Corsair Void RGB Wireless – korsarz nadstawia ucha
Peryferia

Corsair Void RGB Wireless – korsarz nadstawia ucha

Jakub Jakubowicz | Redaktor serwisu benchmark.pl
8 komentarzy Dyskutuj z nami

Nie tylko oprawa wizualna liczy się w grach. Corsair Void RGB Wireless to solidna propozycja dla tych, którzy wsłuchują się w kanonady i wydają rozkazy kumplom.

marketplace
Ocena benchmark.pl
  • 4,2/5
Plusy

bardzo dobra jakość dźwięku; wygodna obsługa przycisków i przełączanie profili; komfortowo leżą na głowie; dźwięk przestrzenny 7.1; podświetlenie RGB

Minusy

niezbyt estetyczny wygląd mikrofonu; melomani sięgną raczej po inny model

Zapomniany zmysł gracza

Wszyscy mówią o 4K, VR i innych wizualnych atrakcjach. To zaskakujące, że znacznie rzadziej porusza się temat oprawy audio. Rzadziej, ale nie wcale! Ostatnio słyszy się co jakiś czas rozmowy graczy, którzy oprócz porównywania monitorów czy telewizorów, debatują również nad jakością słuchawek i mikrofonów.

Corsair Void RGB Wireless - bezprzewodowe słuchawki dla graczy

Wiadomo, że nie chodzi tutaj o melomańskie dyskusje, ale o rzeczowe rozmowy speców od wirtualnej rozwałki. Sprzęt audio dla graczy musi charakteryzować się nie tyle zdolnością do odtworzenia każdej nuty ostatniego szlagieru Pendereckiego, co umiejętnością rzucenia gracza w sam środek cyfrowego pola bitwy, żeby tam pozwolić mu usłyszeć kroki przeciwników, wyśledzić, skąd padają strzały i jeszcze lepiej nadstawić ucha na odgłosy otaczającego świata.

Corsair Void RGB Wireless - leżące słuchawki

Podobnie sprawy się mają z gamingowymi mikrofonami, które przecież nie służą nagrywaniu dema do wytwórni muzycznej, ale skutecznej komunikacji z kompanami z drużyny. Innymi słowy, priorytetem staje się funkcjonalność, a cała reszta schodzi na dalszy plan.

Corsair Void RGB Wireless to reprezentant właśnie tej ligi. W dodatku dosyć ambitny. Czas sprawdzić, czy jego użyteczność dla graczy to fakt czy zaledwie czcze przechwałki.

Corsair Void RGB Wireless - dodatkowa zawartość zestawu

Pałąk i mikrofon

O gustach się nie dyskutuje. Dlatego też trudno powiedzieć coś więcej o wyglądzie Corsair Void RGB Wireless. Jednym kanciasta budowa się spodoba, dla innych będzie odpychająca. Moim zdaniem w czarnej wersji korsarskie słuchawki są nieco zbyt plebejskie i przydałyby im się bardziej eleganckie akcenty. Zwłaszcza, że podświetlenie RGB (więcej o nim za chwilę) sugerowałoby nieco inną estetykę.

Corsair Void RGB Wireless - logo Corsair na muszlach

Jeśli chodzi o samą jakość wykonania, trudno o większe zarzuty. Lwia część konstrukcji jest, rzecz jasna, plastikowa, ale nie brakuje też elementów metalowych. Odnajdziemy je wewnątrz pałąka oraz w miejscu mocowania obu muszli.

A skoro już mowa o pałąku, warto wspomnieć o jego systemie regulacji. Dopasowanie słuchawek do rozmiaru czaszki użytkownika to absolutny standard, ale wygodnym akcentem jest miarka, która pozwala na szybkie dostosowanie wielkości bez konieczności przymierzania sprzętu.

Corsair Void RGB Wireless - system regulacji pałąka

Wyłożony gąbką pałąk, jak też opięte identycznym materiałem poduszki słuchawek mają zwiększać komfort użytkowania urządzenia. I – powiem wprost – wywiązują się z tej roli znakomicie. Corsair Void RGB świetnie leżą na głowie, a korzystanie z nich jest bardzo wygodne.

Corsair Void RGB Wireless - wygodne poduszki

Jedyne zastrzeżenie, jakie mógłbym sformułować względem budowy, nie dotyczy samych słuchawek, a mikrofonu. Jest on trwale przymocowany do słuchawek i możemy go co najwyżej podnosić i opuszczać. Jednak nie to uznaję za jego wadę, ale materiał, z jakiego został wykonany.

Corsair Void RGB Wireless - ruchomy mikrofon

Na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że mikrofon pozwala się wygiąć w dowolną stronę. Nic bardziej mylnego. Mimo gumopodobnego wyglądu, zmiana kształtu jest praktycznie niemożliwa. Ponadto wydaje się, że na powierzchni akurat tej części dość szybko mogą pojawić się ślady eksploatacji. (I mówiąc o eksploatacji nie mam na myśli uporczywych prób wyginania tego, czego wygiąć się nie da.) 

Corsair Void RGB Wireless - nie dający się wygiąć mikrofon

Ten zarzut to jednak drobnostka. Całościowo Corsair Void RGB Wireless prezentują się naprawdę nieźle. Zwłaszcza, kiedy podświetlić je jednym z ponad 16 milionów kolorów. 

Specyfikacja techniczna:

  • Podłączenie: USB typu A
  • Zasięg bezprzewodowy: do 15 m
  • Żywotność baterii: do 16 godzin

Słuchawki

  • Typ: Dolby Headphone 7.1 positional audio
  • Częstotliwość: 20 Hz -20kHz
  • Impedancja: 32 Ohm @ 1kHz
  • Czułość: 107dB (+/-3dB)
  • Przetworniki: 50 mm

Mikrofon

  • Typ: Jednokierunkowy z systemem redukcji szumów
  • Impedancja: 2.2k Ohm
  • Częstotliwość: 100Hz – 10kHz
  • Czułość: -38 dB (+/-3dB)

Wpatrując się we własne ucho

Obecnie trudno znaleźć urządzenie, które nie oferowałoby podświetlenia RGB. Tylko czekać aż na rynku pojawią się termo-kubki RGB. Nic więc dziwnego, że w Corsair Void RGB Wireless ta technologia też znalazła zastosowanie.

Nie jest to może najbardziej spektakularne jej wykorzystanie, jakie kiedykolwiek mieliśmy okazję podziwiać, ale dodaje przyjemny akcent do jednolicie czarnej konstrukcji. Tęczowo mienią się dwa logotypy Corsaira na obu nausznikach. 

Corsair Void RGB Wireless - podświetlenie RGB

Rzecz jasna, barwę podświetlenia możemy zmienić wedle własnego uznania za pomocą uniwersalnego oprogramowania Corsair Utility Engine. Poza kolorami możemy też wybierać z całej puli efektów świetlnych. W zasadzie nic, tylko modyfikować, dopasowywać, przymierzać, zachwycać się... No, właśnie, ale po co?

Corsair Void RGB Wireless - ustawienia audio

Może moja opinia będzie świetnym przykładem na niezrozumienie idei podświetlenia RGB w słuchawkach, ale trudno mi pojąć, dlaczego mielibyśmy grzebać w 16 milionach odcieni i dobierać do nich odpowiednie efekty świetlne, skoro po założeniu słuchawek nie jesteśmy w stanie zobaczyć efektów naszej pracy. 

Być może podświetlenie ma służyć nie tyle samemu użytkownikowi, co jego bliskim? A może chodzi o wygląd słuchawek, kiedy spoczywają na biurku? Jeżeli ktoś widzi jasne i przejrzyste zastosowanie dla tej technologii w przypadku Corsair Void RGB Wireles, może śmiało puścić w niepamięć tę uwagę. Zwłaszcza, że to tylko jeden z atrybutów korsarskich słuchawek.

Corsair Void RGB Wireless - leżące słuchawki

CS w WC i inne audio-przygody

Corsair Void RGB Wireless, jak przystało na słuchawki dla graczy, charakteryzują się całkiem przyzwoitym dźwiękiem z silnym akcentem położonym na niższe tony. Oczywiście, melomani znajdą wady tego urządzenia, ale też nie do nich jest ono adresowane. 

To, co się liczy w grach, to z jednej strony cementujące klimat odgłosy eksplozji i wystrzałów, z drugiej zaś ledwie słyszalny tupot pozwalający lokalizować przeciwnika. Z grubsza rzecz ujmując. Bo przecież jest jeszcze czat głosowy, dokładająca się do atmosfery muzyka i tym podobne. 

Corsair Void RGB Wireless - oprogramowanie Corsair Utility Engine

W zależności od tego, na jakich tonach zależy nam najbardziej, możemy utworzyć jeden z pięciu profili, które pozwalają nam ustawić głośność oraz dorzucić do basowego pieca albo podkręcić nieco wysokie tony.

Dysponujemy też kompletem domyślnie wprowadzonych ustawień, pośród których znajdziemy między innymi jedne idealnie nadające się do FPS-ów, drugie podkreślające czat głosowy oraz jeszcze inne, świetnie nadające się do oglądania filmów.

Corsair Void RGB Wireless - ustawienia basów

Profile zmieniamy albo przy pomocy Corsair Utility Engine, albo też za pomocą niewielkiego pokrętła na jednym z nauszników. Obracanie go powoduje regulację głośności, a wciśnięcie - przełączanie konfiguracji.

Corsair Void RGB Wireless - pokrętło do zmiany profili

Skoro już mowa o przełącznikach znajdujących się na słuchawkach, znajdziemy tam dwa przyciski i jedno pokrętło. O tym ostatnim już mówiliśmy, natomiast klawisze znajdującej się na lewej muszli to wyłącznik słuchawek i mikrofonu. Dioda znajdująca się na czubku tego ostatniego sygnalizuje, czy inni rozmówcy są w stanie nas usłyszeć czy nie.

Corsair Void RGB Wireless - dioda na czubku mikrofonu

Oba przełączniki i pokrętło są zlokalizowane tuż obok siebie i znacznie zwiększają wygodę korzystania z Corsair Void RGB Wireless. Może pojawiać się zupełnie uzasadniona wątpliwość, czy przypadkiem dwa przyciski nie są zbyt podobne do siebie i czy po omacku nie zdarza się wyłączyć całego zestawu słuchawkowego, zamiast jedynie wyciszyć mikrofon. Odpowiem krótko: nie. Nie są podobne, a co za tym idzie, nie zdarza się.

Corsair Void RGB Wireless - przełączniki do wyłączania słuchawek i mikrofonu

Na koniec opisu możliwości Corsair Void RGB Wireless warto wspomnieć o tym, co niejednego nabywcę skłoni do zakupu właśnie tego modelu, czyli bezprzewodowej komunikacji. To, co najważniejsze, to całkiem długi czas pracy baterii oraz naprawdę przyzwoity zasięg. 

W żadnym zakątku mojego średniej wielkości mieszkania nie miałem większych problemów z odbiorem sygnału. Jeżeli więc ktoś poczuje nagłą potrzebę fizjologiczną podczas meczu Counter Strike, może bez problemu udać się w najbardziej zaciszne miejsce swojego domu i stamtąd dalej wsłuchiwać się w poczynania swojej drużyny. Byle tylko nie zapomniał przy tym wyłączyć mikrofonu!:)

Corsair Void RGB Wireless cechuje się naprawdę niezłą jakością dźwięku i niemal wzorową funkcjonalnością. Czas jednak podzielić się wrażeniami z grania, bo przecież dopiero na wirtualnych polach bitew będziemy mogli w pełni docenić wartość tego sprzętu.  

Corsair Void RGB Wireless - widok z boku

Z radiem przez galaktykę

Dwa tytuły, dwa odmienne cyfrowe środowiska. Na pierwszy rzut poszło GTA V. Asfaltowa dżungla Los Santos rozćwierkała się głosami przechodniów i świstem karabinowych kul. Ale największe wrażenie robił warkot silnika. Dało się poczuć silnie podkreślone basy Corsair Void RGB Wireless. Nawet muzyka w radiu brzmiała całkiem nieźle, choć nie tak dobrze, jak pozostałe odgłosy metropolii.

Drugi z poligonów to Star Wars: Battlefront. Gwiezdnowojenna strzelanka jest znana przede wszystkim ze swojego klimatu, który w zasadzie serwuje powtórkę z filmowych oryginałów. I w tym przypadku Corsair Void RGB Wireless podkreślił go i wydobył z niego to, co najlepsze. Blasterowe wystrzały brzmiały dokładnie tak, jak brzmieć powinny, buciory szturmowców waliły o metalową podłogę imperialnego hangaru, a termodetonatory dawały popalić bębenkom.

Corsair Void RGB Wireless - dobrze leżą na głowie

Dlaczego akurat te dwie gry? Skąd ten wybór? Ponieważ one pozwoliły docenić w pełni dźwięk przestrzenny 7.1. To system, który nie tylko pozwala słuchać gier, ale wrzuca nas w sam ich środek, tak że stajemy się częścią wirtualnego świata, a nie jedynie jego obserwatorami. I Corsair Void RGB Wireless radzi sobie z tym brawurowo.  

Choć Corsair Void RGB Wireless jest ewidentnie sprzętem projektowanym dla graczy i w grach najlepiej spełnia swoją rolę, warto wspomnieć dwa słowa o tym, jak sobie radzi z muzyką. Cóż, z pewnością nie jest to zestaw słuchawkowy dla melomanów. Jego możliwości przetestowałem go za pomocą paru jazzowych i bluesowych kawałków.

Corsair Void RGB Wireless - rzut z przodu

Na początek oddałem scenę grupie Esbjorn Svensson Trio i ich metafizycznemu From Gagarin's Point of View. Basy brzmiały całkiem przyjemnie, ale przydałoby się trochę więcej szczegółowości. I choć E.S.T. próbowało zabrać mnie w kosmos, Corsair Void RGB Wireless zapewniło trochę za mało przestrzeni, żebym w pełni mógł się rozkoszować tą wycieczką.

Corsair Void RGB Wireless - wygodny pałąk

Drugi test to Come On Up to the House nieśmiertelnego Toma Waitsa. Efekt nie był zły, ale zdecydowanie wychodziły na wierzch braki w średnich tonach i przytłaczająca przewaga basów. Rzecz jasna, można co nieco wyregulować w opcjach oprogramowania, ale tylko w umiarkowanym zakresie.

Krótko mówiąc, Corsair Void RGB Wireless może budzić pewne zastrzeżenia, kiedy w grę wchodzi odtwarzanie muzyki. Słuchawki miejscami nie są w stanie sprostać bogatej palecie muzycznych barw. No ale nie taka jest ich rola. W tym przypadku to co liczy się najbardziej to realistyczne przedstawianie eksplozji czy wystrzałów, możliwość lokalizowania przeciwników i komunikacja w obrębie zespołu. A w tym Corsair Void RGB Wireless bryluje.  

Corsair Void RGB Wireless - rzut z przodu

Corsair Void RGB Wireless? Brzmi nieźle!

Mówiąc jak najprościej, Corsair Void RGB Wireless to bardzo dobre słuchawki dla graczy. Są wygodne w użyciu, a jakość dźwięku jest jak najbardziej zadowalająca. Choć można po nie sięgać przy oglądaniu filmów czy słuchaniu muzyki, najlepiej sprawdzają się w środowisku gier. Słychać, że do tego właśnie zostały stworzone. 

Corsair Void RGB Wireless - identyfikacja producenta

Ocena końcowa:

  • bardzo dobra jakość dźwięku
  • wygodna obsługa przycisków i przełączanie profili
  • komfortowo leżą na głowie
  • dźwięk przestrzenny 7.1
  • podświetlenie RGB
     
  • niezbyt estetyczny wygląd mikrofonu
  • raczej nie dla melomanów

84%

Dobry Produkt

Komentarze

8
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    xchaotic
    Bo oczywiscie to czego mi potrzeba w sluchawkach to podswietlenie RGB. Ehh
    3
  • avatar
    Konto usunięte
    Dźwięk przestrzenny 7.1 to zaleta? W sumie czego mogłem się spodziewać po sponsorowanej recenzji słuchawek for gamers :/. Zastanawiam się czy jak autor artykułu piszę takie bzdury to może potem spać spokojnie wiedząc że właśnie wkręcił kilkaset nieznających się osób w kupno beznadziejnych słuchawek.
    -1
  • avatar
    Artik
    Oczywiście jakość dźwięku to podstawa, ale nie stać mnie na słuchawki za 2000 czy 3000zł. Dla mnie osobiście bardzo ważną kwestią jest działanie bezprzewodowe, i mile widziana współpraca z PS3/PS4, a nie tylko komputerem
  • avatar
    fallen
    Jak na opis słuchawek brak w nim bardzo podstawowej informacji. Powodem, dla którego ludzie kupują słuchawki najczęściej jest chęć odcięcia siebie od domowników i domowników od siebie podczas np. grania.

    Sporą bolączką wszystkich bezprzewodowych słuchawek (ze względu wagę, która idzie zwykle w akumulatory) jest zawsze to samo - słabe lub zerowe wytłumienie muszli.

    Przykładowo - Creative Rage 3D Wireless to bezapelacyjnie najbardziej beznadziejne słuchawki pod tym względem. Zamiast zakładać je na głowę można siedzieć przy włączonych głośnikach. Jeśli żona/dziecko śpi niedaleko - słuchawki nie spełnią swojej funkcji, bo dźwięk "wylewa" się z nich na zewnątrz i to bardzo mocno.

    Pytanie do autora recenzji - jak wygląda kwestia tłumienia/izlacji muszli w opisywanych Corsairach?