Testujemy pierwszą obudowę z oferty Chieftronic, a więc gamingowej marki firmy Chieftec. Jest szkło, podświetlenie RGB i dwukomorowa konstrukcja. Czy gracze rzeczywiście będą zadowoleni?
Firma Chieftec znana jest chyba każdemu entuzjaście sprzętu komputerowego, ale niekoniecznie możemy ją kojarzyć z produktami dla graczy. Producent postanowił więc nadrobić zaległości i niedawno wydzielił typowo gamingową markę Chieftronic.
Pierwszym produktem, który pojawił się w ofercie nowej marki jest obudowa Chieftronic G1. Jak się sprawdza nowy model i czy rzeczywiście zainteresuje graczy? Postanowiliśmy to sprawdzić.
WIDEO
Specyfikacja obudowy Chieftronic G1
Model
Chieftronic G1 (GR-01B-OP)
Typ
Midi tower
Materiały
stal, tworzywa sztuczne, guma, szkło
Wymiary i waga
502 x 210 x 476 mm – 8,00 kg
Standard płyt głównych
mini-ITX, mATX, ATX
Miejsca na napędy/panele
brak
Panel I/O
» 2x audio » 2x USB 2.0 » 2x USB 3.0 » Power » Zmiana trybu podświetlenia
Miejsca na dyski 2,5 i 3,5 cala
» 4x 2,5 cala » 1x 2,5/3,5 cala » 1x 3,5 cala
Miejsca na karty rozszerzeń
7x 450 mm
Miejsca na wentylatory
» Przód: 2x 120/140 mm » Tył: 1x 120 mm » Dół: 3x 120 mm
» Wspornik dla karty graficznej » Kontroler 6 wentylatorów + 2 podświetlenie RGB LED » Bezprzewodowy pilot do sterowania wentylatorami i podświetleniem
Cena
349 złotych
Chieftronic G1 oferuje wszystkie funkcje nowoczesnej obudowy dla graczy – okno z hartowanego szkła, podświetlenie RGB LED i dwukomorową konstrukcję. Wszystko to w cenie 349 złotych, więc mówimy tutaj już o średniej półce. Zapowiada się ciekawie, ale jak będzie w praktyce?
Chieftronic G1 - wygląd
Chieftronic G1 to duża obudowa, która już na pierwszy rzut oka wyróżnia się nowoczesnym wzornictwem. Na uwagę zasługuje front z pionowymi paskami RGB LED oraz panel boczny z hartowanego szkła. Osoby przywiązujące dużą wagę do wyglądu komputera (i liczące na efektowną stylistykę) powinny być zadowolone.
No właśnie, front obudowy został wykonany z tworzywa sztucznego, natomiast po środku znalazło się wgłębienie z dwoma pionowymi paskami podświetlenia RGB LED. Uwagę zwraca też logo marki Chieftronic w lewym dolnym rogu przedniej ścianki.
Pod panelem można zamontować dwa wentylatory 120 lub 140 mm - producent przewidział dla nich dedykowane otwory wentylacyjne z filtrami powietrza (można je łatwo wyjąć i oczyścić).
Złącza wyprowadzono na górze, tuż przy krawędzi obudowy. Udostępniono tutaj wejście i wyjście audio (szkoda, że nie oznaczono które jest które), dwa porty USB 2.0 i dwa porty USB 3.0. Oprócz tego mały przycisk do zmiany efektu podświetlenia i większy do uruchamiania komputera. Szkoda, że zrezygnowano z przycisku odpowiedzialnego za restartowanie komputera. Góra obudowy została zabudowana i nie znajdziemy tutaj miejsc montażowych dla wentylatorów.
Szklany panel zainstalowano w plastikowej ramce
Po lewej stronie umieszczono panel z hartowanego, przyciemnianego szkła, który pozwoli należycie wyeksponować wnętrze komputera. Warto zauważyć, że producent zdecydował się tutaj na rozwiązanie w postaci wsuwanej ścianki (wydaje się ono wygodniejsze od nakładanego panelu).
Drugi bok wykonano z litego kawałka blachy. Obydwie ścianki zostały dobrze spasowane i są wymienne między sobą. Do ich montażu oczywiście wykorzystano szybkośrubki.
Rzut okiem na tył obudowy i pierwsza niespodzianka – miejsce na zasilacz umieszczono na górze obudowy (o czym w dalszej części opisu). Oprócz tego przewidziano kratkę na wentylator, otwór na tylny panel płyty głównej i siedem zaślepek kart rozszerzeń (chowanych pod zdejmowaną osłoną).
Boczny filtr jest montowany z boku, więc idealnie dla obudowy ze szklanym bokiem
Cała obudowa spoczywa na dwóch solidnych stopach z czterema gumowymi podkładkami, które pozwalają odpowiednio odseparować komputer od podłoża. Warto również odnotować, że na dole umieszczono podłużny filtr w plastikowej ramce (można go łatwo wyjąć i oczyścić).
Chieftronic G1 - wnętrze obudowy
Wnętrze Chieftronica podzielono na dwie komory, ale w trochę inny sposób, niż to bywa w większości nowoczesnych obudów. Producent wydzielił bowiem główną komorę i dodatkową na górze (poddasze?). Rozwiązanie to na pewno poprawi estetykę zestawu, bo najważniejsze i najciekawsze podzespoły umieszczono w głównej komorze za szybą. Mamy jednak obawy co do efektywności wentylacji, gdyż ciepłe powietrze z środka obudowy będzie mogło uciekać tylko przez tylny otwór.
Do dyspozycji oddano liczne przepusty dla okablowania. Tylko dlaczego gumowe osłony są czerwone...
W głównej komorze zmieści się płyta główna formatu mini-ITX, mATX lub ATX, a także siedem kart rozszerzeń o długości do 450 mm - bez problemu można więc tutaj zamontować nawet najdłuższe karty graficzne (po montażu wentylatorów/chłodnicy przestrzeni będzie odpowiednio mniej).
Ruchomy wspornik został wyposażony w gumową nakładkę
Ciekawym dodatkiem jest ruchomy wspornik, który ma zapobiegać wyginaniu laminatu kart graficznych. „Trzymadełko” sprawdzi się przy wykorzystaniu masywniejszych konstrukcji, które wykorzystują rozbudowane układy chłodzenia. Od tyłu wspornik przykręcono szybkośrubkami, więc można go łatwo przesunąć lub nawet zdemontować.
Z tyłu umieszczono również uchwyty do przyczepienia okablowania
Pozostałe elementy przeniesiono na drugą stronę obudowy. Dla 2,5-calowych nośników łącznie przewidziano cztery miejsca - dwa za tacką na płytę główną i dwa w przedniej części obudowy. Dyski przykręcane są do blaszanych stelaży z gumowymi (przyklejanymi) podkładkami tłumiącymi drgania.
Dyski do koszyka przykręcane są jeden nad drugim - wyższy można więc wyjąć dopiero po demontażu niższego
Kolejne miejsca dla dysków umieszczono "na strychu". Producent zastosował tutaj blaszany, wyjmowany koszyk, do którego przykręcane są dwa dyski 3,5 cala lub po jednym 2,5 i 3,5 cala (miejsca dla tradycyjnych "twardzieli" również wyposażono w podkładki antywibracyjne - nareszcie!). Oprócz tego przewidziano miejsce na zasilacz ATX - według zaleceń może on mieć do 160 mm długości, ale zmieszczą się tutaj dłuższe jednostki, kosztem przysłonięcia przepustów nad tacką na płytą główną.
Chieftronic G1 - chłodzenie podzespołów
Chieftronic G1 wyróżnia się też nietypowym sposobem na wentylację podzespołów, bo chłodne powietrze jest wtłaczane od frontu (opcjonalnie) i dołu (opcjonalnie), a ciepłe wypychane tylko z tyłu. Na procesorze zmieści się cooler o wysokości do 160 mm. Warto jednak zauważyć, że przy tak nietypowej konstrukcji zasilacz jest ogrzewany ciepłym powietrzem wciąganym z okolic coolera CPU/sekcji VRM.
Na dole zmieści się chłodnica nawet w rozmiarze 360 mm, ale tylko przy wykorzystaniu płyty głównej mini-ITX lub ATX
Oficjalnie przewidziano sześć miejsc montażowych dla wentylatorów:
przód: 2x 120 mm lub 2x 140 mm
dół: 3x 120 mm
tył: 1x 120 mm
W środku znalazły się jeszcze dwa miejsca na 120-milimetrowe wentylatory - są one montowane w miejscu stelaża na 2,5-calowe dyski. Nie polecamy jednak ich wykorzystywać, bo obieg powietrza będzie tutaj "przyduszony" przez boczny panel obudowy (Chieftronic nie wprowadził tutaj otworów wentylacyjnych, jak inni producenci korzystający z tego samego projektu obudowy).
Zainteresowani montażem chłodzenia wodnego mogą zainstalować nawet trzy chłodnice: 120/140/240/280 mm z przodu, 120/240/360 mm na dole (tylko przy płycie mini-ITX lub mATX) i 120 mm z tyłu. W przypadku zestawów AiO najlepszym rozwiązaniem wydaje się montaż radiatora z przodu, aczkolwiek w takiej sytuacji musimy się liczyć z dodatkowym podgrzewaniem komponentów zainstalowanych w komputerze.
Zastosowany wentylator Chieftec Tornado wykorzystuje niestandardową wtyczkę 6-pin
Standardowe wyposażenie obejmuje 120-milimetrowy wentylator z podświetleniem RGB LED. Tak, tylko jeden! Prawdę mówiąc po obudowie dla graczy za 350 złotych spodziewaliśmy się lepszego wyposażenia.
Kontroler wykorzystuje magnetyczne mocowanie, więc można go łatwo przyczepić i odczepić
W zestawie z obudową dodawany jest kontroler do podłączenia sześciu wentylatorów z 6-pinowm zakończeniem np. typu Chieftec Tornado (zwykłe modele z wtyczką 3-/4-pin nie są kompatybilne) i dwóch urządzeń RGB LED (do którego podłączono paski z przodu obudowy).
Bezprzewodowy pilot można wykorzystać do sterowania prędkością obrotową wentylatorów oraz podświetleniem - efektami, szybkością i kolorami
Wentylatorami i podświetleniem można sterować za pomocą przycisków na kontrolerze lub z poziomu bezprzewodowego pilota.
Podświetlenie w standardowym trybie
Podświetlenie w zmodyfikowanej wersji (po odgięciu osłony przednich pasków RGB LED)
To jednak nie wszystko, bo panel z podświetleniem można też podłączyć do kompatybilnej płyty głównej (obsługiwane są tutaj systemy ASRock Polychrome Sync, ASUS Aura Sync, Gigabyte RGB Fusion oraz MSI Mystic Light Sync) i zdać się na oprogramowanie "mobasa", nierzadko dające możliwość synchronizacji efektów z innymi podzespołami komputera.
Montaż podzespołów
W obudowie zainstalowaliśmy nowoczesną konfiguracją opartą o płytę główną formatu ATX oraz dwuslotową kartę graficzną. Do tego dwa dyski – 3,5-calowego "twardziela" i 2,5-calowy nośnik SSD. Na procesorze (mocno podkręconym) zainstalowaliśmy spory, wieżowy cooler.
Chieftronic G1 bazuje na nietypowej, dwukomorowej konstrukcji, co ma przełożenie na montaż podzespołów. Główna komora jest przestronna, ale dostęp do tylnego panelu i okolic coolera jest utrudniony przez osłonę zasilacza. Po drugiej stronie wszystko zostało rozplanowane jak należy, więc dyski i zasilacz zamontowaliśmy bez problemów.
System aranżacji okablowania został całkiem nieźle przemyślany. Producent przewidział liczne przepusty i otwory, a za tacką znalazło się sporo miejsca do ukrycia i/lub spięcia przewodów (w zestawie dodawane są opaski zaciskowe). Jedyne zastrzeżenia można mieć do oddalonych przepustów dla wtyczki EPS12V, więc dobrze ją podpiąć przed przykręceniem płyty głównej. Dłuższe zasilacze (>160 mm) mogą też blokować pierwszy przepust.
Testy chłodzenia
Testy chłodzenia przeprowadziliśmy w fabrycznej konfiguracji, a więc z jednym 120-milimetrowym wentylatorem wydmuchującym ciepłe powietrze od tyłu komputera. Za sterowanie obrotami odpowiadał wbudowany kontroler.
Aby uwidocznić efektywność wentylacji, obroty chłodzenia na procesorze i karcie graficznej zostały ustawione na sztywno odpowiednio na 50% (850 RPM) i 40% (1600 RPM).
Zgodnie z naszymi podejrzewaniami, obudowa Chieftronic G1 nie wyróżnia sie wydajną wentylacją.
Gracze będą zadowoleni?
Marka Chieftronic i należąca do niej obudowa G1 miała być obiektem westchnień graczy i entuzjastów. Czy tak się stanie? Skrzynka na pewno zainteresuje potencjalnych klientów, bo w wielu aspektach prezentuje nowe, lepsze podejście producenta. Odnieśliśmy jednak wrażenie, że projektanci za bardzo skupili się na formie produktu dla graczy, przez co ucierpiały inne aspekty obudowy.
Obudowa Chieftronic G1 to bez wątpienia jedna z najciekawszych i efektowniejszych propozycji Chieftec'a. Mamy do czynienia z nowoczesną konstrukcją, która pozwala dobrze wyeksponować podzespoły komputera, a na dodatek została przyozdobiona podświetleniem RGB LED (z możliwością sterowania z poziomu płyty głównej lub bezprzewodowego pilota). Osoby zwracające uwagę na wygląd sprzętu powinny więc być zadowolone.
Jeżeli chodzi o funkcjonalność, w środku zmieści się wydajna konfiguracja sprzętowa, wraz z długimi kartami graficznymi (z myślą o najcięższych modelach udostępniono nawet specjalne „trzymadełko”). Do dyspozycji oddano również sześć wytłumionych miejsc na dyski. Przeniesienie oddzielnej komory do góry skutkuje tym, że montaż podzespołów może sprawiać drobne problemy. Niektórym może również brakować zewnętrznej zatoki na napęd i… przycisku reset.
Przechodząc do kwestii chłodzenia - ma ono potencjał, ale nie zostało zbyt dobrze przemyślane. Co prawda w obudowie można zainstalować nawet sześć wentylatorów i dwie duże chłodnice, ale standardowe wyposażenie obejmuje tylko jeden wentylator, co odbija się na efektywności wentylacji. W tym segmencie spodziewalibyśmy się trzech lub nawet czterech „śmigiełek”. Nieporozumieniem jest również kompatybilność kontrolera tylko ze specjalnymi wentylatorami Chieftec’a. Całe szczęście producent nie zapomniał o filtrach powietrza i te spisują się znakomicie.
Model Chieftronic G1 został wyceniony na 349 złotych. W tej cenie obudowa może znaleźć potencjalnych nabywców, ale na rynku znajdziemy również inne, ciekawsze propozycje. Przydałoby się więc wydać bogatszą, poprawioną wersję, która rzeczywiście usatysfakcjonuje graczy i entuzjastów.
Chieftronic G1 - ocena końcowa:
ciekawa, nowoczesna stylistyka
panel boczny z hartowanego szkła
dobre możliwości wyeksponowania podzespołów
podświetlenie RGB LED
dużo miejsca na karty rozszerzeń
wytłumienie drgań dysków i obudowy
6 miejsc na wentylatory i dwie duże chłodnice
kontroler dla wentylatorów i podświetlenia z bezprzewodowym pilotem
wygodne filtry przeciwkurzowe z przodu i na dole
brak przycisku reset
brak zewnętrznej zatoki 5,25 cala
miejscami niewygodny montaż podzespołów
tylko jeden wentylator w komplecie...
...przez co fabryczna wentylacja jest mało efektywna
kontroler obrotów nie pasuje do standardowych wentylatorów 3-/4-pin
Paweł MaziarzRedaktor prowadzący serwis benchmark.pl
Redaktor prowadzący serwis Benchmark.pl, dziennikarz technologiczny z ponad 15-letnim doświadczeniem. Specjalizuje się w tematach związanych ze sprzętem komputerowym, rozwojem technologii AI oraz trendami w branży IT. W swojej pracy stawia na rzetelność, praktyczne podejście i pasję do nowinek technologicznych, koncentrując się na ocenie produktów pod kątem ich wartości i opłacalności dla użytkowników. W wolnym czasie angażuje się w wolontariat, aktywnie spędza czas oraz rozwija swoje zainteresowania i pasje.