Już najnowsza część przygód pięknej pani archeolog nie będzie składała się z kilkunastu różnych etapów połączonych ekranem wczytywania. Tym razem gra ma się zmienić - na kształt serii Grand Theft Auto. Dysponujemy wielkim, otwartym światem i w ramach swobodnego poruszania się po nim, realizujemy kolejne zadania. Tak przynajmniej donoszą "anonimowi informatorzy" czasopisma PC Gamer.
Dzikie ulice miast zastąpi jednak wyspa. Pozostaje mieć nadzieję, że zalesiona i pełna potężnych artefaktów - zgodnie z tradycją serii. Póki co o dokładniejszej lokalizacji wiadomo jednak tylko tyle, że akcja nowego Tomb Raidera będzie się rozgrywała gdzieś w Japonii. Przestrzeń będzie bardziej otwarta, zaś rozgrywka nastawiona na eksplorację świata. Chciałoby się powiedzieć: nareszcie! Ileż można skakać ze schodka na schodek i z uporem maniaka spadać w tą samą przepaść?
Prawdopodobnie jednak charakterystycznych elementów nie zabraknie - co najwyżej zostaną oddalone na dalszy plan. Nie zabraknie też pięknej Lary Croft, oczywiście "przyprawionej" kolejnymi polygonami, które swego czasu oczarowały sporą część graczy.
A tymczasem już za tydzień do sklepów trafia Lara Croft and the Guardian of Light (fot. powyżej) czyli inna odskocznia od podstawowej konwencji Tomb Raidera. Tym razem nasza bohaterka wystąpi w nieco oldskulowym, platformówkowym projekcie.
Źródło: Playback