Telemarketera rozpoznasz po numerze

Popatrzysz na ekran i będziesz wiedział, czy to telemarketer. Decyzja, czy odebrać, należy do ciebie.

Image

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Telemarketing – choć zdawałoby się, że jest przez ludzi znienawidzony, to najwyraźniej przynosi wymierne rezultaty, skoro wciąż jest niezwykle często stosowany.. Jeśli jednak za najważniejszą broń telemarketerów uznamy fakt, że trudno rozpoznać ich po numerze telefonu, to już niedługo zostaną rozbrojeni.

Komisja Europejska planuje wprowadzenie nowych przepisów, które mają w bardziej skuteczny sposób chronić prywatność konsumentów i lepiej regulować branże marketingu. Dotyczy to nie tylko Internetu, ale też marketingu telefonicznego. Najważniejsza z proponowanych dla tego sektora zmian zakłada obowiązek posługiwania się numerem telefonu ze specjalnym prefiksem.


DLA CIEBIE
Samsung - przegląd oferty lodówek


Innymi słowy, numer telefonu telemarketera będzie dało się w prosty sposób rozpoznać. Dziś można wprawdzie skorzystać z aplikacji mobilnej (takiej jak Odebrać telefon? na Androida) czy z którejś z internetowych baz numerów, ale sposób proponowany przez KE z pewnością będzie dużym ułatwieniem (przynajmniej dla użytkownika).

Oprócz wprowadzenia specjalnego prefiksu Komisja Europejska zamierza również zakazać telemarketerom dzwonienia z numeru zastrzeżonego oraz rozsyłania spamu – tak e-mailowego, jak i esemesowego. Z kolei na plus reklamodawców zadziałać ma możliwość wysyłania ofert w postaci e-mailów bez zgody klientów (o ile wcześniej korzystali z produktów usługodawcy).

Zmiany te są częścią ogromnej reformy, której celem jest ujednolicenie rynku marketingu i zarządzania danymi w Unii Europejskiej. Uwzględnione mają zostać między innymi komunikatory internetowe, a jedną z dużych zmian, o których już pisaliśmy, ma być nowe podejście do ciasteczek na stronach internetowych.

Źródło: Gazeta Prawna, ccnews

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ