1000 zł - tyle kosztuje naprawdę dobry smartfon
Smartfony

1000 zł - tyle kosztuje naprawdę dobry smartfon

z dnia
Dawid Kosiński | Redaktor serwisu benchmark.pl
43 komentarze Dyskutuj z nami

Szukasz smartfona, który poradzi sobie z praktycznie każdym zadaniem? Mam zatem naprawdę dobrą wiadomość: zapłacisz za niego zaledwie 1000 zł.

Ile powinien kosztować dobry smartfon? Jeszcze kilka lat temu udzielając odpowiedzi na to pytanie, celowałbym w próg cenowy wynoszący 2000 zł. Jednak od tego czasu technologia rozwinęła się i obecnie naprawdę dobry sprzęt można kupić za niemal dwukrotnie niższą kwotę.

Nie przepłacaj. Już nie warto.

Osoby śledzące rynek urządzeń mobilnych doskonale zdają sobie sprawę z tego, że jeszcze rok, może dwa lata temu, smartfony ze średniej półki cenowej znacznie odstawały od droższych urządzeń. Teraz rozwój mobilnego rynku zdecydowanie spowolnił. Widać to chociażby po zeszłorocznych sztandarowych modelach, które nie odstają tak bardzo od telefonów wydanych w ostatnich miesiącach.

Jeżeli ktoś rok temu wydał na smartfon 2000 zł, w tym roku prawdopodobnie nie zdecyduje się na ten sam ruch. Nie będzie to miało sensu, ponieważ tegoroczne i zeszłoroczne sprzęty są do siebie bardzo podobne pod praktycznie każdym względem. Przeciętny użytkownik nie odróżni Samsunga Galaxy S6 od Galaxy S7. Z kolei ten bardziej doświadczony będzie wiedział, że teoretycznie zupełnie różne LG G4 oraz G5 są wyposażone w ten sam moduł aparatu głównego. Obaj dojdą do wniosku, że niegdyś pożądany coroczny upgrade telefonu obecnie niekoniecznie jest dobrym pomysłem.

W przypadku tańszych sprzętów sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Zeszłoroczne urządzenia ze średniej półki cenowej miały sporo wad i dało się w nich naprawdę wiele poprawić. Widać to chociażby po bardzo popularnym modelu Huawei P8 Lite, który jeszcze rok temu był zdecydowanie najlepszym urządzeniem w swojej półce cenowej. Jednak mimo to miał kilka mankamentów, takich jak stosunkowo kiepski aparat, niska wydajność oraz nienajlepsza jakość wykonania.

Huawei P9 Lite

Mimo to ten kosztujący 1099 zł model sprzedał się fenomenalnie. Świetny stosunek ceny do jakości sprawił, że w poprzednim roku P8 Lite trafił do ponad 10 milionów użytkowników na całym świecie. Był to zdecydowanie najpopularniejszy telefon Huawei w historii. To właśnie dzięki niemu firma zdobyła w 2015 roku niemal 20 proc. udziałów i drugie miejsce w polskim rynku smartfonów. Można zatem pokusić się o stwierdzenie, że to średnia półka napędza cały mobilny rynek.

Huawei P8 Lite był sprzętem co najwyżej dobrym, który podobał się wyłącznie użytkownikom z niezbyt zasobnym portfelem. Ktoś, kto mógł sobie na to pozwolić, zawsze wybierał sztandarowy model, który cechował się zauważalnie lepszą jakością wykonania, wyższą wydajnością i lepszą jakością wykonywanych zdjęć. To wszystko było widać na pierwszy rzut oka. W tym roku różnice między średnią i wysoką półką nadal da się zauważyć, jednak nie są one tak wyraźne jak kiedyś.

Huawei P9 Lite

Idealnym tego przykładem jest następca wyżej opisanego sprzętu. Huawei P9 Lite tak naprawdę ma wszystko, czego potrzebuje przeciętny użytkownik. Ładny wyświetlacz o rozdzielczości Full HD, stosunkowo mocny procesor współpracujący z 2 GB RAM, czytnik linii papilarnych oraz aparat, który robi naprawdę ładne zdjęcia. Używałem tego sprzętu ponad miesiąc i wiecie co? Doszedłem do wniosku, że jest on dla mnie absolutnie wystarczający. Gdybym obecnie nie miał lepszego urządzenia, sam zakupiłbym właśnie Huawei P9 Lite kosztujący 1299 zł lub niemal bliźniaczy model Honor 7 Lite, którego cena jest jeszcze niższa i wynosi 1099 zł. Zrobiłbym to, bo nie potrafię wykorzystać pełni możliwości flagowego smartfonu i szanuję swoje pieniądze.

Oba wyżej wymienione urządzenia jeszcze kilka lat temu nie byłyby uważane za sprzęty ze średniej półki. Być może nie dorównują one sztandarowym sprzętom z tego roku, ale niektórym zeszłorocznym już tak. I to należy uznać za niezły wyczyn. Nigdy wcześniej nie można było nawet rozważać polecenia nowego modelu ze średniej półki zamiast wydanego rok wcześniej flagowca. Teraz można już poważnie się nad tym zastanowić i dojść do wniosku, że “taniej” właśnie przestało oznaczać “gorzej” lub chociaż “zauważalnie gorzej”. Przynajmniej w przypadku smartfonów droższych niż 1000 zł.

Komentarze

43
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Za połowę ceny można mieć Xiaomi, gdzie tu opłacalność tego huaweia?
    14
  • avatar
    Osobiście, nie mam parcia na NOWE telefony. Szukam okazji i kalkuluje co jest mi potrzebne. Kupiłem miesiąc temu S4 ze Snapdragon'em 800 2,4GHz (i9506) i szczerze nie potrzebuję nic więcej. Jest cholernie wydajnie, grafika Adreno 330, wgrałem CM13, a telefon kosztował 750 zł, gdzie przy sprzedaży poprzedniego modelu dopłaciłem 150 zł.

    Nigdy więcej nie kupię NOWEGO telefonu ze sklepu z podatkiem od nowości. To nie ma sensu - płacić za powietrze w sprzęcie, który normalnie jest wart może 500-700 zł.
    Dziękuję, postoję i popatrzę.
  • avatar
    jesli chodzi o wydajnosc, to poza bencmarkami/ grami 3d kilkuletnie smartfony spokojnie podolaja.
    jedyne co nowe flagowce oferuja to coraz lepsze mozliwosci foto/video, do ktorych tansze konsktrukcje nie maja startu. s7, g5 czy nowy ip naprawde masakruja budzetowce czy nawet flagowce 1-2 generacje do tylu.
    wiec jak ktos chce foto smartfona, to niestety sie wykosztuje.
  • avatar
    Zgadzam się z artykułem, bawiłem się w sklepie droższymi Androidami po 3 tysiące i Huaweiami za połowę ceny i nie widziałem żadnej przewagi tych pierwszych. Patrząc na jakość wykonania i design Huawei niszczył całą konkurencję. Jako system preferuję iOS, ale gdybym kupował Android nawet nie patrzyłbym na Samsungi czy Sony, tylko kupił "dobrego chińczyka".
  • avatar
    Jasne.dzis wyrzucam mojego huawei p8 lite bo jest stary robi paskudne zdjecia jest strasznie wolny nie parzy kawy.i lece do salonu po nowy telefon z nowym abonamentem starego oczywiscie płacił nie bede bo t mobile wcisło mi staroc.Ludzie ogarnijcie sie co za bzdury wypisujecie.tak samo zresztą jest z telewizorami.czeba stary wyj..ac bo so juz tv 4k,a przecietny kowalski i tak różnicy nie zauważy.postep technologiczny jest ok ale to co wyprawiaja wielkie korporacje to jest straszne.ale oni to robią tylko po to zeby kase od nas wyciągnąc co roku.
  • avatar
    Od ponad 2 lat używam Honor 6 i na tę chwilę nie widzę kompletnie żadnej podstawy, żeby go wymieniać. Chodzi płynnie, mocy nie brakuje. Ramu dużo. Bateria gorzej niż na początku ale 1 dzień używania wytrzyma. A kupiony za 1399zł.
  • avatar
    Najpierw należałoby zdefiniować słowo dobry, bo u każdej osoby to słowo ma inne znaczenie :)
  • avatar
    Akurat aparat w huawei p8 lite jest bardzo dobry. Ilość szczegółów jest naprawdę spora.
  • avatar
    A ja wciąż mam swojego Nexusa 5 po przejściach (kilka stłuczeń) i nie spieszy mi się do nowego telefonu? Dlaczego? Bo wciąż działa wystarczająco szybko i nic więcej mi nie potrzeba na obecną chwile.

    W moim skromnym mniemaniu płacenie więcej niż powiedzmy 1200 zł za smartfon to idiotyzm.
  • avatar
    To nie jest dobry smartfon, ponieważ ma system, który jest wadliwy "by design". Dobre smartfony nadal zaczynają się od około 2 tysięcy, np. iPhone SE.
  • avatar
    Nooo gimbaza po telefony marsz bo jak gimnazja zlikwidują to klientów samsungowi i spółce zabraknie. Kupujcie hu..weje to się dowartościujecie grając w GTA na nuuuudnych lekcjach.
  • avatar
    Reklama Huawei? ;-)
    No cóż, dla jednych przepłacaniem jest wydanie ponad 2k na telefon, a dla innych ponad 1k. Tak jak pisali poprzednicy - jeśli ktoś chce mieć naprawdę solidny telefon za niedużą kasę to pozostaje tylko zakup egzotycznego sprzętu. Te Huaweie nie są złe, ale szkoda by mi było wybulić ponad 1000 za telefon z hybrydowym dual SIM i tylko 16 GB pamięci wewnętrznej. Nie zamieniłby swojego Xiaomi Redmi 3 Pro (Snap 616, 3GB RAM, 32GB Flash, skaner linii papilarnych, akumulator 4000mAh, aluminiowa obudowa), który kosztował mnie 700 zł (teraz staniał) na żadnego P8 czy P9 Lite (nawet FullHD mi nie żal, bo na 5 calach HD sprawdza się świetnie).
  • avatar
    p8 lite kupilem, mimo ze moj portfel byl zasobny na tyle by miec kazdego flagowca, ale gdyby nie to ze mi sie z1 zepsolo to bym wgl nie zmienial telefonu. Nie przepadam za mowieniem, ze dana rzecz kupuja ludzie ktorzy nie maja kasy na drozsza, nie kazdemu przeszkadza troche slabszy sprzet.
    Jak dla mnie po xperiach z1 juz zaden smartfon nic nie zaoferowal (a na pewno nic co nie jest sztucznie kreowana potrzeba :P) co do samego p8lite czasem brakuje mu wydajnosci, innych wad nie widze.
  • avatar
    Czy może mi się wydaje, ale Huawei dołączył do grona producentów jak Samsung, LG, Apple itp, którzy nie wiedzą ile ma kosztować model sztandarowy. Miałem Ascend Mate 7 za ok 1,5k teraz gorsze są 2x droższe.
    -1
  • avatar
    chowajcie się z tymi smartfonami. Mam Nokia 3210 i biję na głowę wszystkie apple, samsung itd. I crysis idzie na tym na ultra.
    -3
  • avatar
    tak?
    1k?
    ok, poproszę 62-65mm szeroki model z dobrej jakości tworzywa (a nie beznadziejnego złomu i szkła), snapem serii 600 i windowsem w tej cenie
    a jak będzie jeszcze wyglądać bardziej jak 550 niż jak większość flagowców to w ogóle będzie cudownie
    -9
  • avatar
    A ja mam swojego Ku990i ma funkcjie których brak w nowych telefonach, np Wbijanie gwoździ albo rzucenie o ścianę z całej siły dla relaksu ( uwaga może uszkodzić ścianę ) a można go kupić zaledwie za 30-50 do 100złoty, aparat też ma dobry lepszy niż nie jedna dachówka do 1000zeta, koleżanka na studiach miała jakiś telefon za 800 zeta to nie mogła zrobić zdjęcia kartki A4 z dosyć grubym tekstem bo wszystko rozmazane :D żenada.
    Ma jedną wadę trochę słaby zasięg i czasem rwie dzwięk.
    -11
  • avatar
    Powiem szczerze, że najlepszymi telefonami obecnie do 1000 zł są stare flagowce, ze snapami 800-801. Wydajność rdzenia miażdży wszystkie cortexy A53, które są używane w tych P9 Lite, Galaxy A5 2016 itp. Niestety, że są to telefony z lat 2014-2015, nie posiadają czytnika linii papilarnych, coś kosztem czegoś. Według mnie szybki telefon bez czytnika, jest lepszy niż wolniejszy, lecz z czytnikiem. Nie jest to jakaś szczególnie wymagana funkcjonalność w takim budżecie.
    Ja osobiście posiadam Motorolę Moto X2, którą kupiłem 2 msc temu, nową, w cenie 960 zł. Posiada fajną specyfikację, to jest, wyżej wymienionego snapdragona 801, 2gb pamięci ram. i 16gb szybkiej pamięci wewnętrznej. Do tego w miarę dobry aparat, metalową ramkę dookoła ekranu i wyświetlacz amoled. Pomimo tego, że ma już 2 lata, dostała aktualizację do Androida 6.0. Może jeszcze jakimś cudem trafi na nią Android 7.0, średnio w to wierzę, no ale, nawet gdyby, to od czego jest forum xda... Jedynym minusem tego telefonu jest brak slotu na kartę sd i stosunkowo mała bateria, która starcza ledwo na dzień...
  • avatar
    Sam kupiłem Moto X Play, bo w cenie 1000 zł nie było nic co miałoby lepszy moduł fotograficzny. A i sam smartfon jest jak najbardziej OK. Działa płynnie, na gołym Andku.
  • avatar
    Jeszcze jedna rzecz warto brać pod uwagę, kraj który ma nas śledzić.;)
  • avatar
    Mam ogromną prośbę, może ktoś mi wskazać telefon z funkcją, jaką posiada SE K750i w zarządzaniu połączeniami: "tylko z listy". Wtedy odbiera tylko połączenia, które są na liście.Jest to trochę wiekowy telefon i na liście może być max. 10 numerów.
  • avatar
    Fajnie, że w ogóle są jakieś alternatywy dla szajsungów, lg, HTC i innych popularnych marek. Ja teraz przymierzam się do zmiany mojego Galaxy sIII i na pewno nie kupię S7. Zastanawiam się między Xiaomi MI5 High, a OnePlus 3, ale chyba wybiorę tego drugiego ze względu na Amoleda.
  • avatar
    Fascynująca historia z tymi aparatami. P8 Lite i P9 Lite wyposażono w identyczny sensor Sony Exmor RS IMX214. Można oczywiście usiłować tłumaczyć rzekomo diametralną różnicę w jakości zdjęć poprawionym oprogramowaniem. Niestety, jako użytkownik obu modeli nie mogę uwiarygodnić zawartej w artykule tezy.
  • avatar
    Przy zakupie kierowałem się opiniami i porównaniami zamieszczonymi w internecie. Wybór padł na alcatela idol 4, który ma lepsze parametry, lepiej się prezentuje i ma niesamowicie dobry dźwięk. O moim wyborze przesądziły też słuchawki jbl i gogle vr.