Tekken 7 - powrót w blasku chwały czy Moda na sukces odcinek 7161?

Premiera najnowszej odsłony Tekkena zbliża się dużymi krokami. Czy tym razem uda się przywrócić serii dawny blask?

Tekken 7

Ten nieco żartobliwy tytuł oddaje po części, to co wielu (młodszych) graczy myśli o kolejnej odsłonie tej kultowej bijatyki. Zupełnie niesłusznie moim zdaniem. Wszak Tekken to jakby nie patrzeć klasyka bijatyk 3D, która swego czasu miała jedynie konkurencje w postaci Virtua Fightera - w latach rywalizacji Sony Playstation z Sega Saturn.

Korzenie Tekkena sięgają połowy lat 90, kiedy to na automaty oraz wspomnianą konsole została wydana pierwsza odsłona serii. To był prawdziwy szok - w tamtych czasach, trójwymiarowe bijatyki to była rzadkość (pierwszy tytuł w tym gatunku to inny klasyk - Battle Arena Toshiden).

Tekken 7

Dopiero jednak druga i trzecia część Tekkena podbiły serca graczy na całym świecie. Oprócz niesamowitowej oprawy oferowały wiele nowatorskich rozwiązań, interesującą dynamikę rozgrywki, a do tego promowały współzawodnictwo, które w tamtych czasach odbywało się głównie w salonach gier - na automatach.

Warto również powiedzieć, że Tekken to w swoim czasie był flagowy tytuł dosłownie sprzedający konsolę Playstation. Tak jak obecnie wielu kupuje Nintendo Switch dla Zeldy tak w kiedyś ludzie naywali PS dla produkcji Namco. I choć na przestrzeni lat tytuł ten nieco stracił na popularności to nadal jest to bardzo rozpoznawalna marka.

Tekken 7

King of Iron Fist Tournament

Po ponad 2 latach od premiery na automatach Tekken 7 w końcu trafi na konsole oraz PC. Szczególnie gracze komputerowi mogą być z tego powodu zadowoleni bowiem to pierwsza gra z tej serii, która zawitała na tę platformę. Warto w tym miejscu odnotować, że na domowy sprzęt trafi rozszerzona wersji gry - Fated Retribution, która zawiera nowe postacie, areny, kostiumy oraz tryb fabularny.

Do dyspozycji gracza zostanie oddanych 38 wojowników (wlicząjąc w to DLC). Większość z nich jest dobrze znana z poprzednich odsłon gry, ale pojawiły się również nowe twarze jak np. Katarina, Claudio czy Kazumi. Oczywiście Tekken 7 to nie tylko nowe postacie czy areny, ale i nowa mechanika rozgrywki.

Tekken 7

Na pierwszy ogień należy wspomnieć o Rage Art - który umożliwa wykonanie jednego (na rundę) bardzo mocnego ataku (średni zabierającego około 30% życia przy trafieniu), można go użyć jedynie w momencie kiedy jesteśmy w trybie Rage (nasza postać ma końcówkę życia).

Jeśli jednak ktoś zdecyduje się nie aktywować Rage Art to jego zwykłe ataki tzw. normale będą zadawały zwiększone obrażenia. Drugą istotną zmianą w mechanice walki jest Power Crush, który umożliwia wyprowadzenie ataku w momencie kiedy otrzymujemy obrażenia. Z tej opcji również można skorzystać tylko raz w danej rundzie.

Tekken 7

Kolejną nowością jest dodatkowy pasek dla dwóch postaci - Elizy oraz Akumy (gościnna postać ze Street Fightera), który umożliwia im skorzystanie ze specjalnych ataków. Wszystkie te zmiany w mechanice wprowadziły powiew świeżości do walk. Dodały do nich kolejną warstwę taktyczną.

Oczywiście Tekken 7 to również zwieńczenie fabuły całej serii, a raczej klanu Mishima, który w zasadzie od jej początków stanowił centrum wydarzeń w tym tytule. Wedle zapowiedzi producentów wszystkie wątki zostaną tutaj ładnie połączne, a cała historia należycie zakończona.

Tekken 7

Nasze 5 minut z grą

Dzięki uprzejmości firmy Cenega (oficjalnego dystrybutora gry) miałem okazję zagrać w praktycznie ukończoną wersję Tekkena 7 na konsoli Playstation 4. Jako osoba, która w zasadzie swoją przygodę z serią zakończyła na trzeciej odsłonie gry muszę przyznać, że siódemka jest wyjątkowo przystępna dla nowych graczy.

Solidny samouczek i rozbudowany tryb treningowy pozwalają zapoznać się z podstawami gry w ciągu kilku godzin. Oczywiście jeśli ktoś myśli o poważniejszym współzawodnictwie to warst w mechanice rozgrywki jak i match upów do nauczenia jest tu tyle, że zapewne wystarczy na kilka lat solidnego grania.

Tekken 7

Bez zdradzania szczegółów mogę powiedzieć, że tryb fabularny faktycznie bardzo zgrabnie łączy wątki z poprzednich części i bez problemu może być rozpatrywany w kategorii zwieńczenia serii (choć zapewne nie jest to ostatnia odsłona serii). Szkoda jedynie, że twórcy nie wprowadzili tutaj - choć w szczątkowej formie - wyborów w trakcie zabawy.

Takowe zostały świetnie zaimplementowane w najnowszej odsłonie Injustice, co powoduje, że gracz ma motywację aby przejść tryb fabularny drugi, a nawet trzeci raz. Nie zmienia to jednak faktu, że osoby śledzące fabułę Tekkena po ukończeniu najnowszej części będą czuły satysfackję.

Tekken 7

Sama rozgrywka jest dość dynamiczna, podobnie jak i w poprzednich odsłonach gry. Jeden nieprzemyślany ruch i nasz pasek życia skurczy się do połowy. Nowe mechaniki rozgrywki powodują, że nawet sromotnie przegrywając można mieć jeszcze nadzieję na wygraną za pomocą jednego dokładnie wymierzonego ataku w trybie Rage.

Na uwagę w Tekkenie 7 z pewnością zasługuje również oprawa audio-wizualna. Grę napędza Unreal Engine 4, co powoduje, że zarówno modele postaci, tekstury, oświetlenie czy efekty cząsteczkowe robią spore wrażenie i to nawet bawiąc się na zwykłym Playstation 4. Wersja na PC zapowiada się obłędnie pod tym względem (4K).

Kilka godzin jakie miałem na zabawę z Tekkenem 7 zleciało bardzo szybko... i oczywiście pozostał niedosyt. Nie mogę się już doczekać, aż usiądę wygodnie w fotelu, w zaciszu domowym i powalczę o tytuł Króla Żelaznej Pięści. Tekken 7 zadebiutuje na rynku 2 czerwca; platformy docelowe to Playstation 4, Xbox One oraz PC.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE