Nowe telewizory OLED w Europie. Będą konkurować jakością, nie ceną
Konka to producent telewizorów OLED, który zamierza wejść na europejski rynek i odegrać na nim istotną rolę. Zdaje się, że podchodzi do tego jak należy.
Konka – nowy gracz zaoferuje telewizory OLED w Europie
Rośnie konkurencja na europejskim rynku telewizorów OLED. Do firm LG, Panasonic, Philips, Sony czy Samsung lada chwila dołączy Konka – chiński producent celujący swoimi produktami w średnią i wysoką półkę. Jak sam mówi – nie zamierza konkurować ceną, lecz jakością.
To niezła odmiana, bo zwykle debiutom chińskich producentów towarzyszą odmienne zapowiedzi. To właśnie niska cena jest znakiem rozpoznawczym ich urządzeń. Konka natomiast w swoich 55- i 65-calowych telewizorach z serii 812 zamierza oferować „panoramiczny dźwięk klasy kinowej” zoptymalizowany przez JBL, „ultrasmukły design” oraz wysoką jakość obrazu – głównie poprzez wykorzystywanie wyższej klasy paneli OLED od LG Display.
Telewizory Konka w Europie – to ma sens, a właściwie: może mieć
Na razie nie jest jasne, w jakich konkretnie krajach i w jakich konkretnie cenach dostępne będą telewizory Konka w Europie. Korzystając z pomocy (nieujawnionego) partnera, producent chce jednak stworzyć pełnowymiarową ofertę dla klientów ze Starego Kontynentu.
Nie wiemy też jeszcze, z jakiego systemu operacyjnego będą korzystać te telewizory w Europie, ale Konka jest jednym z producentów, którzy mają licencję na webOS (czyli system stosowany przez LG w swoich telewizorach). Gdyby faktycznie postawiono na to rozwiązanie, mógłby to być niemały atut. Szczególnie że webOS słynie z płynnego działania, intuicyjnej obsługi i obszernego katalogu aplikacji.
Coraz mocniejsza chińska reprezentacja
Warto też nadmienić, że choć w Europie prawie nikt jej nie zna, Konka jest bardzo dużą firmą i jednym z kluczowych graczy na rynku TV w Chinach. Faktem jest również, że chińskie telewizory w Polsce wcale nie cieszą się małym zainteresowaniem czy złą sławą – wszak modele TCL, TP Vision (czyli Philips TV) czy Xiaomi mają niemałe grono zwolenników.
Konka ma zatem szansę na sukces, a z podejściem, jakie od początku chce prezentować, ma potencjał, by nie zginąć w morzu chińskich produktów z niższej półki. Choć póki co jest oczywiście zbyt wcześnie, by cokolwiek próbować wywróżyć.
Źródło: FlatpanelsHD, informacja własna