5 dodaje do zdjęć i filmów dane geolokalizacyjne o miejscu "popełnienia" nagrań czy fotek. Zarejestrowane materiały zapisywane są przez każdą z lornetek na kartach pamięci – kompatybilne karty to oczywiście Memory Stick oraz bardziej uniwersalne SD / SDHC / SDXC. Jak zapewnia producent, dostarczony wraz z lornetkami akumulator ma zagwarantować zasilanie na około 3 godzinną pracę w trybie 2D. Na pokładzie obydwu urządzeń nie mogło zabraknąć złącza USB, HDMI (w wersji mini) oraz A/V. Nie zabrakło miejsca także dla złącza zewnętrznego mikrofonu. Cyfrowe lornetki Sony pojawią się w sklepach w listopadzie br. Model DEV-3 ma kosztować 1400 dolarów (w przeliczeniu ok. 4000 złotych), natomiast DEV-5 wyceniono na 2000 dolarów ( ok. 5800 złotych). Więcej o niezwykłym sprzęcie foto-wideo: Kamera Phantom kręci do miliona klatek na sekundę 200-megapikselowe zdjęcia z Hasselblada Canon: gigantyczna matryca CMOS 120 megapikseli w lustrzance Canon Sony zmienia LCD dodając białe subpiksele

A. Żebruń

GC: konsola Playstation 3 będzie tańsza

Dobre wieści wprost z GamesComu płyną dla tych, którzy konsolę Sony chcieliby kupić, ale jeszcze tego nie zrobili.Jeden z przedstawicieli japońskiego koncernu przyznał, że cena konsoli już wkrótce zostanie obniżona. Urządzenie ma kosztować 249 dolarów (w przypadku wersji 160 GB) i 299 dolarów (w przypadku wersji 320 GB). Obniżka dotyczy rynku nie tylko amerykańskiego, ale też japońskiego i europejskiego w związku z czym prawdopodobnie już teraz w sklepach czeka na Was miła niespodzianka.Sony przyznaje, że firma dopiero "łapie wiatr w żagle", a gracze zaczynają dostrzegać wszechstronność ichniej konsoli, która poza grami sprawdza się także jako odtwarzacz multimediów. Przedstawiciel firmy puszczając oko przyznaje, że firma w ten sposób szykuje się do kolejnego ataku na serca wiernych fanów.Sony obniża ceny, ale wielu naszych czytelników mówi o PS3 wprost: "bezcenna!" Jeśli konsolowych emocji rodem z Sony nadal jest Wam mało, mamy kilka wieści na temat PS Vita. Sony wierzy, że podobnie jak w przypadku Playstation 3, jakość nowej konsoli firmy zostanie doceniona z czasem, nawet po upływie kilku lat po premierze. Wprost przyznaje, że rynek mobilnego grania nigdy nie był tak silny, jak wielu by tego chciało. Na dodatek obecnie handheldy wypierają raczej telefony komórkowe i tablety. Oczywiście Sony jest przekonane, że z czasem to się zmieni - właśnie na rzecz Vita. Więcej z targów GamesCom: Niesamowity gameplay z Battlefield 3 Filmy z FIFA 12 i nowej... FIFA Street Epic Games tworzy 5 nowych gier Wiedźmin 2 obsypany nagrodami Pobierz demo i zagraj w Heroes VI

J. Kralka

Sony zmienia LCD dodając białe subpiksele

W portfolio Sony pojawiła się nowy typ wyświetlaczy WhiteMagic. Wykorzystujące to rozwiązanie panele LCD, zamiast standardowego układu subpikseli RGB (czerwony-zielony-niebieski) będą miały dodatkowy piksel W, który będzie świecił białym światłem. Rozwiązanie to ma nie tylko zmniejszyć o 50% pobór prądu, ale także znacząco poprawi jasność ekranu.Pierwszy moduł White Magic LCD o rozdzielczości VGA (640 x 480 pikseli, każdy piksel składa się z subpikseli RGBW) i przekątnej 3-cali trafi do oferty firmy w październiku w cenie około 5000 jenów (około 190 złotych). Oczywiście zakupem tych paneli zainteresowani będą przede wszystkim producenci smartfonów i aparatów cyfrowych, bo to z myślą o nich przygotowano ten produkt.Pomysł Sony, jak to często bywa, nie jest całkowitą nowością. Japoński koncern twierdzi, że w porównaniu do poprzednich prób wykonania paneli z układem pikseli RGBW, ich rozwiązanie, dzięki specjalnemu algorytmowi przetwarzania wyświetlanego obrazu, nie degraduje jakości. Panele z czterema pikselami prezentował już np. Sharp, jednak tam dodano żółty subpiksel, który miał przede wszystkim poprawić jakoś odwzorowania kolorów.Jasność nowego panelu LCD Sony ma wynieść około 470 nitów w trybie niskiego poboru prądu (225 mW) oraz 1000 nitów w trybie na zewnątrz (400 mW). Warto przypomnieć, że bardzo jasny panel zastosowany w opisywanym przez nas smartfonie LG Black ma jasność 700 nitów. Kontrast obrazu oferowany przez technologię WhiteMagic osiąga poziom 1000:1, natomiast kąty widzenia wynoszą do 160 stopni. Więcej o technologiach wyświetlaczy: OLED - ekrany przyszłości Senseg: dotykowe piksele, nowy wymiar wyświetlaczy Samsung: elastyczne wyświetlacze AMOLED już w 2012
Karol Żebruń

K. Żebruń

Sprzedaż konsol - PS3 popularniejsze niż X360

Opublikowano raport dotyczący sprzedaży konsol w pierwszej połowie 2011 roku. Kto tym razem ma powody do zadowolenia?Dla niektórych może być to małym zaskoczeniem, ale lepsze wyniki sprzedaży uzyskała konsola PlayStation 3. Mimo, iż obecnie na całym świecie w domach znajduje się więcej urządzeń Microsoftu (ok. 55 mln przy ok. 52 mln PS3 od Sony), w tym roku to nie one w pierwszej kolejności znikają ze sklepowych półek. Szczegóły, w wywiadzie dla IndustryGamers zdradza Jesse Divnich."Spójrzmy na całkowitą sprzedaż przez pierwsze sześć miesięcy 2011 r. Konsol PlayStation 3 sprzedano o około dziesięć procent więcej niż Xbox 360. Jak zatem widać produkt Sony zdecydowanie zyskuje na popularności."Biorąc zatem pod uwagę zapowiedzi Microsoftu o osiągnięciu w szybkim czasie dominacji na rynku konsol, druga połowa roku może być bardzo ciekawa. Wiele zależeć będzie oczywiście od gier wychodzących na poszczególne platformy. To w pakiecie z potencjalnym hitem najlepiej bowiem sprzedać konsolę. Czy zatem wystarczy premiera Forza Motorsport 4? Sony przecież nie śpi i też będzie miało jeden gorący kąsek. Tak, tak, nic innego jak wyczekiwany przez właścicieli PS3 Uncharted 3. Więcej ze strefy gier: Najlepsze gry E3 2011 - nominacje Battlefield 3 - tryb kooperacji Hitman: Absolution - zmiany wyjdą grze na dobre? E3 2011: wybrano najlepszą grę targów Bulletstorm nie przyniósł żadnego zysku
Mateusz Tomczak

M. Tomczak

Sony: malutkie aparaty o wielkich możliwościach

Firma Sony wprowadza do swojej oferty kolejne kompakty - modele Cyber-shot TX55 oraz WX30. Aparaty różnią się głównie wyglądem, przy tym TX55 jest najcieńszym obecnie kompaktem ze stabilizacją obrazu. Ciekawą funkcją aparatów jest tryb wykonywania nawet 40-megapikselowych panoram.Przekrój Sony DSC-WX30Przekrój Sony DSC-TX55Płaski Sony Cyber-shot TX55 ma tylko 12,2 mm grubości i jest według producenta najcieńszym kompaktem na świecie wyposażonym w optyczną stabilizację obrazu. Taka konstrukcja skłoniła producenta do zastosowania slotów na malutkie karty Memory Stick Micro oraz MicroSD/SDHC. Warto wspomnieć, że Sony zastosowało tutaj chwyt marketingowy, nie uwzględniając wymiarów pokrywy obiektywu, która dodaje do grubości dodatkowy milimetr. Drugi z kompaktów - WX30 - prezentuje się bardziej typowo. Sony DSC-TX55 ma wymiary 92,9 x 54,4 x 13,2 mm i waży około 94 gramów. Gdyby jeszcze można było przez niego rozmawiać. Aparaty wyposażono w 16,2-megapikselowy sensor Exmor R CMOS o rozmiarze 1/2.3 cala oraz procesor obrazu BIONZ. Zarówno TX55, jak i WX30 mają szerokokątne obiektywy z 5-krotnym zoomem optycznym. W przypadku TX55 ekwiwalent ogniskowych wynosi 27-135 mm, jasność f/3,5-4.8. Możliwości optyczne WX30 prezentują nieco inaczej - 26-130 mm, jasność f/2.6-6.3 (niestety, obiektyw jest dość ciemny przy maksymalnej ogniskowej). W obiektywach zastosowano optyczny stabilizator obrazu Optical SteadyShot. Dla spragnionych dużych zbliżeń producent przewidział technologię „By Pixel Super Resolution”, pozwalającą uzyskać przybliżenie jak przy stosowaniu 10-krotnego zoomu - jak twierdzi producent bez utraty jakości. Sony DSC-WX30 ma wymiary 92,2 x 51,9 x 19,1 mm i waży około 100 gramów Obydwa modele Cyber-shot oferują obsługę za pośrednictwem dotykowego ekranu. Przy tym TX55 dysponuje ogromnym 3,3-calowym wyświetlaczem OLED, natomiast WX30 „tylko” 3-calowym ekranem LCD.Aparaty mogą nagrywać filmy Full HD (1080/50i) w wydajnym formacie AVCHD. Aby zapobiec nadmiernym wstrząsom na przykład podczas chodzenia z filmującym urządzeniem, kompakty wyposażono w stabilizator obrazu SteadyShot z trybem aktywnym (Active Mode). Ekran OLED w Sony DSC-TX55Inne funkcje, jakie znajdziemy w tym niewielkich cyfrówkach, to np. nowy tryb Intelligent Sweep Panorama HR (High Resolution), pozwalający tworzyć automatycznie nawet ponad 40-megapikselowe panoramy. Ponadto tradycyjnie już dla Sony elektronika aparatów ma funkcje wspierające fotografię 3D - np. tryb 3D Sweep Panorama oraz Sweep Multi Angle. Dla użytkowników, lubiących zabawę efektami, Sony przewidziało tryb „Picture Effect”, gdzie znajdziemy liczne kreatywne filtry, efektownie przetwarzające obraz bez udziału komputera.Aparaty mają pojawić się w sprzedaży we wrześniu. TX55 będzie kosztował prawdopodobnie 350 dolarów, a WX30 270 dolarów. Więcej o aparatach cyfrowych: Panasonic: kompakt lub superzoom do wyboru Olympus PEN: aparaty z najszybszym Auto Focusem Pentax Q: najmniejszy aparat kompaktowy z wymienną optyką Nowa Leica M9-P - aparat nie dla każdego 200-megapikselowe zdjęcia z Hasselblada

A. Żebruń

Planetside 2: nowy MMOFPS oficjalnie potwierdzony

Pamiętacie grę Planetside? We wczesnych latach MMO-wego boomu, Sony zdecydowało się wydać sieciową strzelankę, w której toczyła się nieskończona wojna pomiędzy dwoma frakcjami. Planetside zostało docenione zarówno przez krytyków, jak i graczy, ale zawiodła infrastruktura - widać ówczesne łącza internetowe nie były gotowe na MMOFPSa, który byłby wolny od lagu.Co ciekawe, w trudnych dla gier typu MMO czasach Sony Online Entertainment się nie poddaje i potwierdza, że projekt Planetside Next, o którym od jakiegoś czasu wspominano (również na Benchmark.pl) oficjalnie przekształcony zostanie w Planetside 2. Udostępniono także nowe materiały, w tym bardzo interesujący trailer, przedstawiający rozgrywkę: Choć grafika nie powala, pamiętajmy, że mamy do czynienia z sieciowym światem, w którym jednocześnie grają tysiące wojowników. Ciekawe elementy taktyczne, pojazdy (również latające), no i przede wszystkim dynamiczna akcja - czy dzięki temu nowe Planetside skradnie nasze serca i okaże się być sukcesem dla Sony?Przekonamy się o tym już we wrześniu, kiedy to Planetside 2 trafi do sklepów. Póki co wydanie gry potwierdzono jedynie na platformę PC. Więcej ze strefy gier: King Arthur II - smoki, do boju! Dishonored: Tajemnicza gra Bethesdy Afterfall: InSainty - nuklearna zagłada po polsku Jurassic Park: The Game - dinozaury w akcji Gotham City Impostors - setki walczących Batmanów

M. Uzarska

LulzSec: wywiad z Sabu - czołowym hakerem grupy

Na początku maja powstał szum wokół grupy hakerskiej LulzSec. Rozgłos zdobyli dzięki włamaniom do systemów korporacji Sony. Ich nazwa powstała z modyfikacji skrótu LOL (Laughing Out Loud - śmiać się na głos, Lots of Laughs - kupa śmiechu).Przez 50 dni działalności hakerzy aktywnie udzielali się na internetowej scenie. Do momentu opublikowania wywiadu z jednym z czołowych członków – Sabu, trudno było stwierdzić czy rzeczywiście motywem przewodnim włamań była zasada "dla śmiechu" ("for lulz"), czy wywodząca się z grupy Anonymous idea walki o wolność internetu i wirtualne wspieranie realnych spraw.Poniżej przedstawiamy tłumaczenie oryginalnego wywiadu przeprowadzonego przez Samanthę Murphy, opublikowanego 4 lipca 2011 na stronie NewScientist:Kim jest "Sabu"?Jestem osobą, która wierzy w prawa człowieka i ujawnia nadużycia oraz korupcję. Na ogół dbam o ludzi i sytuacje, których doświadczają. Interesuję się polityką i staram się jak mogę, żeby być na bieżąco z aktualnymi wydarzeniami.Postrzegano cię w najróżniejszych rolach - od wielkiego bohatera, po największego złoczyńcę. Jak sam byś się ocenił?Ciężko mi wpasować się w którąkolwiek z tych kategorii. Nie staram się być męczennikiem. Nie jestem ani bohaterem w pelerynie, ani super-przestępcą starającym się zgładzić tych dobrych. Robię tylko to, co potrafię, a to oznacza przeciwstawianie się nadużyciom.Jakie było twoje pierwsze doświadczenie z hakowaniem dla większej sprawy?Zaangażowałem się około 11 lat temu, kiedy marynarka USA wykorzystywała wyspę Vieques, należącą do Portoryko, jako strefę ćwiczeniową dla bombardowań. Wywołało to liczne protesty i zdecydowałem się wspomóc rząd Portoryko zakłócając komunikację. Ta sytuacja była pierwszą tego rodzaju na wyspie i ludzie nie spodziewali się, że dojdzie do tego typu akcji. Ostatecznie, marynarka USA opuściła Vieques. Dlaczego zacząłeś działać z Anonymous?Kiedy dowiedziałem się o tym co stało się z Julianem Assange, o jego aresztowaniu w Wielkiej Brytanii i temu podobnych, było to dla mnie kompletnym absurdem. Więc w tej kwestii nawiązałem współpracę z Anonymous.Która operacja naprawdę cię zainspirowała i z jakiego powodu?Wcześniej tego roku, dowiedzieliśmy się o problemach Tunezji. Tamtejszy rząd blokował dostęp do każdej strony publikującej anty-tunezyjskie informacje, włączając w to Tunileaks, lokalną wersję Wikileaks, a także jakiekolwiek strony komentujące tego typu wiadomości.Tunezja sama przyszła do nas mówiąc o swojej woli stawieniu oporu. Poprosili o zakłócenie pracy rządu, więc to zrobiliśmy. Dostaliśmy się do strony premiera i uszkodziliśmy ją z zewnątrz. Kiedy państwo oddzieliło swoje serwisy od reszty świata, to Tunezyjczycy połączyli się za pomocą modemów i dosłownie pozwolili nam użyć ich połączeń, żeby przedostać się do wydzielonej sieci i ponownie naruszyć strony premiera. To była najbardziej imponująca rzecz, jaką widziałem: rewolucja zarówno realna, jak i wirtualna. Pierwszy raz miałem naoczny dowód na to, że działania Anonymous są namacalne i rzeczywiście działają.Co chciałbyś powiedzieć ludziom, którzy twierdzą że zarówno ty, jak i inni członkowie ruchów Antisec/Anonymous/LulzSec wyrządzacie tylko niezliczone szkody różnym ludziom bez wyraźnego powodu?Czy wolelibyście, żeby miliony waszych adresów e-mail, haseł, osobistych danych i numery kart kredytowych były bez ograniczeń używane przez niegodziwych handlarzy prywatnymi informacjami? A może lepiej, że ktoś ujawni je wszystkie i uświadomi wam, że dane są źle chronione i czas zmienić swoje hasła? Z pewnością jesteśmy postrzegani jako "ci źli" za złamanie zabezpieczeń Sony i innych firm, jednak ostatecznie zmotywowaliśmy korporacje do poprawienia swoich zabezpieczeń.A co z włamaniami, które były dokonane dla śmiechu ("for lulz")?Owszem, parę haków spod znaku LulzSec było w tym celu, jednak wyciągnęliśmy z nich wszystkich jakąś naukę. Przez 50 dni widać było jak małe i duże firmy niewłaściwie obchodzą się z danymi swoich klientów. Można było zauważyć podatność rządu USA na włamania, która równie dobrze mogła być wykorzystana przez obce kraje. Dostrzegalne było też złe zabezpieczanie istotnych e-maili przez Stany Zjednoczone, idące w parze z ignorowaniem zaleceń FBI o niestosowaniu tych samych haseł.Na stronie PBS (Public Broadcasting Service - Publiczna Usługa Nadawcza) widać było podatność mediów na fałszywe artykuły. Tak, nasz atak na Frontline (grupa zhakowała publiczny program Frontline po nieuczciwym potraktowaniu tematu Wikileaks) miał podłoże polityczne, ale pokazaliśmy też co może się stać, jeśli organizacja złamie 50 największych publikacji on-line i zastąpi je własnymi artykułami. Taki bieg wydarzeń może siać spustoszenie. Mówimy tu o potencjalnym rozpuszczaniu fałszywych, szkodliwych pogłosek. Wszystko co zrobiliśmy ma dwa motywy: daje i nauczkę, i zabawę.Kiedy zdałeś sobie sprawę, że dotarłeś do miejsca, z którego nie można się wycofać?Granicę przekroczyłem w momencie, kiedy zorientowałem się, że coś zmieniam. Dla mnie była to operacja w Tunezji. Kolejny przełomowy etap to HBGary (firma zaatakowana przez LulzSec). Obecnie AntiSec jest największym ruchem od lat, jednoczącym wszystkich hakerów i wolnomyślicieli z Anonymous i innych grup. Stąd nie ma powrotu. Jak mógłbyś krótko opisać czym zajmuje się AntiSec?Ujawnianiem korupcji. Ujawnianiem cenzury. Ujawnianiem nadużyć. Wspieraniem braci i sióstr przy operacjach w ich własnych krajach, czego przykładem może być nasza obecna akcja w Brazylii, Operation Brazil, dotycząca cenzury internetu i ogólnodostępnej informacji. Wyjawianiem wielkich międzynarodowych firm, które mają zbyt wiele wpływów i za dużo władzy, a nie przejmują się nawet właściwym zabezpieczeniem naszych haseł i kart kredytowych. Ostatecznie, ruch zajmuje się też dyskusją i edukacją. Nie siedzimy bezczynnie pozwalając na niszczenie naszych praw. To czas by powstać.Więc jak będzie wyglądać "zwycięstwo" AntiSec?Tu nie ma zwycięstwa. Są tylko zmiany i nauka.Popularność LulzSec i Anonymous zainspirowała wielu do obrania tej ścieżki. Jakie rady masz dla naśladowców?Ci którzy towarzyszą mi w boju nie muszą być hakerami. Mogą być reporterami, artystami, mówcami. Ten ruch dotyczy nas wszystkich jednoczących się przeciw korupcji. Nie proszę nikogo, żeby podejmował ryzyko, tak samo duże jak ja. Nie chcę żeby ktokolwiek podążył za mną na dno.Boisz się bycia schwytanym?Nie mam w sobie lęku. Przekroczyłem granicę, zza której nie ma powrotu. Mam tylko nadzieję, że jeśli zostanę zatrzymany, cały ruch wciąż będzie odbywał się tą samą drogą beze mnie. Więcej o hakerskich atakach: Brytyjski skandal, hakerskie akcje dziennikarzy Honda zhakowana- dane tysięcy osób wykradzione Hackerzy zaatakowali serwery Nintendo Hakerzy ponownie zaatakowali Sony Citibank - jak dokonać włamania? Hakerzy dysponują danymi ponad 200 000 klientów Citibanku

K. Grązka

Apple, Microsoft i inni kupili od Nortel patenty za 4,5 mld

Firmy Apple, EMC, Ericsson, Microsoft, RIM i Sony zrzeszone w specjalnie utworzonym konsorcjum nabyły pateny dotyczące rozwiązań mobilnych i internetowych firmy Nortel Networks Corporation. Suma operacji opiewa na gigantyczną kwotę.Firma Nortel, która w 2009 roku ogłosiła bankructwo, w swoich rękach dzierżyła pokaźną liczbę patentów. Zapędy na patenty zbankrutowanego Nortela miały potentaci rozwiązań mobilnych m.in. RIM, który samodzielnie kilka miesięcy temu oferował za wszystkie patenty sumę 770 milionów dolarów. Jak się okazuje suma ta była dalece od oczekiwanej i ostatecznie oferta została odrzucona. Na przejęciu "spadku" Nortela zależało również firmie Google, która była gotowa wydać na patentowe zakupy blisko miliard dolarów, a dokładniej 900 mln dolarów. Transakcja zakończyła się jednak niepowodzeniem, gdyż do akcji weszło wspomniane już konsorcjum. Konsorcjum zostało zawiązane przez firmy Apple, EMC, Ericsson, Microsoft, RIM i Sony, które wspólnie zaoferowały kwotę wynoszącą aż 4,5 miliarda dolarów. Oferta konsorcjum została przyjęta i wyżej wymienione firmy niebawem staną się właścicielami 6 tys. patentów firmy Nortel, wśród których znalazły się m.in. technologie pozwalające na korzystanie z sieci 4G, usług głosowych w Internecie, sieci optycznych czy też pół przekaźników. Cała transakcja ma się zakończyć 11 sierpnia kiedy to powinna zostać zatwierdzona przez sąd. Więcej o rynku mobilnym: Android Market goni App Store - 4,5 miliarda pobrań Nokia tłumaczy się z systemu MeeGo w N9 Apple: o iPhone 5, iPad 3 i budżetowym smartfonie

D. Szymański

Hakerzy vs hakerzy - LulzSec nie próżnują

Nie sposób pozbyć się wrażenia, iż grupę Lulz Security w ostatnim czasie ogarnął hakerski szał. Najpierw ofiarą ich ataku padły strony internetowe firm Sony i Nintendo. Następnie grupa zuchwale wdarła się na serwery amerykańskiego rządu – CIA i FBI. Niejaką innowacją było złamanie zabezpieczeń stron pornograficznych oraz wykradzenie i opublikowanie listy loginów i haseł użytkowników. Obecnie grupa oferuje hakowanie na życzenie. Uruchomiona została specjalna linia telefoniczna przez którą użytkownicy mogą składać prośby o zaatakowanie konkretnego celu. Jak dotąd LulzSec spełnili już osiem takowych próśb (a przynajmniej o tylu oficjalnie wiadomo). W przerwach od spełniania życzeń internautów zainteresowali się (i w efekcie zhakowali) serwerami związanymi ze światem gier - chodzi o sieci firm Codemasters, Minecraft, Eve Online, League of Legends, Bethesda oraz Escapist Magazine.Dwa dni temu zaatakowany został także portal korporacji Sega. W ręce hakerów dostały się e-maile, hasła oraz daty urodzin użytkowników serwisu. Firma prowadzi dochodzenie w sprawie sprawców - jak dotąd bezskutecznie. Podejrzenie automatycznie padło na grupę LulzSec, jednak udziałowi w ataku na tę akurat witrynę grupa zdecydowanie zaprzecza. Wystosowała ona nawet oficjalnie oświadczenie, skierowane do działaczy firmy: "Sega - skontaktujcie się z nami. Chcemy pomóc w zniszczeniu hakerów, którzy was zaatakowali. Kochamy Dreamcast." Był czas na hakowanie korporacji, rządu, gier i pornografii. Czy teraz nastąpi przełom i hakerzy zaczną hakować hakerów? Więcej o hakerskich atakach: Honda zhakowana- dane tysięcy osób wykradzione Hackerzy zaatakowali serwery Nintendo Gmail: zhakowano setki kont Hakerzy ponownie zaatakowali Sony Citibank - jak dokonać włamania? Hakerzy dysponują danymi ponad 200 000 klientów Citibanku

E. Grązka

Panasonic vs Sony - kto zrobił najmniejszy aparat na świecie?

Firma Panasonic zaprezentowała kolejny aparat z wymienną optyką pozbawiony lustra –Lumix GF3. Nowy bezlusterkowiec miał bić rekord rozmiaru. Czy mu się udało? O podium walczył także nowy Sony NEX-C3. W przypadku kompaktów zawsze mówiło się o wyścigu na megapiksele. Producenci aparatów z wymienną optyką (zwłaszcza tych pozbawionych lustra) wybrali sobie inną dyscyplinę – wyścig na rozmiary. Z każdym modelem starają się „uszczknąć” przynajmniej milimetr z korpusu i ogłaszają kolejny rekord. Jednak tym razem sprawa nie jest taka oczywista – zaprezentowany dziś aparat Panasonic Lumix GF3 miał być najmniejszym i najlżejszym na świecie bezlusterkowcem. Jednak kilka dni temu, wraz z premierą aparatu NEX-C3, Sony ogłosiło podobny rekord. I komu teraz należy się palma pierwszeństwa? Pełen łagodnych krągłości Panasonic Lumix DMC-GF3 Obydwa aparaty ważą podobnie (225 gramów), jednak już w przypadku rozmiarów są znaczne różnice – GF3 mierzy 107,7 x 67,1 x 32,5 mm, natomiast NEX-C3 109,6 x 60,0 x 33,0 mm. Na czyją korzyść? Wydaje się, że jednak produktu Sony.Sony NEX-C3Niestety, takie zmniejszanie wymiarów prowadzi do dużych strat w funkcjonalności. Aparat GF3, względem poprzednika, modelu GF2, zgubił nie tylko 40 gramów oraz kilka milimetrów (GF2 mierzy 112,8 x 67,8 x 32,8 mm), ale także możliwość zastosowania zewnętrznej lampy błyskowej oraz dodatkowych akcesoriów (np. opcjonalnego wizjera elektronicznego), a także rejestracji dźwięku stereo. Czy warto było tracić aż tyle za te kilka milimetrów mniej? To tyle o rekordach. Zobaczmy teraz co oprócz niewielkich wymiarów i wymiennej optyki oferują obydwa aparaty. W aparacie Panasonic Lumix DMC-GF3 znajdziemy: 12,1-megapikselowy sensor Live MOS o rozmiarze 17.3 x 13 mm (Mikro 4/3) oraz zakresie czułości ISO 160-6400 3-calowy dotykowy ekran LCD o rozdzielczości 460 tys. punktów Tryb seryjny do 3,8 klatki/s. Tryb wideo Full HD (1920x1080 60i, przepływność 17Mbps) w formacie AVCHD z dźwiękiem mono Filtry kreatywne Złącze mini HDMI oraz USB Gniazdo na karty SD/SDHC/SDXC Wbudowana lampa błyskowa (typu pop-up) Akumulator litowo-jonowy (wydajność 320 zdjęć)

A. Żebruń

Sony: telewizor PlayStation TV z 3D dla dwóch graczy

Firma Sony zapowiedziała telewizor dedykowany konsolom PlayStation. Choć ma zaledwie 24 cale, oferuje coś znacznie więcej – 3D z ciekawym rozwiązaniem wyświetlania obrazu dla dwóch graczy.Telewizor Sony PlayStation 3D, wyświetli bowiem dwa różne obrazy dla obydwu graczy, bez konieczności znanego dzielenia ekranu w połowie. Wystarczy, że obaj użytkownicy założą specjalne okulary i każdy z nich będzie widział obraz swojej własnej rozgrywki. Bez wątpienia jest więc to bardzo ciekawa opcja, którą sami chętnie byśmy sprawdzili.24-calowy telewizor wyposażony został w ekran o rozdzielczości 1080p, podświetlanie krawędziowe LED, kontrast 5000:1, a czas reakcji wynosi 4 ms. Kąt widzenia z kolei zarówno w poziomie, jak i pionie to 176 stopni. Znalazło się też miejsce dla dwóch złączy HDMI. Czas na mniej przyjemną kwestię, a więc cenę – za zestaw, w którego skład wchodzi telewizor, jedne okulary, przewód HDMI i gra Resistance 3 (potwierdzone tylko dla USA) przyjdzie nam zapłacić 499 dolarów. Aby w pełni korzystać z tego urządzenia, potrzebne będą jednak jeszcze drugie okulary 3D, których cena wyniesie kolejne 69 dolarów. Premiera natomiast planowana jest na jesień bieżącego roku. Więcej o Sony: E3: znamy ceny Sony PlayStation Vita czyli Sony NGP Sony Vaio YB: netbook czy notebook? Sony: NGP w pełni kompatybilne z PSP Hakerzy ponownie zaatakowali Sony

W. Kulik