Ponad miliard „twarzy” na największej grupowej fotce świata - odnajdź siebie i znajomych.

The Faces of Facebook to aplikacja webowa, która wyświetla, jako mozaikę chronologicznie ułożonych obrazków, awatary użytkowników Facebooka.

Karol Żebruń
Image

Czy zastanawialiście się, jakim numerkiem mógł obdarzyć was w swoich zakamarkach baz danych Facebook? Albo prościej, kto tuż przed nami lub po nas zarejestrował się na tym globalnym serwisie? Odpowiedź na te pytania jest prosta. Wystarczy skorzystać z projektu The Faces of Facebook, który jako zbiorowy obraz wyświetla awatary prawie wszystkich użytkowników Facebooka. Prawie, gdyż pomija osoby blokujące dostęp do osobistych informacji ze strony zewnętrznych wyszukiwarek.

Grupowe zdjęcie w pełnej okazałości nie wygląda efektownie i nie jest grupową fotografią w klasycznym tego słowa znaczeniu. Przypomina maksymalnie zaszumione zdjęcie z aparatu, na którym już nic nie widać. Jednakże te kolorowe piksele to odwzorowanie grup użytkowników. Gdy je powiększymy, klikając gdziekolwiek na stronie, ujrzymy, co kryje się pod tymi kwadratami. To awatary użytkowników Facebooka ułożone w porządku chronologicznym.

Dokładne przejrzenie ponad 1,2 miliarda awatarów zajęłoby nam masę czasu. Dlatego, by uatrakcyjnić oglądanie tego grupowego ujęcia, freelancerka Natalia Rojas, autorka tej aplikacji sieciowej wzbogaciła ją o funkcję wyszukiwania naszej twarzy i twarzy znajomych.

Image
Image

By odnaleźć się w gąszczu kolorowych pikseli, musimy zalogować się do Facebooka. Odpowiedni link znajdziemy w prawym górnym narożniku witryny. Po chwili kolorowa zbieranina pokryje się białymi kropkami. To są nasi znajomi. Teraz wystarczy najechać na daną kropkę, którą otoczy biały okrąg, by po chwili do danego numeru przyporządkowane zostało imię i nazwisko użytkownika. Możemy także kliknąć tę kropkę, a wtedy zobaczymy na powiększeniu awatary osób rejestrujących się w serwisie w podobnym co my czasie.

Image

By projekt The Faces of Facebook mógł zostać zrealizowany oprócz zdjęć wszystkich twarzy (w praktyce niekoniecznie pokazujących twarze) konieczne było trochę zabawy w HTML5, JavaScript, CSS, PHP z pomocą bazy MySQL i Facebookowego API oraz pochodnych technologii jQuery, EaselJS. Autorka zapewnia, że wykorzystane zostały jedynie upublicznione dane, a awatary takimi są, i nie są one wykorzystywane do żadnych innych celów.

Źródło: The Faces of Facebok

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY