The Crew – niezłe wyścigi, w których zabrakło pazura

Ostatnia gra w zeszłorocznej ofercie Ubisoftu idealnie podsumowuje minione 12 miesięcy dla gatunku wyścigów na PC. Przeciętność pod każdym względem.

Forza Horizon 2 lite na PC

Test Drive Unlimited był pod wieloma względami swego rodzaju grą przełomową. Nic więc dziwnego, że Ubisoft przygarnął pod swoje skrzydła studio odpowiedzialne za tę produkcję i zlecił stworzenie jej współczesnego odpowiednika. No może nie tak do końca, wszak The Crew nie jest jedynie kalką tamtej serii, ale podobieństw jest tu naprawdę dużo. I choć nie wszystko się udało to trudno odmówić tytułowi sporej dawki grywalności. Pod warunkiem, że przymkniemy oko na wiele pomniejszych niedoskonałości. Do tych ostatnich z całą pewnością należy zaliczyć fabułę, która właściwie jest kopią tej z filmu „Fast & Furious”. Zemsta, skorumpowany glina, FBI - w skrócie pisząc wielki banał. Na całe szczęście jak już przebrniemy przez wątek fabularny gra nabiera kolorów i ukazuje wszystkie swoje atuty.

filmik

Zacznijmy jednak od początku – wcielamy się tu w postać Alexa Taylora, który został wrobiony w morderstwo swojego brata. Za ten czyn nasz bohater ładnych parę lat spędził w więzieniu. Dostaje jednak szansę od FBI, aby jako tajniak przeniknąć do gangu ulicznych kierowców (brzmi znajomo?), znaleźć dowody przeciwko skorumpowanemu policjantowi, a przy okazji dokonać zemsty na prawdziwym mordercy. Wszystko to oczywiście sprowadza się do wykonania konkretnych zadań, których jest całkiem spora ilość. Niestety są one dość mocno oskryptowane, przez co zabawa traci nieco na grywalności. Szczególnie irytująca jest sztuczna inteligencja naszych przeciwników. Wielokrotnie zdarzyła mi się sytuacja, że wyleciałem z trasy, wbiłem się niczym strzała w tarczę, w nadjeżdżający z naprzeciwka samochód, a następnie… wygrywałem wyścig. Bowiem komputer „doszedł do wniosku”, że przecież zasady fair play przede wszystkim, a więc zwyczajnie na mnie poczeka.

jazda przez miasto

Jeśli jednak przebrniemy przez miałki wątek fabularny to The Crew zaoferuje nam liczne większe i mniejsze smaczki, które sprawiają, że rozgrywka może się podobać. Zupełnie otwarty świat, a konkretniej całkiem nieźle odwzorowany teren USA uraczy nas bogactwem różnorakich widoków, miejscowości oraz wyścigów. Te ostatnie podzielone zostały na kilka standardowych kategorii, które porozrzucano po całej mapie. Mamy tutaj standardowe tryby rozgrywki takie jak wyścig, jazda na czas, ucieczkę przed policją czy omijanie słupków, ale obok nich zdarzają się i bardziej ciekawe pomysły typu taranowanie wrogiego auta. Do tego dochodzą jeszcze poboczne zadania - dla przykładu szukanie wraków unikalnych aut (a konkretniej części, aby później je poskładać w garażu do kupy), które stanowią ciekawe urozmaicenie zabawy. Nie jest to może nowe rozwiązanie, bo identyczne zastosowano w Test Drive Unlimited 2, ale nie zmienia to jednak faktu, że sprawdza się również znakomicie w przypadku The Crew.

Auto w garażu

Wrażenia z gry

Jak już wspomniałem początek rozgrywki jest nieco nużący, jeśli jednak przez niego przebrniemy to dalej jest już tylko lepiej. Całkowicie otwarty i zróżnicowany świat kryje w sobie wiele małych smaczków, które same w sobie mogą być motywacją do dalszej zabawy. Najwięcej frajdy dostarczyło mi tuningowanie posiadanych samochodów. Nie tyle samo zdobywanie kolejnych ulepszeń, co ich wizualna reprezentacja. Jest ich bowiem naprawdę wiele i umożliwiają prawie nieskończoną liczbę kombinacji. Należy jednak dodać, że pewne połączenia są chyba lekko przesadzone. Trudno inaczej nazwać możliwość przerobienia nowiusieńkiego Ferrari w… terenówkę. Warto wspomnieć, że autorzy zadbali w tym aspekcie o każdy szczegół. Dzięki czemu możemy dopasować do własnego gustu nawet takie detale jak np. kolor tapicerki.

Image

Sama rozgrywka wygląda dość standardowo – bierzemy udział w wybranych przez siebie zawodach. W zależności od tego, na którym miejscu się w nich uplasujemy otrzymuje określoną ilość doświadczenia i pieniędzy. Za te ostatnie nabywamy kolejne samochody oraz ulepszenia. Dość standardowo, ale dzięki różnorodności wyścigów oraz bogatemu asortymentowi dodatków, w które możemy wyposażyć nasze fury trudno tutaj narzekać na nudę. Szczególnie, że w praktycznie dowolnym momencie możemy się sprawdzić w wyścigach z innymi graczami. Trzeba przyznać, że „multi” w The Crew zostało całkiem solidnie zrealizowane. Teoretycznie jesteśmy cały czas w trybie zabawy wieloosobowej, ale autorzy gry niczego nam tutaj nie narzucają. Możemy bawić się samemu lub zaprosić do rozgrywki naszych znajomych. Prawie wszystkie misje / wyścigi zawierają dodatkowe bonusy jeśli wykonamy je w większym gronie. Ot taka mała zachęta do zabawy w większym gronie.

Image

Model jazdy w The Crew jest typowo zręcznościowy, stąd też nie jest to zdecydowanie tytuł dla fanów symulacji. Samochody, szczególnie na początku prowadzi się chaotycznie, bowiem ich sterowność przywodzi na myśl kierowanie wanną na kółkach. Rozgrywka jest bardzo dynamiczna i w pewnym sensie całkowicie beztroska, bo model kolizji jak i ogólnie system zniszczeń naszego samochodu jest bardzo tolerancyjny. Miłym dodatkiem, który wielu doceni jest widok zza kierownicy. Trzeba przyznać, że wygląda on całkiem nieźle, wręcz rewelacyjnie, jeśli porównamy go do tego, który występuję w konkurencyjnym Grid 2: Autosport. Warto również zwrócić uwagę, że świat gry jest naprawdę bogaty w detale. Co prawda widać tutaj pewne ograniczenia – pomimo mych usilnych starań nie udało mi się potrącić żadnego przechodnia (swoją drogą pamięta ktoś jeszcze taki tytuł jak Carmageddon? ;-) ), a wszelkie elementy krajobrazu, szczególnie te na drugim planie wyglądają strasznie ubogo, to w ogólnym rozrachunku trudno odmówić autorom rozmachu. Podstawą rozgrywki w The Crew jest niczym nieskrępowana zabawa i trzeba powiedzieć, że ten element twórcom gry zdecydowanie się udał.

Image

Sterowniki, system operacyjny:

  • Windows 7 64-bit
  • AMD Catalyst 14.12
  • GeForce Game Ready 347.09 WHQL

Metodologia testowa:

Podobnie jak w przypadku wielu innych gier przeznaczonych stricte do zabawy online znalezienie sensownego i powtarzalnego miejsca testowego jest prawie niemożliwe. The Crew oferuje w zasadzie tylko jeden niezmienny etap, które teoretycznie nadaje się do wykonania pomiarów testowych – jazda próbna. Niestety, w tym przypadku mamy do dyspozycji jedynie, krótką trasę pozbawioną jakichkolwiek samochodów, ludzi czy innych elementów interaktywnych, których w trakcie normalnej zabawy nie brakuje. Ma to oczywiście swoje przełożenie na uzyskane wyniki, które wedle moich obserwacji są zawyżone o około 20% (minimalna ilość kl/s). Dlatego zdecydowałem się na wykonanie pomiarów wydajności w jednym z początkowych wyścigów, gdzie wpływ elementów losowych jest relatywnie mały. Standardowo każdy test powtarzałem pięciokrotnie, wyniki skrajne odrzucałem, a z pozostałych wyciągałem średnią. Warto również wspomnieć, że gra posiada limit wyświetlanych klatek na sekundę ustalony na poziomie 60 (ewentualnie 30, jeśli tak ustawimy w opcjach). Margines błędu pomiarowego wynosi 1 kl/s.

Image
Ustawienia Ultra
Image
Ustawienia Wysokie

Analiza wydajności

Jak widać na wykresach The Crew ma bardzo umiarkowane wymagania sprzętowe. Moim zdaniem adekwatne do tego, co sobą prezentuje pod względem wizualnym. Największym obciążeniem jest tutaj w zasadzie wygładzanie krawędzi MSAA x 4. Niestety z nieznanych przyczyn autorzy gry nie przewidzieli niższej opcji (x2) dla tej techniki. Nie zmienia to jednak faktu, że topowe konstrukcje bez problemu zapewniają średnio około 60 kl/s. W przypadku kart ze średniego segmentu sytuacja wygląda bardzo podobnie. Wystarczy wyłączyć wspomniane MSAA lub zastąpić je inną, mniej wymagającą techniką wygładzania krawędzi (FXAA). Ustawienia detali graficznych na poziom wysoki powoduje, że nawet najsłabsze testowane karty były wstanie zapewnić blisko 60 kl/s.

Image

Podobnie sytuacja wygląda w przypadku wymagań względem procesora. Gra wykorzystuje jedynie dwa rdzenie i nawet na układach z rodziny i3 czy nawet Pentium działa całkiem dobrze. Taka sama historia dotyczy ilości pamięci RAM potrzebnej do spokojnej zabawy. W zupełności wystarczą 4 GB. Ogólnie trudno mieć jakieś większe zastrzeżenia do The Crew, jeśli chodzi o optymalizację. Wynika to oczywiście z dość przeciętnej oprawy wizualnej produkcji. Nie licząc niezłej gry światłami w zasadzie nie ma tutaj niczego co by jakoś szczególnie wpadło w oko. No może licząc beznadziejnych tekstur i modeli otoczenia na dalszym planie. Na koniec warto odnotować, że posiadacze kart z rodziny GeForce mogą skorzystać z pełnego HBAO, które nie jest dostępne dla właścicieli kart AMD.

Porównanie ustawień graficznych

Image

Ustawienia ultra

Image

Ustawienia wysokie

Image

Ustawienia średnie

Image

Ustawienia niskie

Image

Ustawienia ultra

Image
Ustawienia wysokie
Image

Ustawienia średnie

Image
Ustawienia niskie

Podsumowanie

Image

Z technicznego punktu widzenia The Crew jest produkcją pełną skrajności. Z jednej strony mamy niezłe oświetlenie, przyzwoite modele samochodów, a z drugiej wręcz koszmarne tekstury otoczenia na dalszym planie. Dodatkowo wszelkie budynki i inne konstrukcje występujące w grze nie grzeszą szczegółową siatką ani ilością polygonów. Muzyka przygrywająca w tle jest całkiem przyjemna, wpada w ucho i nie irytuje nawet przy dłuższej zabawie. Efekty dźwiękowe nie wyróżniają się niczym szczególnym, powiedziałbym nawet, że odgłosy silników poszczególnych samochodów są do siebie zadziwiająco podobne. Jeśli chodzi o optymalizację The Crew to jest przyzwoicie. Większość kart graficznych ze średniego segmentu zapewni 50 – 60 kl/s. Dopiero włączenie wygładzania krawędzi MSAA x4 powoduje wyraźny spadek ilości wyświetlanych kl/s. W tym przypadku jedynie topowe konstrukcje pokroju GeForce GTX 970 / Radeon 290X zapewnią odpowiednią płynność animacji.

Podobnie jak w przypadku oceny technicznej strony gry tak i w kwestii grywalności można mówić o wielu skrajnościach, które tutaj występują. Z jednej strony mamy dodaną nieco na siłę fabułę, bardzo słaby model jazdy i kolizji, a z drugiej całkiem szerokie spektrum dostępnych w grze wyścigów, otwarty świat i nieźle pomyślany tryb wieloosobowy. Nic tutaj szczególnie nie zachwyca, ale też nie przeszkadza w zabawie. Można powiedzieć, że balans został idealnie wyważony pomiędzy zaletami, a wadami tej produkcji. Przy The Crew z pewnością można spędzić wiele godzin dobrej zabawy, ale brakuje tutaj czegoś, co by powodowało, że trudno jest odejść od komputera. Fani typowo zręcznościowych wyścigów będą umiarkowanie zadowoleni, wszyscy inni mogą sobie ten tytuł odpuścić.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ