Wstęp. Konwencja testu. Testowane produkty.
Średnia wieku w środowisku aktywnych graczy komputerowych oscyluje w granicach 21 lat, dlatego coraz częściej zdarza się, że część młodych ludzi praktykuje czytanie recenzji od końca. Najpierw ocena, potem plusy i minusy, a od czasu do czasu nawet podsumowanie. Wypada więc to zmienić i dać szansę tym wszystkim, którzy do tej pory nie mogli sprostać gabarytom poszczególnych publikacji - w szczególności przy okazji testu słuchawek dla graczy, gdzie wielostronicowe wyznania audiofilskie są kwestią poboczną.
- Konwencja testu
Idea "Konkretnego testu słuchawek dla graczy" wypływa z wyznawanych przeze mnie zasad komunikowania. Wierzę, że o wiele więcej korzyści niesie ze sobą prosty, zwięzły przekaz, a niżeli bezcelowa, obszerna sztuka dla sztuki. Dlatego we wszystkich kategoriach testowych - nauszniki, konstrukcja, przewód, waga, dodatki, mikrofon, głośność, izolacja, jakość dźwięku, crash-test, gwarancja, cena - staram się, możliwie jak najbardziej lakonicznie, skupić jedynie na aspektach istotnych dla graczy komputerowych.
Na potrzeby "Konkretnego testu słuchawek dla graczy" stosowana jest dynamiczna skala ocen. W poszczególnych kategoriach testowych produkty biorące udział w rywalizacji zajmują kolejno miejsca od pierwszego do ostatniego, zależnie od swej jakości. Służą one do obiektywnej oceny w postaci wyliczenia średniej arytmetycznej - im niższa, tym lepiej dla produktu. Ponadto w podsumowaniu artykułu "popełnię" również tradycyjny werdykt i komentarz końcowy.
Jako że dusza słuchawek dla graczy to w głównej mierze ich dźwięk, przy wyliczaniu średniej kategorię "Jakość dźwięku" ujmuje się dwukrotnie. Ma to zagwarantować uczciwe miejsce dźwiękowym potentatom.
Formuła testu jest jak najbardziej otwarta. W momencie, gdy pojawią się w nim nowe produkty, zostaną one porównane z wszystkimi do tej pory przetestowanymi. Co za tym idzie, miejsca w rankingu są płynne, a lider z czasem prawdopodobnie ustąpi miejsca innym - ranking dynamiczny.
- Testowane produkty
Na chwilę obecną na mym szanownym biurku redaktorskim wylądowało zacne "słuchawkowe" trio: Icemat Siberia (Białe), Razer Barracuda i Lognetmedia Aero 5.1 (Srebrne).
Producenci, dystrybutorzy i dealerzy tych produktów dostarczyli je terminowo, nie stawiając redakcji żadnych warunków, jak to czasem w recenzenckim biznesie bywa. Zatem zobaczmy, co te ciekawe słuchawki mówią o sobie.
- Producent o Icemat Siberia: Słuchawki Icemat Siberia to wysokiej jakości słuchawki stereofoniczne Hi-Fi wyposażone w mikrofon. Super dźwięk i nowatorski wygląd to cechy tego sprzętu. Skierowane są dla wymagających użytkowników, którzy cenią sobie bardzo wysoką jakość dźwięku. Mogą być używane w grach komputerowych, do słuchania muzyki lub rozmów telefonicznych z wykorzystaniem komputera (VoIP). Na kablu umieszczono potencjometr do regulacji głośności. W zestawie znajduje się także bardzo czuły mikrofon na dołączanym kablu o długości 1 m.
- Liczba głośników: 2
- Pasmo przenoszenia słuchawek: 18 Hz ÷ 28 kHz
- Pasmo przenoszenia mikrofonu: 80 Hz ÷ 15 kHz
- Czułość mikrofonu: 38 dB
- Kabel: 1,0+1,8=2,8 m
- Pilot na kablu: TAK
- Impedancja: 40 Ohm
- Wtyk: Jack 3.5 mm + 6,3 mm konwerter
- Producent o Razer Barracuda: Słuchawki dla graczy Barracuda HP-1 stworzono z najlepszych jakościowo komponentów. Zapewniają niesamowite wrażenia podczas grania i używania aplikacji wykorzystujących dźwięk przestrzenny, a także słuchania muzyki czy oglądania filmów DVD.
- Liczba głośników: 8
- Pasmo przenoszenia słuchawek: 1.50Hz - 20 000Hz
- Pasmo przenoszenia mikrofonu: b/d
- Czułość mikrofonu: b/d
- Kabel: b/d
- Pilot na kablu: TAK
- Impedancja: 64 Ohm (głośniki przedni i centralny) - 32 Ohm (głośnik tylny) - 8 Ohm (subwoofer)
- Wtyk: Razer HD-DAI
Producent o Lognetmedia Aero 5.1: Czarna edycja podrasowanej wersji wielokrotnie nagradzanych słuchawek dedykowanych do reprodukcji dźwięku 5.1, które oferują doskonałe doznania przestrzenne i rewelacyjny tryb stereo - wszystko to bez zniekształceń i zanieczyszczeń.
- Liczba głośników: 10
- Pasmo przenoszenia słuchawek: 20 Hz - 20kHz (głośniki przedni, centralny i tylny), 20 Hz - 3 kHz (głośniki basowe)
- Pasmo przenoszenia mikrofonu: b/d
- Czułość mikrofonu: 62±2db
- Kabel: 1,8 m + 5 m
- Pilot na kablu: TAK
- Wtyk: jack 3.5 mm + konwertery
* Informacje zaczerpnięte z polskojęzycznych stron dystrybutorów ogólnopolskich - www.mmv.pl i www.lognetmedia.pl
Nauszniki - wyścielina
Jakość nauszników to kwestia priorytetowa szanujących się producentów. Niejednokrotnie fatalny materiał wykończeniowy powoduje, że w słuchawkach nie da się wytrzymać. Na szczęście, Razer, Icemat i Lognetmedia nie mają takich problemów.
Nauszniki do słuchawek Barracuda pierwszego z producentów wytworzone zostały na bazie wysokiej jakości specjalnie materiału, chowając ucho w zamkniętej konstrukcji. Zakłada się je, jak i użytkuje wyjątkowo przyjemnie. A jedynym zarzutem pod ich adresem jest ich wielkość - moje uszy mieściły się w nie z ledwością.
Nauszniki Icemat Siberia są także materiałowe, aczkolwiek samego materiału jest w nich zdecydowanie mniej niż w propozycji Razera. W ten sposób znaleziono więcej miejsca dla "organów" użytkownika i ich wentylacji - budowa otwarta. Miejscami ucho ma kontakt z "gołym" metalem, ale - o dziwo - takie rozwiązanie nie pogarsza komfortu noszenia słuchawek. Jedynie raz zdarzyło się, że moje ucho ucierpiało - i to w głównej mierze przez niezauważone przeze mnie przekrzywienie się słuchawek na głowie.
Całkowicie inaczej nauszniki zaprojektowano dla Aero 5.1. Są duże. Nie ma problemów ze zmieszczeniem się w nie. Ich obrzeża, tzw. pierścień, wykonano z gąbki okrytej mocną gumą, a środek wyłącznie z gąbki. Pomysł ten ma zdecydowane przełożenie m na praktykę. Słuchawki w żaden sposób nie odstają od znakomitej konkurencji, a do tego zamykają ucho na dobre - konstrukcja zamknięta w przeciwieństwie do Icemat Siberia.
Przesiadywanie godzinami w słuchawkach, nie ważne, czy marki Razer, Icemat, czy Lognetmedia, wymagało przerwy co kilka godzin. Ot, taki urok słuchawek. Mimo to kontakty z nimi muszę uznać za komfortowe.
W pierwszej rundzie zwyciężają nauszniki Razer Barracuda, co zawdzięczają doskonałemu materiałowi, z których je wykonano. Zdobyciu pierwszego miejsca nie przeszkodziły nawet ich małe rozmiary. Na drugim miejscu ex aequo umieszczam Icemat Siberia i Lognetmedia Aero 5.1. Co prawda, są różne, ale na dłuższą metę doznania płynące z ich posiadania uznać można za bardzo podobne.
Nauszniki - ocena:
1. Razer Barracuda
2. Icemat Siberia
2. Lognetmedia Aero 5.1
Konstrukcja
Same w sobie nauszniki byłyby niczym, gdyby nie odpowiednie wkomponowanie ich w - miejmy nadzieję - przemyślany układ słuchawek. Mobilne fragmenty, elastyczne budulce, to grają pierwszoplanową rolę podczas rozkoszowania się nabytymi - za ciężko zarobione pieniądze - słuchawkami.
Icemat Siberia to bardzo kobiece słuchawki. Otwarta konstrukcja, wszystko drobne i malutkie. Czasem aż ma się poczucie, że można je skrzywdzić. W zamian nacisk słuchawek na uszy jest minimalny, tak jakby nie były na głowie. Z drugiej strony w Icemat Siberia, prócz wyprofilowanego, elastycznego pałąku, nie zastosowano ruchomych struktur, przez co ich los w spotkaniu z użytkownikiem powierza się elastyczności plastiku. Zwykle nie ma z tym problemu, choć na dłuższą metę nie sądzę, aby dobrze odbijało się to na żywotności produktu.
Lognetmedia Aero 5.1, czyli rycerz w srebrnej zbroi. Mnóstwo umocnień, sporo dyskretnie ukrytych śrubek. Bardzo rozciągliwa, w pełni ruchoma, samo dopasowująca się do głowy konstrukcja od pałąku po nauszniki - nauszniki obracają się wokół własnej osi i na boki. Pokaźne rozmiary słuchawek gwarantują, że zmieszczą się w nie nawet "wyrośnięci" fani audio. Na dobrą sprawę, wyłączną pretensją jaką odnośnie konstrukcji kieruję pod adresem Aero 5.1 to fakt, że siłowe podejście do słuchawek, co prawda wzmacnia je, ale tą metodą traci się szczyptę piękna. Acz, by być w zgodzie z prawdą, wtrącam, że wygląd w żadnej mierze nie przekłada się na komfort użytkowania, który w tym wypadku jest wysoki.
W Razer Barracuda zastosowano niemalże identyczny pomysł, jak w Aero 5.1, z tym że na mniejszą skalę. Słuchawki są sztywniejsze i mniej elastyczne, uciskając na uszy ciut bardziej niż konkurencja. Bardzo duża głowa może poczuć się w nich zawiedziona, gdyż nie znajdzie miejsca na uszy - pałąk nie wyciąga się aż po końce struktury słuchawek. Nie bacząc na zarzuty, słuchawki są wygodne, de facto nieznacznie ustępując rywalom.
Obcując z konstrukcjami tych trzech konkretnych marek, w praktyce najwygodniejsze są Icemat Siberia. Zaraz za nimi plasują się Aero 5.1, a dopiero na szarym końcu odnajduje się produkt Razera. Jednakowoż komfort noszenia słuchawek jest - bez wyjątku - bardzo wysoki, jakiekolwiek z nich, by się nie założyło.
Konstrukcja - ocena
1. Icemat Siberia
2. Lognetmedia Aero 5.1
3. Razer Barracuda
Przewód. Waga. Dodatki
Testowanie przewodu lub, jak kto woli, kabla jest prawie najprostszą czynnością recenzencką, jeśli chodzi o słuchawki. Linijka w dłoń, odczyt pomiaru z tolerancją do 5mm, "namacalny" test na giętkość i po sprawie, wskutek czego pozwolę sobie pójść na skróty.
Przewód - ocena
1. Razer Barracuda
Grubość kabla: ok. 0.35 mm do pilota na kablu (bardzo giętki), ok. 0.45 mm od pilota na kablu do wtyku (średnio giętki). Kabel Razer Barracuda jest więc cienki i giętki na początku, a w miejscach, gdzie istnieje największa sposobność uszkodzenia go, np. przejechania fotelem, został pogrubiony. Wydaje się to rozsądnym rozwiązaniem.
1. Icemat Siberia
Grubość kabla: ok. 0.40 mm na całej długości (bardzo giętki). Równorzędne pierwsze miejsce z produktem Razera przez wzgląd na bardzo cienki przewód. Nie plącze się, nie zagina i nie sprawia problemów.
2. Lognetmedia Aero 5.1
Grubość kabla: ok. 0.45 mm na całej długości (średnio giętki). Jest nieco sztywniejszy niż przewód Razer Barracuda o bliźniaczych wymiarach. Widocznie producent po raz kolejny postawił na trwałość.
- Waga
Po prawie najprostszym teście przychodzi czas na prawdziwą prostotę. Położenie na wagę słuchawek wraz z przytwierdzonym na stałe do nich okablowaniem nie jest przecież takie trudne.
Waga - ocena
1. Icemat Siberia - ok. 350 g
2. Lognetmedia Aero 5.1 - ok. 500 g
3. Razer Barracuda ok. - 525 g
Odczyty mówią same za siebie, lecz wbrew pozorom ok. 500 g na głowie to żaden dyskomfort.
- Dodatki
Po otwarciu tekturowego pudełka, w którym tkwią słuchawki Aero 5.1, znajdujemy prawdziwe bogactwo ponadnormowych gadżetów.
Już na wstępie uwagę nabywcy produktu marki Lognetmedia przykuwają dwa eleganckie, materiałowe worki. W jednym z nich zapakowano słuchawki, a w drugim znajdują się dodatki w postaci dużej liczby przejściówek i 5m przedłużacza, którego, na nieszczęście, nie przewidziano na mikrofon.
Dodatki:
- przedłużacz 5m
- konwerter 3 x mini jack żeński - 1 x mini jack męski (dla kart nieobsługujących 5.1)
- 3x konwerter mini jack żeński - 2x RCA (podłączenie Aero 5.1 do wieży za pomocą chinch)
- konwerter stereo mini jack - Jack (6.33 mm)
- pilot na kablu
- dwa materiałowe worki do przenoszenia produktu i okablowania
Efektowne opakowanie Razer Barracuda nie kryje w sobie bogactw. Prawdę nie ma w nim nic ponad to, co przytwierdzono do słuchawek, a więc wzmacniacza i pilota na kablu.
Brzmi podejrzanie, tymczasem wzmacniacz to droga rzecz i właśnie z tego powodu należy ten gest jak najbardziej docenić.
Dodatki:
- pilot na kablu
- wbudowany wzmacniacz
Icemat Siberia kryjące się w stylowym pakunku posiadają na swym koncie najmniej plusów w kategorii "Dodatki". Konwerter 6.33 mm. Koniec kropka.
Dodatki:
- konwerter 6.33 mm
Jak widać, w bitwie o dodatki liczą się tylko dwa modele słuchawek - Barracuda ze wzmacniaczem i Aero 5.1 z masą dodatków. Komu należy się zwycięstwo? Moim zdaniem Aero 5.1 ponieważ wzmacniacz Razera jest raczej "bardzo" wkalkulowany w cenę produktu, która wynosi - bagatela - 449zł.
Dodatki - ocena
1. Lognetmedia Aero 5.1
2. Razer Barracuda
3. Icemat Siberia
Mikrofon
Icemat postawił na mikrofon na klipsie, który umiejscowiono na osobnym kablu. To nowoczesne rozwiązanie pozwalające przypiąć go elementów odzieży, np. kołnierza, cechuje się znacznym komfortem użytkowym.
Jeżeli chodzi o samą jakość serwowanego przez mikrofon dźwięku, jest ona dobra. Po ustawieniu maksymalnej głośności mikrofonu nagrane dźwięki były poprawne i wystarczająco głośne. Nie polecam go jednak do nagrywania głośnych dźwięków - jakość pracy gwałtownie spada. Na niekorzyść Icemata także działa fakt, że mikrofon zbiera dźwięki z otoczenia, co w przypadku słuchawek dla graczy jest wadą. Wyobraźcie sobie lan party i okrzyki publiczności w słuchawkach kolegów z Counter-Strike'owej drużyny. Niestety, to nie tylko problem Icemata. W Barracudach i Aero 5.1 jest dokładnie tak samo.
Lognetmedia przygotowała dla swych klientów przytwierdzony na stałe, w pełni giętki mikrofon, dający się układać w dowolne kształty.
Bez problemu wygina się na boki, w górę i dół. Poddaje się najbardziej wymyślnym manipulacjom artystycznym. Mikrofon dołączony do Aero 5.1 radzi sobie lepiej z głośnymi dźwiękami niż Icemat Siberia. Nadto nie jest tak cichy jak jego konkurent - ma w sobie nieco więcej "pary".
Barracuda jako jedyna do tej pory w "Konkretnym teście słuchawek dla graczy" ma mikrofon pozwalający na odczepianie od reszty konstrukcji. Świetnie.
Ale tu wkracza znane przysłowie "Nie ma nic za darmo". Da się go odpiąć, ale elastyczny to on nie jest, przez co trudniej go umieścić w pożądanym miejscu. Jednak jego jakość stoi na wysokim poziomie, pozwalając na podobne osiągi jak w Aero 5.1.
Mimo pomniejszych wad testowane mikrofony nadają się na pola bitewne i muszę przyznać, że przypadły mi do gustu, niemniej werdyktu pominąć nie mogę. Elastyczność i giętkość pokonuje sztywność. Tym samym Aero 5.1 zdobywa kolejną rundę, pokonując nieznacznie Razer Barracuda. Mikrofon przytwierdzony do produktu firmowanego przez markę Lognetmedia w razie potrzeby da się odsunąć, by nie zawadzał lub - co ważniejsze - dowolnie dopasować do własnych potrzeb. Razer nie przekazuje w nasze ręce aż tyle.
Mikrofon - ocena
1. Lognetmedia Aero 5.1
2. Razer Barracuda
3. Icemat Siberia
Głośność. Jakość dźwięku.
Na pełnym wrzasku lan party warto, żeby słuchawki grały głośniej od hałasu otoczenia oraz by tłumiły "rozjuszone", wypełnione FPP'owymi okrzykami "nice" tło. Jak sobie z tym radzą nasi śmiałkowie? Ano, zobaczmy i posłuchajmy. Na początek o izolacji.
Icemat Siberia w kwestii tłumienia dźwięków z otoczenia stoi już na starcie na straconej pozycji. Otwarta konstrukcja słuchawek przepuszcza do swego wnętrza dosłownie wszystko. Ponadto produkt nie jest dyskretny, ponieważ dźwięki przeznaczone dla naszych uszu, wydostając się na zewnątrz są zmorą dla domowników.
Zatem nie biorąc pod uwagę gorszej wentylacji ucha, zamknięte konstrukcje mają się zdecydowanie lepiej, wyciszając dźwięki dobiegające z otoczenia. Najlepiej w tej roli czuje się Aero 5.1. Masywne muszle i pierścień zbudowany z gumy doskonale tłumi zgiełk płynący z i do otoczenia. Nieomalże identycznie jest w Razer Barracuda - materiał z natury przepuszcza więcej.
Izolacja - ocena
1. Lognetmedia Aero 5.1
2. Razer Barracuda
3. Icemat Siberia
Niezmiernie istotna przy odcinaniu się od otoczenia jest maksymalna głośność słuchawek. A tu bryluje Razer. Wzmacniacz robi swoje i dla własnego bezpieczeństwa nie radzę ustawiać głośności na tzw. full'a, bo istnieje poważne ryzyko utraty słuchu. Bardzo głośno grają Icematy, natomiast tylko i aż głośne są Aero 5.1. Potęga dźwięku jaką oferują słuchawki testowe powinna wystarczyć każdemu - i to z nawiązką.
Głośność - ocena
1. Razer Barracuda
2. Icemat Siberia
3. Lognetmedia Aero 5.1
Jakość dźwięku
Wiemy, że Icemat Siberia to głośne słuchawki. Naprawdę hałasują. Ale ważniejsze jest w jaki sposób to robią. I tutaj jest mały problem. Przy odtwarzaniu muzyki z płyty CD, czy to mp3 playera, brakowało mi basu, a dokładniej jego głębi. Tą kwestię lepiej rozwiązano w Aero 5.1 i Barracuda, choć w tym drugim przypadku można odnieść wrażenie, że basy bardziej drżą niż brzmią - a tego problemu nie ma Lognetmedia. Nie ma się czemu dziwić, bo w Aero 5.1 zastosowano aż 4 głośniki basowe. Co do samego dźwięku, w Icemat Siberia stoi on na wysokim poziomie pod warunkiem, że głośność słuchawek nie jest ustawiona w granicach maksimum, gdyż wtedy zaczynają delikatnie charczeć i skrzypieć. A konkurencja nie śpi i nie ma takich zaległości. Co gorsza dla dobrego dźwięku Icemat Siberia, w Aero 5.1 i Barracuda wszystkie dobiegające do nas odgłosy zawierają więcej detali, a już w szczególności w tej drugiej konstrukcji.
Ważniejszy od płyt, mp3 playerów itp., jest jednak dźwięk w grach komputerowych, np. Battlefield i Counter-Strike: Source, gdzie wyraźne usłyszenie i zlokalizowanie przeciwnika często decyduje o zwycięstwie lub porażce. Producenci obiecują nam przestrzeń, wspaniałe doznania, obowiązkowe rozwiązania dla zawodowych graczy. Żyć, nie umierać! Tymczasem słuchawki Icemat Siberia są w stanie zaznaczyć wyraźnie jedynie, czy dźwięk dobiega z prawa, czy z lewa. Zmiana źródła dźwięku na linii przód-tył jest niemal niemożliwa do wychwycenia. W końcu stereofoniczne słuchawki Hi-Fi Icemat Siberia mają tylko dwa głośniki. Natomiast - już dość tradycyjnie - psikusa robią im rynkowi rywale, Lognetmedia Aero 5.1 i Razer Barracuda. Słuchawki te pozwalają na zaawansowane pozycjonowanie dźwięków podczas internetowej walki. Kroki dobiegające zza pleców, jak i sprzed oczu naszej postaci są dobrze zaznaczone. W nasze ręce trafiają więc produkty oferujące graczowi poczucie quasi-przestrzeni. Quasi, bowiem trudno porównać ją do tego, co oferuje głośnikowy zestaw 5.1. Taka jest rzeczywistość i trzeba się z nią pogodzić. Z drugiej strony nie wymagajmy zbyt wiele od słuchawek, bo głośniki - z punktu widzenia gracza komputerowego - również mają wiele wad. Nie wyciszają otoczenia, nie zabierzemy ich na lan party, nocami regularnie budzą rodzinę i. sąsiadów. Wróćmy jednak do meritum sprawy. W grach komputerowych Razer Barracuda buduje przestrzeń najwyraźniej z testowego trio. Dzięki temu można naprawdę zaskoczyć rywala, wyczuwając, dokąd się przemieszcza. Strzał w plecy z ukrycia i po sprawie. Sprawa komplikuje się dopiero, kiedy wrogów jest całe mnóstwo. Wtedy mnogość raczących nasze uszy dźwięków okazuje się zbyt wielka, by wysnuć z niej coś sensownego.
Paradoksalnie podczas oglądania filmów na DVD Razer Barracuda nie daje tak pełnego poczucia przestrzeni, jak w grach komputerowych. Tu wygrywa Lognetmedia Aero 5.1, ale to temat na inną bajkę.
Jakość dźwięku - ocena
1. Razer Barracuda
2. Lognetmedia Aero 5.1
3. Icemat Siberia
Podsumowanie. Wynik i komentarz końcowy
Bez zbędnego owijania w bawełnę ujawniam, co następuje: Razer Barracuda, Lognetmedia Aero 5.1 i Icemat Siberia pomyślnie zaliczyły crash-test w postaci upuszczenia ich z przeciętnej wysokości biurka na podłogę pokrytą twardymi panelami. Dlatego w tej kategorii rozdaję aż trzy pierwsze miejsca.
Crash-test - ocena
1. Razer Barracuda
1. Lognetmedia Aero 5.1
1. Icemat Siberia
A propos crash-testu nie wypada pominąć sprawy związanej z gwarancją recenzowanych produktów. Po raz wtóry z kolei muszę podkreślić, że Icemat Siberia wypada słabiej na tle konkurencji, a w tym przypadku nawet blado. Zresztą zobaczcie sami.
Gwarancja - ocena
1. Lognetmedia Aero 5.1 - 5 lat gwarancji
2. Razer Barracuda - 2 lata gwarancji
3. Icemat Siberia - 1 rok gwarancji
Na przeciwległym do Icemata biegunie znajduje się Lognetmedia, która objęła swój produkt aż pięcioletnią gwarancją. Wygląda na to, że producent wierzy w swój produkt. Dzieląc jego cenę przez 5 lat gwarancji otrzymamy zaledwie 50zł za rok! To mniej niż część graczy wydaje na często psujące się, tanie słuchawki w ciągu roku. Dla porównania powtarzając te działanie w przypadku Razer Barracuda otrzymamy 224,5zł, a przy okazji Icemat Siberia 179zł. To mówi samo za siebie.
Cena
1. Icemat Siberia ~180zł
2. Lognetmedia Aero 5.1 ~250zł
3. Razer Barracuda ~450zł
Wyniki i komentarz końcowy
To najbardziej wszechstronne słuchawki pierwszej odsłony "Konkretnego testu słuchawek dla graczy". Praktycznie w każdej z kategorii testowych plasowały się w czołówce, wygrywając rzutem na taśmę. Największe zalety tych słuchawek to dobra jakość dźwięku przestrzennego, ciekawa konstrukcja, rewelacyjne wyciszanie hałaśliwego otoczenia, bogaty pakiet dodatków i aż pięcioletnia gwarancja producenta!
Jakość dźwięku przestrzennego Razer Barracuda to klasa sama w sobie. W produkcji słuchawek zastosowano kilka ciekawych rozwiązań technologicznych, jak choćby specjalny wtyk Razer HD-DAIT służący współpracy produktu z dedykowaną dla niego kartą dźwiękową Razer Barracuda AC-1 Gaming Audio Card, której cena na polskim rynku wynosi. 719zł! Jakby jednak nie patrzeć, ma ona wycisnąć z Razer Barracuda siódme poty, by zoptymalizować doznania płynące z korzystania tego luksusowego produktu. Po pozycję marki Razer sięgną z pewnością zawodowi, bogaci gracze komputerowi, dla których pozycjonowanie dźwięku to najważniejsze kryterium przy doborze sprzętu do gry.
Szukasz wygodnych, lekkich słuchawek do gry, np. w strategie czasu rzeczywistego? Jeśli tak, Icemat Siberia stworzono właśnie dla Ciebie. Całkiem dobry dźwięk, nienajgorsza cena i dziwne uczucie, że nie ma ich na uszach, to asy atutowe marki Icemat.