Czego by o The Sims nie mówić, to jedna z najoryginalniejszych i najcieplej przyjmowanych przez graczy serii. Najnowsza, czwarta już odsłona zapowiada się naprawdę nieźle – simowie mają być teraz bardziej „ludzcy”, a ich osobowość odgrywać ważną rolę; kreatory natomiast – postaci i domów – mają dawać znacznie więcej możliwości. Niestety w gąszczu pozytywnych wiadomości pojawiła się także informacja, że w „czwórce” zabraknie basenów oraz małych dzieci. Dlaczego studio Maxis zdecydowało się na taki ruch?
Zacznijmy od tego, że w przeciwieństwie do poprzedniczki, w The Sims 4 ominięty zostanie etap dzieciństwa – noworodek z czasem stanie się od razu nastolatkiem. To rozwiązanie wielu osobom nie przypadnie pewnie do gustu, ale twórcy tłumaczą, że musieli pójść na pewne kompromisy. W rezultacie, aby móc maksymalnie „uczłowieczyć” nasze wirtualne postaci, trzeba było zrezygnować z niektórych funkcji. – „Skoncentrowaliśmy się na rozwiązaniach sprawiających, że simowie ożywają – mają sensowne emocje, bardziej realistycznie się poruszają i zachowują”.
W The Sims 4 zabraknie także – po raz pierwszy – basenów. Podobnie jak w przypadku dzieci, twórcy mówią, że jest to swego rodzaju kompromis, dzięki któremu tryb budowania domów mógł zostać znacząco rozwinięty. Nie bez znaczenia jest jednak pewnie fakt, że z basenami wiąże się jedna z największych, a niekoniecznie dobrze odbieranych w środowisku przeciwników brutalności w grach, tradycji serii – wpuszczania simów do wody i usuwania drabinki. – „Zamiast na baseny postawiliśmy na rozwój kluczowych funkcji w trybie budowy: projektowanie pokój po pokoju, niestandardowe kształty i przedmioty oraz zwiększenie interaktywności”.
„Nasza wizja The Sims 4 to nowe doświadczenie, które sprawia, że simowie przeżywają swoje życie głębiej i w bardziej osobisty sposób – poprzez emocje, cechy osobowości i zachowania. Aby to zrobić musieliśmy mocno odświeżyć nasze technologie. I kiedy usiedliśmy nad projektem i spojrzeliśmy na to wszystko, co chcieliśmy zrobić, stwierdziliśmy, że musimy pójść na pewne kompromisy. Wiedzieliśmy, że zawiedzie to niektórych fanów, dlatego też był to twardy orzech do zgryzienia. Wierzcie mi jednak, że urzeczywistnienie naszej wizji wymagało skupienia. Skupienia się na zrewolucjonizowaniu samych simów” – napisała Rachel Franklin na blogu EA.
Oficjalna premiera gry The Sims 4 planowana jest na 4 września bieżącego roku. Kolejne miesiące, a nawet lata upłyną pewnie pod znakiem licznych rozszerzeń do tej produkcji. Podczas jednego z ostatnich wywiadów firma EA przyznała, że niewykluczone jest rozwiązanie, że zarówno baseny, jak i maluchy zostaną dodane w jednym z takich rozszerzeń. Póki co jednak musimy skoncentrować się na samych, wyjątkowo ponoć sprytnych teraz simach. Poniżej możecie zobaczyć najnowszy zwiastun gry poświęcony właśnie temu elementowi:
Źródło: CVG