Prawdopodobnie żaden producent samochodów nie miał w swojej historii takiego momentu, jaki ma teraz Tesla Motors. Każdy wyprodukowany przez amerykański koncern samochód cieszy się ogromnym zainteresowaniem, a na całym świecie wciąż powiększają się kolejki chętnych. W wielu rankingach Model S został uznany za jeden z najlepszych samochodów ostatnich czasów, stąd też rosną apetyty na jego następcę. Elektryczny pojazd Tesla trzeciej generacji zachęcać ma dodatkowo stosunkowo niską ceną – poniżej 40 tysięcy dolarów. Jest tylko jeden problem – bardzo droga produkcja akumulatorów. Zdaje się jednak, że i na to firma Elona Muska ma swój sposób.
Firma Tesla Motors ujawniła swój plan eliminacji najsłabszego punktu – przedstawia się on następująco: budowa największej na świecie fabryki akumulatorów. Gigafactory pochłonie 5 miliardów dolarów (z czego 40 procent to inwestycja samego koncernu, a pozostałe 60 pochodzi od partnerów biznesowych, wśród których znalazła się firma Panasonic i, choć to niepotwierdzone – Apple). Projekt ten umożliwić ma Tesli transformację z początkującego producenta na poważnego gracza przemysłu samochodowego sprzedającego 500 tysięcy samochodów rocznie.
Pomimo rosnącego zainteresowania samochodami Tesli, koncern wciąż pozostaje daleko w tyle. Elon Musk poinformował, że zamierza w tym roku wyprodukować 35 tysięcy egzemplarzy „S-ki” – to tyle ile pick-upów z serii F wyjeżdża z fabryki Forda w ciągu 20 dni. Wszystkie te samochody zostaną wyposażone w akumulatory pochodzące z azjatyckich fabryk, w których Panasonic i inni dostawcy kontrolują większość dostaw tych elementów na świecie.
Niestety produkowane w azjatyckich fabrykach litowo-jonowe akumulatory pochłaniają ogromne sumy pieniędzy. To z kolei owocuje tym, że samochody elektryczne kosztują aktualnie znacznie więcej niż te spalinowe. Gigafactory ma zmienić tę sytuację. W ogólnym zarysie firma Tesla chce uruchomić swoją fabrykę w 2017 roku. Zajmie ona powierzchnię około 1 kilometra kwadratowego, zasilana będzie głównie energią słoneczną i wiatrową, a zatrudnionych zostanie w niej 6500 pracowników. To wszystko sprawić ma natomiast, że koszty produkcji akumulatorów zmaleją nawet o 30 procent. Z kolei aby przybliżyć skale przedsięwzięcia dodajmy, że w Gigafactory tworzonych ma być więcej takich elementów niż na całym świecie w ubiegłym roku.
Co sądzicie?
Źródło: Yahoo, Forbes