Przygotowanie The Last of Us na PS4 to "piekło"

Prace nie należą tutaj do szczególnie dużych przyjemności.

Mateusz Tomczak
The Last of Us gra PS4

Myślicie, że po stworzeniu świetnej gry na jedną platformę można później szybko i bezboleśnie przygotować wersję na inne urządzenie? Raczej nie, o czym przekonują nas teraz przedstawiciele Naughty Dog.

Na tapecie znalazło się naturalnie The Last of Us, a więc jedna z najlepszych produkcji zeszłego roku i jedna z najlepszych jakie pojawiły się w całej historii konsoli PlayStation 3. Plotki o tym, że gra trafi również na PlayStation 4 pojawiały się od bardzo dawna, aż wreszcie w poprzednim miesiącu The Last of Us: Remastered zapowiedziano oficjalnie.

Prace nad tą produkcją nie należą jednak do szczególnie dużych przyjemności. Neil Druckmann, dyrektor kreatywny Naughty Dog, wyjawił w ostatnim wywiadzie, iż nie spodziewał się, że będzie to łatwe zadanie. Okazało się ono jednak na tyle ciężkie, że określone zostało mianem "piekła".

"Spodziewaliśmy się, że będzie to piekło i to właśnie było piekło. Nasi inżynierowie są jednymi z najlepszych w branży, ale grę zoptymalizowali na PS3. Została zoptymalizowana na poziomie binarnym, ale po przeniesieniu tych rzeczy musisz wrócić na wyższy poziom, upewnić się, że wszystkie systemy są w stanie nienaruszonym i dopiero zoptymalizować grę ponownie. Nie potrafię opisać, jak trudne to zadanie."

Na szczęście prace idą podobno dość dobrym tempem i wydaje się, że premiera gry nie jest zagrożona drastycznym przesunięciem w przyszłość. Przypomnijmy, że ma ona pojawić się latem, chociaż dokładnego terminu jeszcze nie ujawniono.

Źródło: polygon

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ