Wstęp
Rynek głośników przenośnych sukcesywnie powiększa się o coraz nowsze pozycje. Na tegorocznych targach IFA w Berlinie mogliśmy się przekonać o tym jak wiele różnych firm tworzy produkty tego typu. Ich wciąż rosnąca popularność wiąże się z coraz większą liczbą smartfonów, które w znacznej mierze wyparły tradycyjne komórki. To głównie z myślą o ich użytkownikach producenci tworzą opisywany w tej recenzji sprzęt grający.
Niepodważalną zaletą głośników bezprzewodowych jest ich mobilność, dzięki której możemy przenieść je w dowolne miejsce i cieszyć się ulubioną muzyką. Wiele osób wciąż pragnie skorzystać z ostatnich ciepłych dni w roku, dlatego przetestowaliśmy dla Was 4 modele bezprzewodowych głośników, które mogą towarzyszyć Wam w czasie odpoczynku na świeżym powietrzu i nie tylko.
Z reguły takie konstrukcje nie kojarzą nam się z jakością dźwięku podobną do tej oferowanej przez konwencjonalne zestawy kolumn, lecz czy jest tak w każdym przypadku? Czy istnieją wyjątki potwierdzające regułę? Postaramy się zaprezentować Wam cztery urządzenia o nieco odmiennym charakterze: Ultimate Ears Boom, Creative SoundBlaster ROAR SR20, Harman/Kardon Esquire oraz JBL Flip 2. Sprawdźcie jakie ciekawostki w sobie kryją i jaką jakość prezentują.
Procedura testowa
Wszystkie 4 modele testowaliśmy ustawiając je na środku pokoju o wymiarach 4 x 4m, na wysokości głowy słuchacza, około 1,5 metra od stanowiska odsłuchowego. Następnie przenosiliśmy głośniki na otwarty teren (ogród), gdzie słuchaliśmy muzyki maksymalnie 5 metrów od urządzenia.
Jako, że testowane głośniki zostały stworzone do współpracy z urządzeniami mobilnymi głównie przy pomocy łączności Bluetooth, do naszych testów użyliśmy jedynie 3 urządzeń – smartfon LG Nexus 5, phablet Nokia Lumia 1520 oraz iPada drugiej generacji, a wszystkie utwory były odtwarzane przy pomocy łączności bezprzewodowej. Każda osoba ma jednak inny gust oraz mniej lub bardziej wyczulony słuch, dlatego warto pamiętać o tym, że ocena jakości dźwięku jest subiektywną opinią autora testu.
Lista odtwarzanych utworów:
- Led Zeppelin – Rock N Roll; live Celebration Day (flac)
- Led Zeppelin – Stairway To heaven; live Celebration Day (flac)
- AC/DC – You Shook Me All Night Long (flac)
- AC/DC – Back In Black (flac)
- Rammstein – Du Hast (flac)
- Oasis – Columbia (flac)
- Oasis – Whatever (flac)
- Michael Jackson – Billie Jean (flac)
- Howlin Wolf – Spoonful (alac)
- Dave Brubeck – Take Five (alac)
- Antonio Vivaldi – Wiosna (flac)
- Daft Punk – Tron Legacy Soundtrack (flac)
UE Boom
Ultimate Ears jest marką należąca do Logitecha, która produkuje przenośne głośniki oraz słuchawki, które mają się wpisać w wymagania młodych ludzi. Flagowym produktem UE są głośniki bezprzewodowe Boom, które swoim niebanalnym projektem wyróżniają się na tle innych produktów.
| Pasma przenoszenia | 90Hz - 20000Hz |
| Głośniki | 2 x 1,5" + 2 x pasywne przetworniki 2" |
| Wymiary | 65 mm (średnica), 180 mm (wysokość) |
| Waga | 538 g |
| Czas pracy na baterii | do 15 godzin |
| Komunikacja | bluetooth |
| Porty | jack 3,5mm, microUSB |
| Obsługa kart pamięci | nie |
| Wodoodporność | tak |
| Dodatkowe funkcje | dedykowana aplikacja na urządzenia mobilne, equalizer, alarm |
Budowa i ergonomia
Model Boom zdecydowanie potrafi przyciągać wzrok. Jego cylindryczna obudowa o wysokości 18 cm została wykonana z bardzo wysokiej jakości wodoodpornego materiału o ciekawej, siatkowej powierzchni która kryje dwa, 1,5 calowe głośniki oraz parę 2-calowych membran pasywnych. Obie podstawy w kształcie koła oraz łączący je pasek są wykonane z gumy, która wydaje się być na tyle twarda by oprzeć się typowym uszkodzeniom mechanicznym. Design jest dość minimalistyczny, producent starał się maksymalnie ograniczyć liczbę elementów i przycisków by nie utrudniać obsługi. Nasz testowany egzemplarz jest w kolorze szaro-czarnym z czerwonymi elementami, jednak dostępne są również bardziej wyraziste zestawy barw obudowy m.in. niebieski, czerwony, zielony.
Jedna z podstaw kryje w lekkim zagłębieniu dwa przyciski: centralnie umieszczony, płaski odpowiedzialny za zasilanie urządzenia oraz umieszczony trochę bliżej krawędzi, wypukły służący do parowania Bluetooth. Oba są podświetlane na biało.
Drugi koniec głośnika zawiera zaś port microUSB (ładowanie, aktualizacje systemowe), gniazdo jack 3,5mm oraz ruchome ucho, za które możemy powiesić urządzenie. Oba porty można przykryć dodaną do zestawu zaślepką, która zabezpieczy Boom przed dostaniem się wody oraz brudu do środka urządzenia.
Podłużny, gumowy pasek, który przebiega przez całą wysokość urządzenia (łączy on oba końce testowanego głośnika) zawiera jedynie przyciski odpowiedzialne za zmianę głośności, które są jego integralną częścią. Ich położenie wyróżnia się dzięki czerwonym wcięciom + / – (gdy wciśniemy oba naraz, usłyszymy komunikat o aktualnym stanie baterii).
Średnica obudowy wynosząca zaledwie 6,5 centymetra sprawia, że UE Boom nie różni się znacząco pod względem szerokości od przeciętnej puszki 330 ml. Sprawia to, że głośnik ten można bez problemu włożyć w uchwyt na kubki w aucie czy też w miejsce na bidon w rowerze.
Jedynym mankamentem według nas jest brak wizualnego wskaźnika stanu baterii. Jedyny sposób aby się przekonać o tym w jaki stopniu jest naładowany akumulator to wspomniany już wcześniej komunikat głosowy albo uruchomienie dedykowanej aplikacji na smartfonie.
W zestawie wraz z urządzeniem otrzymujemy płaski kabel USB <-> microUSB oraz dwuczęściową ładowarkę sieciową.
Jakość wykonania i ergonomia: 9/10
Funkcjonalność, czas pracy na baterii
Ultimate Ears Boom możemy obsłużyć przy pomocy dedykowanej aplikacji, dostępnej na urządzenia z systemem Android oraz iOS. Pozwala ona m.in. na złączenie ze sobą dwóch urządzeń Boom, tak aby można stworzyć z nich jeden zestaw grający. Poza tym z poziomu programu możemy zmienić ustawienia korekcji dźwięku, manipulować głośnością urządzenia, sprawdzić stan baterii czy też ustawić alarm, który uruchomi się nawet gdy głośniki są wyłączone.
Czas pracy na baterii: 15 godz. 55 min.
Deklarowany przez producenta czas pracy na baterii to około 15 godzin, jednak nam przy głośności ustawionej na połowę oraz urządzeniu ustawionym tuż obok głośnika udało się uzyskać niemal 16 godzin ciągłego odtwarzania. Jesteśmy wręcz zachwyceni tym wynikiem gdyż urządzenia tego typu nieczęsto mogą się pochwalić czasem pracy dłuższym niż 10 godzin. Uzyskany wynik potwierdza to, że akumulator Boom powinien ze spokojem starczyć na weekendowe wypady na łono natury.
Subiektywna ocena jakości dźwięku
Już po chwili obcowania z Ultimate Ears Boom czuć, że mamy do czynienia z dobrym sprzętem. Początkowo aż trudno uwierzyć, że tak niewielkich rozmiarów głośnik potrafi zapełnić dynamicznym, nośnym dźwiękiem pomieszczenie testowe, w podobnym stopniu co małe zestawy kolumn 2.0. Trzeba wyraźnie zaznaczyć, że deklaracja producenta o tym, że dźwięk rozchodzi się równomiernie wokół głośnika nie jest tylko chwytem marketingowym. Z czystym sumieniem mogę potwierdzić, że zapewnienia Ultimate Ears są jak najbardziej prawdziwe gdyż Boom naprawdę generuje dźwięk, tak by rozchodził się niemal 360 stopni wokół niego. Jest to niezwykle pożądana cecha w przenośnych głośnikach, gdyż ich charakterystyka wymaga jak najlepszej sceny oraz donośności dźwięku, a Boom niemal idealnie wypełnia tę charakterystykę.
Ton jaki generuje testowany głośnik jest stosunkowo jasny oraz dynamiczny. Bardzo do gustu przypadła mi wyrównana charakterystyka dźwięku, jednak mógłby on być trochę bardziej przejrzysty i szczegółowy. Precyzyjne tony średnie dobrze współgrają z dość nisko schodzącym, lekko ściśniętym basem, który jak na tej klasy sprzęt wydaje się być wręcz więcej niż dobrym. Sytuacja się zmienia jednak po rozkręceniu głośności do maksymalnej wartości. Możemy wtedy doświadczyć kartonowego, bardziej zamglonego basu, lecz to zjawisko nie przeszkadza w niewielkim głośniku bezprzewodowym. Zrównoważone brzmienie Boom'a nada się do słuchania wszelkiej maści muzyki począwszy od delikatnych ballad, kończąc na heavy metalu (z tyłu głowy miejmy jednak to, że nie jest to sprzęt do rozkręcania dużych imprez lecz solidna kolumienka mobilna).
Głośność testowanego modelu jest niezwykle wysoka. Możemy dzięki temu uzyskać zajmujący i szeroki dźwięk, nawet podczas odtwarzania muzyki na otwartej przestrzeni.
Ocena ogólnej charakterystyki dźwięku (w kategorii głośników bezprzewodowych o podobnej cenie)
- Tony wysokie 8/10
- Tony średnie 9/10
- Tony niskie 8/10
- Głośność 10/10
Podsumowanie
Lekki, wytrzymały, wodoodporny – te cechy sprawiają, że UE Boom jest urządzeniem, które może nam towarzyszyć w niemal każdym miejscu i sytuacji. Bez problemu możemy go zabrać pod namiot, na plażę, czy też nawet na rower i delektować się generowanym przez niego przestrzennym i dynamicznym dźwiękiem. Model ten będzie nie tylko idealnym wyborem dla osób aktywnych, lecz również przypadnie do gustu tym, którzy szukają dobrego, a zarazem niewielkiego głośnika, który można wziąć ze sobą do pracy, auta, pociągu itd.
| Opinia redakcji | |||
| plusy: • głębokie basy jak na tej klasy sprzęt • czytelne, wyrównane brzmienie o wysokiej dynamice • dźwięk rozchodzący się niemal 360 stopni wokół głośnika • bardzo dobra jakość wykonania i ergonomia • wodoodporność • 15 godzin działania na baterii • płaski kabel od ładowarki zapobiegnie jego plątaniu • dedykowana aplikacja na telefony z systemem Android oraz iOS | |||
| minusy: • brakuje wizualnej informacji o stanie baterii | |||
| Sugerowana cena producenta: ok. 799 zł | |||
Creative SoundBlaster ROAR SR20
Creative SoundBlaster ROAR SR20 początkowo wydaje się być skromną konstrukcją lecz z doświadczenia wiemy, że produkty z serii SoundBlaster potrafią bardzo mile zaskoczyć pod względem jakości wykonania oraz dźwięku. Urządzenie te można zakupić już za niecałe 670 zł. W tej kwocie wiele osób zdecydowanie wolałoby kupić przyzwoitej jakości tradycyjny zestaw grający, który lepiej zaspokoiłby wymagania dotyczące dźwięku niż mały głośnik Creative. Jednak gdy się przyjrzymy bliżej ta mała kolumienka zdumiewa tym, co w sobie kryje, a po dłuższej chwili spędzonej z nią przekonujemy się, że produkt ten może być w stu procentach wart swojej ceny.
| Pasma przenoszenia | b.d. |
| Głośniki | 2 x 1,5" (wysokotonowe), 1 x 2,5” (średnio-niskotonowy), 2 x bierne membrany (tony niskie) |
| Wymiary | 57mm x 202mm x 115 mm |
| Waga | 1,1 kg |
| Czas pracy na baterii | do 8 godzin |
| Komunikacja | Bluetooth, NFC |
| Porty | jack 3,5 mm, microUSB |
| Obsługa kart pamięci | tak |
| Wodoodporność | nie |
| Dodatkowe funkcje | alarm, wbudowany mikrofon, możliwość odebrania połączeń przychodzących, odtwarzanie plików z karty microSD, powerbank, szybkie parowanie Bluetooth dzięki NFC |
Budowa i ergonomia
SoundBlaster ROAR jak to przystało na niewielką, przenośną kolumnę został zaprojektowany tak aby można w jak najprostszy sposób ją przenosić. Konstrukcja ROAR została wykonana w dużej części z metalowej siatki o kolorze grafitowym, którą znajdziemy na froncie, bokach oraz górze obudowy. Kryją się za nią 3 głośniki: za ścianą frontową znajdziemy dwa 1,5 calowe głośniki wysokotonowe, góra urządzenia kryje z kolei 2,5 calowy przetwornik średnio-niskotonowy. Po bokach kolumny producent zaimplementował pasywne membrany, które odpowiadają za rozbudowanie sceny dźwięku dzięki dodatkowemu basowi. Ciekawostką jest zastosowany system Bi-Ampingu. Jeden ze wzmacniaczy działa w połączeniu z głośnikami wysokotonowymi, drugi zaś odpowiada za pozostałe pasma.
Wszystkie głośniki zostały rozłożone tak, aby ich ruch podczas generowania dźwięku nie przekładał się na wpadanie w wibracje całego urządzenia.
Boczne krawędzie urządzenia otoczone są przez błyszczące, plastikowe ramki, które mogą być podatne na drobne zarysowania.
Pozostałe elementy obudowy zostały wykonane z przyjemnego w dotyku gumowanego plastiku w kolorze ciemnoszarym.
Przy jednej z krawędzi górnej ściany znajdziemy 5 płaskich, gumowanych przycisków, które lekko wystają ponad obrys kolumny. Odpowiadają one kolejno za: parowanie Bluetooth/odebranie nadchodzącego połączenia, zmniejszenie oraz zwiększenie głośności, aktywowanie trybu ROAR oraz włączenie i wyłączenie głośnika.
Przy tym samym boku znajdziemy również cztery diody. Dzięki trzem z nich dowiemy się o stanie baterii urządzenia, pozostała zaś wskazuje stan kolumny.
Najwięcej elementów znajdziemy na tylnej ścianie ROAR. To na niej Creative zintegrował całą masę różnych przycisków oraz złączy. W bogatej ofercie portów znajdziemy: wejście na ładowarkę 15V, gniazdo AUX jack 3,5 mm, złącze USB, do którego możemy podłączyć telefon (kolumna może służyć również za przenośną baterię) oraz port microUSB.
Największą uwagę przykuwają zaś różnego rodzaju przełączniki oraz przyciski. Jest ich liczebność jest dużo większa od typowej, jaką znajdziemy w innych przenośnych kolumnach. Za co one odpowiadają?
Jakość wykonania i ergonomia: 8/10
Funkcjonalność, czas pracy na baterii
Pierwszą funkcją, która nas zaintrygowała jest wbudowana syrena/alarm. Aby ją uruchomić musimy wpierw całość „uzbroić”, by następnie wcisnąć przycisk „alarm”, który ją aktywuje. Nie sądzimy żeby ta funkcja była czymś niezbędnym w przenośnym sprzęcie audio, producent mógł sobie darować zaimplementowanie jej do tego urządzenia.
Również wbudowany dyktafon według nas jest zbędnym gadżetem w tym urządzeniu, z którego skorzysta jedynie niewielki odsetek użytkowników.
Dużo bardziej przydatną funkcją jest czytnik kart microSD połączony z wbudowanym odtwarzaczem muzyki. Dzięki prostemu panelowi możemy wybrać piosenkę jaką chcemy posłuchać, zapętlić playlistę czy też wymieszać utwory. Tym, którzy lubią zasypiać przy muzyce spodoba się funkcja powolnego wyciszania muzyki, tak aby ostatecznie ucichła po 15 minutach.
W chwili gdy ktoś dzwoni na telefon podłączony do SoundBlaster ROAR, kolumna automatycznie przestanie grać i zacznie generować dźwięk dzwonka. Połączenie możemy odebrać dzięki dedykowanemu przyciskowi, a wbudowany mikrofon umożliwi nam rozmowę bez potrzeby szukania naszego smartfona.
Rozwiązaniem godnym pochwały jest zastosowanie komunikacji NFC do parowania Bluetooth. Jeśli np. posiadamy telefon, który współpracuje z tą technologią i chcemy go związać z ROAR SR20, to nie musimy robić tego manualnie. Wystarczy, że położymy go w lewym górnym rogu urządzenia a po chwili sam połączy się z przenośnym głośnikiem.
Czas pracy na baterii: 7 godz. 20 min.
Długość pracy na baterii, która wynosi teoretycznie około 8 godzin okazała się w naszym teście jednak trochę krótsza. Podczas słuchania muzyki przy pomocy łączności Bluetooth z urządzenia leżącego od razu obok kolumny ustawionej na połowę głośności uzyskaliśmy około 7 godzin i 20 minut ciągłego odtwarzania. Życie baterii diametralnie skraca się do około 5 godzin po uruchomieniu trybu ROAR, który przybliżymy w kolejnym paragrafie.
Subiektywna ocena jakości dźwięku
Dźwięk generowany przez Creative’a SoundBlaster ROAR jest zaskakująco przyjemny. Pdczas odsłuchów ani razu nie spotkałem się z sytuacją żeby ton jakim gra ta malutka kolumienka był zbyt płaski lub piskliwy. Jest on naturalny i stosunkowo wyrównany, czasem jedynie stawał się nadmiernie „mułowaty” w przypadku delikatnych utworów, których linia melodyczna opiera się na basie. Pomimo tego można z czystym sumieniem stwierdzić, że testowany model nada się do słuchania niemal każdego gatunku muzyki a charakter brzmienia niemal zawsze będzie spójny.
Góra, która jest nieznacznie podbita w stosunku do reszty pasma jest klarowna i precyzyjna, jednak tak naprawdę te małe pudełko grające swoją genialną charakterystykę zawdzięcza głośnikowi średnio-niskotonowemu. To dzięki niemu do naszych uszu dociera to co najlepsze: bardzo dynamiczny, czytelny i zajmujący środek, któremu towarzyszy miękki, gęsty przestrzenny bas.
Jednak charakterystyka brzmienia potrafi się zmienić od razu po naciśnięciu tylko jednego przycisku uruchamiającego funkcję ROAR. Według producenta podbija ona głośność oraz głębię dźwięku, sprawiając zarazem, że staje się on zdecydowanie bardziej przestrzenny. My możemy jedynie potwierdzić, że tryb ten działa wręcz genialnie. Natychmiast podnosi się ogólna głośność, znacząco polepsza się dynamika dźwięku oraz przede wszystkim czuć to, że dzięki uwolnionym z pudełka potężnym jak na rozmiar tej kolumny tonom niskim znacząco poszerzyła się przestrzeń, ton stał się wysoce intymny, a zarazem brzmienie jeszcze bardziej zbliżyło się do równowagi. W pomieszczeniu testowym czuliśmy się niemalże otuleni przez dźwięk.
Sytuacja jednak zmieniła się gdy wyszliśmy z tą skrzyneczką na świeże powietrze. Generowany dźwięk, który potrafił wypełnić niewielkie pomieszczenie stracił trochę wigoru. Na otwartych przestrzeniach czuć było, że ROAR generuje ton zdecydowanie bardziej ukierunkowany niż np. w UE Boom, lecz i tak nie miało to znaczenia jeśli chodzi o całokształt żywego dźwięku.
Ocena ogólnej charakterystyki dźwięku (w kategorii głośników bezprzewodowych o podobnej cenie)
- Tony wysokie 8/10
- Tony średnie 10/10
- Tony niskie 9/10
- Głośność 8/10
Podsumowanie
Po wnikliwych testach w końcu odkryliśmy, że w tej skromnej obudowie sygnowanej przez Creative’a kryje się mały demon. Jakość dźwięku oraz jego dynamika stoją na naprawdę wysokim poziomie, który powinien zadowolić nawet tych bardziej wymagających słuchaczy. Jednak dość specyficzna przestrzeń jaką budują 3 głośniki i dwie membrany sprawia, że pełnię doznań uzyskamy przede wszystkim w zamkniętych pomieszczeniach. Creative SoundBlaster ROAR SR20 najlepiej sprawdzi się tam, gdzie mamy ograniczone otoczenie np. w biurze, w domku letniskowym czy też w domowym zaciszu. Wciąż jednak towarzyszy mi przekonanie, że model ten mógłby być nieco tańszy gdyby usunęli zbędne gadżety jak syrena i dyktafon.
| Opinia redakcji | |||
| plusy: • lekka, zwarta konstrukcja • dobrze przemyślany system rozłożenia przetworników • zadziwiająco dobra jakość dźwięku oraz jego dynamika • szeroka przestrzeń budowana przez generowany ton • łączność NFC ułatwia parowanie Bluetooth • wbudowany czytnik kart microSD oraz funkcja powerbank'u | |||
| minusy: • przeciętny czas pracy na baterii • głośność podczas słuchania muzyki bez podłączonej ładowarki mogłaby być wyższa | |||
| Sugerowana cena producenta: ok. 699 zł | |||
Harman/Kardon Esquire
Tym, którzy cenią sobie klasyczną, stonowaną elegancję ponad wszelakie nowości designerskie powinien przypaść do gustu niebanalny model Esquire firmy Harman/Kardon. Już po pierwszym kontakcie czuć, że mamy do czynienia z produktem, który celuje w tą część odbiorców, dla których jakość wykonania i elegancja stanowią najważniejsze kryterium przy wyborze urządzenia dla siebie.
| Pasma przenoszenia | 80Hz-20 000Hz |
| Głośniki | 2 x 1,75" |
| Wymiary | 147mm x 147mm x 46,5mm |
| Waga | 1,01 kg |
| Czas pracy na baterii | do 10 godzin |
| Komunikacja | Bluetooth, NFC |
| Porty | jack 3,5mm, microUSB |
| Obsługa kart pamięci | nie |
| Wodoodporność | nie |
| Dodatkowe funkcje | możliwość odbierania nadchodzących połączeń, system telekonferencyjny z redukcją szumów, panel do sterowania aktualnie słuchaną muzyką, szybkie parowanie Bluetooth dzięki NFC, |
Budowa i ergonomia
Esquire wyróżnia się na tle konkurencji przede wszystkim swoim kształtem. Obudowa o wymiarach 147mm x 147mm x 46,5mm przypomina prostopadłościenne pudełko o podstawie kwadratu z zaokrąglonymi wierzchołkami. Jednak tak naprawdę kluczową role mają tutaj zastosowane materiały: aluminium oraz naturalna skóra. To właśnie dzięki nim mała kolumna z logo Harman/Kardon jest plasowana jako urządzenie „premium” wśród głośników bezprzewodowych.
Dół urządzenia został wykonany ze skóry z centralnie wyciśniętym logo producenta, górę stanowi zaś metalowa siatka, dodatkowo pokryta od wewnętrznej strony płótnem. Kryje ona za sobą dwa głośniki o średnicy 1,75 cala.
Ramka kolumienki została wykonana w przeważającej części z aluminium, jednak jeden jej bok został wykończony dobrej jakości gumą. Jest to związane z tym, że testowany model można postawić zarówno na stojąco (wtedy ten bok służy właśnie za podstawę urządzenia) oraz na leżąco. W obu przypadkach urządzenie nie będzie się ślizgać po powierzchni na jakiej je postawimy.
Aluminiowa część ramki integruje w sobie wszystkie złącza, kontrolki oraz przyciski jakie producent zaimplementował w Esquire. Jedna z krawędzi zawiera 7 przycisków, które odpowiadają m.in. za włączenie urządzenia, wyciszenie go, odebranie rozmowy oraz kontrolę słuchanej muzyki. Warto wspomnieć, że wyłącznik jest odseparowany od reszty przełączników diodą informującą o stanie urządzenia.
Na ścianie obok znajdziemy natomiast dwa porty (jack 3,5 mm, microUSB), obok których producent umieścił wskaźnik poziomu baterii w postaci 5 małych diod LED w kolorze białym. Rozwiązanie to bardzo kojarzy nam się z urządzeniami firmy Apple.
Jakość wykonania Esquire stoi na najwyższym poziomie i chociaż nie jest to najpraktyczniejszy ze wszystkich testowanych modeli, to właśnie tylko ten wyobrażam sobie aby mógł znaleźć się na biurku prezesa wielkiej korporacji.
W zestawie wraz z głośnikiem znajdziemy skórzany pokrowiec, dzięki któremu bezpiecznie będziemy mogli przenieść urządzenie.
Dedykowana, dwuczęściowa ładowarka nie należy do najmniejszych, lecz za to oferuje możliwość ładowania smartfona, tabletu oraz kolumny naraz.
Jakość wykonania i ergonomia: 10/10
Funkcjonalność, czas pracy na baterii
W modelu Esquire producent zdecydował się na zaimplementowanie wysokiej jakości systemu do telekonferencji, który z pewnością będzie przydatny w mobilnych rozwiązaniach biznesowych. Składa się on z dwóch mikrofonów, które współpracują z technologią redukcji szumów. W wyniku tego zabiegu mamy do dyspozycji naprawdę dobry jakościowo system do prowadzenia rozmów. Poza tym łatwo możemy wyciszyć nasz mikrofon dzięki dedykowanemu przyciskowi.
Z poziomu głośnika możemy również spauzować aktualnie odtwarzaną muzykę oraz ją wznowić. Funkcja ta działa zarówno na telefonach z systemem Android, iOS oraz Windows Phone.
Tak samo jak w Creative SoundBlaster ROAR, tutaj również znajdziemy łączność NFC, która pozwoli przyspieszyć proces parowania urządzeń Bluetooth.
Czas pracy na baterii: 10 godz. 15 min.
Bateria o pojemności 4000 mAh według producenta zapewnia do 10 godzin pracy na baterii. My również podczas naszego testu uzyskaliśmy zbliżony wynik wynoszący 10 godzin i 15 minut, przy głośności ustawionej na połowę skali. Sądzimy, że taki wynik jest zadowalający i nie powinien rozczarować osób, które zdecydowałyby się kupić właśnie ten model.
Subiektywna ocena jakości dźwięku
Do tej pory obcowanie z Harman/Kardon Esquire było więcej niż zadowalające, sytuacja zmieniła się trochę wraz z przeprowadzonym przez nas odsłuchem. Esquire został wyposażony w dwa głośniki o średnicy 1,75 cala oraz specjalnie zaprojektowany tor dźwięku, który ma pogłębić i uwydatnić tony niskie. Cóż, już na wstępie nie spodziewaliśmy się takiego poziomu, jaki oferował np. SoundBlaster ROAR, lecz pomimo to i tak się zawiedliśmy. Dynamika oraz ogólna głośność prezentują całkiem dobry poziom, lecz to nie one są tutaj problemem.
Jest nim charakterystyka dźwięku, która nie należy do wyrównanych. Słychać według nas wyraźną, nieco drażniącą dominację góry oraz środka pasma nad najniższymi częstotliwościami. Czasem ton, który do nas dociera jest nieprzyjemnie ostry, pełen przejaskrawionych tonów wysokich.
Na szczęście w ustawieniach można tę charakterystykę nieco skorygować. Warto zaznaczyć, że testowany model jest dość wybredny, jeśli chodzi o pozycję w jakiej stoi oraz miejsce, w którym go umieścimy. To właśnie od tych czynników zależy jak ta kolumienka nam zagra.
Najlepsze efekty uzyskaliśmy wtedy gdy umieściliśmy ją na twardym podłożu, stosunkowo blisko ścian w pozycji leżącej. Musimy przyznać, że generowany dźwięk znacząco zmienił swój charakter. Różnicę było czuć w charakterze tonów niskich. Nie były one aż tak mięsiste jakbyśmy tego chcieli, lecz i tak tworzyły bardzo spójne i harmonijne (choć lekko ściśnięte) tło dla reszty pasma. Pod względem dynamiki oraz czytelności dźwięku, model Esquire może nie jest najlepszy w swojej cenie, lecz na pewno nie można powiedzieć o nim, że gra źle. Z pewnością znajdą się słuchacze, którym ten typ grania właśnie przypadnie do gustu. Kto jednak kupuje mały przenośny zestaw audio po to by bawić się w jego dobre ułożenie? Zazwyczaj stawiamy taką kolumienkę w pobliżu i zapominamy o niej.
Ocena ogólnej charakterystyki dźwięku (w kategorii głośników bezprzewodowych o podobnej cenie)
- Tony wysokie 7/10
- Tony średnie 8/10
- Tony niskie 6/10
- Głośność 9/10
Podsumowanie
Trudno nazwać produkt firmy Harman/Kardon bardzo dobrym pod względem dźwięku jaki oferuje, jednak nie można mu odmówić dobrej jakości obudowy oraz ponadprzeciętnie precyzyjnego złożenia. Trzymając go w ręce można stwierdzić, że jest to solidny kawał elektroniki użytkowej.
Esquire zapewne znajdzie odbiorców wśród osób, które chcą wyróżnić się klasycznym stylem oraz ponadprzeciętną jakością wykonania. Polecamy go ludziom którzy chcą na swoim biurku umieścić elegancką i prestiżową, a przy okazji grającą ozdobę. Powinni oni również docenić udaną funkcję telekonferencji oraz dołączoną do zestawu ładowarkę, dzięki której naładują naraz 3 urządzenia.
Czy nadaje się na piknik? Pewnie tak, ale naszym zdaniem jego naturalnym środowiskiem jest elegancki gabinet prezesa.
| Opinia redakcji | |||
| plusy: • wysokiej jakości materiały, z których została wykonana obudowa • elegancki, stonowany wygląd • udana ergonomia pozwala na łatwe przenoszenie urządzenia • dźwięk o dobrej dynamice oraz głośności • dobry czas pracy na baterii • pokrowiec ze skóry w zestawie • dedykowana ładowarka może ładować 3 urządzenia naraz • NFC ułatwia parowanie Bluetooth | |||
| minusy: • charakterystyka dźwięku w bardzo dużym stopniu zależy od ustawienia urządzenia | |||
| Sugerowana cena producenta: ok. 839 zł | |||
JBL Flip 2
JBL Flip 2 jest najmniejszą, a zarazem najtańszą kolumienką w naszym teście. Jej smukła obudowa zapewnia wysoką mobilność. Czy dorówna ona pod względem wykonania oraz jakości dźwięku swoim większym konkurentom?
| Pasma przenoszenia | 100Hz-20 000Hz |
| Głośniki | 2 x 1,5" |
| Wymiary | 65 mm (średnica) 160 mm (wysokość) |
| Waga | brak danych |
| Czas pracy na baterii | do 5 godzin |
| Komunikacja | Bluetooth, NFC |
| Porty | jack 3,5mm, microUSB |
| Obsługa kart pamięci | nie |
| Wodoodporność | nie |
| Dodatkowe funkcje | możliwość odbierania nadchodzących połączeń, szybkie parowanie Bluetooth dzięki NFC |
Budowa i ergonomia
Pierwszą cechą Flip 2, która zwróciła naszą uwagę jest niewielki rozmiar obudowy przybierającej kształt ściętego z obu stron cylindra. Jej wymiary to zaledwie 6,5 cm średnicy oraz 16 cm w najszerszym jej punkcie. Teoretycznie nie jest to o wiele mniej od UE Boom (który jest zaledwie 2 cm wyższy), jednak w naszym odczuciu propozycja JBL wydaje się być zdecydowanie bardziej filigranowa niż jej większy konkurent. Forma tego głośnika pozwala na włożenie go m.in. w uchwyty na kubki czy pojemnik na bidon w rowerze.
Ogólna koncepcja budowy przypomina tę znaną już z wcześniej wspomnianego modelu Logitecha – UE Boom. Flip 2 tak samo jak swój konkurent posiada dwie koliste, lekko wklęsłe podstawy wykonane z porządnej gumy o średniej twardości, które wyraźnie odcinają się od pokrytej metalową siatką ściany bocznej, kryjącej dwa, 1,5 calowe głośniki. Na jednej z nich producent zaimplementował pięć przycisków. Trzy z nich nie wystają poza obrys kolumny i są podświetlane. Odpowiadają one za odebranie nadchodzącego połączenia, włączenie/wyłączenie urządzenia oraz parowanie Bluetooth. Dzięki pozostałym dwóm możemy zmienić głośność wydobywającego się dźwięku (są oznaczone poprzez wypukłe symbole +/-). Drugi koniec testowanego modelu kryje w sobie jedynie antenę technologii NFC, która pozwala na szybkie parowanie Bluetooth.
Obie koliste powierzchnie łączą się ze sobą poprzez gumowo-plastikowy pasek. Dzięki swojemu wypukłemu kształtu, zabezpiecza on głośnik przed niepożądanym toczeniem się w przypadku ustawienia go w pozycji horyzontalnej. Znajdziemy również na nim dwa porty: jack 3,5 mm (wejście AUX) oraz microUSB (ładowanie baterii),a także pięciostopniowy wskaźnik poziomu naładowania akumulatora, który jest niemal identyczny jak ten znany nam z modelu Esquire firmy Harman/Kardon. Zbieżność ta nie zaskoczyła nas, gdyż obie marki mają wspólnego właściciela.
Testowany egzemplarz jest w kolorze czerwonym, lecz Flip 2 możemy również nabyć w takich barwach jak biały, żółty, niebieski czy też czarny.
O ile możemy pochwalić mały głośniczek JBL za przykładną ergonomię, nie możemy tego samego powiedzieć o jakości zastosowanych materiałów. Głównie chodzi nam o elementy wykonane z błyszczącego plastiku, które są dość podatne na zarysowanie. Sądzimy, że lepszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie zamiast nich gumy, takiej samej jak na sąsiadujących elementach.
Wraz z JBL Flip 2 otrzymuje w zestawie dwuczęściową ładowarkę (dopasowaną kolorem do urządzenia) oraz czarne etui, które zapewni ochronę bez zbędnego powiększania wymiarów kolumienki.
Jakość wykonania i ergonomia: 7/10
Funkcjonalność, czas pracy na baterii
JBL Flip 2 nie oferuje żadnych niepotrzebnych wodotrysków. Oprócz standardowej funkcji jaką pełni ta mini kolumienka możemy jedynie odebrać nadchodzące połączenie z telefonu, który jest obecnie podłączony do urządzenia. Wszelakie szumy podczas naszej rozmowy zredukuje system SoundClear.
Wbudowana technologia NFC pozwala na szybkie parowanie Bluetooth, tak samo jak w przypadku modelu SoundBlaster RAWR oraz Esquire.
Czas pracy na baterii: 4 godz. 24 min.
Jedną z kluczowych wad Flip 2 okazał się czas pracy na baterii. Wyniki naszego standardowego testu, podczas którego odtwarzaliśmy muzykę przez Bluetooth z urządzenia znajdującego się obok głośnika ustawionego na 50% głośności nie są rewelacyjne.
Deklarowane przez producenta około 5 godzin, które wydaje się być marnym wynikiem okazało się być w praktyce jeszcze krótszym czasem. Nasz testowany egzemplarz wytrzymał jedynie 4 godziny i 24 minuty na pojedynczym ładowaniu. Według nas jest to stanowczo za krótki czas jak na przenośny głośnik z łącznością Bluetooth. O ile życie akumulatorka wystarczy na słuchanie muzyki w np. ogrodzie, o tyle może się wydać niedostatecznie długie by uznać Flip 2 za dobrego kompana na wyjazd pod namiot czy w każde inne miejsce, w którym dostęp do prądu może być problematyczny.
Subiektywna ocena jakości dźwięku
Brzmienie JBL Flip 2 można porównać do testowanego wcześniej głośnika Harman/Kardon Esquire. Tak samo jak droższy odpowiednik, Flip nie powala na kolana generowanymi przez siebie basami. Są one obecne, jednak mowa tu o pustym i mało nośnym basie, który jest dużo bliższy średnicy pasma niż o takim, który przyjemnie wibruje. Plus jest taki, że dynamika najniższych tonów nie zależy od tego w jakiej pozycji oraz w jakim otoczeniu znajduje się testowany mini głośnik.
Charakterystyka sopranów zmienia się wraz z głośnością z jaką gra testowany egzemplarz. Jeśli nie rozkręcimy głośnika powyżej 80% skali (musimy w tym miejscu zaznaczyć, że propozycja JBL potrafi zagrać naprawdę donośnie), zimne tony wysokie będą pieścić nasze uszy swoją wyraźną, lecz nienachalną obecnością. Po przekroczeniu granicy górne pasmo zaczyna być zamglone i mało precyzyjne.
Prawdziwy urok Flip 2 leży w bardzo wiernemu odwzorowaniu środka pasma. Jest on czysty, jasny i wysoce detaliczny jak na dwa małe 1,5 calowe głośniki. Cecha ta sprawia, że słuchanie muzyki nastawionej na wokal jest niezwykle przyjemne. Fani muzyki gitarowej również nie będą narzekać na charakter brzmienia.
Dźwięk generowany przez tą kolumienkę zarówno w zamkniętych pomieszczeniach, jak również na otwartej przestrzeni potrafi otoczyć słuchacza. Nie jest on przesadnie ukierunkowany, dlatego dzięki JBL Flip 2 możemy nagłośnić całkiem sporą przestrzeń.
Ocena ogólnej charakterystyki dźwięku (w kategorii głośników bezprzewodowych o podobnej cenie)
- Tony wysokie 8/10
- Tony średnie 8/10
- Tony niskie 7/10
- Głośność 9/10
Podsumowanie
JBL Flip 2 według nas nie wyróżnia się niczym szczególnym ponad swoją konkurencję. Za całkiem rozsądną cenę otrzymujemy dobrze grający, przenośny głośnik z łącznością Bluetooth, który dzięki ciekawie przemyślanej ergonomii jest naprawdę poręczny i bez trudu zabierzemy go ze sobą w niemal każde miejsce.
Jedynym czynnikiem, który możemy uznać za wadę jest stosunkowo krótki czas pracy na baterii, jednak gdy pominiemy ten aspekt, JBL Flip 2 stanowi bardzo ciekawą propozycję dla osób, które szukają prostego, przenośnego zestawu audio. Model ten dobrze się spisze jako mały system nagłośnienia podczas kameralnej imprezy na ogrodzie, a jego kompaktowy rozmiar sprawi, że docenią go również Ci, którzy nie wyobrażają sobie życia bez muzyki, nawet podczas dalekich wędrówek.
| Opinia redakcji | |||
| plusy: • kompaktowe rozmiary • wysoka głośność nie ustępująca większym odpowiednikom • łatwe parowanie urządzeń Bluetooth dzięki NFC • czyste, precyzyjne tony średnie • etui w zestawie | |||
| minusy: • czas pracy na baterii powinien być dłuższy | |||
| Sugerowana cena producenta: ok. 479 zł | |||
Podsumowanie
Każdy z testowanych modeli obalił żyjący w nas stereotyp, że małe przenośne głośniki nie mogą zagrać dobrze. Naturalnie wciąż nie dorównują one konwencjonalnym zestawom kolumn w podobnej cenie pod względem ogólnej mocy dźwięku i (przede wszystkim) miękkości basu. Już same prawa fizyki wskazują na to, że zbliżenie się do poziomu jaki prezentują znacznie większe przetworniki jest prawie niemożliwe.
Tak naprawdę jednak małe bezprzewodowe głośniki zostały stworzone do zupełnie innych zadań niż ich większe odpowiedniki. Przy ich ocenie powinniśmy się odciąć od doświadczeń związanych ze sprzętem większego kalibru.
Czy mobilne głośniczki mogą zastąpić pełnoprawny zestaw kolumn? Według nas zdecydowanie nie. Jeśli jednak potrzebujemy sprzętu grającego, który jest mały, przenośny, zasilany z własnej baterii i bezprzewodowo połączy się z typowym smartfonem, to czterem powyższym modelom naprawdę warto poświecić chwilę uwagi.
Na własnej skórze przekonaliśmy się o tym, że inżynierowie dźwięku nie próżnują i starają się tworzyć coraz lepsze mini kolumny, które potrafią z powodzeniem nagłośnić sypialnię lub niewielki pokój biurowy.
Pod względem charakterystyki dźwięku oraz funkcjonalności najbardziej spodobały nam się modele Creative SoundBlaster ROAR oraz Ultimate Ears Boom. Wysoko postawiły one poprzeczkę w swojej kategorii. Wodoodporna konstrukcja Boom'a spisywała się świetnie „pod chmurką”, a funkcjonalność i dźwięk ROAR'a potrafiły bardzo przyjemnie zaskoczyć. Oba urządzenia otrzymały od nas wyróżnienie „Dobry produkt” gdyż sądzimy, że w chwili obecnej są one jednymi z najlepiej przemyślanych głośników przenośnych.