Gra-fika
Aby pokazać jak najwięcej kart graficznych z segmentu mainstream, podzieliliśmy testy na dwie części. Teraz pokażemy układy graficzne wykorzystujące chipy NVIDII, a niebawem będzie materiał zawierający Radeony. Obecnie znajdą się więc:
- GeForce 9600 GT
- GeForce 9800 GT
- GeForce GTS 250
Są to najczęściej wybierane karty, które chętnie znajdują miejsce w komputerach użytkowników. Wszystkie z wymienionych układów są dostępne w przynajmniej kilku wersjach. Do redakcji przybyły modele o standardowych częstotliwościach taktowania, podkręconych, z 512 i 1024 MB pamięci RAM oraz tzw. wersje „ekologiczne”. Producenci sprzętu graficznego idą w ślady innych. Na ulicach już od kilku lat jeżdżą auta hybrydowe, w domach mamy energooszczędne żarówki, więc w końcu i ASUS, EVGA czy Palit zaprezentowali sprzęt, który jest przyjaźnie nastawiony do środowiska. Nie łudźmy się jednak – żadnych cudów nie dokonano. Aby układ graficzny, który jest na rynku od kilkunastu miesięcy (np. 9600 GT, 9800 GT) pobierał mniejsze ilości energii z gniazdka, można mu jedynie obniżyć częstotliwość taktowania lub zastosować wyższej jakości elektronikę. Inaczej sprawa wygląda z nowszymi kartami graficznymi – tutaj możliwości jest o wiele więcej, ale to temat na osobny artykuł.
Naszym celem było przetestowanie możliwie największej ilości takich kart graficznych, które próbują wyróżnić się z tłumu i są ciekawie skonstruowane. Dlatego też wybraliśmy akceleratory, które:
- mają niereferencyjną płytkę drukowaną (PCB)
- mają zmieniony system chłodzenia
- mają podniesioną/obniżoną częstotliwość taktowania
Poniżej zamieszczamy specyfikację techniczną wszystkich układów graficznych, które wzięły udział w testach.
GeForce 9600 GT
| karta | ASUS 9600 GT Glaciator | Gainward 9600 GT Green Edition | Gigabyte 9600 GT Silent Cell | Gigabyte 9600 GT |
| segment | mainstream-mid | mainstream-mid | mainstream-mid | mainstream-mid |
| rdzeń | G94-300 | G94-300 | G94-300 | G94-300 |
| proces wykonania | 65 nm | 65 nm | 65 nm | 65 nm |
| liczba tranzystorów | 505 mln | 505 mln | 505 mln | 505 mln |
| obsługiwany DX | 10 | 10 | 10 | 10 |
| obsługiwany SM | 4.0 | 4.0 | 4.0 | 4.0 |
| jedn. procesorowe | 64 | 64 | 64 | 64 |
| jedn. ROP | 16 | 16 | 16 | 16 |
| jedn. TMU | 32 | 32 | 32 | 32 |
| taktowanie: | ||||
| rdzeń | 600 MHz | 600 MHz | 650 MHz | 650 MHz |
| pamięć | 900 MHz | 900 MHz | 900 MHz | 900 MHz |
| pamięć efektywnie | 1800 MHz | 1800 MHz | 1800 MHz | 1800 MHz |
| shadery | 1500 MHz | 1500 MHz | 1625 MHz | 1625 MHz |
| szyna pamięci | 256 bit GDDR3 | 256 bit GDDR3 | 256 bit GDDR3 | 256 bit GDDR3 |
| ilość pamięci | 512 MB | 1024 MB | 512 MB | 512 MB |
Dostarczone do testów karty cechowała różna ilość pamięci RAM i parametry pracy rdzenia graficznego. Na pokładzie GF 9600 GT w jednym przypadku na cztery znajdowało się 1024 MB pamięci operacyjnej. Standardowa częstotliwość taktowania układu GeForce 9600 GT to 650/900 MHz. W testach mieliśmy dwa egzemplarze o niższej częstotliwości: 600/900 MHz. Były to „ekologiczne” modele firm ASUS i Gainward. Za najtańsze GeForce 9600 GT zapłacimy około 300 zł. Na rynku jest już następca – GeForce GT 240.
GeForce 9800 GT
| karta | EVGA 9800 GT | Gigabyte 9800 GT Silent Cell | Gigabyte 9800 GT OC | Gigabyte 9800 GT | Palit 9800 GT Green |
| segment | mainstream | mainstream | mainstream | mainstream | mainstream |
| rdzeń | G92-270 | G92-270 | G92-270 | G92-270 | G92-270 |
| proces wykonania | 55 nm | 55 nm | 55 nm | 55 nm | 55 nm |
| liczba tranzystorów | 754 mln | 754 mln | 754 mln | 754 mln | 754 mln |
| obsługiwany DX | 10 | 10 | 10 | 10 | 10 |
| obsługiwany SM | 4.0 | 4.0 | 4.0 | 4.0 | 4.0 |
| jedn. procesorowe | 112 | 112 | 112 | 112 | 112 |
| jedn. ROP | 16 | 16 | 16 | 16 | 16 |
| jedn. TMU | 56 | 56 | 56 | 56 | 56 |
| taktowanie: | |||||
| rdzeń | 550 MHz | 600 MHz | 740 MHz | 650 MHz | 550 MHz |
| pamięć | 900 MHz | 900 MHz | 900 MHz | 900 MHz | 900 MHz |
| pamięć efektywnie | 1800 MHz | 1800 MHz | 1800 MHz | 1800 MHz | 1800 MHz |
| shadery | 1375 MHz | 1500 MHz | 1850 MHz | 1500 MHz | 1375 MHz |
| szyna pamięci | 256 bit GDDR3 | 256 bit GDDR3 | 256 bit GDDR3 | 256 bit GDDR3 | 256 bit GDDR3 |
| ilość pamięci | 512MB | 1024 MB | 512 MB | 512 MB | 512 MB |
Testowane karty pracowały nie tylko z niższym taktowaniem, ale i wyższym niż zaleca NVIDIA. Podkręcenie parametrów pracy występowało na układzie Gigabyte GF 9800 GT OC, gdzie rdzeń pracował z zegarem 740 MHz. Natomiast akceleratory firm Palit i EVGA miały o 50 MHz mniej na GPU niż zaleca NVIDIA. Są to oczywiście wersje „Green”.
GeForce GTS 250
| karta | ASUS GTS 250 DK | Gainward GTS 250 Green Edition | Gigabyte GTS 250 Zalman Fan | Palit GTS 250 E-Green | TwinTech GTS 250 XT |
| segment | mainstream | mainstream | mainstream | mainstream | mainstream |
| rdzeń | G92-420B1 | G92-420B1 | G92-420B1 | G92-420B1 | G92-420B1 |
| proces wykonania | 55 nm | 55 nm | 55 nm | 55 nm | 55 nm |
| liczba tranzystorów | 754 mln | 754 mln | 754 mln | 754 mln | 754 mln |
| obsługiwany DX | 10 | 10 | 10 | 10 | 10 |
| obsługiwany SM | 4.0 | 4.0 | 4.0 | 4.0 | 4.0 |
| jedn. procesorowe | 128 | 128 | 128 | 128 | 128 |
| jedn. ROP | 16 | 16 | 16 | 16 | 16 |
| jedn. TMU | 64 | 64 | 64 | 64 | 64 |
| taktowanie: | |||||
| rdzeń | 738 MHz | 700 MHz | 740 MHz | 702 MHz | 750 MHz |
| pamięć | 1100 MHz | 1000 MHz | 1000 MHz | 900 MHz | 1150 MHz |
| pamięć efektywnie | 2200 MHz | 2000 MHz | 2000 MHz | 1800 MHz | 2300 MHz |
| shadery | 1836 MHz | 1512 MHz | 1850 MHz | 1512 MHz | 1845 MHz |
| szyna pamięci | 256 bit GDDR3 | 256 bit GDDR3 | 256 bit GDDR3 | 256 bit GDDR3 | 256 bit GDDR3 |
| ilość pamięci | 512 MB | 512 MB | 1024 MB | 512 MB | 512 MB |
Jeśli chodzi o GeForce GTS 250, to mogliśmy zapoznać się z pięcioma różnymi wersjami. Oprócz autorskich systemów chłodzących, poszczególne modele odznaczały się różną częstotliwością taktowania, a Gigabyte GTS 250 Zalman Fan miał 1 GB pamięci.
ASUS GeForce 9600 GT Glaciator
Seria energooszczędnych kart uwzględnia kilka układów NVIDII. Należy do nich również GeForce 9600 GT. ASUS obniżył częstotliwość taktowania swojej karty z 650/900 MHz do 600/900 MHz. W części poświęconej testom wydajności sami przekonacie się, jaki to ma wpływ na szybkość generowania poszczególnych klatek/s. ASUS zainstalował 512 MB pamięci operacyjnej GDDR3, których producentem jest firma Hynix.
Producent umieścił kartę graficzną w dość sporym pudełku. Nie spodziewajmy się jednak, że to oznacza bogate wyposażenie w środku. Wewnątrz trochę niechlujnie wrzucono wszelkie dodatki, w których skład wchodziły: instrukcje obsługi (tradycyjna papierowa i na płytce w PDF), płytka ze sterownikami i przewód S/PDIF.
Względem referencyjnych kart ASUS GeForce 9600 GT przeszedł kilka widocznych zmian. Uwagę przykuwa ciekawie zaprojektowany układ chłodzący Glaciator, o którym więcej już za moment, oraz modyfikacje płytki drukowanej. Zmieniono rozmieszczenie elektroniki na PCB, brak również dodatkowej wtyczki zasilającej. Tej karcie nie trzeba więcej energii elektrycznej - wystarczy jej to, co dostarczy złącze PCIE x16.
Długość akceleratora wynosi niespełna 20 cm, czyli mniej od referenta. Z pewnością jest to zaleta dla tych, którzy mają mniejsze typy obudów. Moduły pamięci RAM zostały rozmieszczone po dwóch stronach karty – po cztery kości na stronę.
System chłodzący, który znalazł się na pokładzie ASUS-a GeForce 9600 GT, to nic innego, jak doskonale znany Glaciator. Idealnie sprawdza się na wolniejszych układach graficznych typu GF 9600 GT, czy też 9800 GT. W szybszych akceleratorach, jak GeForce GTS 250, nie wystarcza - wtedy wentylator musi osiągać wysokie prędkości, aby schłodzić kartę.
W przypadku testowanej karty Glaciator spisywał się wyśmienicie. Wentylator pracował cicho bez względu na to, czy pracujemy w środowisku 2D, czy 3D. Konstrukcja coolera jest natomiast możliwie najprostsza: składa się z jajowatego aluminiowego radiatora pokrytego żółtym kolorem i wentylatora o średnicy ok. 75 mm. Glaciator został przymocowany za pomocą czterech śrub. W razie chęci zmiany na inny system chłodzący nie ma większego problemu z demontażem obecnego. Chłodzeniu nie podlegają kości pamięci umieszczone na rewersie, natomiast te na przodzie przedmuchuje wentylator.
Sam śledź karty ASUS GeForce 9600 GT Glaciator jest jednoslotowy, ale już na płycie głównej trzeba zarezerwować dwa miejsca z powodu wysokiego coolera. Na przednim panelu akceleratora wyprowadzono wyjścia HDMI, DVI i D-Sub. Tuż obok krawędziowego złącza SLI umieszczono S/PDIF.
| Moja ocena: ASUS GeForce 9600 GT Glaciator | |||
| plusy: • bardzo cichy i wydajny system chłodzący • prosta konstrukcja • niewielkie wymiary • brak dodatkowego zasilania • niskie temperatury • niski pobór energii • podkręcanie | |||
| minusy: • cena | |||
| Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 340 zł | |||
Gainward GeForce 9600 GT Green Edition
Gainward oferuje swoje karty graficzne w raczej przystępnych cenach. Wybraliśmy więc niezbyt drogi model GeForce 9600 GT w wersji Green Edition. Podobnie jak inne 9600 GT, w GPU zaszyto 64 procesory strumieniowe, a karta ma do dyspozycji aż 1 GB pamięci GDDR3 (Qimonda) na magistrali 256 bitów. Częstotliwość taktowania wynosiła 600/900 MHz, czyli o 50 MHz mniej na GPU niż zaleca NVIDIA.
„Ekologiczna” karta graficzna Gainwarda została umieszczona w średnich rozmiarów pudełku o zielonej kolorystyce. To oczywiście nawiązanie do ekologii. :-) Wyposażenie dodatkowo obejmuje: instrukcję obsługi, sterowniki i przewód S/PDIF.
Prezentowany Gainward GeForce 9600 GT na pierwszy rzut oka nie wygląda zbyt ciekawie. Razi w oczy nieco pokraczna osłona coolera. Grunt, że spełnia swoje zadanie, czyli wymusza cyrkulację powietrza. Podstawą chłodzenia są jednak aluminiowy radiator wraz z centralnie umieszczonym wentylatorem o średnicy 65 mm.
Karta nie wymaga dodatkowego zasilania. Wystarczy moc dostarczona przez złącze PCI-E. Pewną niedogodnością jest papierowa naklejka na jednej ze śrub mocujących system chłodzący. Trudno o zmianę na inny cooler, ale jest to wykonalne.
Do zalet karty trudno zaliczyć komfort pracy. Wentylator bowiem powoduje wyraźnie słyszalny szum powietrza, co nie spodoba się użytkownikom, którzy chcą skompletować cichy komputer. Nie jest on jednak bardzo dokuczliwy – po pewnym czasie można się do niego przyzwyczaić. Kości pamięci są odsłonięte i nie mają żadnego dodatkowego chłodzenia.
Gainward GeForce 9600 GT mierzy 19 cm. Montując go w komputerze trzeba zapewnić dwa wolne sloty. Na śledź akceleratora wyprowadzono wyjścia DVI, D-Sub i HDMI. Złącze S/PDIF umieszczono zaraz przy gnieździe HDMI. Takie wyposażenie można uznać za podstawowe.
| Moja ocena: Gainward GeForce 9600 GT 1 GB Green Edition | |||
| plusy: • niewielkie wymiary • brak dodatkowego zasilania • niski pobór energii • niskie temperatury | |||
| minusy: • głośna praca wentylatora • 1 GB podnosi cenę zamiast wydajność • cena | |||
| Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 360 zł | |||
Gigabyte GeForce 9600 GT
Do naszych rąk trafiły dwa akceleratory graficzne Gigabyte GeForce 9600 GT: pasywny i aktywny. Karta z aktywnym systemem chłodzącym cechowała się standardowymi parametrami pracy. Częstotliwość taktowania wynosiła 650 MHz dla rdzenia i 900 MHz (efektywnie 1800 MHz) dla pamięci operacyjnej. Gigabyte na swojej karcie zainstalował 512 MB pamięci GDDR3.
Pudełko urządzenia zdobi tajemnicza wojowniczka z potężną bronią w ręku. Gigabyte wychwala na okładce pozłacane złącze HDMI, które według producenta ma zapewnić lepszą jakość obrazu. W pudełku wśród dodatkowego wyposażenia znaleźliśmy instrukcję obsługi, sterowniki i przewód S/PDIF.
Gigabyte to producent, który stara się w możliwie najlepszym stopniu dopracowywać swoje urządzenia. Jakość stosowanej elektroniki, jaka znajduje się na powierzchni karty graficznej, często jest lepsza niż u konkurencji.
W wypadku prezentowanej karty sporą uwagę zwrócono na złącze HDMI, przez które może być przesyłany materiał o wysokiej rozdzielczości obrazu (HD). Stąd też złącze zostało pokryte drobinkami złota. Tuż obok umiejscowiono wtyczkę dla kabelka S/PDIF. Płytkę drukowaną pokryto niebieskim kolorem – charakterystycznym dla wyrobów Gigabyte.
Również w przypadku opisywanej karty nie wymaga się dostarczenia dodatkowego zasilania, tak jak to było na początku produkcji układów GeForce 9600 GT.
Zainstalowane chłodzenie składa się z trzech części: dużego radiatora wykonanego z aluminium, wentylatora o średnicy około 80 mm i czarnej plastikowej osłony. Rozwiązanie to bardzo dobrze sprawdza się na układzie GeForce 9600 GT. Karta przez cały czas testów była relatywnie chłodna, a wentylator zachowywał się bardzo cicho. Z pewnością ciszej, niż w konkurencyjnych kartach Palit GF 9600 GT i Gainward GF 9600 GT. Według nas – porównywalnie co ASUS GF 9600 GT Glaciator. Są to jedne z cichszych układów chłodzących w całym teście.
Chłodzeniu nie podlegają moduły pamięci. Nie ma też takiej potrzebny, bo taktowane zegarem 900 MHz kości nie rozgrzewały się zbytnio, a na pewno nie do tego stopnia, by należało je schładzać radiatorami.
Gigabyte GeForce 9600 GT, którego gościliśmy w redakcji, nie wymagał dodatkowego zasilania. Długość płytki drukowanej wynosi 21 cm. Na śledziu wyprowadzono trzy złącza: HDMI, D-Sub i DVI. Karta bardzo przypadła nam do gustu i otrzymała wyróżnienie redakcyjne.
Gigabyte GeForce 9600 GT Silent Cell
Jedyny pasywny przedstawiciel serii GeForce 9600 GT to model firmy Gigabyte. Karta miała częstotliwość taktowania 650/900 MHz i zwiększoną do 1 GB ilość pamięci operacyjnej (marki Hynix). Nasze testy wykażą, czy większa ilość RAM-u będzie miała wpływ na wydajność.
Dość nietypowe pudełko: grube z plastikowym okienkiem, przez które możemy podejrzeć pasywne chłodzenie karty graficznej. Ciekawy pomysł, aby przyciągnąć osoby przeglądające witryny sklepowe. W środku, oprócz akceleratora, znajdziemy grubą instrukcję obsługi, sterowniki na CD, przewód zasilający kartę, przejściówkę HDMI->DVI i przewód SPDIF.
Pasywny GeForce 9600 GT to jeden z ciekawszych akceleratorów w zestawieniu. Tak chłodzona karta to przede wszystkim praktyczność. Nie musimy się martwić o niepożądany hałas wydobywający się z coolera układu graficznego podczas oglądania filmów, prac nocnych przy komputerze, czy chociażby przeglądania stron internetowych. To niebywałe zalety wszelkich pasywnie schładzanych urządzeń.
System chłodzący składa się trzech podzespołów: miedzianego bloku przykrywającego rdzeń graficzny, trzech rurek cieplnych i ogromnego radiatora, który zakrywa cały awers karty. Tak zaprojektowany cooler nazywany jest Silent Cell i z powodzeniem stosowany jest także na GeForce 9800 GT.
Ponadto producent twierdzi, że jego autorskie cooler schładza lepiej nawet o 18 stopni niż referencyjny układ! Niestety tego nie byliśmy w stanie sprawdzić z prostego powodu – trudny dostęp do takiej karty. Natomiast porównanie do konkurencyjnych coolerów znajdziecie pod koniec artykułu. Wyniki są interesujące.
Niebieska płytka drukowana mierzy równe 21 cm, a wraz z wystającym radiatorem – 22,5 cm. Gigabyte GeForce 9600 GT Silent Cell jest konstrukcją dwuslotową i należy zapewnić odpowiednią ilość wolnego miejsca w obudowie komputera. Oprócz tego należy dysponować odpowiednią cyrkulacją powietrza wewnątrz niej. W przeciwnym wypadku karta może się przegrzewać lub osiągać niebotyczne temperatury - zwłaszcza w grach.
Karta oferuje następujący zestaw złączy: DVI, D-Sub i HDMI. Wtyczkę S/PDIF podłączymy z koeli do wtyczki, którą umiejscowiono obok grzebienia PCI-E. Nie wolno również zapomnieć o dodatkowym zasilaniu (wtyczka 6 pin).
| Moja ocena: Gigabyte GeForce 9600 GT Silent Cell 1 GB | |||
| plusy: • Bezgłośny system chłodzący • Jakość wykonania • Niski pobór energii • Akceptowalne temperatury (jak na pasywne chłodzenie) | |||
| minusy: • Wysoka cena • Spore wymiary • 1 GB podnosi cenę, a nie wydajność • Wymóg zapewnienia dobrej cyrkulacji powietrza wewnątrz komputera | |||
| Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 400 zł | |||
EVGA GeForce 9800 GT
Mało kto się spodziewał, że również EVGA będzie obniżała taktowanie swoich kart. Zazwyczaj produkty tego producenta cechował overclocking (wyższe częstotliwości pracy niż referencyjne) oraz wysoka jakość wykonania. W przypadku prezentowanego GeForce 9800 GT producent zmienił układ chłodzący i obniżył częstotliwość taktowania. Ta zamiast 600/900 MHz wynosi 550/900 MHz. Ilość pamięci RAM, jaka znalazła się na pokładzie karty, to 512 MB w kościach GDDR3 marki Hynix.
Firma EVGA nigdy nie eksperymentowała ze swoimi pudełkami. Zazwyczaj były one niewielkich rozmiarów i bez zbędnych „wodotrysków” na okładce. Nie inaczej jest w wypadku opisywanej karty EVGA GeForce 9800 GT. Prosta i czytelna grafika zawierająca nazwę akceleratora. Na jego dodatkowe wyposażenie składały się: instrukcja obsługi, przejściówka DVI->D-Sub, przewód zasilający i płyta CD ze sterownikami.
EVGA rzadko modyfikowała chłodzenia układów graficznych. Jak widać w wypadku GF 9800 GT firma zrobiła wyjątek. Rdzeń graficzny chłodzi dość pokaźnych rozmiarów radiator wykonany z aluminium, wraz z dużym wentylatorem 85 mm. Szkoda, że nie zdecydowano się na chłodzenie modułów pamięci - zainstalowany cooler znajduje się 1-2 mm nad nimi.
Pomimo ciekawej konstrukcji coolera, kultura pracy wentylatora nie stoi na najwyższym poziomie. Generowany przez niego szum powietrza jest wyraźnie słyszalny, zwłaszcza w grach, gdy karta się rozgrzeje i chłodzenie musi pracować wydajniej.
Długość płytki drukowanej wynosi 19,5 cm – nieco mniej niż referencyjne karty GF 9800 GT. Podobnie jak większość oferowanych obecnie układów GF 9800 GT, w obudowie komputera musimy przeznaczyć dwa wolne sloty.
Na śledziu umieszczono wyjścia: DVI, HDMI i D-Sub. Wtyczka S/PDIF została natomiast umieszczona tuż obok krawędziowego złącza SLI.
EVGA GeForce 9800 GT wymaga dodatkowego zasilania, a zatem należy do niej podpiąć wtyczkę z zasilacza 6 pin lub skorzystać z odpowiedniej przejściówki.
| Moja ocena: EVGA GeForce 9800 GT | |||
| plusy: • Niewielkie wymiary • Niezłe możliwości w podkręcaniu • Atrakcyjna cena | |||
| minusy: • Spory pobór energii względem pozostałych GF 9800 GT • Głośna praca chłodzenia | |||
| Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 350 zł | |||
Gigabyte GeForce 9800 GT
Naszą redakcję odwiedziły aż trzy różne modele kart GF 9800 GT firmy Gigabyte. Oto pierwszy z nich.
Częstotliwość taktowania wynosiła 600/900 MHz, a akcelerator mógł zarządzać 512 MB pamięci operacyjnej GDDR3 (Hynix). Bez obciążenia układu zegary automatycznie są obniżane do wartości 300/100 MHz.
W grubym kartonowym pudełku producent, oprócz GeForce'a 9800 GT, umieścił standardowy zestaw wyposażenia. Każdy nabywca otrzymuje: instrukcję obsługi, przewód S/PDIF, sterowniki. Brak przewodu zasilającego, choć akcelerator go potrzebuje do poprawnego działania.
Wizualnie ten Gigabyte GeForce 9800 GT nawiązuje do innych modeli tego producenta, np. opisywanego również w tym artykule Gigabyte GeForce 9600 GT. Wszystko za sprawą układu chłodzącego, który można montować na różnych kartach GeForce.
Jego fundamentem jest dość spory aluminiowy radiator, który bezpośrednio odbiera ciepło z procesora graficznego. Pomimo swoich dużych rozmiarów nie schładza kości pamięci – znajduje się około 1-2 mm nad nimi. Warto dodać, że autorski cooler jest wyjątkowo cichy, a przy tym odpowiednio wydajny.
Niebieska płytka drukowana karty Gigabyte GeForce 9800 GT mierzy prawie 21 cm. Sam śledź akceleratora jest jednoslotowy, ale już sama karta zajmuje dwa sloty w komputerze.
Karta oferuje następujące złącza wideo: DVI, D-Sub oraz pozłacane HDMI. Jest również gniazdo S/PDIF obok krawędziowego złącza SLI.
Ponadto trzeba pamiętać o podłączeniu dodatkowego zasilania, a producent nie wyposaża karty w odpowiednią przejściówkę, więc nasz zasilacz musi dysponować dedykowanym przewodem 6 pin.
| Moja ocena: Gigabyte GeForce 9800 GT | |||
| plusy: • Wysoka jakość wykonania • Bardzo cichy i wydajny system chłodzący • Możliwości w podkręcaniu • Atrakcyjna cena | |||
| minusy: • Brak przewodu zasilającego | |||
| Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 350 zł | |||
Gigabyte GeForce 9800 GT Silent Cell
Drugą propozycją Gigabyte w naszym teście był pasywnie chłodzony GeForce 9800 GT. Pomimo nietypowego systemu schładzania, częstotliwość taktowania nie została w żaden sposób zmieniana i wynosi standardowe 600/900 MHz.
Producent odważył się podwoić ilość pamięci operacyjnej względem konkurencyjnych kart – Gigabyte GeForce 9800 GT Silent Cell oferuje aż 1 GB RAM. Moduły pamięci są znanej marki Hynix.
Opakowanie, w którym umieszczony został akcelerator graficzny było prawie takie samo, jak we wcześniej opisanym modelu Gigabyte GeForce 9600 GT Silent Cell. Przez plastikową szybkę można podejrzeć zawartość wnętrza. Wśród dodatków znajdziemy: przewód zasilający, przejściówkę HDMI->DVI, kabelek S/PDIF, instrukcję obsługi i sterowniki.
Gigabyte GeForce 9800 GT Silent to jedna z ciekawszych konstrukcji w niniejszym teście porównawczym. Wszystko za sprawą ogromnego coolera, który zakrywa cały awers karty, a nawet wystaje poza nią!
Długość płytki PCB wynosi 21 cm. Użyte chłodzenie wydłuża kartę do prawie 26 cm. A to już może sprawić problem mniejszym typom obudów - ta karta raczej nie nadaje się do komputera typu Media PC. Analogicznie, jak u słabszego brata GF 9600 GT Silent Cell, radiator składa się płaskiego bloczku, który jako pierwszy odbiera ciepło z GPU, trzech rurek cieplnych i długiego aluminiowego radiatora. Blaszki ułożone są wzdłuż karty graficznej.
Instalując opisywaną kartę w komputerze, trzeba jej zapewnić odpowiednią ilość wolnej przestrzeni oraz pamiętać o dobrej cyrkulacji powietrza. W przeciwnym razie, pasywnie chłodzony GeForce 9800 GT może osiągać wysokie temperatury i w rezultacie przegrzewać się.
Zmiany objęły także płytkę drukowaną oraz znajdującą się na niej elektronikę. Opisywana karta wspiera program Ultra Durable VGA, co oznacza użycie większej ilości miedzi w warstwach pcb, cewek z rdzeniem ferrytowym, japońskich kondensatorów aluminiowo-polimerowych oraz tranzystorów MOSFET z niskim RDS. Gigabyte tłumaczy, że Ultra Durable VGA ma wpływać na stabilną i dłuższy żywot karty graficznej.
Na śledziu akceleratora znajdziemy wyjścia: DVI, HDMI i D-Sub. Wtyczka SPIDF natomiast znalazła się zaraz przy pozłacanym gnieździe HDMI. Gigabyte GeForce 9800 GT Silent Cell wymaga dostarczenia dodatkowej energii. Do karty musimy zatem podpiąć przewód zasilający 6 pin.
| Moja ocena: Gigabyte GeForce 9800 GT Silent Cell 1 GB | |||
| plusy: • Bezgłośny system chłodzący • Jakość wykonania • Akceptowalne temperatury (jak na pasywne chłodzenie) | |||
| minusy: • Spore wymiary • Wysoka cena • Wymóg zapewnienia dobrej cyrkulacji powietrza wewnątrz komputera | |||
| Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 480 zł | |||
Gigabyte GeForce 9800 GT Overclock
Bardzo się ucieszyliśmy z możliwości przetestowania topowego GF 9800 GT w wykonaniu Gigabyte. Producent zainstalował potężny cooler i podniósł parametry pracy karty aż do 740/900 MHz.
Przypominamy, że standardowe taktowanie kart z GeForce 9800 GT wynosi 600/900 MHz. Karta dysponowała 512 MB pamięci operacyjnej, za których produkcję odpowiada firma Hynix.
Okładkę teksturowego pudełka zdobi robot, który kojarzył nam się trochę z Commanderem z gry strategicznej Commander Supreme. :-) Ponadto na okładce znajdziemy krzykliwe informacje na temat wspieranych technologii przez układ graficzny oraz lepszą jakość zastosowanych komponentów. Szkoda, że wyposażenie dodatkowe topowego GF 9800 GT jest już standardowe i obejmuje: instrukcję obsługi, sterowniki oraz przewody S/PDIF i zasilający.
Gigabyte często wyposaża swe akceleratory graficzne w chłodzenia znanych firm, w tym od Zalmana. Model VF1050 trafił na prezentowany GF 9800 GT. Całość wygląda interesująco. Cztery rurki cieplne wychodzą z kwadratowego bloczku, który jako pierwszy odbiera energię cieplną z rdzenia karty. Następnie ciepło jest transportowane na blaszki aluminiowego radiatora. W samym centrum chłodzenia pracuje wentylator o średnicy 80 mm – szkoda, że bez autoregulacji. Szum powietrza jest wyraźnie słyszalny, zwłaszcza gdy pozostałe komponenty komputera są ciche.
Warto wspomnieć, że Gigabyte zastosował w tym modelu cewki z rdzeniem ferrytowym, większą ilość miedzi w warstwach płytki drukowanej i japońskie kondensatory aluminiowo-polimerowe, co ma się przekładać na dłuższy żywot karty i wyższą stabilność.
Długość karty graficznej wynosi 21 cm, czyli podobnie jak większość układów graficznych z GF 9800 GT.
Na śledziu wyprowadzono trzy wyjścia: DVI, D-Sub i pozłacane HDMI. Gigabyte GeForce 9800 GT Overclock wymaga podpięcia wtyczki 6 pin z dodatkowym zasilaniem. Bez tego ani rusz - komputer nie uruchomi się poprawnie.
Palit GeForce 9800 GT Green
Ostatnim GeForce 9800 GT, którego mieliśmy możliwość testować, był Palit w wersji Green, czyli wersja „eko” dla lubiących sprzęt energooszczędny.
Z tego powodu karta miała niższe taktowanie rdzenia o 50 MHz. W rezultacie Palit GeForce 9800 GT Green pracował z ustawieniami 550/900 MHz, a bez obciążenia – 300/100 MHz. Akcelerator dysponował 512 MB pamięci GDDR3 (Hynix).
Żaba znów w akcji! Tym razem zdobi pudełko niezbyt drogiego GeForce'a 9800 GT. W niewielkim pudełku producent umieścił tylko najpotrzebniejsze dodatki: kabelek S/PDIF i sterowniki. Nic ponadto. Przyjrzyjmy się zatem testowanemu układowi graficznemu.
Palit GeForce 9800 GT, którego mieliśmy okazję przetestować wygląda dość standardowo, jak na produkcje Palita. Czerwona płytka drukowana, dwuslotowy śledź, duży okrągły radiator z centralnie umieszczonym wentylatorem – to znak rozpoznawczy tańszych kart graficznych firmy Palit. Firma tworzy wiele kart, które z wyglądu są do siebie bardzo podobne.
Sprzęt Palita przede wszystkim ma być przystępny cenowo dla każdego użytkownika, stąd też nie znajdziemy na powierzchni układu cudów techniki, w jakie jest wyposażony chociażby Gigabyte. Palit nawet nie zagospodarował całej wolnej powierzchni PCB – u innych producentów każdy centymetr kwadratowy jest zajęty.
Niemniej jednak karta sprawowała się bez żadnych problemów. Pomimo nie najwyższej jakości wykonania, nie słyszeliśmy piszczenia karty (które wystąpiło w modelu TwinTech GTS 250). Trudno cokolwiek zarzucić zastosowanemu chłodzeniu. Prosta budowa w zupełności wystarczała do schładzania rdzenia graficznego. Warto dodać, że zastosowany wentylator raczył nas wyjątkowo cichą pracą
Palit GeForce 9800 GT Green miał podobny zestaw wyjść, co konkurencyjne karty, czyli: HDMI, D-Sub, DVI i S/PDIF przy górnej krawędzi płytki PCB. Ciekawostką było to, że akcelerator nie wymaga dodatkowego zasilania. Jest to jeden z niewielu wyjątków, jeśli chodzi o modele GeForce 9800 GT.
ASUS GeForce GTS 250 DK
Korzenie GeForce'a GTS 250 sięgają pierwszych wersji układu G92, który stosowano choćby w modelu 9800 GTX. W GTS 250 mamy jego odświeżoną wersję. GPU zostało wyprodukowane w technologii 55 nm. Siłą napędową jest 128 zunifikowanych procesorów strumieniowych.
Karta ASUS GeForce GTS 250 Dark Knight pracowała przy częstotliwości taktowania 740/1100 MHz. Producent umieścił na karcie 512 MB pamięci GDDR3 (marki Hynix).
Karta graficzna była umieszczona w niewielkim płaskim pudełku o zielono-czarnej kolorystyce. Wśród dodatkowego wyposażenia znajdziemy: instrukcję obsługi (papierową oraz w wersji elektronicznej – PDF), płytkę ze sterownikami, jeden przewód zasilający i kabelek S/PDIF.
Według nas wygląd zewnętrzny karty ASUS GeForce GTS 250 Dark Knight jest najciekawszy spośród wszystkich testowanych modeli GTS 250. Oko przyciąga przede wszystkich użyty system chłodzący. Dark Knight robi wrażenie!
Radiator został wykonany w ciemnym kolorze, podobnie jak rurki cieplne i wentylator, który umieszczono w centralnej części akceleratora. Niewielki aluminiowy radiator trafił również na sekcję zasilania. Słusznie, bo w potrafi ona osiągać wysokie temperatury. Nie zdecydowano się natomiast na przykrycie radiatorami modułów pamięci RAM. Są one jednak w niewielkim stopniu schładzane przez wentylator.
Pewną przypadłością wszystkich coolerów z serii Dark Knight jest głośność pracy. Wentylator jest wyraźnie słyszalny pod obciążeniem układu graficznego, jak również w jego spoczynku. Szkoda, bo kultura pracy wentylatora rzuca cień na całą kartę ASUS GeForce GTS 250 DK.
Długość płytki drukowanej wynosi 23 cm, czyli standardowo, jak na GTS 250. Karta zajmuje dwa sloty na płycie głównej. Na śledziu wyprowadzono wyjścia: DVI, D-Sub i HDMI. ASUS GeForce GTS 250 DK wymaga podpięcia dodatkowego zasilania (wtyczka 6 pin).
| Moja ocena: ASUS GeForce GTS 250 DK | |||
| plusy: • Jakość wykonania • Wydajny system chłodzący • Niska temperatura karty • Możliwości w podkręcaniu • Atrakcyjny wygląd • Wydajność | |||
| minusy: • Dość głośna praca wentylatora • Cena | |||
| Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 480 zł | |||
Gainward GeForce GTS 250 Green Edition
Kolejnym GTS 250, którego przetestowaliśmy był Gainward. Marka zasłynęła niegdyś z wyśmienitych układów graficznych GeForce 2 Titanium oraz GeForce 3 Ti200 i Ti500. Obecnie Gainward należy do Palita.
Przysłany nam do testów egzemplarz pochodzi z ekologicznej serii „Green Edition”. Akcelerator ma niższą częstotliwość taktowania niż zaleca NVIDIA. Zamiast 740/1100 MHz, Gainward taktuje swój sprzęt wartością 700/1000 MHz.
Na pokładzie karty znalazło się 512 MB pamięci GDDR3 (Samsung). Warto dodać, że akcelerator bez obciążenia przechodzi w tryb energooszczędny obniżając częstotliwość taktowania do poziomu 300/300 MHz.
W niewielkim pudełku, oprócz układu graficznego, znajdziemy instrukcję obsługi, sterowniki, przewód zasilający i kabel S/PDIF.
Gainward GeForce GTS 250 to autorska konstrukcja. Przebudowano zarówno płytkę drukowaną, jak i system chłodzący. Ten składa się z dość dużego aluminiowego radiatora i całkiem sporego wentylatora. Szkoda, że chłodzeniu nie podlegają wszystkie kości pamięci, a tylko sześć z nich. Całość przykryto plastikową osłoną.
Ciepłe powietrze jest częściowo usuwane przez śledź karty na zewnątrz obudowy komputera. Wentylator pracował kulturalnie i bez większych zastrzeżeń.
W grach, gdy karta się rozgrzeje, prędkość obrotowa wentylatora wzrasta, co objawia się słyszalnym szumem powietrza. Nie przeszkadza to jednak w delektowaniu się najnowszymi grami.
Długość płytki drukowanej wynosi 23 cm. W obudowie komputera Gainward GeForce GTS 250 zabiera dwa sloty. Na przednim panelu karty znajdują się wyjścia: DVI, D-Sub i HDMI. Wtyczkę S/PDIF umiejscowiono tuż przy gniazdach zasilających akcelerator.
| Moja ocena: Gainward GeForce GTS 250 Green Edition | |||
| plusy: • Atrakcyjna cena • Nieco niższy pobor energii niż u konkurencji | |||
| minusy: • Dość ciepła | |||
| Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 410 zł | |||
Gigabyte GeForce GTS 250 Zalman
Gigabyte oferuje układ GeForce GTS 250 w kilku wersjach. Na nasze biurko testowe trafiła wersja z chłodzeniem firmy Zalman. Oferowany akcelerator był taktowany częstotliwością 740/1000 MHz. Gigabyte obniżył o 100 MHz taktowanie pamięci operacyjnej, ale w zamian zainstalował jej aż 1 GB (Hynix).
Firma umieściła na okładce pudełka najciekawsze funkcje i cechy swojego akceleratora. Warto wspomnieć o prostych trójwymiarowych okularach, które ożywią wyświetlany obraz na ekranie monitora. Wyposażenie karty graficznej obejmowało poza tym: instrukcję obsługi, przewód zasilający, przejściówkę HDMI->DVI, kabelek S/PDIF i sterowniki.
Producent zmodyfikował nie tylko widoczny na pierwszy rzut oka system chłodzący, ale także elektronikę znajdującą się na powierzchni płytki drukowanej.
Gigabyte objął swój sprzęt programem Ultra Durable. Zastosowano więc większą ilość miedzi w warstwach PCB, cewki z rdzeniem ferrytowym, japońskie kondensatory aluminiowo-polimerowe oraz tranzystory MOSFET z niskim RDS. Według producenta wszystko to ma wpływać na stabilną i dłuższą pracę karty graficznej.
Gigabyte GeForce GTS 250 Zalman zachwyca swoim systemem chłodzącym. Za jego stworzenie odpowiada firma Zalman, która od wielu lat specjalizuje się w coolerach.
Na prezentowanej karcie znalazł się model VF-1050. Jest to spora konstrukcja złożona z czterech rurek cieplnych, radiatora i wentylatora o średnicy 80 mm. Niestety, został on pozbawiony jakiejkolwiek autoregulacji. Wentylatorek pracuje ze stałą prędkością, bez względu na to czy akcelerator jest obciążony, czy też nie. Szkoda - producent mógł pokusić się o lepsze rozwiązanie.
Długość karty wynosi 20,5 cm, czyli nieco mniej niż pozostałe modele oparte na GeForce GTS 250. Może to być zaleta dla tych, którzy mają mniejsze obudowy. Karta oferuje następujące złącza wideo: HDMI, D-Sub oraz DVI. Ciekawostką jest pozłacane złącze HDMI, co ma zapewnić lepszą jakość wyświetlanego obrazu.
| Moja ocena: Gigabyte GeForce GTS 250 Zalman | |||
| plusy: • Jakość wykonania • Dobra wydajność systemu chłodzącego • Krótsza od konkurencyjnych GF GTS 250 • Wyposażenie dodatkowe • Możliwości w podkręcaniu | |||
| minusy: • Brak autoregulacji wentylatora • Wysoka cena | |||
| Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 560 zł | |||
Palit GeForce GTS 250 E-Green
W teście tego rodzaju nie mogło zabraknąć lidera wśród najtańszych kart, czyli firmy Palit. W nasze ręce wpadł egzemplarz z energooszczędnej rodziny „E-Green”.
Parametry pracy zostały obniżone względem referencyjnych kart do poziomu 702/900 MHz, aby akcelerator pobierał możliwie najmniejsze ilości energii elektrycznej. Na karcie znalazło się 512 MB pamięci GDDR3. Ponadto układ bez obciążenia automatycznie obniża częstotliwość do 300/100 MHz.
Od kilku już lat pudełka kart graficznych Palit są ozdabiane wojowniczą żabą. :-) Nie inaczej było w tym przypadku. W środku, oprócz GeForce'a GTS 250, znaleźliśmy: instrukcję obsługi, sterowniki, kabelek S/PDIF i przewód zasilający.
Spoglądając na oferty w sklepach, wydawać by się mogło, że karty Gainward GeForce GTS 250 i Palit GeForce GTS 250 to bliźniacze konstrukcje. A jednak nie! Identyczny pozostaje tylko aluminiowy radiator schładzający rdzeń graficzny i wszystkie kości pamięci. Wentylator, plastikowa osłona coolera, jak i sama płytka drukowana zostały zmienione.
Długość karty wynosi niespełna 20 cm, a więc mniej niż u Gainwarda. Kultura pracy wentylatora jest natomiast podobna, jak u „brata”.
Wentylator pracuje ze stałą prędkością obrotową. W cichszych komputerach szum powietrza powodowany przez chłodzenie karty Palit będzie słyszalne.
Jeśli chodzi o przedni panel akceleratora, to mamy to, co u konkurencji, czyli wyjścia DVI, D-Sub i HDMI. S/PDIF znalazł się natomiast przy górnej krawędzi karty, niedaleko śledzia.
Palit GeForce GTS 250 wymaga podpięcia wtyczki 6 pin z dodatkowym zasilaniem.
| Moja ocena: Palit GeForce GTS 250 E-Green | |||
| plusy: • Atrakcyjna cena • Krótsza niż produkty konkurencji • Niski pobór energii w trybie 2D/3D | |||
| minusy: • Wyraźnie słyszalna praca wentylatora | |||
| Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 390 zł | |||
TwinTech GeForce GTS 250 XT
Ostatnią kartą graficzną wykorzystującą chip GTS 250 był TwinTech. O tę kartę pytało kilka osób na naszym forum, więc postanowiliśmy uwzględnić ją w porównaniu.
Do testów przybyła wersja „XT”, którą cechuje m.in. podniesiona częstotliwość taktowania. Zamiast 740/1100 MHz, producent ustanowił parametry pracy na poziomie 750/1150 MHz. Akcelerator miał zainstalowane 512 MB pamięci GDDR3 (Samsung).
Układ graficzny znajdował się w niewielkim pudełku o ładnej zielono-białej grafice. Producent nie umieścił na okładce żadnych krzykliwych haseł, jedynie niewielkie nalepki, jak „XT”, „Heatpipe Fan Edition”. Karta wyposażeniem nie wybija się ponad przeciętność. W pudełku wraz z akceleratorem umieszczono instrukcję obsługi, sterowniki, dwa przewody zasilające, kabelek S/PDIF i przejściówkę DVI->D-Sub.
TwinTech GeForce GTS 250 XT może nie szokuje swym wyglądem, jak wcześniej opisany ASUS GeForce GTS 250 DK, ale za to budzi respekt gabarytami. Akcelerator jest przeogromny! Jego długość wynosi niespełna 23 cm, ale za to wysokość aż 5,5 cm. Musimy więc zapewnić w obudowie nie jeden, nie dwa, a trzy wolne sloty.
TwinTech GeForce GTS 250 XT swoją nieprzeciętną wielkość zawdzięcza systemowi chłodzącemu. Składa on się z aluminiowego bloczku przykrywającego GPU, dwóch miedzianych rurek cieplnych, ogromnemu aluminiowemu radiatorowi i dwóch wentylatorów o średnicy około 70 mm. Aby cała konstrukcja nie wyginała się zanadto, na górnej krawędzi przymocowano aluminiową listwę.
Pomimo braku radiatorów na kościach pamięci nie pozostają one całkowicie bez chłodzenia – dmuchają na nie wentylatory. Podobnie jest z sekcją zasilania, ale tutaj przymocowano jeszcze podłużny radiator.
Wentylatory dmuchają wprost na radiatory, a ciepłe powietrze jest częściowo usuwane przez śledź karty na zewnątrz komputera. Niestety trzeba przyzwyczaić się do dość głośnej pracy chłodzenia. Szum powietrza jest wyraźnie słyszalny.
Śledź karty został wyposażony trochę nietypowo, jak na pozostałe układy GTS 250. TwinTech oferuje dwa wyjścia DVI i jedno HDMI. Brak co prawda złącza D-Sub dla starszych monitorów, ale nic straconego - w zestawie jest przecież odpowiednia przejściówka.
TwinTech GeForce GTS 250 XT wymaga większej dawki energii, stąd dwie wtyczki 6 pin w tylnej części płytki pcb.
| Moja ocena: TwinTech GeForce GTS 250 XT | |||
| plusy: • Fabrycznie podkręcona • Wydajne chłodzenie • Wydajność • Możliwości w podkręcaniu • Wygląd | |||
| minusy: • Gabaryty • Głośność chłodzenia • Piszczały cewki • Wysoka cena • Wysoki pobór energii | |||
| Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 540 zł | |||
Sterowniki, system operacyjny i programy
- Windows 7 Ultimate 32 bit PL
- ForceWare 196.21 WHQL
Testy
•3DMark 06
Tryb: domyślny, 1280x1024.
• 3DMark Vantage
Tryb: Performance, 1280x1024
Podajemy tylko wynik GPU Score.
• Crysis
Tryby: 1280x1024, 1680x1050, 1280x1024 + FSAA x4/AF x16. Detale jakości grafiki: High Detail.
Testy wykonywaliśmy przy pomocy wbudowanego narzędzia testującego.
•Call of Duty: MW2
Tryby: 1280x1024, 1680x1050, 1280x1024 + FSAA x4/AF x16. Detale jakości grafiki: Max Detail.
Test polegał na przejściu z punktu A do punktu B. W tym czasie była wyliczana średnia oraz minimalna ilość klatek/s przy pomocą programu Fraps.
•CMR: Dirt 2
Tryby: 1280x1024, 1680x1050, 1280x1024 + FSAA x4/AF x16. Detale jakości grafiki: Ultra Detail, DX 9.0c
Test polegał na przejechaniu kawałka odcinka trasy. Zawsze w identyczny sposób. Pomiar ilości klatek/s dokonywaliśmy za pomocą Frapsa. Uwaga: wymusiliśmy tryb DX 9.0c.
•STALKER – Zew Prypeci
Tryby: 1280x1024, 1680x1050, 1280x1024 + FSAA x4/AF x16. Detale jakości grafiki: Max Detail (wybrane z profilu), DX 10
Pomiaru dokonywaliśmy przechodząc z punktu A do punktu B.
• Dawn of War 2
Tryby: Tryby: 1280x1024, 1680x1050, 1280x1024 + FSAA x4/AF x16. Detale jakości grafiki: Max Detail.
Testowaliśmy karty przy pomocy wbudowanego benchmarka. Doskonale odwzorowuje to, co się dzieje podczas rzeczywistej rozgrywki.
Testy: 3DMark06 i 3DMark Vantage
Tradycyjnie zaczynamy od pokazania wyników z benchmarków 3DMark06 i 3DMark Vantage. Wyniki z tego pierwszego z dużą nadwyżką przekraczają barierę 10 tysięcy punktów – również na niżej taktowanych kartach GeForce 9600 GT! Najwięcej uzyskały karty z GeForce GTS 250, którym niewiele brakuje do 15 tysięcy punktów. Niższa częstotliwość na „ekologicznych” modelach GTS 250 wywowała obniżenie końcowego wyniku o około 900-1000 pkt.
Warto zwrócić uwagę na świetny wynik karty Gigabyte GeForce 9800 GT OC, która pokonała układy GeForce GTS 250 w wersji „Eko”.
Hierarchia poszczególnych modeli kart pokrywa się z wynikami przedstawionymi na poprzednim wykresie. Przewaga standardowo pracujących modeli GeForce nad serią „eko” jest wyraźna. Znów dobre wrażenie zrobił wysoko podkręcony akcelerator 9800 GT firmy Gigabyte. Prześcignął „niedotaktowane” produkty Palita i Gainwarda oparte na GeForce GTS 250.
Call of Duty: MW2
Najnowsza część jednej z najpopularniejszych gier wojennych. Tym razem akcja nie toczy się w czasach II wojny światowej, a mniej więcej w czasach obecnych. Gra działa sprawnie nawet na starszych kartach graficznych.
Posiadaczom monitorów 19", gdzie dominującą rozdzielczością jest 1280x1024, w zupełności wystarczy niedrogi GeForce 9600 GT. Do wyższych trybów polecamy wyżej taktowane GF 9800 GT lub GeForce GTS 250. Ten ostatni pozwoli na beztroską grę w trybie 1680x1050, a nawet wyższym! Ponadto karty te mają na tyle wysoką wydajność w CoD: MW2, że można sobie pozwolić na włączenie filtrowania i wygładzania krawędzi.
To, co rzuca się w oczy na powyższych zdjęciach, to wyraźny wpływ częstotliwości taktowania na wydajność. Nawet różnica 50 MHz na rdzeniu graficznym w GeForce 9600 GT wpływała na ilość wyświetlanych klatek/s. To samo widać po pozostałych układach. Do czołówek należą modele ASUS, TwinTech i Gigabyte oparte na GeForce GTS 250, oraz chwalony już Gigabyte GeForce 9800 GT OC.
CMR: Dirt2
Najnowsza część z serii Colin McRae. Podrasowany silnik z Grida jest elastyczny, dzięki czemu możemy pograć na starszych i wolniejszych układach graficznych. Jakość grafiki stoi na bardzo dobrym poziomie.
Kolejna gra, gdzie obniżona częstotliwość ma wyraźny wpływ na szybkość w generowaniu klatek/s. Modele z GF 9800 GT i GF 9600 GT dzieli „przepaść”. Widać to zarówno po średnim, jak i minimalnym fps. Jeśli zamierzamy grać w 1680x1050, to standardowo taktowany GF 9800 jest optymalną kartą graficzną.
Warto też dodać, że 1 GB pamięci praktycznie nie wpływa na wydajność, nawet w minimalnym fps.
Crysis
Crysis pomimo długiej obecności na rynku nadal świetnie nadaje się do testów kart graficznych.
Ta gra obnaża każdą słabość akceleratora graficznego. Pomimo niezłej średniej ilości wyświetlanych kl./s na GeForce 9600 GT, karta słabo radzi sobie w Crysisie, nawet w 1280x1024. Ustawienia „High” (Wysokie) są za bardzo wymagające dla tego układu graficznego. Do uzyskania lepszego komfortu grania należy obniżyć któreś z detali graficznych (np. jakość cieni bądź tekstur).
Teoretycznie GeForce 9800 GT wypada lepiej od starszego brata, ale minimalna ilość fps była niewiele lepsza. Jak widać, nie zawsze należy sugerować się średnim wynikiem, jaki podaje się w testach. Równie ważną rolę odgrywa uzyskany minimalny fps.
Liderami są najpotężniejsze w zestawieniu karty graficzne z GeForce GTS 250. Przy kupnie takiego sprzętu trzeba zwrócić uwagę na parametry pracy. „Ekologia” niestety nie idzie w parze z szybkością. Widać to po modelach Palit GeForce GTS 250 i Gainward GeForce GTS 250. Oferują one mniej kl./s niż podkręcony Gigabyte GeForce 9800 GT OC.
W kwestii większej ilości pamięci RAM widać, że 1 GB wpłynął pozytywnie na minimalny fps. Pytanie tylko, czy różnica raptem 2 klatek/s jest warta dopłaty kilkudziesięciu złotych?
Dawn of War 2
Jedyna strategiczna gra w niniejszym porównaniu kart graficznych. Podobnie jak Crysis potrafi wycisnąć ostatnie soki z akceleratorów graficznych. ;-)
Gra potrafi mocno przycinać w momentach, gdy na ekranie pojawia się dużo jednostek i wybuchów. Wspólnym dla wszystkich prezentowanych układów graficznych jest wyjątkowo niski minimalny fps. Nawet na wysoko taktowanych modelach GTS 250 nie ma co liczyć na dobry komfort gry – klatki spadają do około 10, bez względu na rozdzielczość.
Ogromne znaczenie dla szybkości działania gry ma ilość jednostek shaderowych. Im więcej, tym lepiej. Wreszcie „ekologiczne” karty Palit/Gainward GeForce GTS 250 nie dały się podkręconemu układowi Gigabyte GeForce 9800 GT OC i nawiązały równoległą walkę. :-).
Mimo niewielkich ilości wyświetlanych klatek/s, komfortowo można grać nawet na GeForce 9600 GT w wysokiej rozdzielczości. Gry typu RTS najczęściej mają to do siebie, że nie potrzebują kilkudziesięciu fps, aby zachować płynność animacji.
STALKER: Zew Prypeci
Druga obok CMR: Dirt2 gra w teście, która potrafi wykorzystać dobrodziejstwa DirectX 11. Silnik graficzny może wykorzystać wszelkie nowinki technologiczne obecnie dostępnych akceleratorów graficznych. Gra jest bardzo zróżnicowana pod względem wymagań sprzętowych. Otwarte przestrzenie, czy też większa ilość przeciwników wpływają na wydajność. Natomiast zamknięte lub małe pomieszczenia zazwyczaj nie stwarzają większych problemów nawet na wolniejszych układach graficznych.
Ponownie obserwujemy wyraźny wpływ gry na częstotliwość taktowania układów graficznych. Nawet niewielkie różnice w parametrach pracy odbijają się na końcowym wyniku. Na układach GeForce 9800 GT i GeForce GTS 250 w rozdzielczościach 1280x1024 i 1680x1050 znaczenie miała ilość zainstalowanej pamięci RAM. Można było zauważyć, że 1 GB ma pozytywny wpływ na minimalną ilość wyświetlanych klatek/s.
Podkręcanie
Każdy akcelerator został przez nas podkręcony. Ze względu na sporą ilość testowanych modeli kart, mieliśmy ograniczoną ilość czasu, jaki mogliśmy poświęcić na podkręcanie. Przedstawione maksymalne wartości, do których udało nam się podkręcić karty, mogą różnić się od tych, które uzyskacie na swoich kartach. Pomiary dokonaliśmy w dwóch grach: Stalkerze oraz CMR: Dirt2. Oto wyniki:
Najlepiej podkręciły się następujące karty: ASUS GeForce 9600 GT, Gigabyte GeForce 9800 GT, Palit GeForce 9800 GT, Twintech GeForce GTS 250 XT oraz ASUS GeForce GTS 250. To modele, na których procentowy wzrost częstotliwości taktowania i wydajności był najwyższy. Ponadto wysoki zegar uzyskaliśmy na karcie Gigabyte GeForce 9800 GT OC – 780/1090 MHz.
Temperatury
Pomiarów dokonywaliśmy pod obciążeniem w zapętlonym teście w grze Crysis, oraz w trybie spoczynku, czyli w systemie operacyjnym. Podajemy temperatury, do jakich udało się rozgrzać rdzeń każdej z kart graficznych. Temperaturę odczytywaliśmy za pomocą programu RivaTuner:
Większość z testowanych kart potrafiła pracować z temperaturami poniżej 40 stopni Celsjusza. Nie trudno się domyśleć, że najcieplejszymi okazały się pasywnie chłodzone karty Gigabyte 9600 GT i 9800 GT z serii Silent. Mimo to uważamy, że uzyskiwane przezeń temperatury są niewielkie. Pamiętajmy, że w zamian za nieco wyższą temperaturę zyskujemy błogą ciszę. :-)
Jeśli chodzi o akceleratory z aktywnymi systemami chłodzenia, to najcieplej było na kartach: Gainward GeForce GTS 250 i Palit GeForce GTS 250. Bezgłośne modele Gigabyte GeForce 9600 GT Silent Cell i Gigabyte GeForce 9800 GT Silent Cell uzyskiwały odpowiednio 70 i 76 stopni Celsjusza.
Uwagę należy zwrócić na dobrą wentylację wewnątrz obudowy komputera w przypadku pasywnie schładzanych układów. W pozostałych przypadkach temperatura rdzeni oscylowała na poziomie 50-62 C. To relatywnie mało.
Pobór energii
Pomiaru energii dokonujemy przy pomocy watomierza. Niestety nie jesteśmy w stanie obliczyć, ile pobiera sam układ graficzny. Poniższe wartości dotyczą więc całej platformy testowej (oprócz monitora, głośników, drukarki, etc.). Pomiar w trybie „spoczynku” odbywał się przy uruchomionym systemie operacyjnym, w którym była włączona przeglądarka Firefox z dwoma zakładkami oraz program muzyczny Foobar. Natomiast „obciążenie” sprawdzaliśmy podczas zapętlonego testu w grze Crysis.
Jeden z ważniejszych czynników wpływających na wybór przy zakupie to właśnie „prądożerność” danego układu graficznego. Ważna jest nie tylko maksymalna wartość pod obciążeniem, ale i w trybie spoczynku, bo przecież nie przez cały czas gramy w wymagające gry wideo.
Różnice bez obciążenia są niewielkie, nawet pomiędzy wolnym GeForce 9600 GT a szybkim GeForce GTS 250. Tutaj najmniej pobierały karty Gigabyte GeForce 9800 GT, Palit GeForce 9800 GT, Gigabyte GeForce 9800 GT Silent Cell i ASUS GeForce 9600 GT. Następne w kolejności akceleratory pobierały tylko o kilka wat więcej. Tylko urządzenia firm Twintech GeForce GTS 250 XT i EVGA GeForce GTS 250 pod tym względem odbiegały od pozostałych kart graficznych (również pozostałych modeli GF GTS 250).
Większych różnic należy doszukiwać się pod obciążeniem komputera. W przypadku kart graficznych z GF 9600 GT, niższe taktowanie wcale nie odbiło się w poborze energii. Podobna sytuacja miała miejsce z kartami GF 9800 GT. Wahania są subtelne i według nas w zasadzie nieodczuwalne przy codziennym użytkowaniu.
Jedynie na przykładzie modelu GeForce GTS 250 można doszukiwać się jakichkolwiek różnic, aczkolwiek ważniejsza od parametrów pracy jest jakość zastosowanych elementów elektronicznych. Wystarczy spojrzeć na karty graficzne EVGA GeForce 9800 GT i Gigabyte GeForce 9800 GT. Ta ostatnia pomimo wyższych zegarów pobierała mniej energii elektrycznej.
Podsumowanie
Przetestowaliśmy 14 kart graficznych z chipami GeForce 9600 GT, GeForce 9800 GT i GeForce GTS 250. Każdą z nich nabędziemy w cenach 270-550 zł. To przedział cenowy, w którym sprzedaje się najwięcej akceleratorów graficznych. Widać to także w tematach na naszym forum dyskusyjnym, gdzie najczęściej pojawiają się pytania o pomoc w wyborze niedrogiej i wydajnej karty graficznej do 500 zł.
Dobór karty - czynniki
Testy wykazały, że każdy z nas wcale nie musi mieć najpotężniejszych potworów wydajności, jak GeForce GTX 295 czy Radeon HD 5870. Przy wyborze konkretnego układu graficznego, a później odpowiedniego modelu karty decydować powinny takie czynniki, jak:
- Posiadany monitor
- Posiadana konfiguracja komputera (procesor, pamięć RAM)
- Marka i moc zasilacza
- Ilość spędzanych godzin na grach w ciągu tygodnia
Mając monitor o przekątnej 19 cali, gdzie w większości wypadków natywną rozdzielczością jest 1280x1024, wystarczy ci układ graficzny z niższej półki. To udowadniają testy, gdzie GeForce 9600 GT i GeForce 9800 GT wystarczają do płynnej rozgrywki w najniższych rozdzielczościach. Szybsze karty, oczywiście, pozwolą na uzyskanie większej ilości wyświetlanych klatek/s, ale różnica będzie widoczna głównie w liczniku Fraps.
Działa to także w drugą stronę: do monitora o rozdzielczości 1680x1050 bądź 1920x1200 wymagany jest taki akcelerator, który pozwoli na komfortową grę. Wszystko widać w naszych testach, więc łatwo będzie ci stwierdzić, jaką kartą powinieneś się zainteresować. Przynajmniej jeśli chodzi o grafiki GeForce - Radeonami zajmiemy się w kolejnym artykule.
Niezmiernie ważna jest także wydajność samego komputera, do którego zamierzamy kupić nowy układ graficzny. Starsze procesory, jak Athlon 64 3000+ czy Pentium 4, pomimo wysokiej częstotliwości taktowania rdzenia, nie będą w stanie dostarczyć odpowiedniej wydajności. Wówczas nawet najszybsza karta graficzna nie pozwoli na uzyskanie dużej wydajności w grach, bo procesor będzie "wąskim gardłem". Jednostka centralna oraz odpowiednia ilość pamięci operacyjnej (najlepiej 4 GB) musi iść w parze z generacją i możliwościami akceleratora graficznego. Nierzadko bowiem okazuje się, że szybki procesor z wolną kartą graficzną radzi sobie lepiej niż starsza jednostka z nowoczesnym i wydajnym akceleratorem.
O zasilaczach pisaliśmy całkiem niedawno. Bardzo ważnym czynnikiem jest nie tylko moc podawana na plakietce zasilacza, a jego jakość i parametry. Dla kart graficznych, które przedstawiliśmy, w zupełności wystarczy markowy zasilacz o mocy ok. 450 W.
Na koniec warto chwilę pomyśleć: ile godzin spędzamy w grach, ile na oglądaniu filmów, a ile na pracy w systemie? Jeśli gramy naprawdę niewiele - przykładowo 2 godziny w tygodniu - to znak, że inwestycja w drogi układ graficzny mija się z celem, a jego moc będzie się marnować np. na przeglądarniu internetu.
Im więcej spędzamy czasu w wirtualnym świecie, tym większej wydajności potrzebujemy, aby cieszyć się ładną jakością obrazu, włącznie z wszelakimi wodotryskami graficznymi.
Cały powyższy wywód może zostać podważony przez osoby dysponujące sporą ilością gotówki i nawet jeśli uruchamiają jedną grę na miesiąc, to chcą dziesiątek, jak nie setek klatek/s i włączonych wszystkich efektów w grafice. :-). Niemniej dla zwykłego użytkownika wnioski te powinny okazać się przydatne.
Przetestowane karty graficzne – wnioski
Wśród przetestowanych kart znalazło się kilka modeli z serii „eko”, czyli mających pobierać mniej energii elektrycznej. Sprawdziliśmy, czy rzeczywiście są "eko", czy może to tylko marketing. Okazało się, obniżenie częstotliwości taktowania nie zawsze ma wpływ na pobór prądu. Chcąc mieć oszczędną kartę graficzną powinniśmy zainteresować się również jakością zastosowanej nań elektroniki. Tutaj prym wiodły akceleratory firm Gigabyte i ASUS. Ich karty, nawet pomimo wyższej częstotliwości taktowania, pobierały porównywalne ilości energii co urządzenia konkurencji z obniżonymi parametrami pracy.
Najbardziej zawiódł nas układ firmy EVGA. Ten producent zazwyczaj był kojarzony z wysoką jakością wykonania, a w niniejszym teście pod względem poboru energii i głośności chłodzenia wypadł słabo. Reasumując: oszczędna karta to nie tylko taka, która ma najmniej megaherców, ale i również taka, do której budowy dobrano elementy dobrej jakości.
Szkoda natomiast, że tak rzadko spotykamy się z pasywnymi konstrukcjami chłodzącymi. Tylko kilku producentów odważa się je stosować. Gigabyte pokazał, że jego GF 9800 GT z odpowiednio zaprojektowanym coolerem potrafi utrzymywać niewielką temperaturę, a przy tym nieźle się podkręca.
Nasi forumowicze często piszą, że dla tanich układów graficznych 1 GB pamięci jest ilością zbyt dużą i nie można liczyć na wyższą wydajność. To prawda. Dla takich kart, jak GF 9800 GT i GF GTS 250, większa ilość pamięci niż 512 MB nie jest potrzebna. Tylko w kilku sytuacjach 1 GB wpłynął na wydajność, a mianowicie w minimalnym fps. Zwracamy jednak uwagę, że wzrost był niewielki i raczej nie warto dopłacać do karty z większą pojemnością pamięci operacyjnej. Wnioski te dotyczą testów w grywalnych dla tych układów rozdzielczościach, w których dokonywaliśmy porównań.
Wnioski oraz przyznane nagrody umieściliśmy na stronach z opisem kart. Odznaczyliśmy te konstrukcje, które wywyższają się ponad konkurencję i według nas zasługują na to, abyśmy je wybrali spośród dziesiątek innych.
Za nami część poświęcona kartom GeForce do około 550 zł. Już niedługo druga część poświęcona kartom graficznym Radeon. Tymczasem zapraszamy do komentowania artykułu.