Testy płyt dla Core2: MSI P6N SLI Platinum

Nie da się ukryć, że jeśli idzie o segment komputerowych płyt głównych dla entuzjastów, to producent ten specjalnie ostatnimi czasy nie wyróżniał się. Jego produkty można było zaklasyfikować jako co najwyżej niezłe, ale jednocześnie niczym się niewyróżniające. Płyta MSI P6N SLI, którą właśnie mieliśmy okazję przetestować, ma szansę przyczynić się do poprawy wizerunku producenta. Sercem płyty jest chipset nForce 650i SLI - zubożona wersja układu nForce 680i. MSI P6N SLI Platinum to po prostu dobry produkt. Konstrukcja płyty jest przemyślana, wyposażenie bogate, a dołączone oprogramowanie przydatne.

Specyfikacja. Pierwsze wrażenia

  • orientacyjna cena 580 zł
Najważniejsze cechy BIOS 1.1
Chipset NVIDIA nForce 650i SLI FSB 1333 / DDR 800
Chłodzenie chipsetu Aktywne lub pasywne Instalacja opcjonalna
Zintegrowany dźwięk Realtek ALC888 / 8 kanałowy  
Zintegrowany LAN Realtek RTL8211BL (Gigabitowy)  
Kontrolery ATA nForce 430i
4 x Serial ATA II
(RAID 0,1,5)
2 x PATA
 Sil3531
1 x eSATA
Wyjścia/wejścia na tylnym panelu
2 x PS/2, 4 x USB 2.0,
1 x RJ-45, 1 x FireWire,
1 x eSata
5 jacków audio,
Optyczne i cyfrowe wyjście audio (SPDIF out)
na płycie
2 x USB 2.0 (4 porty),
1 x COM, 1 x FireWire
4 x FAN (CPU, SYS)
Gniazda PCI 3xPCI, 1xPCI Express x1,
1xPCI Express x16
1xPCI Express x8 (zarezerwowane dla karty graficznej SLI)
 
Wyposażenie Akcesoria
1 x płytka CD, instrukcja
1 x kabel IDE, FDD (okrągłe taśmy)
4 x kabel SATA
SLI connector
Wiatrak na chipset
Dodatkowe śledzie
1 x FireWire
1 x USB (2 gniazda)
Dodatkowe oprogramowanie MSI Password Keeper,
Secure Doc, Lock Box
 
Cechy szczególne płyty D.O.T. - Dynamic Overclocking Technology
Łatwy montaż/demontaż chłodzenia chipsetu
Dbracket

MSI jest na polskim rynku marką dobrze rozpoznawaną i cieszącą się znaczą popularnością. Nie da się jednak ukryć, że jeśli idzie o segment komputerowych płyt głównych dla entuzjastów, to producent ten specjalnie ostatnimi czasy nie wyróżniał się. Jego produkty można było zaklasyfikować jako co najwyżej niezłe, ale jednocześnie niczym się niewyróżniające. Płyta MSI P6N SLI, którą właśnie mieliśmy okazję przetestować, ma szansę przyczynić się do poprawy wizerunku producenta.

Sercem płyty jest chipset nForce 650i SLI. Jest to zubożona wersja układu nForce 680i, pokrótce scharakteryzowanego w recenzji płyty EVGA z nVidia 680i SLI. W praktyce najpoważniejszą różnicą pomiędzy dwoma chipami, jest 'upośledzenie' obsługi SLI w słabszym układzie. Co prawda mamy możliwość zbudowania platformy z dwoma kartami graficznymi na pokładzie również na bazie 650i SLI, ale wówczas obydwa zajęte przez grafikę gniazda PCI Express będą pracować w trybie x8. Inną kwestią jest obsługa pamięci - podczas gdy 680i oferuje wsparcie dla DDR2 1200, układy 650i oficjalnie obsługują tylko DDR2 800.

Testowany przez nas model w wersji Platinum, został dobrze wyposażony. Wraz z płytą otrzymujemy komplet kabli SATA, dodatkowe śledzie FireWire oraz USB, a także specjalny wiatraczek, który w razie uznania możemy zamieścić na radiatorze chłodzącym chipset. Wyróżniają się standardowo dokładane przez wszystkich producentów płyt głównych taśmy FDD i ATA. Dzięki nadanej im formie kabli, po zamontowaniu w obudowie nie będą przyczyniać się do zaburzeń cyrkulacji powietrza.

Niezwykły jest również dodatkowy śledź USB - umieszczono na nim zestaw czterech diod informujących o poprawności kolejnych etapów startu systemu. W razie awarii któregoś z kluczowych podzespołów teoretycznie możemy dowiedzieć się, dlaczego nasz komputer nie chce działać. W praktyce spróbowaliśmy uruchomić płytę bez zamontowania kości RAM i rzeczywiście, Dbracket (bo tak producent nazwał tego świecącego śledzia) wyświetlił informację o błędzie podsystemu pamięci.

Dobre pierwsze wrażenie powstałe przy przeglądaniu zawartości pudełka zostało chwilowo przytępione podczas analizy ulotki, czy też reklamówki, błędnie zatytułowanej 'Quick Guide'. O procesie instalacji nie ma tam wiele, natomiast całkiem sporo jest marketingowego bełkotu poświęconego wyjaśnieniu magicznych funkcji umieszczonego na płycie układu Dual CoreCell. Zrozumiałe, że każdy producent chce przedstawić swój produkt w jak najkorzystniejszym świetle, ale bez przesady. W zarządzanie przez CoreCell regulacją prędkością obrotową wiatraczków można uwierzyć, ale przypisywanie temu skromnemu układowi funkcji polepszających jakość i nasycenie (sic!) wyświetlanego obrazu, to już bezczelne robienie klientom wody z mózgu. Na szczęście ulotkę można wyrzucić :)

Oględziny budowy płyty przywróciły nam pozytywne nastawienie. Rozmieszczenie kluczowych elementów płyty jest przemyślane. W pierwszej chwili jako wadę chcieliśmy wskazać dostępność tyko jednego gniazda PCI Express x1, ale biorąc pod uwagę dostępność na rynku kart rozszerzeń w tym standardzie... Większość użytkowników chyba bardziej będzie się cieszyć z aż trzech umieszczonych na płycie gniazd PCI.

Image

Dziwi trochę sposób konfiguracji płyty trybu SLI. W celu umożliwienia pracy dwóm kartom graficznym należy zmienić położenie umieszczonej pomiędzy slotami PCI specjalnej płytki - na pewno można było rozwiązać ten problem w inny sposób. Godnym pochwały jest umieszczenie na płycie dwóch portów IDE. Na pewno czyni to płytę o wiele bardziej atrakcyjną dla tych, którzy chcą wykonać upgrade starszego komputera, a niekoniecznie chcą pozbyć się swoich starych, lecz sprawnych dysków twardych. Dodajemy jeszcze plusy za umieszczenie na płycie diody informującej o podłączeniu komputera do prądu oraz za system resetu ustawień BIOS: klasyczna zworka została zastąpiona znacznie wygodniejszym przyciskiem.

Image

Komplet gniazd we/wy na tylnym panelu zawiera zarówno optyczne, jak i cyfrowe wyjście audio. Nie zabrakło też zewnętrznego portu SATA.

Oprogramowanie

Instrukcja obsługi płyty jest napisana bardzo dobrze, w książeczce zawarte są wszystkie informacje dotyczące prawidłowej instalacji płyty oraz dużo więcej. Warto zaznaczyć, że instrukcja do opisywanej płyty głównej jest jedną z nielicznych, w których warto przeczytać rozdział dotyczący ustawień BIOSu. W miarę sensownie opisano efekty zmian niektórych istotnych ustawień. Mogłoby być lepiej, jednak w odniesieniu do suchych i lakonicznych opisów, do jakich przyzwyczaja nas większość manuali i tak jest bardzo dobrze. Podobnie na pochwałę zasługują rozdziały dotyczące konfiguracji RAID oraz instalacji i użytkowania dołączonego do płyty oprogramowania. Cała instrukcja napisana jest po angielsku, więc nieznający tego języka niewiele z niej skorzystają.

Po zainstalowaniu systemu operacyjnego, zgodnie z zaleceniami instrukcji, należy umieścić w napędzie dołączoną płytkę CD z oprogramowaniem oraz sterownikami.

Image

Program bezproblemowo instaluje wszystkie niezbędne sterowniki. Trochę problemów sprawiają natomiast załączone na płycie dodatkowe aplikacje. Przede wszystkim, w ogóle nie działa służąca do regulacji ustawień płyty aplikacja nTune. Niby prawidłowo instaluje się w systemie, jednak nie pozwala się uruchomić. Do zarządzania i monitorowania systemu pozostają: Live Monitor, PCAlert oraz Dual Core Center.

Zainstalowanie Live Monitor skutkuje pojawieniem się nowej ikony w zasobniku systemowym. Pracującą w tle aplikację można ustawić tak, by w określonych odstępach czasu wyszukiwała dla nas nowe wersje BIOSu i sterowników. Niestety, program nie funkcjonuje prawidłowo i zdarza mu się przegapić pojawiające się aktualizacje.

Image

Na szczęście, jednocześnie z Live Monitor otrzymujemy nieco inną wyszukiwarkię aktualizacji - działający z poziomu przeglądarki internetowej program Live Update. Tutaj wyszukiwanie jest nieco mniej zautomatyzowane, natomiast daje lepsze efekty.

Image

Kolejny z wymienionych programów, PCAlert, przeznaczony jest do monitorowania parametrów pracy płyty głównej.

Image

Przedstawiona powyżej aplikacja pozwala tylko i wyłącznie na monitoring systemu. Do podglądu parametrów pracy komputera, jak również ich zmiany można wykorzystać program Dual Core Center.

Image

Program jest następcą CoreCenter, z którym mieliśmy wątpliwą przyjemność wielokrotnie obcować. O ile CoreCenter był jednym z najgorszych programów przeznaczonych do podkręcania, (skutecznie można było wykorzystać go co najwyżej do zawieszenia systemu operacyjnego), o tyle jego następca robi nawet korzystne wrażenie. Dzięki Dual Core Center możemy regulować częstotliwość pracy procesora, prędkość obrotową wiatraków oraz poziomy napięć. Można zapisać własne ustawienia, jak również skorzystać z kilku gotowych, całkiem sensownych profili.

Image
Image

Testy wydajności. BIOS. Podkręcanie. Podsumowanie

Zestaw komputerowy, na jakim przeprowadzaliśmy testy wydajnościowe, składał się z następujących podzespołów:

Tradycyjnie, do testów wykorzystaliśmy parę benchmarków firmy FutureMark: PCMark2005 oraz 3DMark05. Oto wyniki, jakie uzyskaliśmy uruchamiając komputer przy standardowych ustawieniach BIOSu.

Image

Płyta została wyposażona w technologię D.O.T. czyli funkcje automatycznego podkręcenia procesora w przypadku wykrycia jego zwiększonego obciążenia. Niestety, w naszym przypadku uruchomienie DOT negatywnie wpływało na stabilność systemu - komputer się zawieszał. Nie bawiąc się w zaawansowany overclocking można jeszcze próbować zwiększyć wydajność komputera, wykorzystując opisany powyżej program Dual Core Center. Oto wyniki, jakie uzyskaliśmy uruchamiając predefiniowany profil 'Game'.

Image

Należy wspomnieć, że oprócz podkręcenia procesora i pamięci operacyjnej program Dual Core Center zwiększył również częstotliwość pracy procesora karty graficznej.

BIOS i podkręcanie

BIOS nie jest specjalnie rozbudowany, jednak umożliwia zmianę kluczowych - jeśli idzie o pokręcanie - parametrów. Warto w tym miejscu wspomnieć o sposobie ustawienia częstotliwości pracy pamięci, jaki oferuje płyta. Nie możemy jawnie określić dzielnika FSB:DRAM, tylko podajemy maksymalną częstotliwość, na jaką zezwalamy. Dzielnik zostaje wyznaczony automatycznie, w zależności od aktualnego FSB procesora.

W zasadzie z ustawieniami dotyczącymi pamięci mieliśmy najwięcej kłopotów. Choć oficjalnie płyta wspiera maksymalnie DDR800, mieliśmy nadzieje, że nie będzie żadnych problemów z podniesieniem taktowania do 1066 MHz. Choć ze stabilnością systemu było wszystko w porządku, jednak zwiększenie częstotliwości pracy RAM praktycznie nie wpłynęło na wyniki uzyskiwane w benchmarkach. Być może za taki stan rzeczy należy winić wczesną wersję BIOSu (1.1), której niedopracowanie jest niestety widoczne (brak możliwości wyłączenia technologii Intell SpeedStep, niefunkcjonujący tryb 'Linked' przy ustalaniu częstotliwości pracy procesor - pamięć).

W każdym razie zwiększenie częstotliwości pracy samego procesora miało jak najbardziej odczuwalny wpływ na wydajność. Poniżej wyniki, jakie udało nam się uzyskać przy stabilnym FSB wynoszącym 412MHz. Wzrost wydajności wynosi niebagatelne +47% !

Image

Podsumowanie

MSI P6N SLI Platinum to po prostu dobry produkt. Konstrukcja płyty jest przemyślana, wyposażenie bogate, a dołączone oprogramowanie przydatne. Nie jest również źle z wydajnością. Możemy mieć jedynie nadzieję, że kolejne wersje BIOSu dla tego modelu będą bardziej dopracowane i pozwolą na nieco większy overclocking. W takim wypadku MSI P6N ma duże szanse okazać się prawdziwym hitem.

  • orientacyjna cena 580 zł
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY