Technologia BlueTrack. Rewolucyjna mysz Microsoft Explorer?

Co jakiś czas w świecie produktów komputerowych pojawiają się zarówno rzeczy rewolucyjne jak i takie, które uznawane są za rewolucyjne tylko przez swego producenta. Gigant z Redmond ma dość mocny powód, by zrobić z tej myszki „marketingowy hit”. Chodzi tu o opracowanie i zastosowanie technologii Blue Track.

Technologia BlueTrack

Co jakiś czas w świecie produktów komputerowych pojawiają się zarówno rzeczy rewolucyjne jak i takie, które uznawane są za rewolucyjne tylko przez swego producenta. Czy rewolucyjna jest mysz Microsoft Explorer Mouse, postaram się sprawdzić . Gigant z Redmond ma bowiem dość mocny powód, by zrobić z tej myszki „marketingowy hit”. Chodzi tu o opracowanie i zastosowanie technologii Blue Track.

Image

Przyjrzyjmy się więc informacjom podawanym przez Microsoft na jej temat:

Układ optyczny Blue Specular: szerokokątne soczewki do przetwarzania obrazu tworzą dokładną replikę powierzchni zamiast rozmazanych, nieostrych odwzorowań generowanych przez laserowe myszy wysokiej jakości. Promień odbity od podłoża trafia bezpośrednio do układów optycznych zapobiegających rozproszeniu światła. Taki system zapewnia optymalne sterowanie i duży odstęp sygnału od szumu (SNR) nie tylko na wszystkich powierzchniach obsługiwanych przez myszy laserowe i optyczne, lecz także w trudniejszych warunkach. Konfiguracja optyki Blue Specular jest mniej wrażliwa na kurz i zanieczyszczenia, niż w myszach laserowych.

Niebieskie światło: niebieskie światło odpowiada fali o długości 470 nanometrów i zapewnia wysoki kontrast obrazu, który poprawia sterowanie myszą. Przykładowo, na niektórych powierzchniach papierowych występują fluorescencyjne barwniki, które korzystnie wpływają na niebieskie światło zwiększając natężenie odbijanego sygnału w porównaniu z wiązką podczerwonego światła laserowego.

Technologia BlueTrack: BlueTrack to najbardziej zaawansowana na świecie technologia ustalania pozycji myszy, która nadaje się do zastosowań nie tylko na wszystkich powierzchniach obsługiwanych przez urządzenia laserowe i optyczne, lecz także w trudniejszych warunkach. Jest to możliwe dzięki połączeniu precyzji lasera z zasięgiem i wydajnością układów optycznych. Takie rozwiązanie radzi sobie na podłożach, których nie obsługują myszy laserowe, np. marmur i granit oraz myszy optyczne, np. stoły z lakierowanego drewna, czy powleczone farbą metalowe meble biurowe.

Specjalizowane układy scalone (ASIC) w technologii CMOS: opracowany przez firmę Microsoft krzemowy układ, który zapewnia duże możliwości w zakresie ustalania pozycji myszy dzięki zastosowanej architekturze pikseli i zaawansowanym algorytmom. Soczewka oświetlająca: element optyczny, który we współpracy ze źródłem rozproszonego światła wyznacza rozmiar wiązki padającej na podłoże. Dzięki szerokiej wiązce technologia BlueTrack umożliwia pracę na najbardziej wymagających powierzchniach, takich jak dywan, czy tkanina.

Źródło rozproszonego światła: źródło światła oparte na technologii BlueTrack zostało zoptymalizowane pod kątem bardziej równomiernego oświetlania, niż w przypadku obecnie dostępnych myszy laserowych i optycznych. Jest to możliwe dzięki osadzeniu źródła światła w rozpraszającym układzie optycznym, który wygładza intensywnie naświetlone pola w obszarze roboczym.

Image

Sporo tego, jednak technologie technologiami, przejdźmy więc do bardziej „przyziemnych” spraw.

Wygląd i ergonomia

Mysz podzielona została na 3 strefy, z których każda wykonana jest z innego materiału i w innej tonacji. Przeważają materiały subtelnie odbijające światło, jedynie prawa i dolna cześć wykonana została z matowej czerni o przyjemnym dotyku. Ładny, refleksyjny wygląd przepłacony został ślizganiem i nie koniecznie miłym uczuciem gdy mamy spoconą dłoń.

Kolorystyka przypadła mi do gustu, od srebra przez grafit do czerni. Jakość materiałów stoi na wysokim poziomie, są solidne. Niestety ich spasowanie nie zawsze jest idealne, np. przejście między górna a lewą strefą nie jest gładkie, a narożniki „płatów” się uginają. Aby nieco upiększyć mysz użyto „chromowanych” wykończeń, które i tak pozostają niewidoczne, gdy zerkamy na mysz w czasie siedzenia przy biurku. Bardziej efektowne jest delikatne, niebieskie podświetlenie wokół myszy zapalające się, gdy wzbudzimy mysz z kilkuminutowego snu.

Image

Wydawać się może, że wyprofilowana mysz dobrze leży w dłoni. Niestety myszka jest nieuchwytna! Jakkolwiek bym jej nie chwycił, odczuwam pewien dyskomfort. A to mały palec jest wygięty, a to z kolei serdeczny nienaturalnie leży, czy też fragment dłoni pod kciukiem uciskany jest przez zagięcie u dołu myszy. Kciuk wcale nie odpoczywa na wgłębieniu, a mały palec jeździ po podkładce.

Niewielki komfort potęguje ogromność i masa myszy. Jest strasznie wysoka. Waga myszy powoduje, że przesunięcie nie jest łatwe, czujemy ociężałość kursora powodowaną także niskim DPI. Jest jeszcze kolejna rzecz, do której ciężko było mi się przyzwyczaić. Otóż ruch samym nadgarstkiem w prawo/lewo z początku często nie kończył się tak jakbym chciał (a więc ruch w poziomie), tylko po skosie.

A może mysz jest tak wielka i ciężka z powodu wszystkich technologii upakowanych w niej? Odpuszczę sobie rozkręcanie… ;P

Image

Do dyspozycji mamy 5 przycisków oraz rolkę z technologią Tilt Wheel umożliwiającą przesuwanie obrazu w czterech kierunkach. Przyciski główne nie są wyraźnie oddzielone od reszty myszki i jedyną teoretyczną granicę pełni linia z otworem na rolkę, uwieńczona diodą informującą nas o niskim poziomie baterii. Ich klik jest odpowiednio wyważony, nie wdusimy ich przypadkiem i nie wymagają też za dużego nacisku. Przyczepić się mogę do głośności lewego, z prawym jest OK., klik jest subtelny.

Dwa boczne przyciski są bardzo długie, ale bezproblemowo używać mogę tylko tylnego. Przedni jest tak usytuowany, że by go aktywować musiałem zmusić do ruchu całą dłoń – bardzo niewygodne i z pewnością ograniczające stopień używalności przycisku.

Image

Rolka pokryta została metalowym pierścieniem z nacięciami, co dodaje jej trochę surowości. Nieco się zdziwiłem, gdyż pracuje ona bezstopniowo. Ma to swoją zaletę przy przeglądaniu dokumentów czy stron, ponieważ obraz tak jak rolka przesuwają się w sposób płynny oraz działanie to praktycznie nie wymaga użycia siły. Jednak ogromną wadą jest delikatność z jaką musimy postępować gdy chcemy przejść do kolejnej strony w Wordzie czy zdjęcia w przeglądarce.

Wychylanie na boki jest na ogół OK., gdy nie przeszkadza aktywując się przypadkiem, nie włącza się nawet podczas dynamicznych gier. Jeśli chodzi o użytkowanie, polecam zwiększyć w sterownikach prędkość przewijania. Kółko nie jest luźne i tylko wyraźny nacisk na jedną ze stron(w prawo trochę lżejszy) doprowadza do aktywowania funkcji, dodatkowo informuje nas o tym klik.

Image

Na spodzie znajdziemy bolce pasujące do stacji ładującej, dwa całkiem duże teflonowe ślizgacze, miejsce na nadajnik, mamy też dostęp do baterii – paluszek +AA.

Image

Sterowniki. Flip3D

Microsoft wykorzystuje windowsowy design sterowników, obejdzie się więc bez jakichkolwiek wodotrysków. Wpłynęło to z pewnością pozytywnie na ich czytelność, nie zaznamy tu też zbyt wielu dodatkowych funkcji. Z powodu niezmiennego wyglądu niektórych zakładek nie zamieszczam screen’ów.

Przypisać tu możemy funkcje dla każdego z przycisków. Nie pomyślano jednak o dodaniu Tilt Wheel,

które ktoś mógłby wykorzystać jako Wstecz/Dalej.

Image

Trochę więcej opcji znajdziemy tutaj. Możemy dezaktywować działanie rolki zarówno w poziomie jak i pionie. Akceleracji rolki pomaga szybciej przewinąć stronę, jednak nawet jej ustawienie na maxa nie jest na tyle silne i szybkie byśmy się zgubili w dokumencie, czasem to jeszcze za wolno.

Image

ClickLock działa jak przenoszenie kart w pasjansie. Wystarczy przez 2-3 sekundy przytrzymać lewy przycisk na pliku,

by był on podczepiony pod kursor. Trochę to zbędne, bo często w 2-3 sekundy przeniesiemy plik tradycyjną metodą.

Image

Najciekawszą opcją jest Flip3D, domyślnie aktywowana przyciskiem w rolce. Jako, że tracimy przesuwanie automatyczne, polecam zmienić ustawienia tegoż przycisku. Funkcja ta pomaga odnaleźć interesujące nas okno spośród wielu otwartych. Wystarczy kliknąć na jego miniaturkę. Pokusiłbym się o dodanie małego „x” przy każdym, by szybko zamknąć te niepotrzebne.

Image

Testy i wrażenia. Podsumowanie

Na początek kilka testów „syntetycznych”. Odświeżanie myszki kształtuje się na poziomie standardowym dla myszek przewodowych, nie możemy więc narzekać na zbyt wolny czas reakcji.

Image

Niestety myszka posiada interpolację, kursor co jakiś czas przeskakuje piksele. To z pewnością zniechęci osoby, dla których ważny jest każdy piksel (dodam, że czułość myszy ustawiona była na środku, a więc z tego co czytałem - optymalnie). Na szczęście mysz nie ma tendencji do gubienia się, nawet przy bardzo szybkich ruchach.

Image

Jako, że producent nigdzie nie podaje ile myszka ma DPI, tym bardziej obowiązany byłem to sprawdzić:

1000 DPI powinno wystarczyć do zwykłego klikania. Jako, że na co dzień pracuje na 1800 mam już inne przyzwyczajenia. Gdy wziąć pod uwagę masę myszy, przydałoby się dodać trochę DPI, gdyż dalsze ruchy są mało wygodne.

Wartość szybkości wskaźnika dla której nie występuje interpolacja to 4 kropka. Mysz jednak wtedy ma tylko 500 DPI. Jest to pewna opcja, ale kursor się wtedy strasznie wlecze. Jak widać, myszka niczym nie zachwyca, ba! Może nawet odrzucić swą interpolacją, ale zwykłemu śmiertelnikowi nie powinno to przeszkadzać. Podczas codziennego klikania w ikonki to nie przeszkadza, gdy jednak liczy się każdy piksel, sytuacja przedstawia się inaczej.

Microsoft jednak liczy na działanie myszki na wielu powierzchniach. Wymienia tu marmur, granit, lakierowane drewno czy metalowe meble powleczone farbą, na których ma radzić sobie lepiej niż myszki optyczne czy laserowe. Na wielu najczęściej spotykanych powierzchniach (dywan, blat biurka, pościel, wykładzina, poduszka, spodnie) technologia optyczna i laserowa niczym nie ustępowały BlueTrackowi. Również powierzchnie odbijające światło nie stanowiły dla nich problemu. Jednak w trudniejszych warunkach BlueTrack faktycznie wykazywał przewagę. Działał na drewnianych drzwiach pomalowanych farbą olejową, granicie, marmurze, ekranie monitora CRT;) ale… czy to jest, aż tak bardzo konieczne do życia.

Przedstawię jeszcze kilka faktów praktycznych. Jedno dłuższe ładowanie (ok. 2 godzin) starczyło myszce na działanie 7 dni średnio po 4-6h dziennie i po tym czasie zaczęła pulsować czerwona diodka – sygnał o niskim poziomie baterii. Na „rezerwie” myszka wytrzymuje jeszcze bardzo długo i nikt nie powinien narzekać na nagłe rozładowanie. Kontrolka zaczęła pulsować 3 dni temu i do dziś mysz działa bez problemu. Ładowanie jest bardzo proste i wymaga położenia myszki w stacji. Ta jest mała i bardzo lekka, na pewno nie będzie zawadzać na biurku. Podłączamy ją do gniazdka sieci elektrycznej, nie ma możliwości ładowania przez USB. Producent informuje, że 15 minut ładowania starczy na dzień pracy – to prawda.

Image

Nadajnik nie jest mikrobem, jest trochę mniejszy niż większość pendrivevów. Pracuje z częstotliwością 2,4GHz, na szczęście nie koliduje z innymi urządzeniami bezprzewodowymi. Teoretyczny zasięg wynosi 9 metrów, w praktyce jest to jakieś 5,5 metra bezproblemowego kontaktu w jednym poziomie. Gdy jednak różnica poziomów wyniesie około metra, również zasięg będzie gubiony ok. metra wcześniej (nie jest to jednak taka proporcjonalność).

Image

Na czas podróży nadajnik możemy schować pod mysz, co równoważne jest z jej wyłączeniem (przycisk działający na podobnej zasadzie co w laptopach). Niestety nadajnik i tak wystaje pod myszą.

Podsumowanie

Mysz działa na kilku trudnych powierzchniach – cecha będzie wykorzystana tylko wtedy, gdy właśnie w tym celu zakupiliśmy gryzonia. Jeśli kogoś stać, nie pożałuje pieniędzy na tę mysz. Plusem jest nieskrępowanie kablami, a przy tym proste ładowanie. Technologia niebieskiego lasera wymaga jeszcze dopracowania, przy tak niskim DPI interpolacja po prostu nie może mieć miejsca.

 Podziękowania dla firmy Microsoft za udostępnienie myszki do testów:

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!