Testy kart graficznych do gier

Test 18 kart graficznych dla graczy w cenie od 350 do 1300 zł. Większość liczących się modeli GeForce i Radeon, w tym także wersje podkręcone.

Wstęp

Crysis 2

Asus GeForce GTX 550 Ti DCU

Image

Autorska wersja GeForce’a GTX 550 Ti miała zmodernizowany układ chłodzący i część płytki drukowanej. Konstrukcja akceleratora wyglądała na dopracowaną w każdym detalu. Producent zadbał o odpowiednie usztywnienie płytki drukowanej, poprzez montaż dodatkowej listwy wzdłuż górnej krawędzi GeForce’a. ASUS GeForce GTX 550 Ti DirectCU mierzy ok. 23 cm i zajmuje dwa sloty na płycie głównej. Dzięki niewielkim gabarytom, akcelerator zmieści się w każdej obudowie midi tower ATX.System chłodzący nazywa się DirectCU i jest konstrukcją ASUS-a. Chłodzenie złożone jest ze średniej wielkości aluminiowego radiatora, dwóch bardzo grubych rurek cieplnych i wentylatora 75 mm umieszczonego w centrum karty graficznej. Szkoda, że sekcja zasilania nie otrzymała żadnego radiatora.Kultura pracy chłodzenia jest znakomita. Generowany hałas w trybie spoczynku był niewielki. Usłyszeć go możemy jedynie w dobrze wyciszonych komputerach. W grach wentylator przyspiesza, lecz nie objawiało to się znacznym wzrostem hałasu. Procesor graficzny bez obciążenia miał temperaturę 28 stopni C. W grach 62 stopni C.Dostępne złącza na karcie graficznej: DVI D-Sub HDMI SLI 6-pin (zasilanie)

Asus GeForce GTX 560 Ti DCUII

Asus GeForce GTX 560 Ti DCUII

Karta graficzna ASUS-a robi wrażenie. W niczym nie przypomina wzorcowego GeForce'a GTX 560 Ti, jakiego przysłała nam NVIDIA. Choć same rozmiary (długość, wysokość) są podobne, to jednak system chłodzący o nazwie DirectCU drugiej generacji wygląda na przemyślany i dopracowany. ASUS zajął się totalną przebudową elektronicznych komponentów znajdujących się w płytce drukowanej. Począwszy od użycia lepszej jakości kondensatorów, cewek, na sekcji zasilającej kończąc. Pochwalić musimy także za dodatkową listwę usztywniającą biegnącą wzdłuż górnej krawędzi GeForce-a GTX 560 Ti.Wprowadzone zmiany na pewno podnoszą jakość. Niemniej jednak ASUS wcale nie jest tutaj samotnym liderem. Przez ostatnie lata większość czołowych producentów sprzętu komputerowego instaluje dobrej jakości części elektroniczne. Największą uwagę skupiono na chłodzeniu. DirectCU znajdował zastosowanie w wielu autorskich kartach graficznych ASUS-a, choć głównie instalowano go w mniej i średnio wydajnych modelach z serii Radeon i GeForce. W przypadku GTX 560 Ti należało go rozbudować, bo chipset – sądząc po referencyjnym modelu - osiąga dość spore temperatury. DirectCu II składa się z dwóch aluminiowych radiatorów połączonych trzema rurkami cieplnymi. Tuż nad nimi znajdują się dwa duże (75 mm) wentylatory, które odróżnia liczba łopatek. Pierwszy umiejscowiono nad procesorem graficznym, drugi zaś nad sekcją zasilającą. Kości pamięci nie zostały przykryte radiatorami. Są za to schładzane przez wentylatory.Całość spisuje się bardzo dobrze. Rdzeń graficzny podczas obciążenia w Crysis osiągał ok. 61 stopni C. Jest to o 11 stopni mniej niż w przypadku standardowo pracującej referencyjnej karty graficznej NVIDII. Niemniej jednak pod obciążeniem układu graficznego wentylatory są wyraźnie słyszalne. Hałas występuje gdy przekroczą one ok. 2200 obrotów/min. Bez obciążenia karty graficznej praca chłodzenia jest niemal niedostrzegalna.ASUS GeForce GTX 560 Ti DirectCU II oferuje dwa wyjścia DVI, jedno mini-HDMI. Ponadto jest obecne złącze SLI do łączenia kart graficznych w pary. W końcowej części akceleratora umiejscowiono dwa gniazda zasilające.PodkręcanieProgramem EVGA PrecizionX podkręciliśmy rdzeń z 900 do 980 MHz, a pamięć z 1050 do 1200 MHz.   Ocena: ASUS GeForce GTX 560 Ti DirectCU II   plusy: • Jakość wykonania płytki drukowanej • Wydajność systemu chłodzącego DirectCU II • Cicha praca chłodzenia w trybie bezczynności karty graficznej • Fabrycznie podkręcona • Wysokie właściwości w podkręcaniu + możliwość podniesienia napięcia zasilającego rdzeń graficzny   minusy: • Niezbyt cichy system chłodzący pod obciążeniem karty graficznej • Wysoki pobór energii pod obciążeniem Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 855 zł    

Asus GeForce GTX 570 DCUII

Asus GeForce GTX 570 DCUII

Gabaryty Asusa GTX 570 DirectCU II są większe od referencyjnych kart graficznych GeForce GTX 570 (długość – 29 cm). Głównie pod względem wysokości, bo opisywany GeForce zajmuje aż trzy sloty. Producent szczelnie zakrył obie strony płytki drukowanej. Ze względu na ilość wrażliwej elektroniki wlutowanej na powierzchni karty, dobrym rozwiązaniem jest czarna zasłona umieszczona na rewersie akceleratora.System chłodzenia składa się z kilku komponentów. Podstawę stanowi aluminiowy blok połączony z pięcioma rurkami cieplnymi. To właśnie nimi ciepło transportowane jest na dwa aluminiowe radiatory, które z kolei schładzają dwa, duże wentylatory.Podczas spoczynku akceleratora, szum powietrza jest praktycznie niesłyszalny. Pod obciążeniem wentylatory przyspieszają, co skutkuje niewielkim hałasem powodowanym przez łopatki. Kultura pracy w porównaniu ze standardowym chłodzeniem Nvidii jest na znacznie wyższym poziomie. To odczuwalne zwłaszcza podczas grania, kiedy to referencyjny wentylator bywa słyszalny.W schładzaniu rdzenia, pamięci i pozostałej elektroniki występującej na powierzchni akceleratora system DirectCU II radzi sobie co najmniej dobrze. W grach odnotowaliśmy maksymalnie 62 stopnie C. – dla porównania, GeForce GTX 570 ze standardowym chłodzeniem potrafi osiągać ok. 80 stopni C.Dostępne złącza na karcie graficznej: 2x DVI HDMI Display Port SLI 6+8 pin

Asus GTX 650 Ti DCUII TOP

Asus GeForce GTX 650 Ti DCUII TOP

Zawartość pudełka: Karta graficzna Sterowniki Instrukcja obsługi

Karta od pozostałej dwójki ujętych w artykule GTX-ów 650 Ti różni się nie tylko budową, ale i pojemnością pamięci RAM. Asus zdecydował się na 1 GB (pozostali mają dwa razy tyle). Według nas jest to pojemność wystarczająca do tego chipu – w trybach większych niż Full HD i tak nie będziemy grać, a mniej pamięci to niższy koszt produkcji.W wyposażeniu dodatkowym brak przejściówek, co jest w zupełności zbyteczne, ponieważ śledź akceleratora został wyposażony we wszystkie typy złączy.Asus GeForce GTX 650 Ti DCUII TOP ma największe wymiary spośród prezentowanych kart graficznych. Już sama płytka drukowana mierzy więcej niż konstrukcje firm Palit i Zotac – 21 cm. Doliczając wystające poza PCB chłodzenie całkowita długość to aż 28 cm. To dużo!Na powierzchni akceleratora znalazło się firmowe chłodzenie DirectCU II, a wiele elektronicznych komponentów wymieniono na lepszej klasy w porównaniu z kartą referencyjną. Plus dla producenta za aluminiową listwę biegnącą wzdłuż górnej krawędzi w celu usztywnienia karty.Zainstalowane chłodzenie składa się z aluminiowego radiatora u podstawy, z którego wyłaniają się trzy rurki cieplne oraz drugiego radiatora z mnóstwem aluminiowych finów, który rozciąga się przez całą długość GTX-a 650 Ti. To właśnie z jego powodu ta karta graficzna ma tak duże wymiary. Kultura pracy to wielki atut karty firmy Asus. Szum powietrza jest praktycznie niedostrzegalny, chyba że pozostałe komponenty komputera są chłodzone pasywne. Jeśli jednak wziąć pod uwagę osiągane temperatury pod obciążeniem, to producent wiedział co robi. Rdzeń graficzny w grach osiągał w naszych testach maksymalnie 47 stopni, czyli aż o 15 stopni mniej od pozostałych kart graficznych biorących udział w teście.Dostępne złącza na karcie graficznej: 2xDVI HDMI D-Sub Zasilanie 6-pin

Asus GTX 660 TI DCUII TOP

Asus GeForce GTX 660 Ti DCUII TOP

Zawartość pudełka: Karta graficzna Instrukcja obsługi Przejściówka DVI->D-Sub Przewód zasilający/przejściówka molex->6-pin

Producent umieszcza wraz z akceleratorem jedynie najważniejsze dodatki. Szkoda, że zabrakło np. długiego przewodu HDMI. Miłym dodatkiem będzie możliwość pobrania pełnej wersji gry Borderlands 2 (premiera 26 września). Dzięki temu już wkrótce będzie można sprawdzić możliwości karty w ciekawej grze.Brak natomiast na zdjęciu nośnika ze sterownikami, nie ma jednak powodów do obaw – wersje sklepowe będą w takowe wyposażone.Pod względem długości karty, Asus jest najdłuższy spośród prezentowanych modeli GTX 660 Ti – ma aż 27 cm. Wysokość jest już standardowa i karta zajmuje dwa sloty na płycie głównej.Warto zwrócić uwagę na fakt, że producent użył komponenty o lepszej jakości, niż stosuje się w wersjach kart o referencyjnej budowie. Asus GeForce GTX 660 Ti DCUII TOP został objęty programem Super Alloy Power: zastosowano m.in. kondensatory o dłuższej żywotności oraz inne stopy metalu, przez co można spodziewać się niższej temperatury elektroniki podczas obciążenia.Producent do schładzania GeForce GTX 660 Ti użył swojego własnego systemu o nazwie DirectCU II. To sztandarowy układ chłodzący Asus, który można znaleźć na większości akceleratorów tego producenta, a główne różnice pomiędzy nimi to gabaryty. W przypadku niniejszej karty graficznej znalazły się dwa wentylatory o średnicy 75 mm, trzy grube rurki cieplne oraz radiator o długości 22 cm. Oprócz tego, podobnie jak w innych autorskich GTX 660 Ti, odpowiedniej wielkości radiator umieszczono na sekcji zasilania.Kości pamięci (Hynix) nie otrzymały żadnych radiatorów. Jednakże na siedem modułów, cztery z nich mają zapewniony nawiew z wentylatora umieszczonego w tylnej części akceleratora.Kultura pracy naszym zdaniem jest najlepsza na tle pozostałych kart graficznych z GeForce GTX 660 Ti. Wytwarzany szum powietrza podczas grania jest ledwo słyszalny. Gdy tylko wrócimy do pulpitu Windows, prędkość obrotowa wentylatorów spada i praca akceleratora staje się już niesłyszalna.Jeśli chodzi o wydajność DirectCU II w schładzaniu, to akcelerator firmy Asus nie jest co prawda liderem, ale przegrywał z konkurencją dosłownie o włos. Rdzeń graficzny pod obciążeniem osiągał 71 stopni, a w trybie spoczynku – 34. W zamian mogliśmy cieszyć się wyjątkowo cichą pracą.Dostępne złącza na karcie graficznej: 2x DVI HDMI Display Port SLI Zasilanie 2x 6-pin

Asus Radeon 7950 DCUII TOP

Asus Radeon 7950 DCUII TOP

Zawartość pudełka: Karta graficzna Instrukcja obsługi Sterowniki, aplikacja Asus GPU Tweak Dwa przewody zasilające Mostek CrossFire Przejściówka mini-DP->DVI

Najbardziej w oczy rzuca się budowa akceleratora. Karta otrzymała przebudowaną płytkę drukowaną, w której Asus użył lepsze podzespoły, niż w przypadku podstawowych wersji referencyjnych. Zupełnie odmienna w stosunku do karty wyprodukowanej przez AMD. Znalazła się również zworka, która służy do przełączania się pomiędzy dwoma wersjami BIOS-u – drugi z nich nie jest zabezpieczony przed zgrywaniem i edycją.Gabaryty tego akceleratora zrobią wrażenie na każdym. Asus Radeon 7950 DCUII TOP zajmuje bowiem aż trzy sloty w komputerze. Powodem tak ogromnych rozmiarów jest zastosowanie chłodzenia DirectCU II, o którym pisaliśmy kiedyś podczas przeglądu najszybszych kart Radeon i GeForce. Przed ewentualnym zakupem radzimy sprawdzić ilość miejsca w obudowie komputera. W przypadku naszego CoolerMastera 690 II Advanced karta weszła prawie na styk!System chłodzący DirectCU II już wielokrotnie zdobywał słowa pochwały od naszej redakcji. Chwalą go również użytkownicy. W przypadku niniejszej karty graficznej nie miało najmniejszych problemów z utrzymaniem niskiej temperatury podczas grania. Maksymalnie wynosiła ona zaledwie 55 stopni C. Na szczęście tak dobry wynik nie niósł za sobą gorszej kultury pracy. Dwa duże wentylatory zarówno pod obciążeniem, jak i w trybie spoczynku generowały niewielki szum powietrza.Budowa chłodzenia nie jest raczej skomplikowana. Składa się na nie m.in. pięć rurek cieplnych, które odbierają ciepło z procesora graficznego i przenoszą je na aluminiowe radiatory. Nad całością czuwają – wspomniane już – dwa masywne wentylatory. Pomimo zastosowania żeberek w śledziu, ciepłe powietrze jest tylko w niewielkim stopniu przez nie usuwane poza obudowę komputera.Dostępne złącza na karcie graficznej: 2x mini-DP HDMI DVI CrossFireX 2x6 –pin

Super Wydajnosć benchmark.pl

MSI Radeon 7850 Power Edition OC

MSI Radeon 7850 Power Edition OC

Przedstawiona na zdjęciach obok karta graficzna gabarytowo odpowiada znajdującego się również w tym porównaniu Gigabyte Radeon 7850 OC. W komputerze jak większość dziś oferowanych kart, zajmuje dwa sloty, a jej długość wynosi ok. 21 cm.MSI Radeon 7850 Power Edition OC wygląda dość kompaktowo. Brak mocno wystających elementów poza płytkę drukowaną (tak jak w przypadku innych modeli). Tym razem udało się tak zaprojektować chłodzenie, aby nie wystawało ono poza obręb akceleratora.No właśnie, chłodzenie jeśli już o nim mowa, to dobrze znany TwinFrozr IV. MSI w zależności od danego chipu, modyfikuje go w różny sposób, np. większą ilość rurek cieplnych, bądź wielkość radiatora. W tym przypadku producent zastosował 3 rurki cieplne, aluminiowy blok na rdzeniu graficznym oraz aluminiowy radiator o długości blisko 19 cm. Nad całością czuwają dwa wentylatory o średnicy 75 mm. Pomyślano także nad pozostałą elektroniką: kości pamięci i sekcja zasilania otrzymała stosowanych gabarytów radiator.Wizualnie całość wygląda ciekawie. W grach, MSI Radeon 7850 Power Edition OC spisywał się co prawda co najmniej dobrze, ale szum powietrza mógłby być nieco niższy. Pod względem kultury pracy nie wypada wcale lepiej, niż wersje z referencyjnym chłodzeniem. Cieszy nas natomiast fakt, że wydajność TwinFrozr IV w schładzaniu jest całkiem niezła. Maksymalna temperatura rdzenia graficznego w grach wynosiła 60 stopni.Dostępne złącza na karcie graficznej: DVI HDMI Display Port CrossFireX Zasilanie 6-pin

MSI GTX 660 TF OC

MSI GeForce GTX 660 TwinFrozr OC

Zawartość pudełka: Karta graficzna Instrukcja obsługi Przejściówka DVI->D-Sub Sterowniki Przewód zasilający

Pierwsze wrażenie jakie odnieśliśmy po wyjęciu karty z pudełka, to jakość wykonania. Wszystko wydaje się dopracowane i zrobione z dokładnością. Znalazła się nawet listwa usztywniająca biegnąca wzdłuż górnej krawędzi płytki drukowanej.Pod względem wielkości, MSI GeForce GTX 660 TF mierzy ok. 23 cm, czyli mniej od Asusa i EVGA. Moduły pamięci operacyjnej rozmieszczono po obu stronach karty, po cztery na stronę. Z tego też względu chłodzeniu podlegają tylko te wlutowane w awers akceleratora. Na pokładzie niniejszego GTX-a 660 znalazło się autorskie chłodzenie o nazwie TwinFrozr III. W zależności od zastosowanego chipu graficznego, MSI dobiera wielkość radiatora oraz ilość rurek cieplnych. W przypadku MSI GeForce GTX 660 TF użyto trzy niklowane ciepłowody, w tym jeden o większej średnicy  - 6 mm (pozostałe mają 6 mm). Na samej górze umieszczono dwa wentylatory o średnicy 75 mm.Kultura pracy – całkiem przyzwoita. Nie jest to poziom konkurencyjnego Asusa GeForce GTX 660 DCUII TOP, choć naszym zdaniem pod tym względem wypada lepiej, od pozostałych kart graficznych ujętych w teście. Rdzeń graficzny w grach osiągał temperaturę 61 stopni i jest to najlepszy wynik spośród wszystkich GTX-ów 660 ujętych w naszym porównaniu.Dostępne złącza na karcie graficznej: 2x DVI HDMI Display Port SLI Zasilanie 6-pin

Sapphire Radeon 7750 Ultimate

Sapphire Radeon 7750 Ultimate

Sapphire Radeon 7750 Ultimate wyróżnia się wymiarami płytki drukowanej, która mierzy jedynie 17 cm. Trochę szkoda, że w jej obrysie nie udało się zmieścić pasywnego systemu chłodzącego. Mimo wszystko, przedstawiony akcelerator jest i tak najmniejszym spośród dziś opisywanych. Idealnie nadaje się do komputerów, gdzie większy nacisk kładzie się na komfortową pracę w ciszy i spokoju, niż na wydajność. Co nie znaczy oczywiście, że Radeon 7750 jest aż tak słaby. Powinien wystarczyć do starszych gier sprzed ok. 2-3 lat.Zaletą niniejszego Radeona jest niski pobór prądu. Producent nie przewidział nawet dodatkowej wtyczki zasilającej.Uwagę zwraca sposób zaprojektowania radiatora, który składa się z kilku części. Podstawę stanowi aluminiowy blok przymocowany do rdzenia graficznego. Wychodzą z niego cztery rurki cieplne transportujące ciepło z GPU na aluminiowe radiatory.Co ciekawe, w odróżnieniu od innych kart graficznych z HD 7750, czy nawet HD 7770, radiatory zyskały wszystkie cztery kości pamięci.Oczywistym jest, że kultura pracy Sapphire Radeon 7750 Ultimate jest nie do pobicia – w końcu jego chłodzenie nie wytwarza żadnego hałasu. Z drugiej strony, trochę obawialiśmy się wysokie temperatury pod obciążeniem, ale nasze obawy zostały szybko rozwiane. Chip prezentowanej karty nie osiągał więcej jak 58 stopni. Warunkiem jest odpowiednio wietrzona obudowa. Bez tego, temperatury mogą wzrosnąć o kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt stopni.Dostępne złącza na karcie graficznej: DVI HDMI Display Port

Sapphire Radeon 7770 Vapor-X

Sapphire Radeon 7770 Vapor-X

Zmiany w stosunku do modelu referencyjnego: Autorski układ chłodzący Podniesione parametry pracy z 1000/1125 na 1100/1300 MHz

Jakby nie patrzeć, Radeon 7770 firmy Sapphire ma najbogatszy zestaw wyposażenia. Dodatkowy przewód HDMI zwalnia nas z kupowania nowego w przypadku, gdybyśmy zechcieli przez takie złącze podłączyć monitor lub telewizor do komputera.Sapphire Radeon 7770 Vapor-X jest nowością w ofercie „Szafira”, pierwsze dostawy dopiero mają trafić do sprzedaży. My już mamy możliwość przedstawienia wam jego właściwości. Długość całej karty wynosi 22 cm (płytka drukowana: 21 cm), a montując ją na płycie głównej trzeba liczyć się z zajmowanymi przez nią dwoma slotami.Producent dla tego układu zastosował swoje autorskie chłodzenie, które z powodzeniem służyło przez ostatnie kilka lat. Tym razem jednak znalazł się nie jeden, a dwa wentylatory o średnicy 75 mm. Vapor-X, tak firma Sapphire nazywa komorę parową, która w kształcie płaskiej płytki została przymocowana do płytki drukowanej i jako pierwsza odbiera ciepło z GPU. Oprócz tego zastosowano dwie rurki cieplne i mierzący ok. 17 cm aluminiowy radiator.Praca wentylatorów to klasa sama w sobie. Według nas wytwarzały mniej szumu niż wentylatory na innych akceleratorach z tego testu. Na poziom temperatury też nie można narzekać, bo karta rozgrzewała się w grach do ok. 64 stopni C.Dostępne złącza na karcie graficznej: 2x DVI HDMI Display Port CrossFireX 6-pin

 PodkręcanieZa pomocą aplikacji MSI Afterburner podkręciliśmy rdzeń z 1100 do 1180 MHz, a pamięć z 1300 do 1500 MHz.   Ocena: Sapphire Radeon 7770 Vapor-X   plusy: • Fabrycznie podkręcona • Niezła wydajność • Autorski system chłodzący • Bardzo cicha praca chłodzenia • Niski pobór prądu • Właściwości w podkręcaniu • Wyposażenie   minusy: • Zbyt wysoka cena na tle innych HD 7770 Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: ok. 550 zł.    

Sapphire Radeon 7870 Flex

Sapphire Radeon 7870 Flex
Sapphire Radeon 7870 Flex
Sapphire Radeon 7870 Flex
Sapphire Radeon 7870 Flex
Sapphire Radeon 7870 Flex
+4

Akcelerator ten jest jedną z ciekawszych kart w naszym zestawieniu. Pomimo faktu, że karta standardowo ma taktowanie 1000/1250 MHz (tyle zaleca AMD), o tyle Sapphire wykonał pewien myk, polegający na podwójnym biosie. Wystarczy przełączyć zworkę (na wyłączonym komputerze), która podwyższa taktowanie rdzenia do 1050 MHz.Długość opisywanego Radeona wynosi 25 cm, a zatem nie powinno być żadnego problemu z jego montażem w tradycyjnych obudowach ATX. Producent standardowo już pomalował powierzchnię płytki drukowanej na niebieski kolor. Brak natomiast jakichś większych zmian w jej budowie.Autorski system chłodzący z wyglądu przypomina Dual-X stosowany w szybszych kartach Sapphire. Wentylatory oraz budowa również pozwalają wyciągnąć takie wnioski. Wydaje się, że producent używa jednego wzorca chłodzenia, w którym dobiera różną liczbę rurek cieplnych i wielkość wentylatorów. W tym przypadku ciepłowodów jest cztery, w tym dwie o zwiększonej grubości. Oprócz tego, Sapphire zadbał o chłodzenie wszystkich układów pamięci i sekcji zasilania. Dwa wentylatory o średnicy 90 mm wystarczają, aby zachować stosunkowo niskie temperatury chipu graficznego. W naszych testach osiągał on maksymalnie 57 stopni.Szum powietrza pod obciążeniem karty graficznej można było usłyszeć dopiero po zbliżeniu się do komputera z otwartym bokiem. Jeśli wasze komputery stoją na podłodze, nie ma szans, aby do uszu docierały jakiekolwiek nieprzyjemne dźwięki pochodzące z akceleratora.Dostępne złącza karty graficznej: 2x DVI HDMI Display Port CrossFireX Zasilanie 2x6-pin

Podkręcanie:Maksymalne przetaktowanie: 1200/1350 MHz   Ocena: Sapphire Radeon 7870 Flex   plusy: • Wydajność • Stosunkowo niskie temperatury karty • Niezły stosunek poboru prądu do wydajności • Jakość wykonania   minusy: • Nieco zbyt głośna praca chłodzenia pod obciążeniem Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 1020 zł    

Gigabyte Radeon 6850 Windforce

Gigabyte Radeon 6850 Windforce

Standardowej wielkości pudełko, oprócz karty graficznej, zawierało jeszcze szereg dodatkowego wyposażenia: przewód zasilający  (przejściówka molex->6-pin), nośnik CD ze sterownikami, złącze CrossFire, przejściówka DVI->D-Sub, instrukcja obsługi.Gigabyte Radeon 6850 WindForce jest chyba jedną z ciekawiej wyglądających autorskich Radeonów 6850. Przemyślana i dopracowana konstrukcja systemu chłodzącego wywiera dobre wrażenie. Jakość wykonania poszczególnych komponentów elektronicznych znajdujących się na płytce drukowanej również nie budziła u nas żadnych zastrzeżeń. Opisywany układ graficzny jest podobnych gabarytów, co karty konkurencji. Długość płytki PCB wynosi co prawda 22 cm, ale chłodzenie wystaje poza nią o ok. 2 cm. Gigabyte Radeon 6850 WindForce jest kartą dwuslotową.To, co może przyciągnąć potencjalnych klientów do tego Radeona 6850 to układ chłodzący. WindForce zbudowany jest z dwóch dużych wentylatorów (75 mm), długiego aluminiowego radiatora i dwóch rurek cieplnych. Oferuje przyzwoitą wydajność. W grach rdzeń graficzny rozgrzewał się do ok. 66 stopni C. Ponadto, system schładzający został tak zaprojektowany, aby chłodził zarówno procesor graficzny, jak i kości pamięci operacyjnej.Kultura pracy chłodzenia stała na niezłym poziomie, choć ze względu, że karta wytwarza duże ilości ciepła, wentylatory często osiągają wysokie obroty, co objawia się szumem powietrza.Dostępne złącza na karcie graficznej: 2x DVI HDMI Display Port

Gigabyte Radeon 7770 OC

Gigabyte Radeon 7770 OC

Wyposażenie dodatkowe jest podstawowe. Z drugiej strony, akceleratory od Gigabyte mogą powalczyć niską ceną.Zmiany w stosunku do modelu referencyjnego: Autorski układ chłodzenia Podniesione parametry pracy z 1000/1125 na 1100/1250 MHz

Gigabyte Radeon 7770 OC jest najmniejszym przedstawicielem wśród prezentowanych HD 7770. Długość niebieskiej płytki drukowanej wynosi 20 cm. Zresztą na powierzchni karty znajduje się jeszcze sporo pustego miejsca, z pewnością dałoby się jeszcze zmniejszyć gabaryty. Budowa układu chłodzącego jest chyba najprostsza ze wszystkich Radeonów 7770, jakie wam prezentujemy. Nie użyto w tym przypadku ani miedzianych bloków, rurek cieplnych, czy tym bardziej komory parowej. Znalazł się po prostu średnich rozmiarów aluminiowy radiator z wielkim (jak na tę klasę sprzętu) wentylatorem o średnicy 95 mm. Schładza nie tylko umieszczony pod nim radiator, ale i osadzone jeszcze niżej kości pamięci operacyjnej i sekcję zasilania. Kulturę pracy należy uznać za dobrą. Jeśli wziąć pod uwagę systemy chłodzące Asusa i Sapphire'a, to karta Gigabyte generowała więcej hałasu. Z drugiej strony w porównaniu do opisanych na następnych stronach układach od MSI wentylator pracował znacznie ciszej.Wydajność w schładzaniu oceniamy jako bardzo dobrą. Chip w najbardziej trudnych warunkach (czytaj: gry) osiągał 64 stopnie. Po przejściu do spoczynku temperatura spadała do ok. 36 stopni.Dostępne złącza na karcie graficznej: DVI HDMI 2x mini-Display Port CrossFireX 6-pin

Gigabyte Radeon 7770 OC

Gigabyte Radeon 7850 OC

Gigabyte Radeon 7850 OC

Najwazniejsze zmiany względem wersji referencyjnej: Zmiany w budowie płytki drukowanej Podniesione parametry pracy z 860/1250 do 975/1250 MHz Autorski układ chłodzący

Firma Gigabyte niniejszy akcelerator - podobnie jak większość innych swoich kart – objęła programem Ultra Durable. Dzięki temu na powierzchni płytki drukowanej, jak wewnątrz niej znalazły się komponenty o wyższej jakości, niż Radeon 7850 o standardowej budowie. Wymienić tu należy chociażby tranzystory MOSFET o niski RDS, co ma zapewnić niższą temperaturę pracy, podwójna ilość miedzi w PCB i cewki z rdzeniem ferrytowym.Długość opisywanej karty wynosi ok. 22,5 cm, a w komputerze trzeba przeznaczyć dla niej dwa wolne sloty. Jakość wykonania nie budziła w nas zastrzeżeń.Uwagę przykuwają dwa ogromne, jak na gabaryty karty graficznej wentylatory. Ich średnica wynosi aż 95 mm – producenci często w dużo szybszych modelach nie montują aż tak potężnych wentylatorów. Kultura pracy systemu Windforce X2 stała na bardzo wysokim poziomie. W grach, jak i w trybie spoczynku szum powietrza jest praktycznie niedostrzegalny – chyba, że ktoś ma pasywnie schładzane pozostałe elementy komputera.Oprócz tego, w skład chłodzenia wchodzą dwie rurki cieplne i aluminiowy radiator o długości ok. 19 cm. Wizualnie Gigabyte Radeon 7850 OC z chłodzeniem Windforce X2 wygląda naprawdę ciekawie.Trudno również cokolwiek zarzucić wydajności w schładzaniu chipu graficznego. Nawet pod maksymalnym obciążeniem, temperatura GPU nie przekraczała 57 stopni. Dla porównania, modele które wzięły udział w naszym premierowym artykule o Radeonach HD 7850 i 7870, pod tym względem wypadły słabiej.Dostępne złącza na karcie graficznej: DVI 2x mini-Display Port HDMI CrossFireX Zasilacznie 6-pin

Gigabyte GTX 660 Ti OC

Gigabyte GeForce GTX 660 Ti OC

Zawartość pudełka: Karta graficzna Instrukcja obsługi Dwa przewody zasilające molex->6-pin

Na zdjęciach brakuje płytki ze sterownikami, ale kwestia dotyczy tylko naszego sampla testowego. Wersje sklepowe będą w nią wyposażone (wraz ze sterownikami znajdzie się aplikacja OC Guru).Gigabyte GeForce GTX 660 Ti OC jest konstrukcją o stosunkowo niewielkiej wadze – przynajmniej na tle wcześniej opisanego Asusa, czy również wersji referencyjnej. Chłodzenie nie zakrywa szczelnie awersu i bez problem możemy ujrzeć elektronikę wlutowaną w niebieski laminat płytki drukowanej.Podobnie, jak większość autorskich wersji, również i ta została objęta programem Ultra Durable VGA. W porównaniu do „referenta”, niniejszy GeForce GTX 660 Ti został wyposażony m.in. w lepszej jakości kondensatory, dwukrotnie większą ilość miedzi w strukturze PCB, cewki z rdzeniem ferrytowym mających za zadanie dłuższe utrzymywanie energii, zwłaszcza przy wysokich częstotliwościach pracy. Oprócz tego, na pokładzie akceleratora znalazły się kości pamięci firmy Hynix.Długość płytki drukowanej wynosi ok. 21 cm, a wraz z wystającym chłodzeniem Windforce, cały akcelerator mierzy 25 cm. A zatem standardowo, jak na tę klasę kart graficznych.System chłodzący, będzie zapewne największym argumentem, przemawiającym za wyborem GeForce GTX 660 Ti właśnie z obozu firmy Gigabyte. Producent instaluje go we wszystkich swoich akceleratorach, choć oczywiście nie wszystkie są identyczne. W zależności od klasy karty (jej wydajności), zmienia się gabaryty radiatorów, liczbę wentylatorów i rurek cieplnych. W tym przypadku zainstalowano tylko dwie grube rurki cieplne, które przenoszą ciepło z rdzenia na aluminiowe radiatory. Te z kolei występują w liczbie trzech. Pierwszy umiejscowiono na rdzeniu graficznym, a pozostałe na sekcji zasilania (podstawę wykonano z płaskiej, miedzianej blachy) oraz w końcowej części karty. Nad całością czuwają dwa wentylatory o wielkości 95 mm.To dopracowana konstrukcja o naprawdę wysokiej kulturze pracy. Praca wentylatorów pod obciążeniem układu graficznego w zasadzie nie słychać. Dopiero po podkręceniu pojawia się niewielki szum powietrza.Wydajność natomiast mogłaby być nieco lepsza. Podczas pomiarów, temperatura rdzenia osiągała 69 stopni.Dostępne złącza na karcie graficznej: 2x DVI HDMI Display Port SLI Zasilanie 2x 6-pin

Palit GTX 650 OC

Palit GeForce GTX 650

Zawartość pudełka: Karta graficzna Sterowniki Instrukcja obsługi

Akcelerator ma wyprowadzone wszystkie wymagane złącza: DVI, D-Sub, jak również mini-HDMI. Brak natomiast krawędziowego złącza SLI. Natomiast na tyle GeForce'a znalazło się gniazdo, do którego należy podłączyć dodatkowe zasilanie pochodzące z zasilacza.Pierwsze, co się rzuca w oczy tuż po wyjęciu z pudełka GTX-a 650, to jego wielkość - karta mierzy zaledwie 15,5 cm, wliczając w to wystającą obudowę chłodzenia. Z pewnością jest to akcelerator dla osób mających niewielkie obudowy, np. mini-ATX.System chłodzący – prosty, mały i cichy. Palit przymocował do procesora graficznego aluminiowy radiator, a na nim wentylator o średnicy 65 mm. Co ciekawe, łopatki wentylatora zostały odpowiednio wyprofilowane w celu zapewnienia możliwie największego przepływu powietrza. "Patent" znany od co najmniej kilku lat u innych producentów.Na powierzchni karty Palit GeForce GTX 650 OC zainstalowano 4 kości pamięci o łącznej pojemności 1024 MB. Choć nie przytwierdzono do nich żadnego radiatora, to przez cały czas schładzane są przez wentylator. Chip graficzny pod obciążeniem rozgrzewał się do temperatury ok. 64 stopni. W trybie spoczynku odnotowaliśmy ok. 32 stopnie. Natomiast dość wysokie 73 stopnie zauważyliśmy po przetatkowaniu i podniesieniu napięcia zasilającego.         Ocena: Palit GeForce GTX 650 OC   plusy: • Małe wymiary • Stosunkowo niska temperatura układu w grach • Cicha praca systemu chłodzącego • Niski pobór prądu • Fabrycznie podkręcona   minusy: • Dostępny w tej samej cenie Radeon 7770 jest znacznie szybszy Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: ok. 430 zł    

Zotac GTX 650 Ti AMP!

Zotac GeForce GTX 650 Ti AMP!

Zawartość pudełka: Karta graficzna Sterowniki Instrukcja obsługi Przejściówka DVI->D-Sub Przewód/przejściówka zasilająca kartę molex->6-pin Naklejka z logiem producenta

Zanim karta została wyjęta z pudełka spodziewaliśmy się konstrukcji Zotac GeForce GTX 660 AMP!. Ku naszemu zdziwieniu, wymiary oraz system chłodzący są jednak inne. Długość w tym przypadku wynosi raptem 15,5 cm. Tyle do tej pory mierzyły akceleratory z segmentu low-end. Szkoda, że producent nie poszedł jeszcze o krok do przodu i zaprojektował karty mieszczącej się w jednym slocie.Laminat płytki drukowanej został pomalowany na czarny mat – charakterystyczny dla wszystkich produktów firmy Zotac, jak również Asus. Na jej powierzchni wlutowano w sumie osiem układów pamięci RAM firmy Hynix – cztery na awersie i tyle samo na rewersie. Chłodzeniu podlegają jednak tylko te moduły, które znajdują się po stronie wentylatora.Pamiętając niezbyt kulturalny układ chłodzący na wyższych modelach kart Zotac (660 i 660 Ti), mieliśmy pewne obawy w przypadku niniejszego akceleratora. Tym razem wentylator nie robił tyle spustoszenia, choć do poziomu z Asusa było bardzo daleko. Oceniamy go jednak pozytywnie. Jego budowa to okrągły aluminiowy radiator z przymocowanym wentylatorem 85 mm. Jeśli chodzi o wydajność, to fabryczne chłodzenie nie zdołało schłodzić karty do takiego poziomu, jak w akceleratorze Asusa. Temperatura rdzenia osiągała ok. 62 stopnie pod obciążeniem.Dostępne złącza na karcie graficznej: 2x DVI 2x HDMI Zasilanie 6-pin 

    Ocena: Zotac GeForce GTX 650 Ti AMP!   plusy: • Fabrycznie podkręcona • Niewielkie wymiary • Dość cicha praca chłodzenia • Temperatura w trybie spoczynku • Niski pobór prądu • 5 lat gwarancji   minusy: • Relacja ceny do wydajności Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 700    

Zotac GTX 660 Ti AMP!

Zotac GeForce GTX 660 Ti AMP!

Zawartość pudełka: Karta graficzna Instrukcja obsługi Dwa przewody zasilające/przejściówki molex->6-pin Przejściówka DVI->D-Sub Kupony na pełne wersje gier: Borderlands 2 i Trackmania 2: Canyon

Ważna informacja: w wyposażeniu znajdziemy pełną wersję gry Borderlands 2, co jest domeną akceleratorów z serii GTX 660 Ti.Akcelerator mierzy zaledwie 19,5 cm (sama płytka drukowana ma 17,5 cm), co wywarło na nas spore wrażenie po otwarciu pudełka. Zotac GeForce GTX 660 Ti AMP! wielkością przypomina modele pokroju GeForce GT 630, albo Radeon 7750 – jest naprawdę niewielki. Dzięki temu może znaleźć zastosowanie w małych komputerach o niewielkich obudowach, np. mini-ATX, lub w takich, gdzie zwyczajne akceleratory po prostu się nie mieszczą.Producent nie wspomina nic o zmianach dotyczących budowy płytki drukowanej: czy zastosował lepszej jakości elektronikę, czy może pozostawił „fabryczną”? Podejrzewamy jednak, że akcelerator przeszedł jakieś zmiany, skoro Zotac daje 5 lat gwarancji na swojego podkręconego GTX-a 660 Ti.Zotac GeForce GTX 660 Ti AMP! ma niezbyt rozbudowany układ chłodzący o nazwie Dual Silencer. Obejmuje on miedzianą płytkę na rdzeniu graficznym, trzy rurki cieplne, aluminiowy radiator o długości 15 cm i dwa wentylatory o wielkości 75 mm. Dodatkowe chłodzenie zamontowano także na sekcji zasilającej, która oprócz tego jest schładzana przez jeden z wentylatorów.Nie zdecydowano się na przymocowanie radiatorów na pamięć operacyjną. Na wszystkich 8 modułach jedynie połowa z nich jest schładzana przez wentylator.Autorski GeForce GTX 660 Ti przygotowany przez firmę Zotac odbiega od pozostałej stawki pod względem kultury pracy chłodzenia. Dwa wentylatory pod obciążeniem akceleratora generują wyraźnie słyszalny szum powietrza. W trybie spoczynku jest już oczywiście cicho i przyjemnie, ale szkoda, że producent nie postarał się o bardziej dopracowany system chłodzący. Jak widać, niewielkie rozmiary radiatorów odbiły się na słabszym schładzaniu, które trzeba było nadrobić szybszymi obrotami wentylatorów.Pod względem temperatur, akcelerator firmy Zotac także jest o krok za konkurentami. Chip pod obciążeniem osiągał temperaturę 72 stopni (spoczynek: 37 stopni), czyli najwięcej wśród prezentowanych dziś kart graficznych.Dostępne złącza na karcie graficznej: 2x DVI HDMI Display Port SLI Zasilanie 2x 6-pin

Platforma testowa, metodyka

Intel Core i7 2600k 3,4 GHz

Metodologia testowa•3DMark 11Tryb: Performance, 1280x720

Podajemy ogólny wynik. 3DMark VantageTryb: Performance, 1280x1024.

Podajemy wynik GPU Score (odpowiedzialny za wydajność układu graficznego).Battlefield 3Tryby: 1680x1050 AA x4 / AF x16 1920x1080 AA x4 / AFx16

Detale jakości grafiki: Maksymalne. Środowisko testowe: DirectX 11.Testów dokonywaliśmy przechodząc z punktu A do punktu B w początkowej fazie gry. Ilość klatek zliczał program Fraps.Crysis 2Tryby: 1680x1050 AFx16 1920x1080 AFx16

Detale jakości grafiki: Ultra. Dodatkowo ściągnięty pakiet tekstur o wyższej rozdzielczości. Patch 1.9. Środowisko testowe: DirectX 11. Pomiar wydajności był dokonywany w nagranym demie w części miasta DownTown.Deus Ex: Human RevolutionTryby: 1680x1050 FXAA Wysoki / AFx16 1920x1080 FXAA Wysoki / AFx16

Maksymalne detale graficzne. Środowisko testowe: DirectX 11. Pomiar wydajności polegał na liczeniu kl./s podczas przejścia z punktu A do punktu B.Dirt:ShowdownTryby: 1680x1050 AA x4 / AF x16 1920x1080 AA x4 / AFx16

Detale jakości grafiki: Ultra Detail. Środowisko testowe: DirectX 11. Test polegał na przejechaniu kawałka odcinka trasy, zawsze w identyczny sposób. Pomiar ilości klatek/s dokonywaliśmy za pomocą Frapsa na wybranym odcinku trasy.Hard ResetTryby: 1680x1050 AA x4 / AF x16 1920x1080 AA x4 / AFx16

Detale grafiki: Ultra. Środowisko testowe: DirectX 9. Pomiar wykonywaliśmy w początkowej fazie gry, przechodząc z punktu A do punktu B. Pomiar wyświetlanych klatek odbywał się za pomocą programu Fraps. Max Payne 3Tryby: 1680x1050 AF x16 1920x1080 AF x16

Detale jakości grafiki: Najwyższe. Środowisko testowe: DirectX 11. Test polegał na przejściu z punktu A do punktu B, zawsze w identyczny sposób. Pomiar ilości klatek/s dokonywaliśmy za pomocą Frapsa.Metro 2033Tryby: 1680x1050 AF x16 1920x1080 AFx16

Detale jakości grafiki: Najwyższe. Środowisko testowe: DirectX 11. Test polegał na przejściu z punktu A do punktu B, zawsze w identyczny sposób. Pomiar ilości klatek/s dokonywaliśmy za pomocą Frapsa.Shogun 2Tryby: 1680x1050 AF x16 1920x1080 AFx16

Detale jakości grafiki: Najwyższe. Środowisko testowe: DirectX 11. Do mierzenia wydajności wykorzystaliśmy z przeznaczonego benchmarka.STALKER – Zew PrypeciTryby: 1680x1050 AA x4 / AF x16 1920x1080 AA x4 / AFx16

Detale jakości grafiki: Max Detail (wszystkie suwaki na max). Środowisko testowe: DirectX 11. Pomiaru dokonywaliśmy przechodząc z punktu A do punktu B. W tym czasie była wyliczana średnia oraz minimalna ilość klatek/s przy pomocą programu Fraps. 

Podkręcanie, pobór prądu

Podkręcanie

Podsumowanie

Na poprzednich stronach zawarliśmy opisy, zdjęcia i wyniki z gier najciekawszych kart graficznych, jakie przewinęły się przez naszą redakcję w ostatnich miesiącach. Jako bonus dodaliśmy kilka akceleratorów, które nie są już oferowane w sklepach lub ich dostępność jest niewielka. Mamy tu na myśli takie modele jak Radeon 6850 i GeForce GTX 570.A co przyniesie nam przyszłość? Wszystko wskazuje na to, że na kolejną generację układów graficznych z serii Radeon 8000 będziemy musieli jeszcze trochę poczekać – plotki mówią o pierwszym kwartale 2013. Na razie AMD systematycznie obniża ceny aktualnie dostępnych kart graficznych. Nvidia natomiast po ostatnim układzie graficznym - GeForce GTX 650 Ti - ma chwilę odpoczynku. Przypuszczamy jednak, że po premierze nowych Radeonów pojawią się bardziej konkretne informacje na temat układów GTX 700.Poniżej zebraliśmy najważniejsze wnioski wyciągnięte na podstawie naszych testów kart graficznych.Najważniejsze o czym powinniśmy wiedzieć przy wyborze karty graficznej do gier: Architektura rdzenia graficznego – najczęściej im nowszy, tym wydajniejszy w stosunku do swego poprzednika Relacja ceny do wydajności – naszym zdaniem jest jednym z najistotniejszych czynników. Głośność, wydajność, jakość systemu chłodzącego – obecnie, często w przypadku referencyjnych chłodzeń ich możliwości są całkiem niezłe. Nie ma to jednak, jak radiatory i wentylatory opracowane przez producentów – zazwyczaj chłodzą dużo lepiej i charakteryzują się wyższą kulturą pracy. Pobór prądu – w dobie coraz wyższych podatków i przeróżnych opłat zaczynamy liczyć się z „prądożernością” naszego komputera, stąd wybór oszczędniejszej karty graficznej dla wielu z nas ma wysoki priorytet. Wyposażenie dodatkowe – producenci coraz częściej oferują dostęp do pełnych wersji gier; często w pudełku oprócz akceleratora, instrukcji obsługi, kabelków czy sterowników znajduje się kupon na jakąś grę. Warto na to zwrócić uwagę. Złącza – obecnie większość kart graficznych, począwszy od najtańszych, ma przynajmniej jedno wyjście DVI oraz HDMI. Coraz częściej znajdziemy także Display Port. Nie ma zatem problemu z wyświetlaniem obrazu na dużym TV.

Polecane układy graficzne z podziałem na kategorie cenowe: Radeon 7770 – naszym zdaniem to podstawowa karta graficzna, obsłuży gry w rozdzielczości 1680x1050 w średnich i wysokich ustawieniach grafiki; odznacza się niewielkim poborem prądu; w ofercie producentów coraz więcej pojawia się podkręconych wersji z rdzeniem taktowanym 1,1 GHz GeForce GTX 660 – karta za rozsądne pieniądze: pozwala na zabawę w rozdzielczości 1920x1080; większość kart ma spory potencjał w podkręcaniu; w ofercie producentów wiele autorskich konstrukcji z dużym „fabrycznym OC” i świetnymi chłodzeniami Radeon 7850 – w swojej klasie cenowej naprawdę ciekawy akcelerator; nie kosztuje kroci a pozwoli na zabawę w „Full HD”, polecamy zakup wersji 1 GB – tańsza, a wydajność i tak na poziomie droższych modeli wyposażonych w 2 GB GeForce GTX 660 Ti – obok Radeona 7950 jest to najlepsza w tej chwili propozycja w cenie ok. 1100 zł; idealna propozycja dla posiadaczy 24 calowych monitorów; stosunkowo niewielki pobór prądu i ni

GeForce GTX 690 - test, cena, opini
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ