Testy cyfraków : Samsung Digimax V700

Zaskoczenie, to pierwsze słowo, które nasuwa mi się w podsumowaniu. Samsung V700 zaskoczył mnie po pierwsze swym wyglądem i jakością wykonania. Reprezentuje w tym względzie wysoka klasę światową. Po drugie po tak niewielkim aparacie nie spodziewałem się tak wielu zaawansowanych funkcji. Lampka wspomagania AF, format bezstratny TIFF, histogram, bracketing autofocusa w kieszonkowym maleństwie ? - rewelacja. Do tego jeszcze bardzo dobry LCD, niezła żywotność baterii i ustawienia użytkownika. Jakbym opisywał kompakt z najwyższej półki, a nie kieszonkowy aparacik. Samsung wyznacza nowe podejście do aparatów, oferuje maleństwo z wielkim sercem i ochotą do walki z najlepszymi.

Samsung Digimax V700

Firma Samsung jest dobrze znana na świecie, jako producent urządzeń elektronicznych, RTV-AGD, telefonów komórkowych itp. Na polskim rynku do niedawna nie postrzegano jej jako znaczącego wytwórcę aparatów cyfrowych. Owszem, modele tego koreańskiego potentata elektronicznego pojawiały się tu i ówdzie, jednak nie był to udział znaczący. Sytuacja zmieniła się w tym roku. Na rynku pojawiły się nowe modele "cyfraków" Samsunga i to od razu w całym przekroju - od tanich, bardzo prostych, aż po zaawansowane modele, jakim jest np. Digimax Pro815, który wejdzie do sprzedaży jeszcze w tym roku. Wszystkich modeli jest kilkanaście i przeznaczone są dla bardzo szerokiego grona odbiorców.

Na początek przyjrzymy się modelowi pozycjonowannemu jako zaawansowany kompakt - Digimax V700, dostarczonym do testów przez firmę Samsung Polska.

Image

Pierwsze wrażenie

Miałem w swoich rekach przeróżne aparaty - małe, duże, plastikowe i metalowe, brzydkie i ładne. Wiele z nich co najmniej jedną swoją cechą zapadło mi w pamięć. Nie wiem jeszcze co sobą reprezentuje V700, ale jedno wiem na pewno - jest śliczny! Pierwsze wrażenie robi niesamowite. Jest mały, zgrabny, z pięknie wkomponowanymi, solidnymi, kolorowymi elementami. Plastik jest bardzo dobrej jakości, elementy metalowe mienią się w słońcu, a dopracowane szczegóły i porządne wykonanie wróżą długi okres użytkowania. Aparacik ma bardzo wygodne klapki zakrywające złącza, baterie i kartę pamięci oraz metalowy gwint do statywu - brawo. I to wszystko w małym kompakcie, który bez problemów mieści się w kieszeni.

Image

Podsumowując wstępne wrażenie - mały, świetnie wykonany i ładny aparacik, solidny korpus i elementy sterowania. Czyżby na pierwszy rzut oka nie miał wad ?

Niestety ma - pierwsza i znaczna to delikatne, plastikowe lamelki zabezpieczające obiektyw. Tak mały aparat najczęściej będzie noszony w kieszeni bądź w torebce, gdzie nie trudno o twarde przedmioty, które z łatwością połamią te plastiki. Nie wspominam już o palcu właściciela, szukającego Digimaxa w plecaku 9 Rozumiem, że solidna klapka zakrywająca obiektyw popsułaby wygląd tego cacka, ale czy estetyka jest ważniejsza od bezpieczeństwa ? Uważam, że nie, więc pseudo zabezpieczenie szkła zaliczam do wad.

Image

Drugie niedopatrzenie konstruktorów to brak warstwy antypoślizgowej. Ten aparacik może wysunąć się z dłoni, szczególnie spoconej. Jednak ogólnie korpus oceniam pozytywnie, zapowiada się ciekawy produkt.

Parametry techniczne

Poniżej garść parametrów aparatu, więcej na stronie producenta :

  • Rozdzielczość CCD - 7 MP
  • Max rozdzielczość obrazu 3072 x 2304
  • Karty pamięci - Secure Digital/Multi
  • Czułość (ISO) - automatyczna i ręczna - 50, 100, 200, 400
  • Obiektyw (dla 35mm) - 38-114 mm , f/2.7 - 4.9 , Schneider KREUZNACH
  • Autofokus oraz możliwość ręcznego ustawiania ostrości
  • makro od 4 cm
  • Balans bieli - automatyczny oraz ustawienia programowe + ustawienia ręczne
  • Korekcja ekspozycji +/- 2 EV co 1/2 kroku
  • Pomiar światła - wielopolowy, punktowy
  • Lampa błyskowa - automatyczna, wyłączona, błysk wymuszony, wolna synchronizacja, redukcja czerwonych oczu; zasięg do 3 metrów
  • Format zapisu danych - TIFF, JPEG, MOV (MPEG-4)
  • Video z dźwiękiem; 640x480, 320x240 (30 lub 15kl/sek), długość filmu limitowana pojemnością karty pamięci
  • Wyświetlacz LCD - 2 cale, TFT, 117,600 pikseli,
  • Waga 190 g (bez baterii)
Image

Główne cechy aparatu

Image

Obiektyw - producent obiektywu, firma Schneider KREUZNACH, jest dobrze znana polskim amatorom fotografii cyfrowej ze swoich wyrobów umieszczanych w kompaktach Kodaka. To dobra marka, firma jest już długo obecna w świecie optyki medycznej i od pewnego czasu również w fotografii cyfrowej. Dobrze, że Samsung skorzystał z jej produktów. Obrazy rejestrowane przez to szkło są bardzo ostre, zachowują dobry kontrast i nie mają znaczących zniekształceń. Przy najszerszym końcu zaobserwowałem małą "beczkę", jednak jest ona do zaakceptowania. Jak na tak mały obiektyw jakość obrazu jest więcej niż zadowalająca.

Zakres zoom'u jest typowy dla aparatów tej klasy i zupełnie wystarczający dla fotografii rodzinnej czy wakacyjnej. Oczywiście efekt zbliżenia cyfrowego jest realizowany przez elektronikę a nie szkło.

Zoom minimalny

Image

Zoom maksymalny

Image

Nasz kompakcik ma również bardzo dobre makro. Ostrzy od paru centymetrów, powiększenie i jakość zdjęć jest zupełnie wystarczająca, "mocna" matryca rejestruje dużą ilość szczegółów.

Image

Nieco gorzej jest z mechaniką. Obiektyw jest głośny, wyraźnie słychać pracę zoom'a. Po drugie ilość "skoków" ogniskowej jest za mała, co powoduje niemożność dokładnego ustawienia. Także szybkość zoom'owania jest zbyt duża, a przez to mało precyzyjna. Jednak muszę wziąć pod uwagę gabaryty tego szkła. Konstruktorzy musieli pogodzić ze sobą dwa, zupełnie przeciwstawne parametry. Po pierwsze obiektyw musiał być mały i całkowicie chować się w korpus aparatu. Z drugiej strony musieli uzyskać jak najlepsze parametry mechaniczne. Uważam, że kompromis, jaki otrzymali jest zupełnie przyzwoity. Obiektyw to mocna strona V700 - jak na swoje gabaryty i wygodę chowania się w całości jest naprawdę dobry. Na jego korzyść świadczy także dobra jasność na krótkim końcu - 2,7 - świetny wynik !

Matryca - nie przypadkowo podstawowe cechy aparatu omawiam w tej kolejności - najpierw szkło, potem matryca. Uważam, że szkło jest ważniejsze w obecnych czasach, a duża matryca już nikogo nie dziwi. Obiektyw wypadł nieźle, zobaczmy co potrafi sensor. Jego wielkość 7MP gwarantuje dużą ilość szczegółów i to jest ważny parametr dla osób, które mocno kadrują swoje zdjęcia. W jednym ze starszych testów wspominałem o zaletach obecności "mocnej" matrycy. Poniżej dwa zdjęcia, mocno powiększone kadry. Jak widać ilość szczegółów przy 7 MP jest większa i warto to wykorzystywać, pod warunkiem, że nie będziemy "pstrykać" przy znacznej wartości ISO, ale o tym później.

zdjęcie 5 MP

Image

zdjęcie 7 MP

Image

Jakość zdjęć zostanie omówiona dalej, teraz chciałbym wspomnieć o innych cechach matrycy. Po pierwsze sensor zastosowany w naszym maleństwie jest dobrze wykorzystany przez elektronikę aparatu. Samsung jest potentatem na rynku elektroniki, stąd też możliwości V700 są znaczące. Możemy regulować wiele parametrów pracy matrycy - szczególnie jeden miło mnie zaskoczył. Otóż ten niepozorny aparat potrafi przed wykonaniem zdjęcia wprowadzać korektę kolorów w trybie RGB. Niesamowicie przydatna funkcja, szczególnie dla osób, które nie "czują" dobrze problemów z balansem bieli. Na żywo, korzystając z LCD bawimy się kolorami - super sprawa.

Oddanie kolorów także jest mocna stroną naszego aparatu. Nawet bardzo żywe i mocno kolorowe obiekty nie zostaną przekłamane. To ważna cecha aparatów tego typu, w końcu najczęściej są kupowane do wykonywania zdjęć wakacyjno-rodzinnych. Wierne oddanie kolorów jest podstawową zaletą w tym segmencie. Poniżej przykład bardzo kolorowej sceny, w wykonaniu V700 i mojego Olympusa E-300. Różnice są, bo muszą być, aparaty przecież pochodzą z zupełnie innych półek, ale jak widać, Samsung radzi sobie całkiem dobrze.

Image

Formaty zapisu plików - to cecha, którą rzadko umieszczam w podstawowych, jednak w przypadku V700 wymaga szczególnego podkreślenia. Nie myślę tu wcale o wysokich rozdzielczościach, z jakimi możemy zapisać fotki, to wynika z wielkości matrycy. Mam tu na uwadze inna cechę - obecność w malutkim kompakcie formatu bezstratnego TIFF! Ten format jest stosowany oczywiście bardzo często, ale w tak małym i popularnym kompakcie to rzadkość. Uważam to za dużą zaletę. Przy obecnych, niskich cenach pamięci, możemy sobie pozwolić na stosowanie tego formatu. Pliki są ogromne (w pełnej rozdzielczości zajmują 20 MB), przy ich zapisywaniu musimy uzbroić się w cierpliwość, gdyż trwa to ok. 20 - 30s, ale warto! Jakość jest dużo lepsza. Poniżej bardzo małe wycinki kadru - zdjęcie pierwsze, to JPG zrobiony z TIFF'a, drugie, to zwykły JPG bezpośrednio z aparatu. Zobaczcie, ile więcej szczegółów się "załapało" przy formacie bezstratnym.

zdjecie JPEG

Image

zdjęcie TIFF

Image

Dla porządku należy wspomnieć, że nasz Samsung oferuje mnóstwo różnych rozdzielczości zdjęć i 4 stopnie kompresji, także wybór odpowiednich wartości jest bardzo łatwy. To duża zaleta.

Jeszcze parę słów o sekwencjach video. Jakość jest dobra, 640x480 przy 30 kl/s to naprawdę świetny wynik w tej klasie. Zapisywane są do formatu mpeg4, co daje niezbyt duże pliki, na szczęście. Długość clipu reguluje tylko wielkość karty pamięci, też dobrze. Natomiast dużym mankamentem jest fakt, że w trakcie kręcenia video nie możemy używać zoom'a 9 . Szkoda, bo cała reszta jest na wysokim poziomie, a tu taki zgrzyt.

Autofocus i zapis zdjęć - system automatycznego ustawiania ostrości działa w miarę szybko i dokładnie. Również w ciemnych pomieszczeniach zrobimy ostre zdjęcie, pomoże nam w tym lampka wspomagania AF. To ogromna zaleta naszego Digimaxa. Wiele dużo droższych aparatów z wyższych półek nie ma tej przydatnej cechy. Co więcej, testowany aparacik potrafi również ustawiać ostrość manualnie. Rozwiązane jest to bardzo wygodnie i przejrzyście, każdy się połapie. Niestety nie ma możliwości wyboru trybu pracy AF, ponieważ jest tylko jeden. Ale nie można mieć wszystkiego.

Natomiast jedna funkcja położyła mnie na łopatki - bracketing AF (AFB). Aparat umożliwia wykonanie serii zdjęć z zadanym wcześniej przeskokiem ostrości. Czyli wykonuje kadr z różnie ustawioną odległością - blisko, średnio i daleko. Koniec z nieostrymi zdjęciami, zawsze któreś trafimy, brawo.

Jeśli chodzi o zapis zdjęć, V700 potrafi wykonywać je pojedynczo i w serii. Nie jest demonem szybkości, więc do zdjęć sportowych się nie nadaje, ale to w końcu kompakt, a nie lustrzanka. Dobrze, że ma tę funkcję ujęć seryjnych.

Kolejną zaletą jest bracketing ekspozycji (AEB), czyli wykonanie serii zdjęć, w której jedno jest nieoświetlone, drugie wykonane wg wskazań automatyki, ostatnie natomiast jest prześwietlone. To kolejna, po AFB, przydatna funkcja, gdy najbardziej zależy nam na jakości zdjęcia a nie na wolnym miejscu na karcie pamięci.

Podsumowując mogę powiedzieć, że w/w zaimplementowane, bardzo ciekawe i przydatne funkcje, świadczą o wysokiej klasie aparatu i o tym, że jego konstruktorzy myślą też o bardziej ambitnych amatorach fotografii, a brak "ślędzącego" AF nie psuje tego wrażenia.

Inne funkcje i cechy

Lampa błyskowa - w kompaktach lampa błyskowa odgrywa dużą rolę. Są to przecież głownie aparaty "imprezowo-rodzinne", gdzie ilość zdjęć z lampą jest znacząca. Pod tym względem V700 nie odstaje od konkurencji. Lampa ma moc wystarczającą do wykonania prawidłowo naświetlonych kadrów do odległości 3m. Jej tryby pracy pokrywają zapotrzebowanie przeciętnego użytkownika, a możliwość synchronizacji z długimi czasami naświetlania zwiększa możliwości wykonania ciekawych zdjęć nocnych. Wspomniane już wcześniej wspomaganie AF przez dodatkową lampkę pozwoli na ostre ujęcia w słabym świetle.

Ustawienia użytkownika - tryb "Maset" - to kolejna funkcja, świadcząca o dbałości konstruktorów o użytkowników bardziej zaawansowanych. Aparat pozwala na ustawienie trzech niezależnych trybów pracy, w których to możemy zapamiętać preferowane przez nas ustawienia. Wywołanie ich jest proste (tryb Maset na głównym pokrętle) i od razu możemy pracować w ulubionych ustawieniach. To bardzo przydatne. Ustawiamy sobie aparat np. do zdjęć z lampą, krajobrazowych i portretowych - dobierając odpowiednie rozdzielczości, balans bieli, tryb pomiaru światła, automatyki i migawki. Wygodne i bardzo potrzebne udogodnienie.

Przydatne gadżety - nasz kompakt ma mnóstwo bardzo ciekawych i przydatnych funkcji, które wprowadzą w nasze zdjęcia dodatkowe elementy. Potrafi wykonać zdjęcie w sepii, czarno białe i w postaci negatywu. Ale to nie wszystko. Samsung zaimplementował w swoim cacku inne "wodotryski". Możemy dodać do zdjęcia ramki !, albo wykonać serię 2,3 lub 4 zdjęć, które zostaną połączone w jeden kadr. Bardzo przydatną funkcją jest określenie pola ostrości - mamy tu do dyspozycji środkową część, obrys jednej i dwóch postaci. Nie są to może bardzo ważne elementy oceny aparatu, ale ich obecność na pewno nie przeszkadza, a może dodać naszym zdjęciom ciekawych efektów i poprawić komfort pracy, szczególnie na początku przygody z fotografią cyfrową.

Wyświetlacz LCD - można o nim mówić tylko dobrze, jest duży, świeci jasno i wyraźnie, a jakość obrazu jest bardzo dobra. Dodatkowo można regulować jego intensywność. Dwa cale + duża rozdzielczość = kolejna mocna strona testowanego aparatu - jego ekran.

Image

Balans bieli i histogram - ten mały, niepozorny aparacik ma poza automatycznym i predefiniowanym (5 ustawień) balansem bieli także możliwość ręcznego jego ustawienia - to kolejna cecha obecna w zaawansowanych aparatach. Ale to, że potrafi wyświetlać histogram w trakcie kadrowania to naprawdę duża zaleta i rzadkość w tej klasie - nie spodziewałem się tego po V700 - świetnie !

Ergonomia i obsługa

W małym aparacie liczy się przede wszystkim to, aby jego rozmiary nie przeszkadzały w obsłudze, żeby choć niewielki, był wygodny. Zobaczmy, co w tej kwestii ma do zaoferowania V700

Rozmieszczenie pokręteł i przycisków funkcyjnych - wspomniałem wcześniej, że korpus jest solidnie zrobiony. Dokładnie tak samo wyglądają przyciski, żadnej tandety. Duży wyświetlacz i małe rozmiary aparatu wymusiły zmniejszenie ilości i wielkości przycisków, co na szczęście nie doprowadziło do pogorszenia ich "używalności".

Image

Na górze mamy włącznik/wyłącznik aparatu, pokrętło główne oraz spust migawki z dołączoną dźwigienką, która nie odpowiada za zoom (tak jak w wielu innych aparatach) , ale za zmianę parametrów pracy, np. czasu otwarcia migawki, czy wielkość przysłony itd. Jeśli przyzwyczaimy się do tego rozwiązania, to jest ono b. wygodne, można szybko i jednocześnie sterować parametrami i zoom'em. Z tył rzuca się w oczy wielki LCD oraz bardzo ładne przyciski sterujące i śliczny, srebrny nawigator obsługujący MENU i przypisane mu funkcje. Dźwigienka sterowania zomm'em plus dwa przyciski odpowiedzialne za wyświetlanie dopełniają prawej strony. Po lewej 3 przyciski z przypisanymi funkcjami odpowiadającymi za zaawansowane ustawienia, manualne ostrzenie oraz pamięć pomiaru światła. Przy wizjerze optycznym dwie diody informacyjne - ustawienie AF oraz ładowanie lampy błyskowej. Mamy wszystko pod ręką, istotne funkcje włączane na korpusie - trudno się jest do czegokolwiek przyczepić.

MENU aparatu - podzielone jest na dwie części. Pierwsza, wywoływana przyciskiem w środku nawigatora odpowiada za większość funkcji i parametrów. Mamy tam rozdzielczość zdjęcia, stopień kompresji, system pomiaru światła, ustawienia użytkownika, gadżety itd. Jest bardzo proste w obsłudze, ciekawe kolorystycznie, każdy sobie poradzi. Litery i grafika są czytelne, niektóre wprowadzane zmiany widać od razu na ekranie (np. sepia, czy ramki). Bardzo sympatycznym jest fakt, iż MENU jest przezroczyste i cały czas w trakcie obsługi widać kadr, nic nam nie ucieknie, możemy kontrolować sytuację zdjęciową.

Image

Drugą odsłoną MENU jest przycisk +/- na korpusie. Ukryte są pod nim ustawienia, często wprowadzane w trakcie wykonywania zdjęć. Po naciśnięciu jego otrzymujemy możliwość korekcji ekspozycji, ustawienia czułości ISO, balansu bieli i wspomnianej wcześniej, regulacji RGB. To bardzo dobry pomysł. Osobiście przeniósł bym tutaj jeszcze rozdzielczość i kompresję. Generalnie MENU jest przemyślane, intuicyjne i bogate - czegóż chcieć więcej.

Dodatkowe funkcje uaktywniają się przy ustawieniu głównego pokrętła na tryb "SCENE". Otrzymujemy wówczas zaimplementowane ustawienia aparatu do konkretnych sytuacji zdjęciowych. To przydatne dla początkujących amatorów fotografii, którzy jeszcze nie "czują" specyfiki techniki cyfrowej, a nie chcą popsuć sobie pamiątkowych ujęć. Do dyspozycji jest 11 programów, odpowiadających za najczęściej wykonywane ujęcia.

Oczywiście swoje ustawienia ma też tryb kręcenia filmów video. Po za możliwością podania rozdzielczości czy ilości klatek na sekundę, możemy wybrać sposób pomiaru światła, uruchomić stabilizację sekwencji video, oraz nakręcić film w sepii, czarno biały lub w postaci negatywu ! - to oczywiście gadżety, ale niesamowicie fajne.

Podsumowując obsługę aparatu mogę powiedzieć, że nie znalazłem w niej znaczących wad, jest prosta, wygodna i dość bogata w funkcje. Korpus jest sensownie zaprojektowany, ergonomiczny i solidny. Ten aparat po prostu zachęca do zapoznania się z jego możliwościami.

Jakość zdjęć

W tekście wspomniałem już o wiernym oddaniu kolorów, dobrym kontraście i ostrości. To zasługa pary obiektyw - matryca. Duże możliwości ingerencji w zdjęcie i różnych parametrów naświetlania pozwala dobrać idealne warunki. Aparat, a ściślej jego elektronika oferuję więc wszystko, aby zrobić dobre zdjęcie.

Jakość zdjęć z V700 oceniam na dobrą, spodziewałem się takiej po wielkości matrycy i producencie obiektywu. Biorę pod uwagę oczywiście cenę aparatu i jego gabaryty.

Image

Ale fizyki nie da się oszukać. Wielokrotnie pisałem o ogromnym znaczeniu, jakie ma dla jakości zdjęć fizyczna wielkość matrycy. Dziś testuje kompakt, w którym zastosowano mocną matrycę - aż 7MP. Jednak jest to mały aparat i również jego sensor jest niewielki. Należy do klasy 1/1.8", czyli niestety niedużej powierzchniowo. I to widać, szczególnie przy rozpatrywaniu szumów. Tak wiele punktów światłoczułych umieszczonych na małej powierzchni będzie się wzajemnie zakłócać i przyjmować za mało i do tego rozproszonego światła.

Widać tutaj działanie marketingu, dziś wszyscy gonią za liczbami - "MY sprzedajemy aparat z matrycą 7MP! - to brzmi 'dumnie'.

A tak naprawdę im więcej będzie pikseli na tej samej powierzchni, tym gorsze będą zdjęcia. Dla wielkości matrycy 1/1,8" ilość 7MP to granica przyzwoitej jakości i dobrze, że Samsung jej nie przekroczył. Nasz testowany aparacik szumi, bo musi - mały obiektyw, mało światła i dodatkowo mała matryca - dużo pikseli. To daje w wyniku szum, ale standardowy w tej klasie cenowej. V700 nie jest ani lepszy, ani gorszy od konkurencji.

Poniżej mocno powiększone fragmenty zdjęć z narastającym parametrem ISO. Przy 50 jest dobrze, 100 jest do przyjęcia, 200 szumi a 400 niech zostanie tylko w tabeli możliwości, bo używać na co dzień tej czułości nie polecam.

ISO 50

Image

ISO 100

- ISO 200

Image

ISO 400

Warto wspomnieć o aberacji chromatycznej. To wielokrotnie opisywana przez nas cecha, szczególnie mocno widoczna przy technice cyfrowej. Słynne fioletowe obwódki wokół przedmiotów zarejestrowanych na bardzo jasnym tle lub pod słońce. V700 okazał się aparatem niezłym pod tym względem. Błąd aberacji istnieje - tak mały obiektyw i matryca zawsze będą nim obarczone, ale występuje on rzadko, z reguły w sytuacjach w których będzie na ten błąd z założenia narażony. Poniżej zdjęcie pokazujące opisywany efekt, jest ono wykonane pod słońce, poziom błędu jest akceptowalny przy takim kadrze.

Image

Aparat i obiektyw jest mały, matryca silna i również nieduża, wydawać by się mogło, że to mieszanka wybuchowa, dające w efekcie marne zdjęcia. Samsung udowodnił, że to nie musi być prawda. Zdjęcia są porównywalne do aparatów większych, a wierność kolorów jest bardzo dobra. Poziom szumów do przyjęcia, błędy i zniekształcenia na akceptowalnym poziomie. Jeśli użytkownik po naszym kompakcie nie spodziewa się jakości zdjęć aparatów z wyższej półki, to na V700 na pewno nie zawiedzie się. Wszystko jest na niezłym poziomie, powiedziałbym nawet, że mnie ten aparat miło zaskoczył jakością swoich dokonań.

Image

Podsumowanie

Zaskoczenie, to pierwsze słowo, które nasuwa mi się w podsumowaniu. Samsung V700 zaskoczył mnie po pierwsze swym wyglądem i jakością wykonania. Reprezentuje w tym względzie wysoka klasę światową. Po drugie po tak niewielkim aparacie nie spodziewałem się tak wielu zaawansowanych funkcji. Lampka wspomagania AF, format bezstratny TIFF, histogram, bracketing autofocusa w kieszonkowym maleństwie ? - rewelacja. Do tego jeszcze bardzo dobry LCD, niezła żywotność baterii i ustawienia użytkownika. Jakbym opisywał kompakt z najwyższej półki, a nie kieszonkowy aparacik. Samsung wyznacza nowe podejście do aparatów, oferuje maleństwo z wielkim sercem i ochotą do walki z najlepszymi.

Nie udało się niestety ustrzec od błędów. Szumy, brak solidnego zabezpieczenia obiektywu, skromne możliwości systemu AF, niewielkie zniekształcenia i błędy aberacji - to psuje nieco obraz. Nieco, bo pamiętać trzeba z jakim aparatem mamy do czynienia - relatywnie niedrogim, małym kompaktem dla wszystkich.

Właśnie to jest ważne, dla wszystkich. Zadowoleni będą z niego początkujący amatorzy, osoby zupełnie "zielone" z zakresu fotografii, ale także zaawansowani użytkownicy, szukający drugiego aparatu. Sam zaczynam tego doświadczać, będąc szczęśliwym posiadaczem lustrzanki, że potrzebuję czasami maleństwa na imprezę, czy rodzinny wypad, gdzie nie potrzeba super jakości zdjęć, a ciężar ponad kilograma sprzętu zaczyna mieć niebagatelne znaczenie. Może właśnie V700 jest rozwiązaniem, pozwala na dużo, wiele potrafi a waży niecałe 200 gram!

Zupełnie osobną kwestią jest jego wygląd. Wg mnie i nie tylko mnie, ten aparat jest bardzo ładny, wręcz śliczny. Ktoś powie, co to ma za znaczenie, liczą się zdjęcia. To prawda, ale w obecnych czasach, kiedy aparaty zaczynają się różnić od siebie oznaczeniem modelu i producenta, również kwestie wizualne mają niebagatelne znaczenie marketingowe. Konsument nie orientujący się w gąszczu parametrów i funkcji kupi aparat, który mu się spodoba, a ten spodoba się na pewno wielu klientom.

Zalety:

  • Jakość wykonania i wygląd
  • Małe wymiary i waga
  • Wiele bardzo zaawansowanych funkcji i ustawień
  • Niezła jakość zdjęć i sekwencji video
  • Lampka wspomagania AF
  • Dobry LCD
  • Mnogość rozdzielczości i stopni kompresji
  • Świetna ergonomia
  • Histogram
  • Bardzo dobrze rozwiązane sterownie i obsługa MENU

Wady:

  • Zabezpieczenie obiektywu
  • Brak warstwy antypoślizgowej
  • Szumy
  • Małe możliwości systemu AF
  • Średnia mechanika obiektywu
  • Niewielkie błędy optyki i matrycy
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE