8 pamięci po 8GB
Polecamy: TOP-10 pamięci pendrive
Sięgając zamierzchłych czasów warto przypomnieć, że do dziś toczą się spory odnośnie tego, kto pierwszy skonstruował pendrive. Mnie uczono, iż pionierem okazał się izraelski inżynier, właściciel M-System, to jest Dov Moran. Pewien krąg ludzi głęboko wierzy, że skonstruował pierwszą pamięć USB w 1998 roku, po czym do jego zespołu dołączył Dan Harkabi – z misją udoskonalania produktu. Dan dał z siebie sporo. W efekcie pendrive nie potrzebował sterowników do poprawnego działania. Wydaje się, że to koniec historii. Lecz w 2000 roku firma Trek wypuściła na rynek ThumbDrive. IBM zaczął sprzedawać DiskOneKey, produkcji M-System, nieco później tego roku. Ba, IBM miał własny projekt pamięci USB, ale go nie opatentował. Udoskonalał go z partnerem w Izraelu, wymienioną wcześniej firmą M-System. W zasadzie to nie koniec kontrowersji, lecz nie ma co rozdzierać szat o to kto był pierwszy. Na pewno nikt z naszych. Ważniejsze jest, że mamy gotowy, działający produkt.
Dziś już nikogo nie ‘rusza’ pendrive o pojemności 1 GB. Na początku szokiem była flaszka o pojemności 8MB, potem większe. Teraz już wszyscy chcą mieć co najmniej 2GB – 4GB. Dlatego bardzo uradowały mnie pamięci USB marki Kingston. Każda z nich ma aż 8GB pamięci.
Taka pojemność daje całkiem spore pole manewru. Zmieści cały sezon House MD czy StarGate Atlantis – i to w przyzwoitej jakości. Teoretyzuje, rzecz jasna. Nie mam, nie podzielę się. Natomiast gwoli ścisłości zaprezentuję wysłanników od Kingston:
Z szyfrowaniem
- Kingston DataTraveler Vault 8GB – cena od 650 zł do 700 zł
- Kingston DataTraveler Locker 8GB – cena: od 110 do 150 zł
- Kingston DataTraveler 410 8GB – cena od 70 zł do 130 zł
Szybkie
- Kingston DataTraveler HyperX 8GB – cena: od 130 zł do 190 zł
Mini
- Kingston DataTraveler Mini Slim 8GB – cena od 50 do 90 zł
Standardowe
- Kingston DataTraveler G2 8GB – cena od 50 zł do 90 zł
- Kingston DataTraveler 100 8GB – cena od 50 zł do 100 zł
- Kingston DataTraveler 101 8GB – cena od 50 zł do 90 zł
Nadesłanym pamięciom przyglądałem się od strony funkcjonalnej. Nie pogardziłem też benchmarkami. Pobawiłem się następującymi programami:
- ATTO Disk Benchmark,
- CrystalDiskMark,
- SiSoftware Sanda.
Były testowane na notebooku:
- Sony Vaio VGN-NR10E/S
- z procesorem Intel Pentium Dual-Core T2310 1,46GHz,
- RAM 2GB SDRAM 533MHz,
- HDD 160GB,
- System Windows Vista Home Premium.
DATATRAVELER VAULT 8GB – prawdziwy twardziel
Vault to Vault. Krypta, a właściwie schron przeciwatomowy. Ten pendrive jest wodoszczelny – to na początek. Pozwoliłem sobie więc go trochę pomolestować. Popływał w kałuży, był przydeptywany. Z męczarni DataTraveler Vault 8GB wyszedł cały i zdrowy.
Parametry techniczne
| Pojemność | 8GB - część podanej pojemności używana jest do formatowania i innych funkcji |
| Deklarowany zapis | 10MB/sek |
| Deklarowany odczyt | 24MB/sek |
| Szyfrowanie | 256-bitowe AES |
| Wodoszczelna obudowa | tak (możliwe zanurzenie do głębokości 122 cm) |
| Kompatybilność | Vista, ReadyBoost, XP, 2000, Mac OS X v. 10.3.x +, Linux v. 2.6.x + |
| Zgodność USB | v. 1.1, v. 2.0 |
| Kraj pochodzenia | USA |
| Gwarancja | 60 miesięcy |
DataTraveler Vault 8GB wyposażono w szyfrowanie – uściślę, że chodzi o 256-bitowe szyfrowanie AES. Takie rozwiązanie gwarantuje należyte bezpieczeństwo danych gromadzonych w pamięci urządzenia.
W skrócie: AES to bezpieczna metoda szyfrowania danych. Zarządza nią program DTVaultLock. Nie różni się w on w zasadzie, jeśli chodzi o obsługę, od innych programów dostarczanych z pendrive Kingston z opcją szyfrowania danych. Na początku musimy wybrać język, potem wielkość partycji, która zostanie zaszyfrowana i – rzecz jasna – hasło. Reszta jest bajecznie prosta.
Software do szyfrowania danych
Warto nadmienić, że obudowa Kingston DataTraveler Vault 8GB wykonana jest z aluminium. Nie jest to plastik, jak w większości przenośnych pamięci USB.
DATATRAVELER LOCKER 8GB – pełen tajemnic
Kolejny pendrive dla mających coś do ukrycia, na przykład dane firmy z kategorii tajne przez poufne. Jako, że ten model jest tańszy od Kingston DataTraveler Vault 8GB, nie ma tylu bajerów, no i szyfrowanie nie jest AES, ale jest to też szyfrowanie sprzętowe.
Niemniej Kingston chwali się, że ochroni ono nawet bardzo ważne pliki. Zamiast wodoszczelnej obudowy jest połączenie aluminium i gumy. Locker otwiera się jak scyzoryk. Zastosowano w nim obrotowe złącze – aby wydobyć wtyk USB z obudowy należy ją po prostu obrócić. W praktyce nie widać różnicy pomiędzy tradycyjnym rozwiązaniem, ale problem znikających zatyczek znika sam.
Specyfikacja
| Pojemność | 8GB - część podanej pojemności używana jest do formatowania i innych funkcji |
| Deklarowany zapis | brak danych |
| Deklarowany odczyt | brak danych |
| Szyfrowanie | sprzętowe |
| Wodoszczelna obudowa | brak |
| Kompatybilność | Vista, XP, 2000, Mac OS X v. 10.3.x +, Linux v. 2.6.x + |
| Zgodność USB | v. 1.1, v. 2.0 |
| Kraj pochodzenia | Tajwan |
| Gwarancja | 60 miesięcy |
Szyfrowanie odbywa się za pomocą programu DTencryptor i wykonuje się je dokładnie jak w Kingston DataTraveler Vault 8GB. Pokażę jak wygląda zaszyfrowany folder po i przed podaniem hasła dostępu. Cały trick na screenach poniżej.
Standard – należy utworzyć zaszyfrowaną partycję i…
Użytkownik zalogowany widzi plik infernal price list
Po wylogowaniu się dostęp do pliku znika – szyfrowanie działa
DATATRAVELER 410 8GB – tani szyfr
Kingston DataTraveler 410 8GB jest bliskim kuzynem Kingston DataTraveler Locker 8GB. Wygląda niemal identycznie – główna różnica to kolor obudowy. O dziwo, za model DataTraveler 410 płaci się mniej, choć pod względem wydajności wcale nie odstaje od droższych członków swej zacnej rodziny. Ale o tym dalej – w benchmarkowej części przeglądu.
Specyfikacja
| Pojemność | 8GB – część podanej pojemności używana jest do formatowania i innych funkcji |
| Deklarowany zapis | 6MB/sek |
| Deklarowany odczyt | 15MB/sek |
| Szyfrowanie | jest (brak szczegółów) |
| Wodoszczelna obudowa | brak |
| Kompatybilność | Vista, ReadyBoost, XP, 2000, Mac OS X v. 10.3.x +, Linux v. 2.6.x + |
| Zgodność USB | v. 1.1, v. 2.0 |
| Kraj pochodzenia | Tajwan |
| Gwarancja | 60 miesięcy |
W tym modelu również nie zabrakło funkcji szyfrowania. Dane są zabezpieczone hasłem poprzez program SecureTraveler. Obsługuje się go, tak jak wcześniej zaprezentowane programy Kingstone do pracy z szyfrowaną flaszką.
DATATRAVELER HyperX 8GB – trendy Hi-Speed
DataTraveler HyperX od Kingston to bardzo efekciarski gadżet. Jest w nim coś, co przykuwa uwagę. Ma być cool, ma być szybko – i tak jest. Brakuje szyfrowania, wodoodpornej obudowy. Jest speed.
W Kingston DataTraveler HyperX postawiono na młodzieżowy wygląd i parametry. Nie wiem do końca dlaczego tak jest, lecz takie rozwiązanie do mnie przemawia. Niby zwykły plastik z szybkim wnętrzem. Z drugiej strony tenże plastik w dotyku jest o wiele ciekawszy niż w tanich pamięciach Kingston. Czarny fragment plastiku jest delikatnie chropowaty, zaś niebieski przypomina metal. Cóż mogę powiedzieć? Tu czarny, tu niebieski, a tam mruga dioda. Dziecinne, proste do bólu, acz działa na wyobraźnię.
DATATRAVELER Slim Mini 8GB – do portfela
Właściwie trudno się rozpisywać nad pamięcią USB Kingston DataTraveler Slim Mini 8GB. Jest mała – to widać. Cienka również (nie jest gruba – tylko to mam na myśli ;). Wtyk USB jest – powiedzmy – wypuszczony luzem. Nic go nie zabezpiecza, więc trzeba na niego uważać. Nie ukrywam, że w zamian za to ryzyko łatwo go schować. Do tego został stworzony - by nie zbierać wiele miejsca.
Specyfikacja
| Pojemność | 8GB – część podanej pojemności używana jest do formatowania i innych funkcji |
| Deklarowany zapis | brak danych |
| Deklarowany odczyt | brak danych |
| Szyfrowanie | brak |
| Wodoszczelna obudowa | brak |
| Kompatybilność | Vista, XP, 2000, Mac OS X v. 10.3.x +, Linux v. 2.6.x + |
| Zgodność USB | v. 1.1, v. 2.0 |
| Kraj pochodzenia | Chiny |
| Gwarancja | 24 miesiące |
Do urządzenia dołączane jest oprogramowanie. Umożliwia ono sprawne zarządzanie plikami na pendrive. Zawiera odtwarzacz muzyki, zdjęć i plików tekstowych. Pozwala również na ściągnięcie darmowych mp3 – taka promocja.
W Kingston DataTraveler Slim Mini 8GB dostrzegam tylko dwa mankamenty. Prędkość zapisu jest co najmniej średnia. I ta gwarancja – jest krótsza niż w pozostałych pamięciach USB. Do dyspozycji mamy tylko 24 miesiące, czyli nic ponad standard. Cóż, ten model jest po prostu dedykowany tym, którzy poszukują rozwiązań miniaturowych. DataTraveler Slim Mini z łatwością mieści się do portfela, dlatego na pewno znajdzie liczne grono fanów.
DATATRAVELER 100, 101, G2 – 3x tradycja
Na koniec trio wydajnościowych outsiderów a zarazem liderów cenowych. Trzy niskobudżetowe propozycje: DataTraveler 100, 101 i G2, stworzono z myślą o klientach, którzy nie dysponują wielkim budżetem.
Na początek 100-tka. Jak na plastikowy, zwykły pendrive wypada pozytywnie. Czerń jest dosyć uniwersalna. Nie ma obawy, że znajomi przestraszą się tego koloru. Design jest prosty, przystępny. Bardzo fajnym pomysłem jest wysuwany wtyk USB. Pracuje naprawdę leciutko.
DataTraveler 101 to nieco przerobiony Locker czy 410 – przerobiony in minus. To nadal „scyzoryk”. Ma obrotowe złącze, ale w gorszym wykonaniu. Działa ono całkowicie poprawnie, natomiast materiał zastosowany do jego wykonania łatwo łapie zabrudzenia. Wygląda to dosyć nieestetycznie. Wszędzie są odciski paluchów.
Na koniec został DataTraveler G2, pendrive w sam raz dla kobiety. Primo – jest niebieski. Secundo – lekki i poręczny. Wysuwane złącze i tu się spisuje jak należy. Dodatkowo G2 można zawiesić na smyczy. Nie ma na co narzekać. I tyle – trudno powiedzieć coś więcej.
Kingston DATATRAVELER 100
Kingston DATATRAVELER 101
Kingston DATATRAVELER G2
Testy wydajności
Benchmarki to jest to, co lubimy najbardziej. Zaproponowałem trzy podstawowe, żeby nie wprowadzać haosu. Użyte programy, to jest Crystal Disk Mark 2.2, SiSoftware Professional Business SP2, Atto Disk Benchmark, testują pamięci USB w nieco inny sposób. Stąd rozbieżności w wynikach. Dopiero uśrednienie wyników daje pełny obraz sytuacji.
Wyniki zapisu pliku o wielkości 4096MB w Atto Disk Benchmark płatały mi wielokrotnie figla. Na czele rankingu pojawiły się produkty, które nawet w marzeniach sennych nie powinny wznieść się na tak nierealne wyżyny. To oczywiste przekłamanie, zatem akurat ten test wykluczyłem z podsumowania.
Podsumowanie
Dla przejrzystości ujednoliciłem wyniki testów. Wyciągnąłem średnią arytmetyczną z miejsc, które zajmowały pamięci USB w benchmarkach. Im mniej, tym lepiej.
Najwydajniejszy w stawce ośmiu pendrive Kingston okazał się model Vault. Mogę go polecić każdemu, kto ponad wszystko potrzebuje szybkiej pamięci USB z bezpiecznym szyfrowaniem i wodoszczelną obudową. DataTraveler Vault z pewnością doskonale odnajdzie się w biznesie. To idealne narzędzie do przenoszenia, chociażby projektów, które nie mogą trafić w ręce osób niepowołanych. Za takie bezpieczeństwo płaci się słono, ale w pewnych kręgach jest ono ważniejsze niż wydatek rzędu 600 zł.
Niewątpliwą perełką w zestawieniu jest Kingston DataTraveler 410, który osiągnął znakomite wyniki w testach, przy czym kosztuje stosunkowo niewiele. Relacja cena/jakość w jego przypadku jest – mówiąc szczerze – doskonała. Gadżet za około setkę, z takimi osiągami i szyfrowaniem, to prawdziwy skarb, który gorąco polecam.
Locker i HyperX wypadły w testach całkiem dobrze. Patrząc przez pryzmat jakości wykonania, trudno im cokolwiek zarzucić. Locker oferuje całkiem ciekawe szyfrowanie, z kolei HyperX młodzieńczą fantazję – szybkość z uśmiechem na ustach. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że HyperX to pendrive z duszą, czego nie można powiedzieć o modelach 100, 101, G2. Nie oferują one nic poza sporą powierzchnią pod zapis i atrakcyjną ceną.
DataTraveler Mini Slim – najmniejszy w stawce. Miniaturowe rozmiary mają swoje naturalne zalety. Maluszek zmieści się do portfela, co jest jego największą zaletą. Z drugiej strony ten pendrive nie jest wcale szybszy niż DataTraveler 100, 101 czy G2. Stworzono go z myślą o fanach kompaktowych rozwiązań. Poza tą grupą raczej nie znajdzie większego uznania.
Osiem pamięci USB daje już pewien obraz o ofercie Kingston w kategorii 8GB. Z całą pewnością dla każdego znajdzie się coś miłego. Producent przygotował ciekawą ofertę, szczególnie jeśli chodzi o pendrive z opcją szyfrowania. Tutaj naprawdę jest z czego wybierać. Nie inaczej jest w przypadku rozwiązań niskobudżetowych. W rozsądnej cenie kupimy markowy pendrive uznanej firmy. Na tle konkurencji Kingston zatem wypada całkiem przyzwoicie i na pewno powalczy o kolejnych odbiorców swego sprzętu, choć przy obecnym poziomie konkurencji na rynku nie będzie to zadanie łatwe.