Czy każdy topowy fotosmartfon powinien być wodoodporny? - opinia i sonda

Wodoodporność obudowy smartfona to fajna rzecz, szczególnie gdy fotografujemy. Bo wiele najciekawszych przygód trafia się nam właśnie nad wodą.

Image
Karol Żebruń

Policzmy ile topowych aktualnie fotosmartfonów jest wodoodpornych. Jeden, powiedzmy dwa. I na tym kończą się nasze pomysły. Myślimy oczywiście o Sony Xperii X Performance, a także o Samsungu Galaxy S7 (ewentualnie jego wariantach). Bo są owszem i inne wodoodporne i wzmacniane smartfony, ale ich raczej do kategorii topowych foto-flagowców nie zaliczymy.

A szkoda, bo wodoodporność powinna moim zdaniem być cechą każdego fotosmartfona z górnej półki. Powód jest prosty, po prostu zbyt wiele fajnych rzeczy przydarza się nam nad wodą lub w miejscach gdzie o zamoczenie smartfona nietrudno.

Image

Czasem wodoodporność kłóci się z ideą, która przyświeca konstrukcji. Świetnym przykładem jest LG G5. Smartfon modułowy, w którym trzeba byłoby zadbać albo o wodoodporność komory w której umieszczamy akumulator, albo wodoodporność uszczelki na styku części wymiennej z obudową smartfona.

Szkoda bo ultraszeroki kąt LG G5 świetnie sprawdza się w trakcie rejsu żaglówką, rowerem wodnym czy podczas kąpieli. Zbliżając smartfon do lustra wody uzyskamy wiele fajnych ujęć. Co prawda nie oznacza to od razu zamoczenia, ale wystarczy chwila nieuwagi i na przykład walka z morskimi falami może skończyć się nieciekawie.

Fajnie byłoby mieć taki szeroki kąt jak w LG G5 i wodoodporną obudowę

Wymienność akumulatora w LG G5, a zresztą w każdym innym smartfonie, to duże utrudnienie dla konstruktorów, którzy mieliby uczynić dane urządzenie wodoodpornym. Dlatego Samsung Galaxy S7 / S7 Edge czy Sony Xperia X Performance to smartfony z akumulatorem zamocowanym na stałe i obudową uniemożliwiającą dostęp do wnętrza urządzenia.

Istnieją sposoby by uczynić smartfon wodoszczelnym. Najprostsze to pokrowce zabezpieczające smartfon, trudniejsze to specjalne spraye, na przykład produkowane przez HzO, które czynią powierzchnię smartfona i elementów wewnętrznych nieprzenikliwymi dla wody. Nie każdy jednak zdecyduje się na takie rozwiązanie, a pokrowiec kłóci się z kolei z mobilnością.

Dlatego kupując topowy fotosmartfon, nieraz za worek pieniędzy, chciałbym by był on wodoodporny już po wyjęciu z pudełka.

A może za wiele wymagam i wystarczyłaby odporność na zachlapanie jaką mają na przykład Motorole G4 i G4 Plus. Ciekawe jakie jest wasze zdanie? Czy wodoodporność powinna być cechą tylko niektórych smartfonów, tych topowych, a może prawie każdego modelu? Czy wodoodporny smartfon powinien być droższy od regularnego modelu, a jeśli tak to o ile?

Źródło: Inf. własna

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY