Maszyna, którą widzicie powyżej, to Tesla Model Y. Ten stosunkowo niedrogi crossover uzupełnia gamę miejskich aut amerykańskiego producenta, który ostatecznie postanowił udowodnić, że elektryczne samochody mogą być S3XY.
Tesla Model Y - premiera elektrycznego crossovera
W Stanach Zjednoczonych był czwartkowy wieczór, w Polsce świat powoli budził się do życia – wtedy właśnie światło dzienne ujrzał on. Niewielki i stosunkowo niedrogi elektryczny crossover o nazwie Tesla Model Y.
Nowy samochód – wizualnie, jak i technicznie – jest czymś pomiędzy sedanem Model 3 a SUV-em Model X. W przeciwieństwie do tego ostatniego ma klasycznie otwierające się drzwi, ale też znacznie więcej miejsca w środku niż ten pierwszy.
Standardowo Model Y będzie miał pięć foteli, ale opcja 7-miejscowa również wchodzi w grę. Nabywcy mogą także liczyć na panoramiczny dach i system Autopilot (który ma osiągnąć niemal pełną funkcjonalność przed końcem tego roku). We wnętrzu zaś producent raz jeszcze postawił na minimalizm (z 15-calowym panelem dotykowym pośrodku).
4 warianty Tesla Model Y – osiągi i ceny
Model Y dostępny będzie w czterech wariantach:
Standard:
- zasięg: 370 km
- maks. prędkość: 193 km/h
- 0-100 km/h w ok. 6 s
- cena: 39 000 dolarów
- premiera wiosną 2021
Long Range:
- zasięg: 480 km
- maks. prędkość: 209 km/h
- 0-100 km/h w mniej niż 6 s
- cena: 47 000 dolarów
- premiera jesienią 2020
Dual Motor:
- zasięg: 450 km
- maks. prędkość: 217 km/h
- 0-100 km/h w ok. 5 s
- cena: 51 000 dolarów
- premiera jesienią 2020
Performance:
- zasięg: 450 km
- maks. prędkość: 241 km/h
- 0-100 km/h w mniej niż 4 s
- cena: 60 000 dolarów
- premiera jesienią 2020
Elektryczne samochody mogą być S3XY
Model Y dołącza do S, 3 i X, tworząc razem rodzinę S3XY. To taki żart Elona Muska, mający równocześnie pokazywać, że samochody elektryczne rzeczywiście mogą być atrakcyjne i… zdaje się, że plan mający to udowadniać realizowany jest z powodzeniem.
Cennik nowego crossovera jest bardzo atrakcyjny i to samo można powiedzieć o charakterystyce pojazdu. Dlatego też Elon Musk może mieć rację, twierdząc, że „prawdopodobnie stworzymy więcej egzemplarzy Y niż S, X i 3 razem”.
Źródło: Tesla, Engadget, New Atlas