KISS DP-600
Skandynawski producent już od ponad 10 lat zajmuje się sprzedażą i produkcją sprzętu elektronicznego. W roku 2001 zaprezentował swój pierwszy odtwarzacz DVD, który zapoczątkował całą serię kolejnych urządzeń. Produkty sygnowane przez Duńczyków być może nie należą do najtańszych, ale oferują nam wyższą jakość wykonania, lepsze parametry, wykorzystanie wielu nowinek technologicznych.
Przy tym wszystkim zawierają one wiele ciekawych opcji, których próżno szukać u konkurencji z tego samego przedziału cenowego. Sięgnęliśmy po model DP-600, ponieważ zainteresowały nas jego możliwości, o których już pokrótce wspomnieliśmy. Ciekawi byliśmy na ile funkcjonalne jest urządzenie w praktyce. Jak radzi sobie z obrazem wideo w standardzie HD, a także jakich potencjalnych problemów możemy się spodziewać.
Pierwszy kontakt
W estetycznie zaprojektowanym opakowaniu znajdziemy wszystko co będzie nam potrzebne do podłączenia i uruchomienia sprzętu. Solidnie zapakowany odtwarzacz, pilot, instrukcja, oprogramowanie na CD, komplet przewodów i pakiet Nero do wypalania płyt. Od razu zainteresowała nas kwestia jakież to kable otrzymujemy w zestawie, bo różnie z tym bywa. No i trzeba przyznać, że producent nie poskąpił. Dołączył komplet tradycyjnych "czinczy" (audio-video), przewód Euro, komponent RGB, a także HDMI. W papierowej instrukcji znajduje się informacja, że ten ostatni stanowi wyposażenie opcjonalne. Można przypuszczać, że w międzyczasie producent po prostu postanowił na stałe wzbogacić zestaw o dodatkowy przewód.
To co ujrzymy po wydobyciu urządzenia z kartonu z pewnością ucieszy nasze oczy - my w każdym bądź razie nie mieliśmy powodów do narzekania. Sprzęt wykonany jest bardzo precyzyjnie z bardzo dobrej jakości materiałów, dzięki czemu bez obaw możemy zestawić DP-600 z wysokiej klasy telewizorem lub wyświetlaczem.
Frontowy panel został wyposażony w kilka przycisków sterujących odtwarzaniem, a także wysuwaniem masywnej szuflady. Dopiero po uruchomieniu zauważymy, że po lewej stronie, znajduje się duży, czytelny wyświetlacz. Dwa wiersze znaków, jasny niebieski kolor czcionki, brak "fajerwerków", to jego główne zalety. Możliwość regulowania intensywności podświetlenia, to kolejny plus. Wyświetlacz informować będzie nas o bieżącym czasie odtwarzania, a także o nazwie aktualnie wczytanego pliku. Tu pojawia się jednak pewien problem. Długie nazwy są "scrollowane" i nie ma możliwości wyłączenia tej opcji. Dobrze, że napis przewijany jest co najmniej raz, ale później może stać się to nieco uciążliwe.
Warto jeszcze wspomnieć, że w prawym dolnym rogu urządzenia znajduje się ukryte gniazdo USB, które pozwoli nam na łatwe podpięcie zewnętrznej pamięci. Ze względów estetycznych zostało ono przysłonięte niewielką półprzeźroczystą zaślepką. To z pewnością nie budzi naszych zastrzeżeń. Nie podoba nam się jednak sposób w jaki zamontowana jest ów zaślepka. Każda próba jej usunięcia przyprawiała nas o dreszcz emocji - złamie się, nie złamie... Mamy nadzieję, że z czasem plastikowe zatrzaski po prostu się wyrobią.
To co znajduje się po drugiej stronie odtwarzacza, może nam dużo powiedzieć o nim samym. DP-600został wyposażone we wszystkie aktualnie preferowane przyłącza. Od najbardziej podstawowego koaksjalnego wideo, przez Euro Scart, S-Video, komponent RGB aż po cyfrowy standard HDMI.
O tym ostatnim pisaliśmy już na stronach serwisu dlatego po szczegóły odsyłamy Was do artykułu "Czym jest HDMI?" w dziale "Technika". Pokrótce można określić go jako przyszłościowy, gdyż łączy w sobie zarówno funkcje cyfrowego wyjścia wideo wysokiej rozdzielczości, jak i cyfrowego wyjścia audio. Już teraz wiadomo, że producenci sprzętu audio-wideo będą powszechnie stosować ten typ połączenia.
W przypadku fonii również do dyspozycji zostaje nam oddana pełna paleta gniazd. Od klasycznych analogowych wyjść dwukanałowych i przestrzennych, aż po cyfrowe gniazdo koaksjalne i optyczne. Dźwięk można oczywiście przesyłać także kablem HDMI o czym już wspomnieliśmy. Czy można życzyć sobie czegoś więcej?
Otóż można. Urządzenie posiada zintegrowaną kartę sieciową - w tym jej wersję bezprzewodową. Stąd DP-600 wyposażony jest zarówno w klasyczne gniazdo RJ45 jak i dwie anteny, które w razie czego możemy odkręcić i zastąpić czymś mocniejszym. Tylny panel kryje jeszcze gniazdo USB - w sumie są dwa. Na tylnej ściance znajdziemy również główny przełącznik zasilania oraz dwa przyciski "default" i "reset" - o tym ostatnim jeszcze nie raz wspomnimy.
Instalacja
Gdy już uporamy się z wyborem sposobu połączenia odtwarzacza z TV lub wyświetlaczem, pora go uruchomić. Przełączamy główny włącznik, wciskamy przycisk "Power" na pilocie i po kilkunastu sekundach naszym oczom ukazuje się ekran powitalny, a tuż po nim "Quick instalator", który przeprowadzi nas przez podstawowy etap konfiguracji sprzętu.
Pomocnik instalacji jest bardzo funkcjonalny i wygodny. Pozwala na ustawienie trybu wideo (typ aktywnego złącza oraz proporcje ekranu), trybu audio (łącza analogowe lub cyfrowe), a także konfigurację sieci - przewodowej lub bezprzewodowej.
Na marginesie musimy zaznaczyć, że zarówno przy pierwszym jak i późniejszych uruchomieniach "DP", trochę będziemy musieli odczekać nim będzie on w pełni gotowy do działania. Wszystko to wiąże się m.in. z poszukiwaniem sieci, inicjowaniem oprogramowania, itp. Czy 10-12 sekund to dużo? Naszym zdaniem trochę za długo.
SETUP PLAYER - czyli wszystkie ustawienia odtwarzacza DP-600
Dostęp do LANu umożliwi nam skorzystanie z multimedialnych danych zgromadzonych na dysku (dyskach) naszego desktopa lub laptopa. Jeśli nasza sieć lokalna bazuje na podstawowych ustawieniach, aktywny jest serwer DHCP, to z pewnością Kiss szybko poradzi sobie z dopasowaniem się do jej ustawień.
W naszym przypadku tak się właśnie stało - infrastruktura sieciowa, którą wykorzystaliśmy opierała się m.in. na punkcie dostępowym U.S. Robotics z wbudowanym modemem i obsługą Wi-Fi. Oczywiście jeśli jest taka konieczność, poszczególne parametry możemy sami ustawić na późniejszym etapie w opcjach sprzętu - sztywne IP, szyfrowanie danych, klucze, itp.
Obsługa
Trudno wyobrazić sobie jakikolwiek sprzęt audio-wideo bez zdalnego sterowania. Pomijają egzotyczne przypadki, każde urządzenia wyposażone jest w ten niewielki "dodatek". Rzecz oczywista, a jednak warto ją omówić. Podłużny pilot DP-600 prezentuje się świetnie. Skromne wzornictwo, czarny plastik, srebrno-matowe przyciski, "na oko" ideał.
W praktyce jest troszkę gorzej. Sterowanie odbywa się płynnie, układ klawiszy jest nienajgorszy ale szkoda, że najważniejsze przyciski takie jak: "play / pause", "stop", przewijanie, dostęp do opcji, nie zostały jakoś lepiej wyróżnione - można było nadać im inny kształt, wielkość, itp. Te drobne braki niestety zmuszą nas do dłuższej nauki, przyzwyczajania się do układu pilota.
Menu DP-600 zostało podzielone na kilka podstawowych działów, które pozwolą nam na szybki dostęp do określonego typu danych. W każdym przypadku pliki audio i wideo, a także zdjęcia, sortowane są oddzielnie. Trzeba przyznać, że jest to bardzo praktyczne i wygodne rozwiązanie, co do którego wcześniej mieliśmy pewne zastrzeżenia ale praktyka udowodniła, że jest to dobry pomysł. Pierwszy dział to multimedia zgromadzone na nośniku CD bądź DVD, który aktualnie znajduje się w kieszeni odtwarzacza.
Drugi nosi nazwę "PC Link" i jak nazwa wskazuje odwołuje się do danych zgromadzonych na dysku naszego komputera, z którym Kiss utrzymuje łączność poprzez sieć lokalną.
Dalsze to m.in. dostęp do usług sieciowych, a także do danych zgromadzonych na nośnikach, które możemy podłączyć do jednego z dwóch portów USB - Pendrive lub zewnętrzny dysk twardy.
DVD, pliki DivX, HD
W przypadku odtwarzania płyt DVD sprawa wygląda bardzo tradycyjnie. Po umieszczeniu nośnika na tacce i jej wsunięciu, film zostaje automatycznie wczytany i ciąg dalszy niczym nie różni się od konkurencyjnych odtwarzaczy. Odczyt filmów i ich przewijanie jest płynne, dostęp do wybranych scen natychmiastowy. Jakość sygnału przy wykorzystaniu złącza Euro gwarantuje bardzo dobry i wyraźny obraz. Pod tym względem Kiss spisuje się na medal.
Urządzenie nadzwyczaj dobrze radzi sobie z odczytem wideo zakodowanego przy użyciu kodeków DivX, Xvid. Dekodowanie obrazu bez względu na wersję kodeka jest płynne i nie przysparza mu problemów. Nawet w przypadku dwóch ścieżek audio, całość przetwarzana jest idealnie, choć niekiedy zdarza się, że zmiana fonii może dosłownie na chwilę zamrozić obraz. Bardzo dobrze działa odczyt i "doklejanie" napisów, które oczywiście mogą być w formacie TXT, smi, sub, srt. Jedynym problemem okazała się kwestia poprawności dekodowania polskich znaków. Z tym przez chwilę mieliśmy problem, jednak szybko okazało się, że odpowiedni przycisk na pilocie pozwoli nam na wybór odpowiedniej strony kodowej.
Niestety jest jeszcze jeden mankament, z którym niewiele można zrobić. Mowa o płynności i funkcjonalności trybu przewijania filmów DivX / Xvid. Zarówno w pierwszym jak i drugim przypadku opcja ta działa bardzo wolno i w efekcie końcowym łatwiej jest nam skorzystać z opcji bezpośredniego skoku do konkretnie zdefiniowanego przedziału czasowego. Ta ostatnia funkcja działa znacznie lepiej choć i tu też możemy co jakiś czas doświadczyć długotrwałego wyszukiwania wybranego momentu bez finalnego efektu.
Bardzo istotną cechą DP-600 jest możliwość odczytu obrazu wysokiej rozdzielczości - High Definition. Na wstępie musimy zaznaczyć, że opisywany przez nas model nie jest odtwarzaczem nośników HD-DVD. Dekodowanie wspomnianego formatu wiąże się z możliwością przetwarzania plików wideo m.in. w formacie Windows Media Video 9 HD oraz DivX HD. Oznacza to, że nagrany na nośniku DVD plik WMV lub DivX nawet w najwyżej rozdzielczości 1920x1080 pixeli, powinien zostać poprawnie i płynnie zdekodowany przez urządzenie.
Oczywiście w tym przypadku najlepszy efekt uzyskamy podpinając DP-600 przy użyciu złącza HDMI do odpowiedniego ekranu, który pozwoli nam na pełne wyświetlenie tak wysokiej rozdzielczości. Jednak nawet w przypadku tradycyjnego telewizora efekt końcowy jest o niebo lepszy niż w przypadku DVD.
Kiss płynnie generuje obraz wideo w rozdzielczości 720 poziomych linii, a w przypadku wyższych - 1080 linii - niekiedy może zdarzyć się, że na chwilę zwolni. Nasze testy przeprowadzaliśmy na powszechnie dostępnych w sieci "samplach" WMV HD i nie tylko. Całość robi naprawdę dobre wrażenie choć jeszcze trudno do końca wyobrazić sobie jaką przyszłość mają przed sobą formaty WMV i DivX w wersji HD. Ważne jest jednak to, że oprócz płynnego dekodowania w rozdzielczości 720 linii, Kiss poprawnie przetwarza napisy, które możemy samodzielnie przygotować na potrzeby filmu.
Audio - MP3, OGG, CD
Pliki dźwiękowe - a także inne dane - możemy odczytywać bezpośrednio z dysków CD lub DVD. Dzięki dwóm zewnętrznym portom USB istnieje również opcja podpięcia dodatkowych nośników takich jak: Pendrive lub dysk twardy. Jest to bardzo wygodne i rzadko spotykane rozwiązanie
Dobrze zaprojektowana przeglądarka plików gwarantuje nam, że nie będziemy mieć żadnych problemów z ich wyszukiwaniem. Dużą zaletą oprogramowania jest wyświetlanie długich nazw folderów jak i plików. Niby nic wielkiego, a jednak u konkurencji sprawa wygląda znacznie gorzej - np. przeglądarki wyświetlają pierwszych 16 znaków lub mniej.
Samo dekodowanie MP3, OGG, WMA nie sprawia urządzeniu jakichkolwiek problemów. Drobnym mankamentem jest słabo działająca funkcja przewijania utworów - podobnie ma się kwestia z plikami wideo.
Najgorzej sprawuje się funkcja odtwarzania tradycyjnych płyt kompaktowych. Po umieszczeniu nośnika w kieszeni DP-600 płyta rozpędza się... i nie zwalnia. Z wnętrza obudowy dochodzi mało przyjemny odgłos, który może przypominać dźwięk suszarki. Nic dodać, nic ująć. Kiss dość nieszczególnie nadaje się do odsłuchu 'kompaktów'. Być może z kolejnymi wersjami oprogramowania, problem zostanie rozwiązany.
Na pocieszenie warto dodać, że urządzenie pozwala na dostęp poprzez sieć do serwisu freeDB.org, dzięki któremu możemy pobrać automatycznie spis utworów aktualnie odczytywanej płyty.
Rozwiązania sieciowe
Kiss wyposażony jest w kartę sieciową, która pozwala nam na łączność zarówno bezprzewodową jak i tradycyjną. Zyskujemy dzięki temu dwie istotne opcje. Pierwsza, to możliwość połączenia z siecią lokalną lub bezpośrednio z naszym desktopem / laptopem. Druga, to dostęp do Internetu - jeśli takowy posiadamy i udostępniamy via LAN.
Łączność z domowym komputerem to dostęp do jego zasobów czyli zgromadzonych MP3, plików wideo. Producent dołączył do zestawu prostą aplikację o nazwie "PC Link". Po jej zainstalowaniu na dysku PC-ta, możliwe staje się udostępnienie zasobów lokalnych, tak aby widział je odtwarzacz firmy Kiss.
Oprogramowanie zostało tak przemyślane, że bez względu na nasze umiejętności powinniśmy sobie z nim poradzić - nie napotkaliśmy żadnych problemów. Wystarczy dosłownie kilka kliknięć myszą, aby po chwili można było przeglądać na ekranie telewizora wybrane zdjęcia, osłuchiwać lub oglądać określone pliki audio i wideo.
W zależności od wybranego połączenia - przewodowe lub bezprzewodowe - prędkość transferu w zupełności pozwala na przeglądanie zdjęć (JPG, PNG), odsłuchiwanie MP3.
W przypadku plików wideo sprawa może wyglądać nieco inaczej. Wiele zależeć będzie od naszej infrastruktury sieciowej i rodzaju wczytywanego pliku wideo. Jak pokazuje doświadczenie, z plikami typu DivX nie ma większych problemów, jednak przy naprawdę wysokim bitrate'cie lepiej skorzystać z kabla. Warto wspomnieć, że próba odczytu plików HD poprzez sieć bezprzewodową raczej nie ma sensu. Transfer danych jest tu zbyt wysoki jak na możliwości technologii 802.11g.
Wspomnieliśmy już o problemach z przewijaniem plików wideo. W przypadku korzystania z zasobów sieciowych sprawa wygląda identycznie. Oczywiście dane są buforowane przez system DP-600, jednak problem prawdopodobnie leży po stronie niedopracowanego oprogramowania.
Drugą ważną zaletą podpięcia sprzętu do sieci jest możliwość dostępu do serwisów internetowych. W ramach oferowanego przez Kiss pakietu możemy przeglądać serwis pogodowy wraz z mapami satelitarnymi i innymi szczegółami - oczywiście obejmuje on także Polskę i kilka największych miast. Kolejne sieciowe atrakcje to: dostęp do serwisu biznesowego w tym aktualne kursy walut, program telewizyjny, kilka prostych gier - wśród nich stary poczciwy Sokoban. Ponadto zyskujemy dostęp do serwisu umożliwiającego nam odsłuch kilkuset internetowych stacji radiowych z całego świata.
Drobną wadą oprogramowania odpowiedzialnego za przeglądanie serwisów internetowych, jest brak paska stanu lub jakiejkolwiek innej formy informowania nas o aktualnym poziomie wczytywanych danych. Niekiedy zdarza się, że przełączając kolejne ekrany serwisu - oddzielone od siebie czarnymi planszami - nie bardzo wiadomo czy dane są nadal wczytywane, czy może wystąpił jakiś błąd.
Wracając na chwilę do gier, które oferuje nam Kiss, musimy wspomnieć o niezbyt wesołej przypadłości samego sprzętu. Niestety w trakcie testów wiele razy spotykaliśmy się z całkowitym zawieszeniem się urządzenia - m.in. raz w trakcie próby wczytania Sokobana. Można powiedzieć, że próba "powrotu do przeszłości" dokonała się w pełnym wymiarze. Na pocieszenie przypominamy, że na tylnej ściance DP-600 znajduje się mały przycisk z napisem "reset", którego kilka razy niestety musieliśmy użyć.
Podsumowanie
Kiss DP-600 to dobrze zaprojektowane urządzenie. Nasze oczy ucieszy gustowny design jak i bardzo dobre wykonanie, z dużą dbałością o szczegóły. Prosta instalacja, wygodna obsługa, czytelne menu, bogate wyposażenie i spora ilość funkcji to największe zalety.
Bardzo spodobał nam się pomysł połączenia odtwarzacza DVD / DivX z funkcją multimedialnego terminala, pozwalającego na dostęp do mediów udostępnionych w sieci lokalnej, a także Internecie.
Kolejne plusy, to umieszczenie dwóch portów USB zezwalających na podpięcie dodatkowych nośników, a także bardzo dobrze funkcjonujący odczyt plików DivX oraz Xvid.
W przypadku mediów WMV HD i DivX HD sprawa ma się o tyle gorzej, że nie zawsze można mówić o pełnej płynności dekodowanego obrazu.
Mankamentem DP-600 jest sporadyczne wieszanie się systemu, w różnych, niezależnych od siebie sytuacjach. Szkoda, że nie dopracowano trybu przewijania plików wideo, a także nie usprawniono przeglądarki usług online. Dla niektórych użytkowników z pewnością dużą wadą będzie dość głośno pracujący napęd w trakcie odczytu płyt audio.
Zalety
- bardzo dobre dekodowanie plików DivX / Xvid
- bogate wyposażenie
- świetny design
- prosta instalacja i obsługa
- możliwość podpięcia zewnętrznych nośników poprzez USB
- funkcje sieciowe
Wady
- utrata płynności podczas dekodowania plików HD
- głośny napęd przy odczycie CD Audio