Testy monitorów LCD: 20'' Belinea 2025 S1 W 

Belinea 2025 S1W to nowy monitor niemieckiego koncernu MAXDATA wyposażony w panoramiczną matrycę o przekątnej 20.1". Jest to "jedynie" TN - ale czy stanowi to dużą wadę, sprawdzimy w dalszej części testu. Zdecydowanym plusem jest natomiast niska cena, za którą oferowany jest monitor - poniżej 900 złotych. To monitor z dolnej półki, który mimo drobnych wad jest zdecydowanie wart uwagi. Dobra jakość obrazu i brak wyraźnego smużenia sprawiają, że w sam raz nadaje się na biurko zapalonego gracza, wielbiciela Internetu. Pokaźne rozmiary (rozmiar MA znaczenie!) robią swoje - dużo miejsca na biurku systemu operacyjnego, większe pole widzenia w grach, mniej widoczne czarne paski podczas oglądania filmów.

Specyfikacja. Wygląd i wykonanie

Typ matrycy:
20.1" TN (plamka 0.258 mm)
Powłoka ekranu:
matowa
Rozdzielczość:
1680x1050
Czas reakcji:
5 ms
(realny: ~14-16 ms)
Jasność
kontrast:
300 cd/m2 (realnie: 265 cd/m2),
1000:1
Paleta barw:
16.2 mln
Kąty widzenia (poz/pion):
170°/170° (realne: 135°/135°)
Wejścia/wyjścia:
D-Sub
Wyposażenie:
Broszura informacyjna, płyta CD;
kable: zasilający, D-Sub
Oprogramowanie:
-
Dodatki:
Obsługa blokady Kensington
Wymiary (ekranu) / waga (całości):
47,1 cm x 30,9 cm x 7,4 cm
5.3 kg
ergonomia
 
Regulowana wysokość nogi:
NIE
Regulacja nachylenia:
5° przód, 22° tył
Pivot:
NIE
Obrót w poziomie:
NIE
Możliwość zawieszenia:
TAK
Zasilacz:
wbudowany
Szerokość ramki:
boki: 1,9 cm, góra: 1,8 cm, dół: 1,8 cm
Spełniane normy:
ISO 13406-2, TCO-03
Gwarancja:
36 miesięcy
Opakowanie:
kartonowe pudło, styropianowe wypełnienia

- Wygląd i wykonanie

Belinea 2025 S1W to nowy monitor niemieckiego koncernu MAXDATA wyposażony w panoramiczną matrycę o przekątnej 20.1". Jest to "jedynie" TN - ale czy stanowi to dużą wadę, sprawdzimy w dalszej części testu. Zdecydowanym plusem jest natomiast niska cena, za którą oferowany jest monitor - poniżej 900 złotych.

2025 S1W wygląda całkiem sympatycznie, co można zobaczyć na zdjęciach. Ramka monitora jest srebrna, specyficznie gładko-chropowata. Nie wygląda tandetnie, łatwo się też nie porysuje.

Na ramce pod matrycą znajduje się niewielka wypukłość,

na której umieszczono włącznik z ledwo świecącą (aż do przesady ciemną) zieloną diodą oraz czterema przyciskami.

Image

Wykonanie monitora stoi na niezłym poziomie, choć za tą cenę nie należy się spodziewać cudów - gdzieniegdzie zdarzają się nierówności (np. z boku na ramce wokół monitora można dostrzec drobne wgłębienia) - podobnie, jak w innych testowanych przez nas ostatnio monitorach z dolnej półki.

Ergonomia i wyposażenie

Przed postawieniem na biurku do monitora trzeba przymocować podstawkę. Jest to prosta operacja, a mocowanie odbywa się na zatrzaski. Jak zwykle w takich przypadkach podstawkę łatwiej przymocować niż później zdjąć. Całość trzyma się za to na nodze bardzo stabilnie. To dobrze, bo w dwóch ostatnich monitorach, które testowaliśmy (LG L1953TR i SyncMaster 205BW) było inaczej - tam ekran potrafił się trochę zachwiać.

Można żałować, że monitor nie pozwala na regulację wysokości, na której osadzona jest matryca - pozostaje odchylenie jej w górę, co w sumie się sprawdza ale nie daje aż takiej swobody jak regulowana wysokość nogi.

Szkoda też, że nie producent nie zawarł w monitorze złącza DVI - jest jedynie analogowe D-Sub. Tym niemniej byliśmy pod wrażeniem, gdy po podłączeniu do naszej testowej karty graficznej Gigabyte 6600 GT obraz na Belinei był zaskakująco dobry. Nie widać było charakterystycznych dla złącza analogowego odbić, zakłóceń, czy niedostatków ostrości. Brak DVI nie jest więc tutaj w praktyce żadnym problemem.

Belinea wyposażona jest w dwa ukryte na tylnej ściance głośniki. Jest to bardzo rzadko spotykane w monitorach rozwiązanie - zazwyczaj producenci umieszczają głośniki z przodu pod matrycą. Z ciekawości, jak będą grały głośniki umieszczone z tyłu, podłączyliśmy je do komputera. Słuchając MP3 nie ma na szczęście jakiś wielkich zniekształceń ale dźwięk jest "plastikowy", pozbawiony dynamiki i przytłumiony. W sytuacji awaryjnej albo w biurze można z nich skorzystać - nie są aż tak złe jak niektóre inne głośniki montowane w monitorach.

Przyciski i Menu OSD

Cóż, trzeba przyznać, że przyciski w Belinei w połączeniu z menu nie są mocną stroną tego monitora. Trudno wyczuć, jak je wciskać - działają dość niepewnie, a w dodatku ekranowe menu (a innego nie ma) działa bardzo powoli. Mieszkanka ta powoduje, że obsługa monitora i takie czynności, jak zmiana jasności podświetlenia, czy temperatury kolorów jest mocno niewygodna i trudno przeprowadzić ją szybko i bezboleśnie. Na samo wejście do menu trzeba czekać niemal sekundę, potem jest lepiej, ale i tak zbyt wolno - widać wręcz jak kolejne opcje menu się przerysowują, a wejście w dowolną opcję to dodatkowe pół sekundy. Do tego można zapomnieć o wciskaniu wybranego przycisku kilka razy "na zapas", bo monitor nie jest na tyle szybki, żeby wszystkie wciśnięcia przechwycić. W efekcie trzeba wciskać je w odpowiednim rytmie, co jest po prostu męczące. Szkoda, że od kilku lat Belinea nie jest w stanie zmienić tego menu OSD w swoich monitorach, bo jest ono naprawdę przestarzałe, wolne i brzydkie i niepotrzebnie psuje dobre wrażenia.

Gdyby nie powyższe mankamenty, regulacja monitora byłaby nawet intuicyjna - Przycisk MENU służy do wchodzenia w menu oraz akceptację poszczególnych funkcji, AUTO do wychodzenia. Do przemieszczania się pomiędzy opcjami służą strzałki. Prościej już się chyba nie da. Miło nam również, że wśród języków menu do wyboru jest polski.

Sytuację po części ratuje pierwszy przycisk od lewej, który wchodzi w mini-menu jasności i kontrastu - dzięki czemu od razu możemy zmieniać parametry tych dwóch najczęściej używanych opcji. Jednak to menu również nie działa zbyt szybko.

Sama zawartość głównego menu jest dość skromna, ale znajdziemy w nim wszystkie oczekiwane w tej klasie monitora opcje. Można przesuwać OSD po ekranie, ustawić czas jego wyświetlania, czy ustawić temperaturę kolorów (6500, 9300, sRGB albo własna - w oparciu o nasycenie każdej ze składowych kolorów).

    Menu OSD w monitorze Belinea:
  • Jasność/Kontrast > Jasność, Kontrast
  • Kontrola obrazu > Automatyczna regulacja, Pozycja w poziomie, Pozycja w pionie, Zegar, Faza, Ostrość
  • Kolor > 9300K, 6300K, Kolor niestandardowy (Czerwony, Zielony, Niebieski), sRGB
  • Kontrola OSD > Pozycja OSD w poziomie, Pozycja OSD w pionie, Czas oczekiwania OSD (10-120 / 45)
    Inny > Język, Głośność, Informacja, Autoswitch
  • Reset > Tak, Nie

Jakość obrazu. Ocena końcowa

Kąty widzenia są podobne do większości nowych monitorów z matrycą TN. Deklarowane przez producenta 170°/170° zamiast zazwyczaj podawanych przy TN 160°/160° bardziej trąci działaniem marketingowców niż rzeczywistą poprawą kątów w stosunku do konkurencji. Tym niemniej nie jest źle - patrząc trochę z boku jest OK, dopiero zerkając mocno na ukos zawartość ekranu staje się ciemniejsza.

Podobnie jak w innych współczesnych matrycach TN nie widać jakiś niedostatków kolorów - są wyraźne i soczyste. Dopiero po ustawieniu kontrastu na powyżej 50% zaczynają się kłopoty - jasne barwy się zlewają, znikają różnice pomiędzy szarościami. Z regulacją kontrastu lepiej więc uważać - tyczy się to nie tylko Belinei, ale również wielu innych monitorów z TN.

Mimo, że czas reakcji nie jest wybitny (realnie około 14 ms), to nie odbiega specjalnie od przeciętnej. Smużenie widoczne jest głównie w systemie podczas przesuwania białych/szarych okienek z czarnym tekstem. W trakcie gry w naszego ulubionego Counter Strike: Source nie zauważyliśmy żadnego smużenia, co dobrze świadczy o matrycy - niektóre monitory w tym przedziale cenowym, np. NEC 90GX2 Pro, czy Samsung 940FN potrafią wyraźnie smużyć.

Nierównomierności podświetlenia na poziomie innych matryc TN - na przykład ostatnio testowany LG L1953TR również miał nierównomierności dochodzące do 14% - tyle samo, co tutaj.

jasność: 62%, kontrast: 62%, 6500K

test równomierności podświetlenia

Image

- krzywa charakterystyki kolorów

Image

Czerń wyświetlana na Belinei ma odcień ciemnofioletowy - jest podobna do tej w monitorach TN Samsunga i nieco gorsza niż w LG. Widać jasne odblaski przy górnej krawędzi, a do tego kąty są na tyle słabe, że w różnych częściach ekranu w zależności od kąta patrzenia widać mleczne/jasnofioletowe plamy. Znacznie lepiej monitor poradził sobie z białą planszą testową - zaobserwować można było jedynie delikatnie widoczne, lekkie przyciemnienia tuż przy górnej i prawej krawędzi.

Najwyższa jasność, jaką udało nam się wycisnąć z monitora to 265 cd/m2. To mniej od podawanych przez producenta 300 cd/m2. Przy jasności i kontraście ustawionych na 100% temperatura kolorów wynosi 6900 K; przy jasności i kontraście 62%/62% mamy około 7000K - a więc w praktyce temperatura kolorów wyświetlana na monitorze odbiega od ustawionych wartości w podobnym stopniu, co na konkurencyjnych matrycach typu TN.

krzywa charakterystyki kolorów przy maksymalnej jasności kontraście - 100%/100%

Image

Oprogramowanie

Co znajduje się na srebrnym krążku w pudle z monitorem? Szczerze mówiąc, niewiele. Można rzucić okiem na elektroniczną wersję podręcznika użytkownika w PDF (wydrukowana na papierze jest tylko krótka broszura z bardzo skróconymi, najważniejszymi informacjami), czy zainstalować niewiele dający sterownik, który wpierw jednak trzeba ściągnąć z Internetu. Oprogramowania do regulacji monitora nie ma (zresztą nie przypominamy sobie Belinei, w której by ono było ;-).

Podsumowanie

Jaka jest Belinea? To monitor z dolnej półki, który mimo drobnych wad jest zdecydowanie wart uwagi. Dobra jakość obrazu i brak wyraźnego smużenia sprawiają, że w sam raz nadaje się na biurko zapalonego gracza, wielbiciela Internetu. Pokaźne rozmiary (rozmiar MA znaczenie!) robią swoje - dużo miejsca na biurku systemu operacyjnego, większe pole widzenia w grach, mniej widoczne czarne paski podczas oglądania filmów.

Najbardziej może boleć brak DVI - tym bardziej, że jego implementacja przez producenta nie kosztuje fortuny. Z drugiej strony D-Sub sprawdza się tutaj bardzo dobrze. Drugą wadą, bardziej realną jest taka sobie jasność i kontrast - 265 cd/m2 jest trochę naciągane (przy dużym kontraście gubione są niektóre odcienie barw), a i tak to trochę mało. W bardzo słoneczny dzień nawet na pełnej jasności i kontraście mogą wystąpić drobne trudności z oglądaniem filmów. Brakuje jakiejś technologii wzmacniania kontrastu jak np. F-Engine w LG, czy MagicBright u Samsunga. Przydałaby się też możliwość regulacji wysokości matrycy. Można narzekać na brak oprogramowania do regulacji Belinei z poziomu Windows, ale w tej cenie mało który producent monitorów oferują taką możliwość.

Ostateczny werdykt: mimo pewnych mankamentów, w tej cenie to naprawdę sensowna panoramiczna "dwudziestka".

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!